fot. Mikołaj Olszewski

W sobotni wieczór o godzinie 18:00 Zagłębie Lubin prowadzone przez trenera Piotra Stokowca zmierzy się w walce o ligowe punkty z Lechem Poznań. Po 4. kolejkach oba zespoły są w różnych miejscach – Zagłębie wygrało trzy mecze i jeden zremisowało, „Kolejorz” zaś zgubił kilka punktów w lidze, odpadł z Ligi Europy oraz rozgrywek Pucharu Polski.

Słabszą formę Lecha można usprawiedliwić rewolucją kadrową, jaką przeszedł przed rozpoczęciem sezonu. Licząc piłkarzy włączonych do kadry z grup młodzieżowych oraz tych powracających z wypożyczeń, Lech do rozgrywek przystąpił z… 11 nowymi zawodnikami. Bardzo szybko w nowym zespole odnaleźli się Christian Gytkjaer oraz Emir Dilaver. Pozostali gracze, jak m.in. znany w Lubinie Denis Rakels, muszą jak na razie zadowolić się grą w mniejszym wymiarze czasowym.

Oba zespoły w środku tygodnia mierzyły się w 1/16 finału Pucharu Polski. Jak wiemy, Zagłębie wygrało z Jagiellonią Białystok 2:1 i awansowało do 1/8 finału, gdzie spotka się z Cracovią.

Poznański Lech grał w Szczecinie z Pogonią, której uległ 0:3. Podrażnieni porażką w Lubinie „Portowcy” kontrolowali mecz i tylko punktowali bezradnego „Kolejorza”.

Szkoleniowiec poznańskiego zespołu Nenad Bjelica nie będzie mógł skorzystać z dwóch piłkarzy. Kontuzję nadal leczy kreatywny pomocnik Darko Jevtić, a zawieszenie odpokutowuje Abdul Aziz Tetteh.

„Miedziowi” z Lechem zagrają bez kontuzjowanych od dłuższego czasu Sebastiana Madery, Sebastiana Boneckiego i Patryka Muchy. Niewykluczone, że w kadrze na mecz z zespołem Nenada Bjelicy nie znajdą się Sasa Balić i Martin Nespor, którzy ostatnio z przyczyn zdrowotnych schodzili z boiska przed końcem meczu.

Lech Poznań jest podrażniony swoimi ostatnimi potknięciami i na pewno będzie chciał się zrehabilitować przed własnymi kibicami. Klucz do wywiezienia korzystnego rezultatu z Poznania, to po prostu się nie przestraszyć i nie stracić szybko bramki. Choć nie jesteśmy faworytem, Zagłębie stać na to, by zdobyć trzy punkty.

Tylko zwycięstwo!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

5 KOMENTARZE

  1. Ten mecz zweryfikuje naszą siłę moim zdaniem. To pierwszy trudny przeciwnik, wcześniej to rywale byli tacy sobie. Teraz ogólnie czeka nas tzw „hattrick” bo Lech, skisła i Legła łatwo nie oddadzą punktów

  2. 0:0 do przerwy, 0:1 po końcowym gwizdku.
    W Poznaniu jest kocioł. Trener skonfliktowany z kibicami, piłkarze i zarząd też mają go dość. To będzie najprawdopodobniej ostatni mecz Nenada Bjelicy w Poznaniu, a piłkarze mu w tym pomogą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ