fot. Mikołaj Olszewski

W piątkowy wieczór o godzinie 18:00 Zagłębie Lubin meczem z Wisłą Płock zainauguruje 8. serię gier w LOTTO Ekstraklasie. ”Miedziowi”, którzy są podrażnieni porażką 1:2 z Legią Warszawa będą chcieli pokazać drzemiący w nich potencjał i zwyciężyć z będącymi w dołku „Nafciarzami”.

24. mecz pomiędzy Zagłębiem Lubin a Wisłą Płock zapowiada się bardzo emocjonująco. Oba zespoły przegrały w ostatniej kolejce i będą zdeterminowane, by już w kolejnym meczu wygrać. Jak dla telewizji klubowej zapewniają II trener Łukasz Smolarów i wychowanek Arkadiusz Woźniak, nasza drużyna solidnie przepracowała przerwę na mecze reprezentacji.

Niewykluczone, że dojdzie do kilku zmian w składzie Zagłębia w porównaniu do meczu z warszawską Legią. Filip Jagiełło zagrał w spotkaniu reprezentacji młodzieżowej i w klubie zjawił się dopiero w czwartek. Przerwa reprezentacyjna to odpowiedni czas na dojście do dyspozycji dla zawodników, którzy wcześniej zmagali się z urazami lub dołączyli do klubu pod koniec okna transferowego. Niewykluczone więc, że Filipa Jagiełłę zastąpi Adam Matuszczyk, a do formacji ataku wskoczy Patryk Tuszyński.

Do Wisły Płock w ostatnich dniach dołączyło dwóch nowych zawodników – Semir Stilic i Alan Uryga, którzy mają doświadczenie w grze na boiskach ekstraklasy. Jeśli będą w dobrej dyspozycji fizycznej, powinni być do dyspozycji Jerzego Brzęczka. Ciężko jednak spodziewać się ich w pierwszym składzie.

We wrześniu ubiegłego roku przegraliśmy z Wisłą 1:2, od tego spotkania zaczęły się problemy Zagłębia z ładną i skuteczną grą. Liczymy zatem, że dziś „Miedziowi” zrewanżują się za ubiegłoroczną porażkę i umocnią swoją pozycję w czubie ligi.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

12 KOMENTARZE

  1. kijuu: Chyba każdy widział tylko nie trener – nie wiem czy Starzyński nie ma immunitetu 🙂

    Ogólnie najgorzej dzisiaj trener – bo zmiany to dokonywał jakby nie widział co grają i w jakiej formie są zawodnicy. Świerczok nie powinien zejść a wpuszczenie za Woźniaka Matuszczyka przy stanie 2:2 to jakiś dramat – gość bez formy ogrania i pewności siebie nawet nie zauważyłem , że wszedł (nie licząc walki o piłkę w której po wślizgu żółta kartka jak nic). Środek pola dramatycznie słabo Starzyński/Kubicki. Nie chce mi się wierzyć że Starzyński taki technik – najlepszy gość jeśli chodzi o wyszkolenie i nie potrafi trafić w bramkę w chyba 5 sytuacjach w których ma mnóstwo miejsca nie jest atakowany a do bramki ma jakieś 16/17 metrów – dogrania jego to również dzisiaj były słabe.

    Podsumowując 3 punkty pewne oddaliśmy jak frajerzy to nie powinno się zdarzyć bo Wisła grała słabo (my nie lepiej).

  2. Zaczęliśmy grać w „dziadka” zamiast w piłkę……..i nie dowieźliśmy wyniku……..a swoją drogą uważam że sędzia wydrukował ten mecz

    • Fakt a poza tym jak byśmy wykorzystali wszystkie 100 w pierwszej połowie powinno być 4-0 w drugiej chyba 1 niewykorzystana 5-0 i wtedy te 2 stracone nie robią nam krzywdy a tak kiszka ale nic walczymy dalej 🙂

    • Możesz rozwinąć temat sędziego, bo nie mam pojęcia o czym piszesz? Karny ewidentny, pozwolił grać w piłkę i oszczędził Balića, bo powinienem skończyć mecz z czerwkiem za dwie żółte. Problemem nie był sędzia tylko po raz kolejny bardzo słaby mecz Kubickiego, a Woźniaka to wolę przemilczeć. Tak ja wyleczył się Stokowiec z Tosika, tak mam nadzieję, że się wyleczy z Wąskiego.

  3. Wozniak , Kubicki dno dna.Oni nie powinni grac w extraklasie max 3 liga a Kubicki po Zaglebiu to skonczy w Wisle Pulawy jak dobrze pojdzie.
    Poza tym Stokowiec nie ma za grosz pomyslu na Zaglebie wiecej przypadku na boisku niz przemyslanych I wpracowanych akcji…po 3 latach dalej nie wiem jaki mamy styl…wyglada na to ,ze pila ma isc do Starzynskiego a on cos wymysli albo do boku I wrzutka do nikogo.Tyle w temacie.

  4. Kubicki fakt słaby mecz, no dziś wyszliśmy ultraofensywnie, to wręcz było 3-4-3, i taka prawda że po 1 połówce powinien zejść jeden napastnik, za gracza o bardziej defensywnym usposobieniu. Drugiego gola to stwierdzę że Furman pomylił wrzesień ze świętami Bożego Narodzenia. Na plus napastnicy-choć można dopieprzyć się że Świerczok czasami nie trafiał setek to jednak gola trafił, Pawłowski też pokazuje że powinien grać w pierwszej 11, Wąski….tu sam nie wiem właściwie. Karny mimo wszystko…no szarpnął tego Gruzina, sytuacja niejednoznaczna i ciężko było ocenić…chyba może się wybronić…no wypuszczenie 2-0 się zdarzać nie powinno, coś nieszczęśliwy ten Płock dla nas jest. Zaryzykuję stwierdzenie że sam Brzęczek wstawiając na kierownicę Dźwigałę(będącym albo „szóstką” lub STOPEREM(!) przerżnął im 1 połowę. Podejrzewam że zupełnie inaczej toczyłby sie mecz gdyby Gruzin grał od początku. Troche głupia strata prowadzenia, ale taka piłka jest, skisła też przerzyna właśnie z Arką meczyk, dlatego sądzę że za tydzień też będziemy mieli trudne zadanie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ