fot. Mikołaj Olszewski

W pierwszym meczu na wiosnę Zagłębie Lubin uległo na własnym boisku Legii Warszawa 2:3. Dwie bramki dla naszego zespołu zdobył debiutant Jakub Mareš.

9 lutego 2018, 20:30 – Lubin (Stadion Zagłębia)

Zagłębie Lubin 2:3 Legia Warszawa

bramki: Jakub Mareš 46, 90 (k) – Jarosław Niezgoda 16, 67, Miroslav Radović 90 (k)

Zagłębie: 29. Piotr Leciejewski – 44. Alan Czerwiński, 2. Bartosz Kopacz, 33. Guldan, 3. Saša Balić – 19. Filip Jagiełło, 25. Adam Matuszczyk, 20. Jarosław Kubicki(76, 16. Paweł Żyra), 14. Łukasz Janoszka (46, 7. Krzysztof Janus) – 26. Jakub Mareš, 11. Bartłomiej Pawłowski (68, 77. Łukasz Moneta).

Legia: 1. Arkadiusz Malarz – 55. Artur Jędrzejczyk, 44. William Rémy, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hloušek – 31. Krzysztof Mączyński, 6. Chris Philipps, 7. Domagoj Antolić – 53. Sebastian Szymański (46, 9. Eduardo), 11. Jarosław Niezgoda (86, 32. Miroslav Radović), 22. Kasper Hämäläinen (90, 18. Michał Kucharczyk).

żółte kartki: Balić, Janus, Guldan, Leciejewski – Malarz, Hloušek, Antolić.

sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
widzów: 9655.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

52 KOMENTARZE

  1. Witam
    takiego prezentu jaki zagłębie we wczorajszym meczu dostało to skandal żeby nie utrzymać remisu do końca meczu gdzie raptem zostało 2-3 min Co do gry zawodników to powiedzmy sobie ze paru panom podziękować trzeba za grę w zagłębiu Janoszka Janus itp co do gry czy poza gra lewym skrzydłem nie umie zagłębie grac prawym skrzydłem nie umie wykonywać przerzutów w szerz boiska po przekątnej na prawa stronę czerwiński to się wczoraj wynudził na prawym skrzydle panie trenerze czy nie widzi pan ze drużynie jak się odetnie skrzydła to środkiem wo-gule nie umią rozgrywać piłki możne pod tym kontem trenować z zawodnikami ten wariant zero jakiej kol-wiek wczoraj bylo gry kombinowanej znaczy się zero jakiś piłek z pominięciem pomocy tak żeby wyjść przed szereg legi zero jakiejś gry kombinowanej

  2. „Prawo Ekstraklasy”
    Gdzie legła nie może tam sędzia pomoże.
    „Drugie Prawo Ekstraklasy”
    Gdy mecz na styku damy ległej karnego po cichu.

  3. Bardzo slaby mecz w naszym wykonaniu. To ze udalo sie jakos trzymac wynik to glownie zasluga Maresa.
    Nie stwarzamy sytuacji bo nasza linia pomocy jest malo kreatywna. Ale czego tu sie spodziewac jak na kierownicy jest Jagiello.
    Najslabszy nasz zawodnik: Guldan. Niestety.
    Inni nie byli lepsi – Kubicki musi przemyslec swa postawe i przestac w koncu grac na libi. Janoszka nigdy do moich ulubiencow nie nalezal. Janus kompletnie nic nie wniosl do gry po wejsciu na boisku.
    Osobny akapit w kwestii bramkarza – jesli to byl nalepszy bramkarz ligi norweskiej to nie chce widziec najgorszego.

    Legia z taka gra jest glownym kandydatem na majstra.

  4. Cóż mam powiedzieć – porażki z Legią zawsze najbardziej bolą. Szczególnie, gdy kibice z Warszawy są wielce skrzywdzeni przez sędziego. Przy tylu sędziowskich aferach z ostatnich lat siedzą cicho, ale jak ktoś w kontrowersyjnej sytuacji zagwiżdże przeciwko Legii to już wszyscy chcą ją skrzywdzić, po prostu bez komentarza. Przy takim zachowaniu nawet nie mam jak wykazać odrobiny empatii względem Szymańskiego.

    Żal, że inauguracja akurat z tak silnym rywalem. Żal Hładuna, który teraz sztucznie wyhamuje, a miałby potencjał na co najmniej takiego Wojtka Pawłowskiego za czasów Lechii. Skoro był najlepszym bramkarzem zgrupowania, był w gazie, to gdyby dostał szansę, myślę że by ją wykorzystał w stu procentach. No ale przeciwko Legii mógłby nie dać rady, a jakby teraz dostał szansę to już mu by się tak dobrze nie wiodło. Powtórzę – szkoda że pierwszy mecz akurat z Legią.

      • Nigdy nie rozumiałem podniecenia jakie dało się zauważyć po przyjściu Leciejewskiego. Facet nie przyszedł z Niemiec, Włoch czy Rosji ale z Norwegii. Już samo to wystawia mu niezbyt uroczą laurkę.
        Rozumiem, że mógł mieć ręce jak z waty bo pierwszy oficjalny mecz, że Legia, że początek sezonu, ale ten facet ma braki w postaci inicjowania akcji. Jego marne wyrzuty i wykopy powinny stanowić firm instruktażowy pt „Jak nie powinien grać bramkarz”
        Facet krzyczy tylko po stracie bramki, a zapomina języka w czasie ustawiania zawodników do krycia przy rzucie rożnym. Uważnie spoglądałem na niego i kompletnie nie dało się zauważyć drygowania obroną. Dla mnie różnica między Leciejewskim a Polackiem jest taka sama jak miedzy Saharą o Oazą. Jeszcze nam się czkawką odbije jego sprowadzenie.

  5. Cieszę się jedynie z postawy Maresa. Jedyny pozytyw wczorajszego meczu.

    Leciejewski …? Trzy bramki jego. Nie ważne czy był czy nie bylo karnego. W takich momentach nie gra się na granicy faulu. Poza tym widać było jego niepokój brak pewności siebie. Miał być „mistrzem” „pewniakiem” a zawalił wczorajszy mecz po całości. Zgadzam się z opinią „szkoda, że pierwszy mecz z 7egią” ale o tym wiadomo było od ponad pół roku… Jeśli Leciejewski potrzebuje wiecej czasu na aklimatyzację i NIE był najlepszy na zgrupowaniu to niech zacznie z ławki. Nabierze pokory i powalczy o 1. A tak…. pokazano układy układziki, dobry bramkarz (Chładun) dostał jasny sygnał, że nie wystarczy być najlepszym. Trzeba też kosztować. O grze pozostałych nie chce mi się pisać. Czerwiński i Kopacz i Mares na plus jak dla mnie. Reszta…..

  6. To dopiero pierwszy mecz nie ma co od razu wyskakiwać, ale ten Mares wygląda na kozaka. Co do ostatniej bramki strata Czerwińskiego była kluczowa, mógł wybijać do przodu, a próbował rozgrywać piłkę w ostatniej akcji, ale do niego nie ma co mieć pretensji bo znów przez cały mecz był aktywny i zapieprzał. Brak skrzydłowych to największy problem, z aktualnymi będzie źle. Ogólnie… no szkoda w hooy. A co do Leciejewskiego i pisania że trzy bramki jego to piszą ludzie którzy oglądną 1 mecz w tygodniu i są wielkimi znawcami, patrzcie od tego się ten wszystkie akcje przy stratach bramek zaczynały. 1 bramka fatalne krycie, 2 bramka Guldan opuścił to samo Matuszczyk, i trzecia bramka błąd Czerwińskiego to była pewnie ostatnia akcja i po jego wybiciu skończył by mecz, Leciejewski też mógł się lepiej zachować ale poszedł na dzika i nie zdążył wyhamować Guldan też nie pomógł bo szybkością to on już odstaje za mocno.

    • Praktycznie zgadzam się w stu procentach. Moim zdaniem Leciej zawalił karnego, pewnie myślał że Eduardo go przelobował i jeżeli go puści to dobije do pustaka, dlatego wyciągnął ręce żeby go zatrzymać. Po prostu był pewny że jak go puści to bramka na pewno padnie, a karny to jednak loteria.

  7. jak to pisaliście, że mamy w końcu bramkarza „przekozaka” spoko może się jeszcze rozkręci ale gdyby Eduardo go przelobował nawet to po co go kładł na glebę? dwie wcześniejsze bramki to wina pilnujących…

  8. Nie ma co się przejmować, za tydzień jedziemy do Płocka i pokazujemy siły. Ja widzę potencjał w tym zespole na miarę pierwszej trójki.

  9. Ja sie zapytam trenera Lewandowskiego CO ROBIŁ NA BOISKU jANUS ?? Jeśli miał być wzmocnieniem Legii to byl . Po takim występie to nawet Cement Raciborowice zrezygnuje z jego zakupu. Oglądnijcie drugą połowę co ten facet wyprawiał. Graliśmy w 10 przeciwko 12. Na pozytyw jednak Jagiełło,Czerwiński oczywiście Mares,ale jeden samotny z przodu dużo nie zdziała. Nie mieliśmy atutów w ofensywie. Nie krytykujcie tak Lecieja-szmat nie wpuścił,pierwsza bramka sam nie wiem czy powinien się pchać w taki tłok,druga bramka,Szczęsny też by tego nie złapał,młody miał tyle miejsca do przymierzenia bo nasi defensorzy zapadli w letarg i mógł zapytac sie w który róg przywalić,i weszło. Tu wina Guli i Matuszczyka. No właśnie-Guldan,od 1,5 roku piszę że trzeba szukać za niego następcy bo błędy w kryciu to jego znak firmowy to dochodzi teraz juz problem z motoryką-wiek robi swoje. Prawie 4 miliony euro zysku i wydane 200 tyś na Maresa. Nie mówie żeby szastac kasą ale potrzeba solidnego partnera dla Kopacza i zapłaciś te 200-300 tyś za stopera !! Balić, do produ grał poprawnie,ale tylko poprawnie,ale w obronie gubił,zresztą Czeriński podobnie ale Czerwo ma świetne predyspozycje na skrzydłowego,może to było by jego miejsce? Kubicki,powinien na ławie przemyśleć swoją karierę,dać szansę Boneckiemu. Matuszczyk- ta runda rozstrzygnie czy jest wart zaufania bo 2 bramka jest na spólkę jego-puścił Niezgodę przed p.karnym jak junior,a przeciez reprezentantem był. Pawłowski,znów zakręcony jak Vlasko,mało produktywny,potrafi minąć obrońcę ale później brak koncepcy zrobienia z tego pożytku. to jego stary grzech !Mając takie atuty powinien robić różnicę z przodu. Brakuje Starego i jego dokładnych dograń. Mares za dużo sił traci na walke z obrońcami po piłkę. Kiedy ma juz ja przy nodze to nie ma komu odegrać. Musi byc ktoś bliżej Maresa- i to jest największy pozytyw naszej drużyny. Czyli nowy człowiek,nie wiem czy zastąpi Świerczoka ale jak będzie grał tak jak wczoraj to będzie dobrze. Obrona mocno do poprawki – w sparingach nie strzelono nam tyle goli co Legła . Kiedy wraca Dziwniel-ktos wie? Największy babol trenera- wpuszczenie dywersanta Janusa na boisko. Tyle moich przemyśleń

  10. Po pierwsze ,zmiana w bramce i odsuniecie Polacka ,ktory nie raz nam mecz wybronil nie pokazuje z dobrej strony naszego trenera. Tak sie poprostu nie robi ,jeszcze zatesknimy za Polackiem. zaczyna mi to przypominac rywalizacje w stylu Stokowca, znow zaczynaja sie uklady..Co dalej na boisku robi Kubicki to tego nie wie nikt….Wrocil Nespor i nawet w sparingach nie pogral,do tego podczas przerwy nie wykrystalizowala sie pierwsza 11 ,nie zagralismy chodz by 3 sparingow w optymalnym skladzie. Na konferencjach prasowych znow zaczyna sie gadka na temat materialow do analizy…Legia ktora byla zlepkiem nowych pilkarzy przyjechala po swoje i tyle…Jedynym plusem moze byc to ze mentalnie sie nie poddawalismy ,mimo ze 2 razy przegrywalismy to dazylismy to strzelenia bramki, chodz dziura w srodku jak byla tak byla,nic sie nie poprawilo w tej kwestji..pierwsza bramka 3 naszych obroncow przy Niezgodzie i chlop nam strzela bramke, 2 to cos w stylu treningu strzeleckiego ,prosze ominac 4 paliki i oddac strzal na bramke, 3 bramka to dziadek Eduardo wyprzedza naszego bramkarza ktory byl spozniony a ten mu jeszcze chce kosci polamac …..chyba dalej jeszcze mysli ze jest wikingiem ,do tego jeszcze sie usmiecha przed kamerami….oj potrzeba nam glebszych zmian, bo kuwidolek ma sie dalej dobrze….

  11. Głowy do góry.Przestańcie płakać będzie dobrze 🙂 Janoszka już chyba swój limit szans wyczerpał podobnie jak Janus.A Kubicki z tą podwyżka niech się uspokoji bo gra najwyżej przeciętnie.Mało kreatywności z przodu Mares osamotniony ale będziemy z niego mieli dużo pociechy.Trzeba walczyć w każdym meczu do końca.Szkoda tylko że na następnym meczu frekwencja będzie o połowę niższa…

  12. Swoją drogą już po pierwszym meczu widać, że nie każdy nabytek z za granicy to musi być szrot. Pierwszy mecz Maresa i od razu widać było że chłop nie jest z przypadku, a wcale nie kosztował dużo patrząc na to że klub zgarnął w tym okienku 4 mln euro. Okienko otwarte do końca lutego dawać jeszcze jakieś wzmocnienia, skrzydłowy bardzo potrzebny.

  13. Pewnie „koledzy” Kubickiego piszą o tym jak on gra i obiektywnie nie oceniają. Grał dobrze wiele przechwytów i wiele walki. Uważam że lepiej niż Jagiełło który miał bardzo dużo strat. Jeśli chodzi o Boneckiego którego ciągle chcecie za Kubickiego i nawet na ławę się nie łapie. Nawet na sparingach nic nie pokazał. Może rzeczywiście Kubicki powinien już odejsc z klubu bo przy tak złośliwych kibicach sam bym nie chciał grać.

  14. IMO mecz był na remis nikt w nim nie przeważał. Widać jak na dłoni że to dopiero pierwszy mecz po przerwie, ponieważ każda bramka była wynikiem jakiegoś błędu lub przypadku.
    1 bramka – Guldan i Kubicki przysnęli i Niezgoda to wykorzystał.
    2 – nieporozumienie Malarza i Pazdana skrzętnie wykorzystał Mares.
    3 – Zarówno Guldan jak i Matuszczyk powinni skasować Niezgode, jednak nikt nie spodziewał się że odda aż tak precyzyjny strzał, dlatego nie ryzykowali faulu w takiej strefie.
    4 – zagranie ręką przypadek, ale karny się należał.
    5 – fatalna strata Czerwińskiego, błąd Lecieja, karny i gol.
    Malo tego sytuacja której niestety nie wykorzystał Jagiełło, była wynikiem idiotycznego przerzutu Eduardo.
    Dodatkowo:
    – Kubicki nie faulował Szymańskiego
    – Obydwa karne się należały
    – Sędzia rozegrał słabe zawody
    – Gula nie był najgorszy gorsi byli Janoszka, Janus, Balic

    Reasumując to dopiero początek więc nie ma co wyciągać pochopnych wniosków. Przegraliśmy głównie przez mniej doświadczony środek pola (Kubicki, Jagiełło, Matuszczyk vs Maczynski, Antolić, Philips) oraz stare skrzydło Janoszka vs Szymański (Hamalainen i Pawłowski grali bliżej środka niz na skrzydle).

  15. Od trzech lat powtarzałem : dajcie sobie spokój z tym Leciejewskim bo dupy nie urywa . Nie mówię że to zły bramkarz ale napewno nie na tyle dobry żeby wojować o niego tyle lat jak by był co najmniej na poziomie Fabiańskiego . Osobiście wolę rozgarniętego Polačka z babolem co 3-4 mecz niż nieobliczalnego Lecieja . A mając w pamięci mecze Martina to śmiem twierdzić że przy pierwszym golu też by nic nie zrobił ale drugiego by wyciągnoł a przy trzecim by nie faulował . I to by wystarczyło . Co oczywiście nie usprawiedliwia fatalnej oceny dla całej defenzywy w tym meczu .

  16. Leciejewski popełnił jeden błąd (mam na myśli bezsensowne powalenie Eduardo) i od razu byście go wywalili najchętniej… Jeżeli ktoś uważa, że zawalił pierwszą czy może drugą bramkę, to twierdzę, że nie zna się zbytnio na piłce nożnej. Był to nasz pierwszy mecz w tym roku, a komentarze wyglądają tak, jakbyśmy mieli zlecieć zaraz z ligi czy nie dostać się znowu do 8. Graliśmy z drużyną, która wzmocniła się cholernie i kolejny rok z rzędu będzie biła się o mistrza, może go znowu zdobędzie.
    Bardzo mnie dziwi wasze czepianie się Janusa. Moim zdaniem gościu zrobił bardzo duży postęp względem poprzedniej rundy, a wczoraj wniósł sporo ożywienia. Dziwię się też, że nikt nie napisze choć słówka o Żyrze – moim zdaniem znacząco usprawnił wczoraj naszą grę i z Wisłą Płock też musi zagrać z 30 minut, jak nie więcej. Oprócz pierwszych 20 minut nasza gra była naprawdę fajna, a o braku zdobyczy punktowej zaważyły indywidualne błędy, które są możliwe do wyeliminowania.
    Mares w połączeniu ze Starzyńskim, Pawłowskim i włączającymi się Czerwińskim czy Saszą może dać nam jeszcze wiele radości. Wczoraj prócz 2-3 sytuacji nie miał za bardzo życia przy Pazdanie i Remym, ale walki nie można mu odmówić. No i super się zachował przy brameczce, ma to coś.
    Głowa do góry, nie będzie tak źle 🙂

  17. A co miał niby zrobić bramkarz stać na lini i zapytac eduardo w który róg bramki chciałby sobie strzelić. A 2 bramka to polacek by wyciagnął tak samo jak ty i reszta

  18. Panowie nie krytykujcie Leciejewskiego – nie miał szans przy bramkach. Bramki dla Legii szczególnie druga i trzecia to mega błędy w obronie – nawet juniorów się uczy że nie wolno stracić piłki na 30 metrze od własnej bramki. Słabo wypadli Janoszka i Janus . Legia była jak najbardziej do ogrania ale jak się wychodzi przestraszonym na mecz to samemu prosi się o stratę bramki. Pierwsze 5 minut to Zagłębie nie mogło Legii odebrać piłki. Z Wisłą Płock ( oglądając ich mecz z Górnikiem) będzie bardzo ciężko.

    • Niekoniecznie . To jest nasza ekstraklasa . Oni podjarani wygraną z Górnikiem , nasi wkur**eni bo głupiej porażce i może być zupełnie na odwrót . Pamiętasz co u nas się wydarzyło po heroicznej walce liderem z Zabrza ? Przyjechał cieniutki Piast i . . . 😡 .

    • Jak by to spotkalo Polacka to pewnie polowa ludzi by krzyczala ze slaby ale jak Lecieewski zawalil to ze obrona..poprostu powinien bronic Polacek do momentu az forma jego byla by zla i wtedy Leciejewski powinien dostac szanse ,pewnych rzeczy sie nie robi w stosunku do ludzi ktorzy sa oddani klubowi i zawsze grali najlepiej jak potrafili a Martin taki byl ,moze nie zawsze mu wszystko wychodzilo ale serce zawsze zostawial na boisku…

        • Z czym się ośmieszył ? Napisał samą prawdę. Przychodzi gwiazdor z Norwegii, dostaje pierwszy plac za darmo i na dzień dobry zawala nam ważny mecz, który pokazuje drużynie w jakim jest miejscu i formie. Morale upada. W dodatku rywal znany i wymagający, dużo publiki i przez głupotę 0 punktów. W sparingach też sporo wpuścił. Tak się nie robi. Martin może i dał ciała np. w Niecieczy, ale tam był przynajmniej punkt.

          • pelna zgoda, w zasadzie nie wiem za co Leciej dostal pierwszy plac, w sparingach 3 mecze, 1 cały i 2 połówki – 180 minut – 6 wpuszczonych goli, średnio 3 na mecz, 3 – wczoraj, fakty nie kłamią, to byl liczbowo najslabszy bramkarz w sparingach

        • Kolego Kiwka zamiast krytykowac moje komentarze uzyj argumentow ,ktore udowodnia ,ze to co napisalem bylo nie na miejscu. Pozdrawiam.

  19. Co po niektórzy już układów szukają…a tak każdy narzekał na Rudego, może jeszcze zbierajcie kase by wrócił za M.L? Mniej ironicznie, nie taki zły mecz w naszym wykonaniu. Niestety Legia sięgnęła do kieszeni po całkiem niezłych piłkarzy a akurat mecz z nimi wypadł nam pierwszy…nie zmiania to faktu że punkt nam się należał, przynajmniej w mej opinii. Środek pola-za co Kubicki chce podwyżkę? Albo może inaczej-za co Piekarski chce załatwić podwyżkę Kubickiemu? Środek pola był niewidoczny, inaczej się miała sprawa na skrzydłach. Czerwiński zagrał dobrze, ale niestety obciąża go jeden babol-to on(jeśli nie on, to poprawcie mnie) wybijał przy stanie 2:2 piłkę która tak beznadziejnie spadła…z Maresa będzie pożytek, z Lecieja oby też…szkoda że nie wpadło na 2:1 bo był fajny fragment gdy stołeczni nie ogarniali nic ani nikogo, ale futbol jest grą błędów. Szkoda że na mecz z nami nie wykartkował się Hlousek, bo Czerwiński by zajechał im lewą stronę. Liczyłem się z tą porażką że może być, bardziej zmartwiło mnie że Płock tak wypunktował Górnika(byłoby 4-0, ale bramkarz został chyba wzięty z berlińskiej czy hamburskiej dyskoteki…) w sobotę do boju, ta runda się nie kończy, ta runda się dopiero zaczyna!

  20. Opadły emocje…kilka myśli i spostrzeżeń po meczu, który nie musiał się skończyć wtopą, co najgorsze legła była dziś do pojechania ale na pewno nie z czterema-pięcioma przyzwoitymi grajkami, z takim nastawieniem i zaangażowaniem niektórych nie mamy czego szukać w pierwszej „8”, za wcześnie na zbyt daleko idące oceny, zobaczymy po kolejnych meczach
    TAKTYKA: niby miało to być 1-4-2-3-1 ale w praktyce przy małej mobilności wyszedł jakiś „potworek”, gra bojaźliwa, z kompleksami, a to tylko legła i to poskładana w miesiąc
    NAD BOISKIEM UNOSIŁ SIĘ DUCH STOKOWCA (w doborze pierwszej 11 na placu-granie za nazwisko, brak taktyki, -dalej dziura w środku pola), nic nie gramy do straconej bramki, potem chaotyczne próby zrobienia czegoś, kontrola ległej, bramka WZL w sumie z niczego, klika zrywów, bramka dla ległej, chaos, prezent od imbecyla Pazdana i popis naszych geniuszy w finale
    BRAMKA: 1 i 3 bramka na konto Leciejewskiego (przy udziale kolegów), przy drugiej też lekko spóźniony-ale tu pewnie wpadłoby 90% bramkarzom w eklape, co smutne-Leciej miał być lekarstwem na słabą grę na przedpolu Polacka,nie wyglądało to dobrze, chyba że to efekt pracy Genialnego Koszarskiego, obyśmy jeszcze nie zatęsknili za Martinem, gdzie jest Hładun-najlepsze staty w sparingach,
    Bardzo dobry bramkarz to taki co wyciągnie coś ponad standard, da coś ekstra (jak Malarz przy strzale Jagiełły), 1 bramka-wygląda na totalne niezgranie z obroną, gol wpadł z 3 metra, gol z wrzutki w 5-tce zawsze obciąża bramkarza, jakby ryknal MOJA i wyszedł a obrońcy zrobili miejsce zostaje w 5-ce sam na sam z Niezgodą i nie ma opcji na gola, 3 bramka-polecam uważnie patrzeć na końcówkę akcji, dobrze że wyszedł, ale gdyby wpadli na siebie nic by nie było, a nasz geniusz obala rękami cienkiego jak barszcz Eduardo na oczach sędziego (99% sędziów gwiżdże karnego) i jeszcze te jego irytujace teksty w stylu „walimy kazdego”-wejdz do bramy i wyciagnij pare setek to „bedziesz walił każdego”
    OBRONA: w zasadzie nikt poza Czerwińskim nie zagrał dobrze (jego ocenę obniża idiotyczne zagranie w końcówce i współudział przy 3 golu), Guldan i Kopacz-bardzo słabo, błedy w ustawieniu, przy wyprowadzeniu, (Guldan już szybszy nie będzie-w Płocku szansa zobaczyć jak będzie bez niego) ja bym zaryzykował z Szotą i Kopaczem-na szybka petrę płock przyda się trochę motoryki, obrońcy zawalili wszystkie bramki: pierwsza-towarzystwo wyglądało jakby grali ze sobą 1 raz, 4 zawodników WZL+Leciej, 1y Niezgoda-w powtórce wygląda że nikt go nie kryje, co tam robi Jagiełlo?, on ma ze swoimi cm i bez wyskoku walczyć w polu karnym, druga- o slalomie NIezgody między tyczkami już napisało kilka osób, na koniec o Baliciu-powiedzmy że przyzwoitym, dajcie mu jakąś melise, facet w 15 minucie ma na koncie 2 ostre faule (obydwa debilne), żółtą i cały mecz przed sobą, walczył ale to taki jeździec bez głowy
    POMOC-środek pola-DEFENSYWNI-dramatycznie słabo, w zasadzie mają współudział przy każdej bramce-przy pierwszej Kubicki miał obstawiać słupek, po co szedł do przodu, jakby stał tam gdzie ma stać bramki nie ma, zobaczcie jeszcze sytuacje z koncowki jak latwo mija go Maczynski, co się z Nim dzieje, unika gry, nie walczy może zaszkodziły mu te negocjacje o kontrakt, w tej formie głęboko na ławkę dla przemyśleń, przy drugiej obydwaj, chociaż Matuszczyk bardziej pomógł Niezgodzie, przy trzeciej oni maja trzymac pile w ostatnich minutach,najlepszy z nich Jagiełlo -w sumie na plus, trzymał piłkę, grał do przodu, szkoda że za bardzo nie miał z kim, poza Pawłowskim i Maresem, Żyra miał to uporządkować, ale też straty, legła go fizycznie zajechała, szkoda ze na ostatnie 15-20 minut nie wszedł Starzyński, brakowało jego podań, spokoju, utrzymania piły; SKRZYDŁA-jedyny co coś zrobił to Pawłowski (asysta, kilka szarpnięć, szkoda że zdjęty przed czasem), o Janoszce i Janusie-szkoda słów, w następnym meczu ławka lub trybuny, niech graja mlodzi, Moneta-jedno szarpnięcie, za mało by coś więcej napisać
    legła grała pierwszy raz w takim ustawieniu, a wygladali jakby grali dlugo, nasi graja ze soba dlugo a kilku podan do przodu nie umieli wymienic – to mnie uderzylo
    ATAK – Mares – to inny napadzior niż Swierczok, ale ma instynkt do goli, mial 1i1/4 sytuacji a wyczarowal dwa gole, na dluzsza mete musi mieć podania ze skrzydeł lub środka, to nie typ Świerczoak, ze kiwnie i sam zrobi okazję, ale to PAN PIŁKARZ, szkoda że nie miał mocniejszego wsparcia, to on nas trzymał w wyniku
    TRENER: taktycznie Mariusz Lewandowski to taki drugi Stokowiec, tylko głupot na konferencji nie opowiada, to on odpowiada za słabe skrzydła i dziurę w środku pola, jeżeli mieliśmy wyjsc na ległę z mocą i ich przycisnac nic z tego, budzilismy sie po straconych golach, na jego plus to ze wracalismy do meczu, zareagowal w szatni, ale po takiej slabej 1 polowie, sztuk abyloby zagrac gorzej, zmiany – nie powaliły-za slabego Janoszke jescze slabszy Janus, zdjal jedynego kreatywnego skrzydlowego, dobrze ze zauwazyl zenujaco slabego Kubickiego, MOTORYCZNIE było dobrze, wreszcie dobra praca trenera od przygotowania fizycznego na razie jeszcze kredyt zaufania, ale jakies jego pieczęci na zespole nie widzę (jak na przyklad chorwatów na leglej i paprykarzach), końcówki poprzedniego sezonu nie oceniam, bo wtedy Świerczok walił do bramy wszystko co miał, to on nam robił punkty,

    Tyle na razie-oby za tydzień było lepiej-uszy do gory i WZL po 3 punkty

  21. Że co jaki prawidłowy dla legły obejrzyj sobie powtórki najpierw piłkę zagrał cham z ległej a później na niego wpadł leciej ludzie mam tego dość trzeba o tym mowic głośno legła ma mieć mistrza i sędziowie pomagają

    • Jestem od zawsze kibicem WZL, Sedziowie pomagaja i dlaczego w doliczonym czasie VAR daje Nam karnego
      Obydwa karne były – Karpioch napij sie wody, włącz powtórkę i zobacz co robi Leciej po zderzeniu z Eduardo, obala go dwiema rekami na ziemię, daj jakis argument pilkarski ze karnego nie bylo a snuj, spiskowych teorii
      Czasem widzialem faule przy linii bocznej juz po wybiciu pilki przez pierwszego zawodnika a drugi wjezdza mu w nogi po wybiciu, jest faul i kartka juz po kopnieciu pilki, faul byl a ze w polu karnym to karny proste

      • Ty się napij cham z legły najpierw zagrywa piłkę ona nawet nie leci w światło bramki i nie miał szans nawet jej dogonić i teraz ja mam pytanie do Ciebie a jak by padł gol w tej sytuacji to co w tedy

        • Jestem z Lubina i od zawsze kibicuje WZL, ale nie przeszkadza mi to obiektywnie ocenić sytuację, Odpowiedź na twoje pytanie jest prosta Gol zaliczony-przywilej korzyści, słyszałeś kiedyś o czymś takim:-)
          Przepisy gry w piłkę nożną:
          Uprawnienia i obowiązki Sędziego (…) „Sędzia nie przerywa gry, gdy drużyna, przeciwko której popełniono przewinienie, odniesie korzyść z takiego rozstrzygnięcia i ukarze pierwotne przewinienie, jeżeli przewidywana korzyść nie rozwinie się w tym czasie ” Pozdrawiam

  22. Przyklad Kubickiego pokazuje jak bardzo nasz klub dziala po amatorsku / na wariackich papierach.

    Kibicki gra slabo nie od dzis . Mimo to wybiega dalej w postawowym skladzie. Niedawno pojawil sie artykul ze wspomniany Kubicki odejdzie za darmo – bo chce podwyzki za przedluzenie kontraktu a klub nie bardzo chce sie na to zgodzic bo i za co skoro nie zasluzyl.

    Nie zasluzyl na podwyzke bo gra od dawna piach / notoryczny jednostajny zjazd z formy – co jednak nie przeszkadza mu w bardzo czestym wybieganiu w wyjsciowej jedynastce….. Gdzie tu sens – gdzie logika?
    Jak ktos by tu chcial wtracic ze wybiega bo nie ma wartosciowych zmiennikow / a kto ma wybiegac jak nie on …. To dodam ze pieniadze zarobione z transferow Jacha i Swierczoka powinny byc wykorzystane na wzocnienie najslabszych pozycji w klubie – Nie rozumiem dlaczego mamy grac na sile z takimi zapchajdziurami ktorzy sa bo sa i nie daja zadnej wartosci dodatniej. —————> Matuszczyk – Kubicki – Janoszka – 1 sie nie sprawdzil 2 pozostalych pilkarski szrot.

  23. Dobra – koniec dyskusji, daj argumenty pilkarskie i z przepisow a nie snuj teorie spiskowe
    a karny dla WZL to nie w druga stronę – reka Pazdana – w tej sytuacji tez WZL nie mialo szans na gola, sytuacja nie byla na pierwszy rzut oka, bez powtorek ewidentna, ale po to jest VAR i powtorki zeby cofnac sytuację i odgwizdac oczywistego karnego
    Rozumiem twoj zal, sam jestem wkur..ony, ale bramke zawalili Leciejewski, Czerwinski i Guldan

  24. Zastanawia mnie dlaczego tak Zagłębie Lubin walczyło aby pozyskać Leciejewskiego. Jest to naprawdę słaby bramkarz 1. Bardzo słaba gra nogą nie może kopnąć do połowy boiska – Polaczek ręką dalej wyrzuca piłkę 2. Słaby na przedpolu nie wychodzi do dośrodkowań, mija się z piłką. 3. Słaby fizycznie 4. Niski, słaby refleks, mały zasięg ramion 4. Wiekowy ponad 30 lat. Bramkarz musi w meczu wybronić jakąś super sytuację.

  25. szkoda remisu, bo był na wyciągnięcie ręki, nie jesteśmy niedoświadczoną drużyną żeby popełniać takie babole ale cóż,
    za tydzień Płock, i po meczu będzie już można zakładać o co będziemy grać w tym sezonie

  26. Kurde, jak nigdy, idealnie podszedł mi pod naszą obecną sytuację cytat z jednej z polskich komedii: Kibic Zagłębia cały czas żyje w krainie pt. „pewnego dnia będę” – błąd, my nigdy nie będziemy. Nie mamy jaj. Dlaczego tak? Ano, dlatego, że mamy piękną wizję – akademia, stawianie na młodzież, wychowanków, rozwój bazy. Wszystko brzmi super, na papierze zwłaszcza. Jakie są tego efekty? Jeżeli na dzień dzisiejszy można mówić o gotowych produktach akademii, to są nimi najbardziej Kubicki i Jagiełło. Woźniak to jeszcze trochę nie to pokolenie, ale Kubicki i Jagiełło przeszli już przez akademię tyle ile mogli. I co wychodzi w praniu? Dwóch naszych utalentowanych wychowanków ma poprowadzić zespół z najbardziej przereklamowanym, przepłaconym Mistrzem Polski od wielu lat. Drużyną, która przeszła zimą małą rewolucję – zasilona została zgrają obieżyświatów, piłkarskich emerytów, którzy zostali wypluci przez jakąkolwiek poważną piłkę nożną. Drużyną niezgraną, o niewypracowanych schematach, przed tygodniem skompromitowaną przez Vitorię Pilzno w meczu towarzyskim. I z jakim nastawieniem wychodzą na ten mecz Jagiełło i Kubicki? Trzy pampersy na dupie, a i tak widać z wierzchu, że się posrali. W środku pola gra z nimi Matuszczyk. Matuszczyk, który poważnie myślał przed tym sezonem, że powrót do Zagłębia i regularna, dobra gra w ekstraklasie może pozwolić mu na powrót do Reprezentacji Polski (z takim pomysłem tu przyjeżdżał, pewne info) i tenże Matuszczyk dostaje w prezencie na dobry początek drużynę, której środkiem pola steruje najsłabszy zawodnik Reprezentacji Polski jakiego można sobie wyobrazić – scenariusz idealny. Kasujemy środek pola, Matuszczyk robi mecz z 90% celnością podań, 5-7 odbiorami, wygrywamy 2:0 i wiadomo na kogo selekcjoner powinien patrzeć przy zbieraniu kadry na Mistrzostwa. Niestety pan Matuszczyk również wychodzi zesrany. Można by tak wymienić śmiało całą jedenastkę i może w jednym, może dwóch przypadkach przypisanie takiego nastawienia byłoby nadużyciem. Natomiast fakty są takie – cały ten nasz projekt pięknej akademii, zespołu opartego, na wychowankach na razie brutalnie weryfikuje drużyna emerytów + dwóch juniorów, z których jeden jeszcze do niedawna był w Legii niechciany i został podstawowym napastnikiem tylko z braku alternatyw. Ale przecież nic się nie stało. Przecież to jest Legia. Bardzo mocny, ciężki przeciwnik. Lider. Tylko jakoś każdy kto tego nie wie, a patrzy jedynie na boisko, to goli ją jak ostatnich frajerów.

    A my – mamy teraz Wisłę Płock, Arkę – pewnie wpadną ze 4 punkty. W końcu od dobrych kilku lat wymieniamy się z nimi zwycięstwami, tak, żeby każdy sobie na spokojnie żył. Tylko chwilę później do Lubina przyjedzie Lechia. I zgadnijcie kto wtedy jak zwykle wyjdzie z kupą w majtkach?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here