fot. Mikołaj Olszewski

Ekstraklasa nabiera tempa. Ledwo opadły emocje związane z 24. kolejką, a już we wtorek i środę zostanie rozegrana kolejna seria gier. Najciekawszy mecz z naszej perspektywy odbędzie się w Nowym Sączu Niecieczy. Zagłębie Lubin zmierzy się z czerwoną latarnią ligi – Sandecją Nowy Sącz.

Ale czy mecz dojdzie do skutku?

No własnie i tutaj mamy pierwszy poważny znak zapytania. Czy to spotkanie w ogóle dojdzie do skutku? Jak wszyscy doskonale wiemy, przez Polskę przechodzi teraz fala potężnych mrozów. Mecz ma zacząć się o godzinie 20:30. O ile wierzyć prognozom pogody, w tym czasie termometry mają wskazywać -12 stopni Celsjusza, a temperatura odczuwalna może wynosić nawet -20 stopni. Nie są to wymarzone warunki do gry w piłkę, a tym bardziej do oglądania piłki z wysokości trybun. Przed samą rozgrzewką delegat podejmie decyzję czy spotkanie dojdzie do skutku, czy zostanie przełożone na inny termin. Na ten moment, przy tym spotkaniu należy postawić znak zapytania.

Jak nie z Sandecją, to z kim?

„Miedziowi” niezbyt dobrze rozpoczęli ten rok kalendarzowy. W trzech meczach udało się zdobyć zaledwie jeden punkt, za piątkowy remis z Arką Gdynia. Co prawda mecz z „Arkowcami” Zagłębie miało pod kontrolą, stworzyło sobie więcej dogodnych sytuacji, lecz zawiodła skuteczność. Sandecja wydaje się być w trudniejszym położeniu. W trzech tegorocznych meczach „Sączersi” także zdobyli jedno oczko. Zremisowali w „meczu u siebie” z Koroną Kielce 3:3. Pozostałe dwa spotkania przegrali (1:4 w Szczecinie z Pogonią oraz ostatnio 0:1 w derbach z Termaliką). Te wyniki sprawiły, że po 24. kolejkach ekipa z Nowego Sącza zamyka tabelę i wydaje się być głównym kandydatem do spadku. Zatem, jeżeli mamy się przełamać, to właśnie w meczu z Sandecją.

Co z tymi skrzydłowymi?

W kadrze Zagłębia naliczyliśmy siedmiu skrzydłowych. Mimo to, w ostatnim meczu z Arką Gdynia na skrzydle wybiegł Filip Starzyński. O ile jesteśmy w stanie zrozumieć, że „Figo” schodząc do środka boiska otwierał tzw. korytarz Alanowi Czerwińskiemu, o tyle nie potrafimy wytłumaczyć co się dzieje z zawodnikami nominalnie występującymi na skrzydłach. Najwięcej czasu na boisku spędza Bartłomiej Pawłowski. Ostatnie dwa mecze w jego wykonaniu, to jakaś totalna abstrakcja, czy jakby to powiedział Nenad Bjelica – „skandaloza”. Mecz z Arką Gdynia, to raptem jedno sensowne i udane zagranie przez 66 minut spędzonych na boisku. Wydaje nam się, że ostatnio kompletnie zawodni proces decyzyjny u tego zawodnika.

Skoro zatem Pawłowski wygrywa rywalizację z pozostałymi skrzydłowymi, to w jakiej formie muszą być pozostali? Jak pokazał mecz z Arką, wcale nie musi być wyznacznik. Z ławki wszedł Kamil Mazek i trzeba przyznać, że przez 24 minuty pokazał się z dobrej strony i stworzył zdecydowanie więcej zagrożenia niż Pawłowski przez 156 minut w meczach z Wisła Płock i Arką. Największym paradoksem meczu z Arką jest to, że najlepsze dośrodkowanie z bocznego sektora boiska zaliczył Lubomir Guldan, który zagrał idealnie na głowę Sasy Balica.

W odwodzie pozostają jeszcze Krzysztof Janus, Łukasz Janoszka, Konrad Andrzejczak, Łukasz Moneta i Arek Woźniak. Można zatem na skrzydłach spodziewać się rotacji. Należy też pamiętać, że kolejne spotkanie już za 3 dni.

Z Sandecją nam „żre”

Nie ma co owijać w bawełnę. Mecze z Sandecją pasują Zagłębia, jak z mało którym rywalem. Dotychczas mierzyliśmy się z „Sączersami” pięciokrotnie i… wszystkie te spotkania „Miedziowi” wygrali. Jakby tego było… Sandecja nigdy nie strzeliła gola lubinianom. Bilans bramkowy prezentuje się zatem równie okazale: 10 goli strzelonych i 0 straconych. Jesienią Zagłebie wygrało 1:0 po bramce Jarka Kubickiego w 80. minucie meczu.

Ostatni mecz „Kebsiego”?

Wszystko wskazuje na to, że mecz przeciwko Sandecji może być ostatnim meczem Jarosława Kubickiego w Zagłębiu Lubin. Nasz wychowanek ma kontrakt tylko do końca tego sezonu, jednak mocno o jego zatrudnienie jeszcze w tym okienku zabiega Jagiellonia Białystok. Menadżer zawodnika, Mariusz Piekarski mówi, że do środy wszystko powinno już być jasne. Do tej pory „Kebsi” zagrał w barwach Zagłębia 120 razy. W tych meczach zdobył dla „Miedziowych” 7 goli.

W miejsce Kubickiego do Lubina przyszedł Mateusz Matras z Lechii Gdańsk. Całkiem możliwe, że będzie miał szansę zadebiutować już w piątek w meczu przeciwko… Lechii Gdańsk.

Słów kilka o arbitrze

Sędzią głównym wtorkowego pojedynku będzie Łukasz Szczech. Ten arbiter debiutował w Ekstraklasie w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. W tym sezonie poprowadził już 4 spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tych czterech spotkaniach pokazał 19 żółtych kartek. Do tej pory nie sięgnął po czerwoną kartkę, ani nie wskazał na „wapno”. Meczu z udziałem Zagłębia jeszcze nie prowadził. Miał za to okazję być rozjemcą podczas meczu Sandecji przeciwko Wiśle Płock. W 20. kolejce w Płocku padł remis 2:2.

Asystentami liniowymi będą Tomasz Listkiewicz i Sebastian Mucha. Arbitrem technicznym będzie Mariusz Złotnicki. Na meczu będzie dostępna także technologia VAR, za którą odpowiadać będą Tomasz Musiał oraz Krzysztof Myrmus.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

27 KOMENTARZE

  1. Niby łatwy przeciwnik i do tego taki ktorego musimy ograc ale z taka forma jaka zaprezentowali nasi kopacze w ostatnich meczach to trudno bedzie o 3 punkty.
    Mam nadzieje ze wyjdziemy bez Kubickiego i Pawlowskiego a wyjdzie Mazek i moze Slisz?
    A tak na koniec. Wiadomo co z przyszloscia Tuszynskiego?

    • Stawiam w ciemno, że będziemy grali przysłowiowy piach. Na Boisku piłkarze kompletnie bez pomysłu na grę. Nie będzie komu wziąć na swoje barki i odpowiedzialność za konstruowane akcji. Sandecja pokaże nam jak poświęceniem i determinacją można wyrwać punkty teoretycznie lepszej drużynie. Lewandowski jak szybko się zaczął, tak szybko ……kończy.

    • O, chciałbym bardzo. Ostatnio nasza obrona cudów nie robi, czyste konto z Arka to chyba przez te wybijanie na auty i fakt że kopacze nie umieli skorzystać z prezentu za czerwiec…co do meczu…jebie mnie to że jest -14, jebie mnie to że daleki i jebie mnie to że źle rozpoczęliśmy runde. Sandecja umie zaskoczyć, ale ich po prostu trzeba rozszarpać na strzępy, choćby mieli wypluć płuca. Chcemy o coś walczyć-takie zespoły należy skasować dwoma gongami do przerwy a po przerwie zabić trzecią bramką. Nie życzę sobie 6:0. Życzę sobie żołnierskiego podejścia, iść i zabić jakąkolwiek nadzieje bezdomnym na utrzymanie, za to granie w zasranym mrozie im płacą i to więcej niż nam, standardowo pracującym śmiertelnikom

  2. To jest Ekstraklasa. Zwycięstwa pewny bym nie był, tym bardziej że piłkarze Sandecji mają serducho, a nasi raczej nie.

    Trzeba poprawić skuteczność, bo to głównie szwankowało w meczu z Arką. Kibiców żądających meczu przyjaźni nie będzie, tak naprawdę to w ogóle nie będzie kibiców, czyli mamy okoliczności sprzyjające.

    Co do Dąbrowskiego – wolne żarty. To nie jest przykład Czerwińskiego, który przyszedł i nie pokazał nic ciekawego – Maciek jednak trochę w Legii pograł i robił to dobrze, ma występy w LM – na pewno może znaleźć sobie lepszy, zagraniczny klub (to, że przegrał rywalizację z zawodnikiem, który siedział ROK w rezerwach słabego francuskiego klubu to inna sprawa). Gdyby tu ktoś budował prawdziwie Wielkie Zagłębie to mógłbym uwierzyć, ale u nas nikt nie robi nawet Jagiellonii. Zresztą zarząd raz szarpnął się na Figo i wyszło rozczarowanie.

    Co do sędziego Szczecha to jeśli dobrze kojarzę, to jest on prawdziwym Dyzmą polskiego futbolu – w tamtym sezonie zaczynał jako sędzia w drugiej lidze.

    Jarek Kubicki mógłby się ładnie bramką pożegnać. Od Bartka Pawłowskiego w składzie to wolałbym po ostatnim meczu nawet Janusa. 🙂

        • Tak tak, a ja pamietam jak Hamburger SV potrafil wygrac z Bayernem dwa razy w sezonie i to na jego terenie a teraz na 90% zleca z Bundesligi…zyjmy wspomnieniami. Masz racje w jednym fakcie-Pawlowski lawka

          • A co to ma do rzeczy? Omawiam mecz z Sandecją, a nie moją karierę na tym portalu. Zresztą, czekam na przykłady z Weszło i 90minut, chętnie poczytam. 🙂

    • Papagol – 19 stycznia 2018, 23:08:55 – user-94-254-252-7.play-internet.pl
      @MKS ty do kibiców Zagłębie mówisz? Weź się nie przejmuj „naszymi” kibolami, to kretyni, wydumali sobie kosę z wami, która nie ma sensu i podstaw.

      • Ten pajac papagol dopóki nie został rozkminiony to wszędzie gdzie zakładał konta tak samo się podpisywał ~Papagol. Zaczął bluzgać na Zawiszę, Arkę i OCB03 i kiedyś tutaj ktoś miał ochotę na rozmowę z nim, ale chyba dał sobie spokój.

  3. Papa jakbys prześledził karierę Janusa w WZL, to chłop grał 2 razy dobrze – najpierw sierpień -wrzesień 15/16 i ta twoja reprezentacyjna forma, potem lipiec-sierpień- wrzesień i potem zjazd ;p

  4. btw. Myślę że to może być bardzo ciężki mecz, to tak jak napisała redakcja, jak nie z Sandecją to z kim, myślę ze oni myślą bardzo podobnie, jak nie ze słabo grającym Zagłębiem to z kim…. ;p. Oni zdobyli 4 bramki, my 2 – z czego 1 z dupy a 2 z karnego…. Nie jestem optymistą przed tym meczem. I mam mały zarzut do Lewandowskiego, którego broniłem jak został ogłoszony. O ile to jeszcze jakoś wyglądało na koniec rundy, o tyle teraz to jest jakiś zlepek kopaczy, a Mario sam mówił: „Moje Zagłębie zobaczycie dopiero po przepracowanym okresie przygotowawczym….” No Panie Mariuszu, trochę chujowo to wygląda, ale trzymam kciuki ;]

  5. Janus w Arce już, a Kebsi zostaje na wiosnę…przydałby się skrzydłowy jeszcze jeden, chyba że mamy znowu plan gry wahadłami…

    • Janusa, mimo ostatnich spotkań, szkoda, a Jarek to już chyba sam nie wie czego chce. Mieć ofertę z takiego klubu, o wiele zdrowszego niż nasz, i ją odrzucić? On naprawdę chce odejść na zachód i wrócić po pół roku?

      • w Jagiellonii na pozycji „6” jest akurat niezła konkurencja, nazywająca się Romańczuk, do tego w środku pola Wlazło, Grzyb to taka troche mała legenda, on tam jest od niepamiętnych czasów. Kubickiemu ciężko z tą formą byłoby wygryźć ze składu. Osobiście jednak chyba jestem zwolennikiem odejścia, bo przyszedł Matras. na środku pola jest już tłok, niewykluczone że po sezonie odejdzie Tosik(kontrakt chyba do czerwca, ale nie dam ręki za to odciąć)

  6. Stawiam najwyżej na remis ,taki 1:1…
    Obym to musiał przed północą odszczekać 🙂
    Pierwsze zwycięstwo to dopiero w piątek ,z Gdańskiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here