fot. Mikołaj Olszewski

Niedzielne zwycięstwo przy Łazienkowskiej 3 to już historia. W piątek do Lubina przyjeżdża kolejny pretendent do tytułu – Lech Poznań. Miejmy nadzieję, że będziemy świadkami dobrego widowiska. Plan na piątkowy wieczór? Zagrać swoje. Tylko tyle i aż tyle.

Lech z nożem na gardle

Lech to wciąż aktualny lider Ekstraklasy. Poprzednia kolejka pokazała jednak, że nikt nie położy się przed pretendentami do tytułu. Solidarnie przegrały wszystkie 3 ekipy, które rywalizują o mistrzostwo. Lech przegrał u siebie z Koroną, która w tym meczu wystawiła nie do końca optymalny skład, skupiając się na Pucharze Polski. „Jaga” uległa Górnikowi Zabrze. Mamy jednak wrażenie, że największą ulgę odczuli w Poznaniu po tym, jak Zagłębie ograło Legię. Lech wciąż jest głównym kandydatem do złotych medali. Jednak druga taka wpadka jak z Koroną Lechowi nie przystoi. Może nie tyle co nie przystoi, co druga taka wpadka może ich zepchnąć z pozycji lidera. A wtedy w Poznaniu zaczną się nerwy.

Wyjazdowy problem

Niby wszystko ładnie i pięknie, ale Lech nadal ma spore problemy z meczami wyjazdowymi. W tym sezonie wygrali tylko 3 razy na 15 prób. W tych 15 spotkaniach udało im strzelić zaledwie 14 goli. Trzeba uczciwie przyznać, że jak na lidera Ekstraklasy jest to wynik wręcz kompromitujący. Ostatni mecz wyjazdowy z Wisłą Kraków przerwał passę 11 spotkań bez zwycięstwa poza Poznaniem. W tym czasie Lech zdobył zaledwie 6 goli. Jedno dobre spotkanie z Wisłą Kraków problemu nie rozwiązuje. W tym czasie „Kolejorz” przyjechał między innymi do Lubina. Mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem.

Spokój „Miedziowych”

Lubinianie do tego meczu podchodzą spokojnie. To Lech musi to spotkanie wygrać, a Zagłębie spokojnie, po cichutku będzie starało się sprawić kolejną niespodziankę. Identycznie jak w Warszawie. W tym miejscu musimy się przyznać, że nie wróżyliśmy sukcesu „Miedziowym” w starciu z Mistrzem Polski, tym bardziej po wcześniejszych wynikach. Tymczasem okazało się, że podopieczni Mariusza Lewandowskiego zagrali swoje. Taki sam plan powinien być na piątkowe starcie.

Starcie Akademii

Piątkowe starcie będzie pojedynkiem dwóch czołowych Akademii w Polsce. Lech wyrobił już sobie markę nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Jego zawodnicy z sukcesami radzą sobie w dużo mocniejszych ligach niż Ekstraklasa. Zagłębie dąży do tego samego. W zimowym okienku wykonało taki pierwszy znaczący krok sprzedając Jarosława Jacha. Patrząc jednak na aktualne składy obu drużyn, jest kilku nowych „Bednarków”, „Jachów” czy „Piątków”. W ostatnich meczach swoje szansę regularnie otrzymuje Bartosz Slisz, który do gry w pierwszym składzie jest przygotowywany już jakiś czas. Coraz częściej na boisku możemy oglądać Dawida Pakulskiego, a w kolejce czekają już następni. W Lechu podobna sytuacja. Swoją szansę świetnie wykorzystał Klupś, a nie można zapominać o Jóźwiaku czy Gumnym, który był już o krok od transferu do Bundesligi. Zapowiada się zatem ciekawa rywalizacja młodych zawodników, którzy świetnie się znają z rozgrywek młodzieżowych.

Wracają zawieszeni

Do składu Zagłębia wracają zawieszeni za kartki Sasa Balić, Bartosz Kopacz i Jakub Tosik. Trener Lewandowski ma zatem do dyspozycji pełny skład. W meczu z Legią na boisku pojawił się już Mateusz Matras, który przez trzy wcześniejsze spotkania był zawieszony za czerwoną kartkę w starciu z Górnikiem Zabrze. Trener Zagłębia zatem będzie miał spory ból głowy na kogo postawić, szczególnie w obronie. Czy wrócić do ustawienia z trzema środkowymi obrońcami i wahadłowymi, czy zagrać tak jak w Warszawie czwórką z tyłu? Pole manewru jest, a „Miedziowi” pokazali, że potrafią grać na zero z tyłu zarówno w jednym jak i w drugim ustawieniu. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie postawa Dominika Hładuna, który jest objawieniem rundy wiosennej w Ekstraklasie.

Ciekawa historia

Z Lechem w Lubinie z reguły oglądaliśmy ciekawe spotkania. Wyniki też wyglądały różnie. Jesienią w Lubinie padł bezbramkowy remis. Pamiętam za to dwa poprzednie mecze w Lubinie. W rundzie finałowej sezonu 2015/2016 Zagłębie pokonało „Kolejorza” 3:0. Wtedy dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Maciej Dąbrowski, a wynik ustalił Arkadiusz Woźniak. Kilka miesięcy później to Lech wygrał w Lubinie 3:0. W rundzie jesiennej sezonu 2016/2017 „Miedziowi” nie mieli szans. Jak będzie tym razem w Lubinie? Mamy nadzieję, że powtórzy się scenariusz z rundy finałowej.

Wojewoda znowu działa

Jak zapewne wszyscy już wiecie, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak zamknął Przodek na spotkanie z Lechem. Powodem takiego działania jest zachowanie kibiców podczas meczu z Jagiellonią Białystok. Pusty Przodek nie przeszkodzi jednak fanom „Miedziowych”, którzy po prostu zasiądą na innych sektorach i będą dopingować swoich ulubieńców. Pod tym względem również zapowiada się ciekawe starcie. „Kolejorz” tradycyjnie zawita na Stadion Zagłębia w konkretnej liczbie, ale lubinianie wcale nie zamierzają ustępować pod tym względem.

Także wszyscy na stadion i wspieramy Nasze Zagłębie!
Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

8 KOMENTARZE

  1. Obawiam się, że zagramy to samo co z Arką rok temu w rundzie finałowej, zrobimy wszystko aby Lech umocnił się na pozycji lidera. Do tego dochodzi, głowa zawodników którzy mogą myśleć, że po dobrej grze z Legią mogą odpuścić reszte spotkań. Po nawet udanym meczu z Legią na początku roku pomimo straty punktów nasze grajki przestały się skupiać po czym musieliśmy czekać na wygraną długo aż do spotkania z Sandecją. Obym się mylił. Tylko zwycięstwo!

  2. Panie Tadku jak maja odpuscic ? To nie gramy o puchary ? Jesli tak mowisz to chuj z taka druzyna… WSZYSCY NA LECHA !!!!! Stawiam remis w ciemno… do jutra CAŁE ZAGŁĘBIE ZAWSZE RAZEM. NIE IDĘ SAM !

  3. Grajki wiedzą o co grają i chyba tak łatwo nie odpuszczą. Arka wtedy to inna sytuacja, wtedy 9 miejsce pewne, ostatnia kolejka, każdy w szatni miał gdzieś ten wynik, teraz jest szansa iść do góry. Mnóstwo niewiadomych jest przed tym meczem. Oby zwycięstwo

  4. nie może być odpuszczania, nawet jeżeli jest to Lech czy Arka. Zagłębie ma szansę na puchary więc trzeba wygrywać, bo jeżeli faktycznie tak się stanie, to podzielam zdanie :Pa: chuj z taką drużyną. Lech zdobył więcej w ciągu ostatnich 10 lat odkąd Zagłębie mistrza zdobyło. więc zawodnicy powinni gryźć trawę razem z Prezesem żeby tutaj były sukcesy

  5. Zapowiada się dobry mecz. Będzie nas ponad 3000 wiec myślę, że doping będzie dobry tylko czy Lech to dobrze wykorzysta? Do zoboczenia. PS. Mam nadzieje że kręcona z grilla będzie 😊

  6. Smutne miny 3 tys amikorzy po meczu. ..bezcenne..Niestety trójka liderów jest cieńka jak sik komara i żadna z tych drużyn sportowo nie zasługuje na mp..tak że niebieskie koleżanki pss daj daj Łódź niech wygra lepszy….ke se ra se ra….ta wrocławska wsza…

  7. Przestańcie z tymi pucharami,obiboki zwani piłkarzami nie wpakują się drugi raz w przygodę w Europie.Zamiast lecieć na fajne wakacje musieli zapierdzielać w pucharach,bo nikt w klubie od nich tego nie wymaga a kibiców to oni mają głęboko,bo jak nie tu to gdzieś zawsze znajdą zatrudnienie,taka liga.Chciałbym się mylić i jeśli dostaną się do pucharów odszczekać co napisałem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here