fot. Mikołaj Olszewski

W Lubinie od paru dobrych sezonów priorytetem transferowym jest pozycja napastnika. Z poszukiwaniami takowego zawodnika zwykle bywało gorzej niż lepiej. Napastnikami, których u nas w mieście się gloryfikuje jest niewielu. Po meczu z Wisłą Kraków, gdzie brak skutecznego gracza w ataku był widoczny, przyjrzeliśmy się statystykom i poczynaniom zawodników grających w sezonie 2017/2018 na przysłowiowej dziewiątce w naszym klubie oraz na wypożyczeniach.

Jakub Świerczok

Zacznijmy od czegoś przyjemnego. Jakub Świerczok do Zagłębia przeszedł na zasadzie transferu definitywnego. 25-letni piłkarz związał się z naszym klubem trzyletnim kontraktem. Nadal perspektywiczny i bramkostrzelny napastnik wydawał się świetnym ruchem “Miedziowych”. Jedyną niewiadomą tego transferu był charakter samego piłkarza. Przeciętny kibic ekstraklasy mógł poznać Kubę z gry w Zawiszy oraz Górniku Łęczna, ale skoro już go poznał, to pewnie słyszał o opinii krążącej wokół jego osoby. Charakter Kuby idealnie odwzorowuje sytuacja, kiedy to swoje pierwsze kroki w świecie piłki stawiał w 2002 roku w Miejskim Ośrodku Sportów Młodzieżowych w Tychach. Nie zagrzał tam miejsca na długo, bo rok później został ze szkółki wyrzucony, ponieważ o dwa dni spóźnił się na pierwszy trening po wakacjach. Mało tego; kiedyś miał trafić do Wisły Kraków, lecz wyszły z tego nici, ponieważ kibice zarzucili piłkarzowi, że kiedyś nosił szalik obrażający ich drużynę.

Warto również wspomnieć, że “Świeży” był już kiedyś przymierzany do Zagłębia. Dokładnie było to w sezonie 2013/2014. Pamiętny dla nas sezon ponieważ był to czas, w którym w przeciągu 37. kolejek mieliśmy aż 4 trenerów (Hapal, Buczek, Lenczyk i Stokowiec).

Jakub Świerczok w swoim debiucie przeciwko Koronie Kielce w barwach Zagłębia rozegrał 81 minut, w tym czasie nie zdobył premierowej bramki dla naszego klubu, lecz potrafił urwać się obrońcom kieleckiej Korony i znaleźć się w dogodnej sytuacji pod bramką rywali. Później już było tylko lepiej, w Kubie kibice zauważyli drugiego legendarnego już “Micana”. Najlepszy moment “Świeżego” w naszym klubie, to dwa hat-tricki w dwóch meczach z rzędu, gdzie najpierw w Szczecinie dzięki jego bramką wywieźliśmy punkt, a tydzień później pozbawił jakiejkolwiek nadziei Termalikę. Kuba w połowie sezonu wyrobił sobie tak duże nazwisko w Lubinie i ekstraklasie, że każdy polski klub chciałby taką “9” u siebie.

Każdy z kibiców Zagłębia wyobrażał sobie jak ciężko będzie utrzymać taką maszynę do ładowania bramek. Okazało się, że mistrz Bułgarii skorzysta z klauzuli odstępnego zawartej w umowie reprezentanta Polski. – Zarobimy dwanaście razy tyle, ile za niego zapłaciliśmy – mówił były dyrektor sportowy Zagłębia Dariusz Motała. Oficjalnie więc potwierdzono, że Jakub Świerczok przeszedł na zasadzie transferu definitywnego z Zagłębia Lubin do Łudogorca Razgrad. „Świeży” z nowym klubem związał się 4-letnim kontraktem.

W obecnym sezonie Świerczok wystąpił w 25 meczach Zagłębia, strzelając w nich 17 bramek. Oprócz tego Jakub rozegrał dwa mecze w reprezentacji Polski. Jak się później okazało, drużyna Piotra Stokowca i następnie Mariusza Lewandowskiego było „Świeżocentryczna”.

Martin Nespor

Martin do Zagłębia Lubin trafił ze Sparty Praga. Czeski napastnik podpisał trzyletni kontrakt. Nadzieje były duże ponieważ każdy liczył na takiego Martina jak z Piasta Gliwice, gdzie był jednym z najbardziej skutecznych napastników ligi i poprowadził zespół do historycznego sukcesu, jakim było wicemistrzostwo Polski. Czas pokazał, że Nespor niestety zawiódł pokładane w nim nadzieje kibiców, bo w 29 meczach strzelił tylko 7 goli. Martin Nespor do Zagłębia nie wniósł nic nowego. Po kiepskim sezonie chciał zmienić otoczenie. Trafił na wypożyczenie z opcją pierwokupu do Albańskiego Skënderbeu Korcza. 27-letni gracz jesienią przez dłuższy czas leczył kontuzję, dlatego albański klub zdecydował się skrócić wypożyczenie i “Nespi” wrócił do Lubina. Dla Skënderbeu Korcza rozegrał 5 meczów, w których zdobył jednego gola. Martin w obecnych rozgrywkach występował już dla „Miedziowych”. Na początku kampanii 17/2018 „Nespi” rozegrał dla Zagłębia 4 mecze, w których zdobył dwie bramki. Niewiele więc wskazuje, by w nowym sezonie miałby być zbawcą naszego klubu i wieść prym w ataku.

Patryk Tuszyński

Byłemu zawodnikowi Lechii czy Jagiellonii ze skutecznością i formą niestety bliżej do Nespora niż Świerczoka. “Tuszek” dołączył do naszego klubu na zasadzie wolnego transferu z tureckiego Caykur Rizespor Kulubu. Patryk u nas zdołał zagrać 18 meczów, w których udało mu się zdobyć zaledwie 2 bramki. Na pewno zauważyliście na Twitterze, że zawodnik irytuje swoją grą wielu kibiców. Wypada mieć nadzieję, że w lecie popracuje solidnie nad sobą i w nowym sezonie przypomni o tym „Tuszku” z Lechii i „Jagi”, który oprócz tego, że był skuteczny, to mimo dobrych warunków fizycznych był szybki i… z powodzeniem grał na skrzydle. Jak na razie to tyle, po niecałym roku gry, piłkarz dla „Miedziowych” bez historii.

Adam Buksa i Artur Siemaszko

Adam jak i Artur są wypożyczeni z Zagłębia do innych klubów. “Buksik” w rundzie wiosennej reprezentuje barwy Pogoni Szczecin, w umowie między klubami znalazł się zapis o transferze definitywnym. Adam w 17 kolejkach ekstraklasy zdołał strzelić 5 bramek. Ostatnie mecze Buksy w Pogoni są bardzo dobrze oceniane przez kibiców Pogoni i dziennikarzy. Nie wiadomo czy “Portowcy” zdecydują się na wykup naszego zawodnika. Jest to możliwe, ale mimo spekulacji medialnych oficjalne pismo w sprawie aktywowania klauzuli wykupu do naszego klubu nie wpłynęło. Potwierdził to dla serwisu pogonsportnet.pl dyrektor sportowy Pogoni Szczecin Maciej Stolarczyk.

21-letni “Siema” trafił na wypożyczenie do pierwszoligowego Stomilu Olsztyn. Artur w barwach Stomilu rozegrał 26 meczów i strzelił 11 bramek. W barwach Zagłębia udało mu się dotychczas rozegrać 3 mecze. Jest to pełen potencjału młody napastnik, na pewno warto mu dać szansę latem, bo przez ostatni rok bardzo się rozwinął.

Jakub Mares

Zastępca “Świeżego” trafił do Zagłębia na początku lutego tego roku. Mares przychodził do Lubina jako bramkostrzelny napastnik. Kuba rozegrał w tym sezonie w Slovanie Bratysława 26 meczów, zdobył w nich 16 goli i zanotował 4 asysty. Liczby i doświadczenie dają mu wszystkie argumenty żeby być godnym następcą swojego imiennika. Debiut w Zagłębiu miał wyśmienity. Dwie bramki z mistrzem Polski przy własnej publiczności, wejście do nowego klubu – marzenie. Później, niestety dla nas, było gorzej. Mares zagrał w barwach Zagłębia 14 meczów, zdobył 4 bramki oraz zanotował 3 asysty. Maresa cechuje walka do końca, nie odpuszcza. Jednakże Świerczokiem nie jest i nie będzie, Mares jest uzależniony od podań naszych rozgrywających. W ogólnym rozrachunku ten transfer należy ocenić pozytywnie lub nawet bardzo pozytywnie. Być może receptą na poprawę skuteczności Kuby będzie lepsza gra jego partnerów?

Naszym zdaniem klub powinien latem wzmocnić siłę rażenia. Czy będzie to transfer z zewnątrz, czy też odważne postawienie na „Siemę” – nie powinno robić wielkiej różnicy. Prawdą jest jednak, że misja „Szukamy nowego Świerczoka” powinna być jednym z priorytetów „Miedziowych” w nadchodzącym oknie transferowym. Misja może być pozornie łatwa – kto wie, czy nowy Świerczok nie gra w olsztyńskim Stomilu i ma ważny kontrakt z Zagłębiem.

Zapraszamy do dyskusji: Waszym zdaniem – gdybyście zarządzali klubem, z kogo byście zrezygnowali, a któremu graczowi dalibyście szanse? Widzicie w Zagłębiu duet Mares – Siemaszko, czy może pozyskalibyście kogoś z zewnątrz do tego tandemu?

Autor: Adrian Maa

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

10 KOMENTARZE

  1. Zależy od tego, czy Buksa wróci do nas czy nie. Można spróbować zagrać 4-3-3 z Buksą oraz Maresem jako bocznymi atakującymi oraz Siemaszko jako klasyczna „9”. Z boku ataku mógłby grać też Pawłowski. Tuszyński out po tym sezonie, i chyba Nespor mimo wszystko tak samo. Inną opcją jest 4-4-2 z Siemaszką i Maresem/Buksą jako piłkarze o zróżnicowanym sposobie gry. Jeszcze inny sposób to 3-4-3 wahadłami oraz Starzyński za dwójką atakujących. Co do wypożyczenia Buksy-moim zdaniem by do tego nie doszło gdyby w zarządzie sobie zdawali że Świerczok zawinie się już w styczniu z klubu

  2. Przedewszystkim na potrzeba madrych ludzi zarzadzajacym tym klubem i sztab szkoleniowy z prawdziwego zdarzenia….przez lata nie potrafiy wypracowac stylu gry, srednia liczba cenych strzalow na mecz mowi sama za siebie…przewijaja sie przez nasz klub w sumie jak na polskie warunki niezli zawodnicy ,ale szybko sie zatracaja w naszych realiach….brak ambicji,minimalizm, nikt nie chce sie zabijac za taka filozofie …ja uwazam ,ze nie ma co szukac kolejnych ktorzy przyjda do nas i bedzie dalej to samo co teraz ,nam potrzeba kogos kto wprowadzi filozofie gry ,akademia miala grac takim stylem jak pierwszy zespol..wiec ja sie pytam jaki styl ma pierwszy zespol…narazie to jeden wielki plac zabaw z terenerem co wrpowadza filozofie karuzeli….mamy kilku skrzydlowych ,ktorzy pobieraja niezle pensje a wogole z nich nie korzystamy ,ciegle slepo patrzymy na akademie i wierzymy ,ze nas zbawi ,nie wiem czy ludzie rozumieja ze akademia to powazne zaplecze pierwszego zespolu ,a pierwszy zespol to nie szkola tanca ,pierwszy zespol t owizytowka klubu ,czesc firmy ktora na ten klub zarabia,nie mozna ludzia oczu mydlic ,ze akademia nas zbawi ,akademia to powinno byc dodatkowe miejsce ktore promuje zawodnikow i ich sprzedaje ,a ci najlepsi laduja w pierwszym zespole i tam maja byc gotowi do gry o najwyzsze cele ,ktos pisze ze Artur Siemaszko to mlody i utalentowany ?? on ma 21 lat jak by byl utalentowany to juz dawno pwoinien grac w pierwszym zespole….nie ludzmy sie nie wykorzystujemy potencjalu klubu i akademi, nie robimy nic by budowac wiez z kibicami by tych ludzi przyciagac do naszego teatru…minimalizm,brak jakich kolwiek dlugofalowych planow,chaos i przypadkowi ludzie w klubie to nie moze sie udac ….. cala wina skupia sie na zawodnikach ,ktorych przeciez ktos zatrudnia i nam srwuje a ci co robia szkode siedza sobie wygodnie w fotelach….tutaj nawet jak by Kloop przyszedl nic by nie zrobil ,bo klub to filozofia ,tradycja,charakter u nas to haos ,zel na wlosach i tauaze … zauwazcie ,ze nawet druzyna nie potrafi sie zmobilizowac przed meczem, inne druzyny sie lacza ,wzmacniaja psychicznie przed meczem a nasi stoja indywidualnie kazdy sobie ,takie sa realia ,nie wierze ,ze zawodnika sie nie chce poprostu widza w jakim bagnie siedza i im sie odechciewa….kibice tylko potrafia wywywac ,i smiac sie ….tak sie nigdy nie zbuduje klubu…..tutaj trzeba wszystko zakopac ,rozgonic to towarzystwo i zaczac wszystko od nowa…..

  3. Dać szansę Arturowi ,tak jak L dała Niezgodzie .Wrócić do gry skrzydłami ,wahadła to porażka już za Stokowca ,a Lewandowski to powiela. Zmiana trenera ,Tuszyński ,Martin N ,Pietrzak,Moneta Panom dziękujemy

  4. Tpo nie kwestia tylko napastnikow.
    Mamy malo kreatywnych pomiocnikow a juz wystawianie rownoczesnie 3 przecinakow to futbolowy horror.
    Taki Nespor za czasow Piasta mogl liczyc na spora ilosc podan z pomocy.

    Swoja droga nasz kiedy widzieliscie zeby ktos podal pilka na wolne pole na dobieg?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here