fot. Mazika

LOTTO Ekstraklasa nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Do zakończenia sezonu pozostały jedynie trzy kolejki, które rozegrane zostaną na przestrzeni dziesięciu dni. Podopieczni Mariusza Lewandowskiego udadzą się do Krakowa, by w ramach 35. kolejki zagrać z Wisłą. Obie drużyny mają już tylko teoretyczne szanse na grę w europejskich pucharach. Gra zatem będzie się toczyła o miejsca 5-6.

Bez szans na puchary

W poprzedniej kolejce Zagłębie praktycznie przekreśliło swoje szansę na grę w europejskich pucharach. Porażka przed własną publicznością spowodowała, że lubinianie tracą do 4. miejsca aż 7 punktów. Co prawda matematyczne szanse na zajęcie czwartej lokaty jeszcze są, ale nie ma co się oszukiwać. Trzeba się skupić na walce o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu. A patrząc w tabelę, realnym celem wydaje się walka o szóstą lokatę.

Uwaga na kartki

Jak wspomnieliśmy na początku, sezon powoli dobiega końca. A co za tym idzie, zawodnicy mają już na koncie sporo kartek. W drużynie Zagłębia uważać musi aż 7 zawodników. Zagrożeni są: Lubomir Guldan, Jakub Mares, Filip Starzyński, Daniel Dziwniel, Alan Czerwiński, Aleksandar Todorovski i Patryk Tuszyński. Kapitan „Miedziowych” już raz w tym sezonie pauzował za kartki. Pozostali zawodnicy mają na swoim koncie po 3 żółte kartki i ewentualne kolejne napomnienie będzie skutkowało pierwszym zawieszeniem w tym sezonie.

Podobnie sytuacja ma się w szeregach Wisły Kraków. Tam zagrożonych pauzą w 36. kolejce jest sześciu zawodników: Imaz, Carlitos, Cywka, Halilovic, Wasilewski i Boguski. Co ciekawe, każdy z tych zawodników ma na swoim koncie po trzy żółte kartki.

Hiszpański czarodziej

Mówisz Wisła – myślisz Carlitos. Chyba nie ma w całej lidze drużyny tak uzależnionej od postawy jednego zawodnika. Jeżeli Hiszpan gra dobrze, cała Wisła gra dobrze i z reguły punktuje. Zawodnik z 3. ligi hiszpańskiej jest rewelacją tego sezonu i w dalszym ciągu walczy o koronę króla strzelców. Carlitos miał bezpośredni udział przy 30 (23 gole + 7 asyst) golach zdobytych przez Wisłę. Żeby było ciekawiej, to drużyna z Krakowa strzeliła w sumie 47 goli. Widać zatem jak na dłoni, że wyłączenie z gry Hiszpana znacznie zwiększa szansę drużyny przeciwnej na dobry rezultat w meczu.

Bardzo możliwe, że ten sezon będzie ostatnim dla Carlitosa w Wiśle. Zawodnikiem interesują się dużo silniejsze kluby niż Wisła i wszystko wskazuje na to, że po ostatniej kolejce Carlitos będzie reprezentował inne barwy. Póki co, najwięcej mówi się o zainteresowaniu jednego z klubów z Pragi, a także Lecha Poznań. Jak ta saga się skończy? Będziemy musieli poczekać zapewne do końca sezonu.

My mamy Maresa

Tak jak Wisła ma Carlitosa, my mamy Maresa. Co prawda Kuba jest z nami dopiero od początku tego roku, jednak pokazał, że jest bardzo ważną postacią dla tej drużyny. Udział Carlitosa we wszystkich bramkach Wisły to 63,8%. Nie jest to jakieś wielkie zaskoczenie. Co innego z Maresem. Mało kto wie, że jego udział w bramkach Zagłębia to….63,6%. Mares strzelił 4 gole i zaliczył 3 asysty. A w tym roku Zagłębie zdobyło 11 goli. Zatem mamy odpowiedź na hiszpańskiego czarodzieja i pod tym względem wcale nie musimy czuć się gorsi.

Wisła dobrze rozpoczyna

Drużyna Joana Carillo bardzo dobrze rozpoczyna spotkania. W tym sezonie krakowianie strzelali gola jako pierwsi aż w 21 spotkaniach co jest drugim wynikiem w lidze. Dla porównania „Miedziowi” jako pierwsi trafiali do siatki rywali piętnastokrotnie. Ale im dalej w las tym więcej drzew. Mimo, że Wisła obejmowała prowadzenie aż 21 razy, to tylko dwunastokrotnie kończyła mecz zwycięsko. „Biała Gwiazda” ma problemy jeżeli już pierwsza straci gola. Na 10 takich przypadków wiślacy potrafili wygrać tylko dwukrotnie i raz zremisować. Siedem razy schodzili z boiska pokonani. Plan zatem wydaje się oczywisty. Musimy strzelić gola jako pierwsi.

Patent na Wisłę

W tym sezonie mamy swoisty patent na „Białą Gwiazdę”. Dwa mecze w sezonie zasadniczym kończyły się zwycięstwem „Miedziowych”. Jesienią w Lubinie „Miedziowi” nie dali żadnych szans Wiśle wygrywając 3:0. Na wiosnę w Krakowie było skromniej, ale komplet punktów pojechał do Lubina. Zagłębie wygrało 2:1. I potwierdza się to o czym pisaliśmy akapit wyżej. W obu tych meczach to Zagłębie jako pierwsze zdobywało gola. I tutaj kolejna ciekawostka. Oba te gole padły w 5. minucie meczu oraz oba te gole zdobywali środkowi obrońcy. W Lubinie na listę strzelców wpisał się Jarosław Jach, w Krakowie do siatki trafił Lubomir Guldan.

Kontuzja „Dąbka”

Co do środkowych obrońców, w Krakowie będziemy musieli radzić sobie bez Macieja Dąbrowskiego. Kontuzja dłoni wykluczyła „Dąbka” już z meczu z Górnikiem Zabrze. W Krakowie również nie zagra, a wiele wskazuje na to, że złamany palec uniemożliwi mu grę do końca sezonu. Patrząc zatem na to, że Wiśle lubią strzelać środkowi obrońcy, cała nadzieja w Guldanie i Kopaczu.

Wielu obcokrajowców

Większość zawodników w podstawowym składzie Wisły to zawodnicy zagraniczni. W ostatnim meczu przeciwko Koronie w pierwszym składzie wybiegło aż siedmiu obcokrajowców. Patrząc na średnią z całego sezonu, nie wygląda to dobrze z perspektywy polskich zawodników. Średnio w pierwszym składzie „Białej Gwiazdy” wychodzi tylko pięciu Polaków. Ale zdarzały się też taki spotkania, kiedy w pierwszym składzie wybiegało dziewięciu obcokrajowców (mecz 32. kolejki przeciwko Legii). W Zagłębiu są zupełnie inne proporcje. Średnio w pierwszym składzie „Miedziowych” wybiega dziewięciu Polaków, co jest drugim wynikiem w całej lidze (lepszy jest tylko Górnik Zabrze).

Początek przygotowań

Wydaje się, że Zagłębie rozpoczęło już przygotowania do nowego sezonu. A przynajmniej my mamy taką nadzieję. Podoba nam się podejście do tematu trenera Pogoni Szczecin. „Portowcy” mają już zapewnione utrzymanie, co jesienią wcale nie było takie oczywiste. Trener szczecinian stwierdził, że dla niego nie ma teraz „meczów o nic”. Dla niego już rozpoczęły się przygotowania po to, aby nie popełnić tych samych błędów w przyszłym sezonie i być jeszcze lepszą drużyną.

„Miedziowi” śmiało mogą iść tą drogą. Liczymy na to, że na boisku znowu zobaczymy Daniela Dziwniela. „Dziwny” nieraz udowodnił, że w formie jest wyróżniającą się postacią w ekstraklasie. Kolejne szanse powinni też otrzymywać młodzi zawodnicy, niejako „budując” ich na przyszły sezon.

Ciężko przewidzieć, jaki będzie wynik środowego spotkania. Liczymy, że uda się podtrzymać naszą wyjazdową formę z rundy finałowej i z Krakowa przywieziemy komplet punktów!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

10 KOMENTARZE

  1. Nie w temacie meczu bo nie ma jeszcze wątku o Żewłakowie ale czy w Lubinie pojawiło się kasyno i paros ?
    cytując z jednego z wywiadów:
    – Ja?! Do Zagłębia?! Pierwsze słyszę… To oczywiście miłe, że ktoś się mną interesuje, ale serio, nic mi o tym nie wiadomo. Zresztą najpierw musieliby tam otworzyć Paros [grecka restauracja w Warszawie – przyp. red.] i kasyno – skomentował całą sprawę z przymrużeniem oka Żewłakow.

  2. Dobrze że idę na nockę nie będę musiał tej żenady oglądać . 70% posiadania w tym 60 % między obrońcami – zero pomysłu na ofensywę dośrodkowania tragiczne , nie wiem po co szarpie Czerwiński jak nikt się do akcji nie podłącza. Poziom gry kompromitujący.

  3. szkoda Czerwińskiego, nie ma chłopak z kim grać i przestańcie już męczyć Woźniakiem gościu miał by problem z grą w 3 lidze. Czytam że po przyjściu Żewłakowa ma być sporo rotacji w składzie, może i to dobrze bo tu nic ciekawego się nie wydarzy. Potrzebne wzmocnienia, tylko jak to z głową zrobić jak w klubie nie istnieje skauting.

  4. Spakujmy ich na jakieś Malediwy i zagrajmy juniorami. Pewnie pokończą już matury więc nic nie stoi na przeszkodzie

  5. trzeba było kontrakty wieloletnie zawierać !!!!!!! cyrk zarządzania. jeszcze sezonu nie zakończono a już nagradza się nowymi kontraktami. pytam się za co ?

  6. Mistrz ML w wywiadzie: Sprawdzam zawodników pod kolejny sezon😂 No i jakiej wskazówki Ci dostarczyli ? Chyba będziesz musiał wypierdolić całą ekipę

  7. Dobra czas Lewego dobiegł końca na początku to może i było śmieszne ale teraz gość po prostu mnie wk**wia tym jak nieudolnie prowadzi Zagłębie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here