fot. Mikołaj Olszewski

W sobotę o godzinie 18:00 po raz pierwszy w tym sezonie będziemy mogli z wysokości trybun własnego stadionu zobaczyć w akcji Zagłębie Lubin. W ramach 2. kolejki do Lubina przyjeżdża beniaminek Ekstraklasy – Zagłębie Sosnowiec.

Pójść za ciosem

W pierwszej kolejce tego sezonu Zagłębie pokonało w Warszawie Legię. Wynik ten odbił się szerokim echem w całej piłkarskiej Polsce. „Miedziowi” zagrali ofensywnie, z polotem. Potrafili zdominować „Wojskowych” szczególnie w pierwszych trzydziestu minutach. Na bramkę Arkadiusza Malarza sunął atak za atakiem. Efektem tego były dwa szybkie gole zdobyte kolejno przez Patryka Tuszyńskiego i Filipa Starzyńskiego. W meczu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec trzeba pójść za ciosem i dopisać do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Beniaminek dobrze rozpoczął ten sezon. 45 minut to jednak zdecydowanie za mało aby wygrać mecz. W drugiej połowie Piast Gliwice okazał się zdecydowanie lepszy w efekcie czego Zagłębie Sosnowiec przyjedzie do Lubina szukać pierwszych punktów w tym sezonie. Dla Zagłębia komplet punktów w tym spotkaniu wydaje się być pozycją obowiązkową. Jeżeli do tego dojdzie efektowna gra to przełoży się to na frekwencję w kolejnych meczach.

Wciąż sporo do poprawy

Żeby nie było tak różowo, trzeba uczciwie przyznać, że w grze Zagłębia wciąż są mankamenty. Mam tutaj na myśli przede wszystkim grę obronną. Mecz z Legią pokazał, że jest nad czym pracować. „Wojskowi” wypracowali sobie 4-5 świetnych sytuacji, którch jednak nie wykorzystali, bo albo pudłowali, albo górą z pojedynków z gospodarzami wychodził Dominik Hładun. Większość tych akcji wyglądała bliźniaczo podobnie. Za linię obronę „Miedziowych” posyłana była długa piłka do wbiegającego zawodnika. Zakładając, że w meczu z Sosnowcem będizemy prowadzili grę, trzeba będzie szczególnie uważać na długie piłki grane za naszą linię obrony i kontry.

Kilka słów o beniaminku

Zagłębie Sosnowiec awansowało do Ekstraklasy z drugiego miejsca w I Lidze. Lepsza okazała się jedynie Miedź Legnica (z którą zagramy w 7. kolejce). Awans podopiecznych Dariusza Dudka to efekt świetnej rundy wiosennej. Zagłębie wygrało aż 10 spotkań. Od początku kwietnia do końca maja tegoroczny beniaminek wygrał 9 z 10 spotkań w I Lidze. Taki wynik robi wrażenie.

Dla Zagłębia Sosnowiec obecny sezon będzie dopiero drugim w najwyższej klasie rozgrywkowej w XXI wieku. Poprzedniego z pewnością nie będą dobrze wspominać. W sezonie 2007/2008 Sosnowiec zajął ostatnie miejsce w lidze zdobywając zaledwie 16 punktów w 30 spotkaniach. Katastrofalny był szczególnie bilans wyjazdowy: 1 zwycięstwo i aż 14 (!) porażek. Do tego bilansu dołożyło się Zagłębie Lubin. O ile w Sosnowcu lubinanie wygrali bez większego problemu (pewne 3:0) o tyle w Lubinie „Miedziowi” zdobyli decydującego gola dopiero w 90 minucie a strzelcem był Michał Stasiak (mecz zakończył się wynikiem 2:1).

Różnica doświadczenia

Nie ma co ukrywać, że doświadczenie będize zdecydowanie po stronie lubinian. Piłkarze Mariusza Lewandowskiego zdecydowanie więcej razy wychodzili na boiska Ekstraklasy niżgracze beniaminka. W składzie drużyny z Sosnowca podczas meczu z Piastem było zaledwie dwóch zawodników, którzy rozegrali w naszej Ekstraklasie ponad 100 spotkań. Są to Tomasz Nowak (144 mecze) oraz Piotr Polczak (162 mecze). Przy czym ten drugi zawodnik zbytnio nie korzystał z tego doświadczenia i był jednym z gorszych zawodników na boisku. Cała pierwsza jedenastka Zagłebia Sosnowiec rozegrała 359 spotkań w Ekstraklasie (dla porównania Łukasz Janoszka rozegrał tych spotkań 249). Dla aż 6 zawodników mecz z Piastem był debiutem w Ekstraklasie.

Jeżeli chodzi o „Miedziowych” tutaj sprawa wygląda zdecydowanie inaczej. W szeregach lubinian aż 6 zawodników ma ponad 100 występów w Ekstraklasie (Patrykowi Tuszyńskiemu brakuje już tylko 6 spotkań do tej granicy), trzech kolejnych graczy ma ponad 50 spotkań. W sumie pierwsza jedenastka z meczu z Legią zagrała aż 1264 razy na poziomie Ekstraklasy czyli prawie czterokrotnie więcej niż drużyna z Sosnowca!

Zdecydowany faworyt

Faworytem w tym meczu są podopieczni Mariusza Lewandowskiego. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Podobnego zdania są bukmacherzy. Za każdą postawioną złotówkę na zwycięstwo lubinian można wygrać 1,60 zł. Zwycięstwo gości jest przeliczane 6:1. Widać więc jak na dłoni czego w tym meczu spodziewają się bukmacherzy. Podobnie jest również z kibicami. W naszej twitterowej zabawie #TypujzMKS 15 osób wytypowało wynik sobotniego meczu. Wszyscy zgodnie stawiają na zwycięstwo „Miedziowych”. Ba, wedle prognoz kibiców będzie to zwycięstwo kilkoma bramki, bez gola straconego a najbardziej prawdopodbne jest to, że kolejnego gola strzeli Patryk Tuszyński.

Sezon „Tuszka”?

Po pierwszym meczu w tym sezonie wielu ekspertów i kibiców zaczyna się zastanawiać, czy obecny sezon nie będzie należał do Patryka Tuszyńskiego. „Tuszek” już w końcówce poprzedniego sezonu dał sygnał, że potrafi strzelać gole wbijając dwa gole Koronie Kielce w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. W okresie przygotowawczym Tuszyński również trafiał do siatki rywali (2 gole). Ten sezon zaczął równie dobrze zaliczając dublet przy Łazienkowskiej. Świetnie odnajdywał się w polu karnym i widać było zdecydowaną poprawę w jego grze w porównaniu z poprzednim sezonem. Zagłębie postawiło na grę skrzydłami a to wydaje sięidealnym rozwiązaniem pod Patryka Tuszyńskiego. Z niecierpliwością czekam zatem na mecz z Zagłębiem Sosnowiec i mam nadzieję, że będziemy świadkami kolejnych goli naszego napastnika w tym sezonie.

Pochód kibiców

Przed meczem z Zagłebiem Sosnowiec kibice organizują przemarsz z rynku na Stadion Zagłębia. Pochód ma wyruszyć o godzinie 16:00. Jest to świetna opcja dla wszystkich, którzy już przed meczem chcą się „nakręcić” na to spotkanie. Zachęcamy wszystkich do dołączenia się do grupy fanów maszerujących na stadion aby wspierać Wielkie Zagłębie!

TYLKO ZWYCIĘSTWO!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

2 KOMENTARZE

  1. Rezerwy ZL wygrywają w sparingu z Miedzią II 3:0 (1:0) !
    Powtórka w zbliżającym się meczu z Sosnowcem mile widziana 🙂

    • 1:0 Pakulski po indywidualnej akcji z ok. 12-13 metrów strzela precyzyjnie po długim rogu,
      2:0 Sobków wykorzystuje jedenastkę podyktowaną za faul na naszej ,,13” (?) ,bramkarz wyczuł intencję napastnika ,ale mocno uderzona piłka ostatecznie wylądowała w siatce,
      3:0 Zamieszanie w polu karnym MLE , Staśkiewicz dobija z bliska piłkę wybitą chwilę wcześniej przez zawodnika gości
      (z pustej bramki).
      Ogólnie trzeba jednak stwierdzić ,że wynik jest trochę mylący…
      W pierwszej połowie dominowali goście (wspomagani graczami pierwszej drużyny ,którzy grali w niepełnym wymiarze we wczorajszym meczu z Wisłą Kraków) i gra Zagłębia nie wyglądała zbyt dobrze. Dość powiedzieć ,że oddaliśmy w pierwszych 45 minutach tylko 2 (!) przy 5 celnych i 4 niecelnych MLE. A mimo to prowadziliśmy 1:0 🙂 .To że nie straciliśmy gola jest zasługą m.in. bardzo dobrze broniącego Leciejewskiego ( świetna interwencja w 42′) a o sile naszego ataku świadczy to ,że Olaf Nowak zaliczył najlepszą interwencję dopiero w 43 minucie w … obronie świetnie dublując pozycję bocznego obrońcy!
      Z kolei II odsłona to nasza dominacja ( grała nowa jedenastka z kilkoma zmianami wchodząco-schodzącymi) , a MLE wystawiła młodszych graczy.
      W drugiej połowie MLE oddała tylko jeden celny strzał , przy którym z kolei interwencję meczu zaliczył Barszcz.
      My z kolei 7 razy uderzaliśmy na bramkę gości (2xcelnie) i oba te strzały w światło bramki przyniosły nam gole.
      Za pierwszą część trudno jest specjalnie kogoś wyróżnić ( oprócz Leciejewskiego).
      Za to w II osłonie przyjemnie patrzyło się na grę m.in. Żmijewskiego ,Rysia ,Staśkiewicza czy gracza z nr13(?).
      Dla zainteresowanych na twitterze (@Andrzej38235360)zapis minutowy tego sparingu.
      PS.
      Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować Panu Dyrektorowi Paluszkowi za pomoc w uzyskaniu składu
      naszej drużyny w sparingu z Odrą Ścinawa:).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here