fot. Mikołaj Olszewski

Dopiero co rozpoczynał się sezon a przed nami już czwarta kolejka. Tym razem podopieczni Mariusza Lewandowskiego podejmą na własnym obiekcie drużynę Jagielloni Białystok. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:00 na Stadionie Zagłębia. Będzie to idealna okazja do rehabilitacji po ostatnim meczu w Gliwicach.

Zimny prysznic

Po świetnym starcie w sezonie 2018/2019 na Zagłębie wylany został kubeł zimnej wody. Mowa tutaj oczywiście o starciu sprzed tygodnia, gdzie Zagłębie po bardzo słabej drugiej połowie musiało uznać wyższość drużyny z Gliwic. Oba gole stracone przez Piasta obciążają konto lubińskiej defensywy. Szczególnie w drugiej połowie „Miedziowi” zagrali słabo, bez werwy, pasywnie w ataku. Coś się ruszyło dopiero po stracie  drugiego gola, ale to już było za późno.

Pucharowa przygoda

Pucharowa przygoda naszych gości trwa w najlepsze. Większość ekspertów prognozowała podopiecznym Ireneusza Mamrota odpadnięcie w dwumeczu z portugalskim Rio Ave, ale Jagiellonia w bardzo dobrym stylu pokonała wyżej notowanego rywala. Na własnym obiekcie „Jaga” wygrała 1:0 po golu Matusza Machaja, natomiast na wyjeździe padł hokejowy wynik 4:4. W kolejnej rundzie Jagielloni przyszło się zmierzyć z jeszcze silniejszym przeciwnikiem. Belgijski Gent zdobywając gola w samej końcówce wypracował sobie skromną zaliczkę przed rewanżem.

Mimo gry w europejskich pucharach Jagiellonia bardzo dobrze radzi sobie w lidze. Drużyna z Podlasia ma identyczny bilans jak Zagłębie (dwa zwycięstwa i porażka). Różnica polega na tym, że podopieczni Ireneusza Mamrota przegrali na inaugurację. Dwa kolejne mecze to nie tylko zwycięstwa, ale też gra na zero z tyłu. W bramce „Jagi” świetnie spisuje się Marian Kelemen, który niejednokrotnie pomógł swoim kolegom z pola ratując drużynę przed utratą gola.

Starzy znajomi

W barwach Zagłębia gra kilku zawodników z przeszłością w „Jadze”. Na pierwszy ogień trzeba wziąć Patryka Tuszyńskiego. „Tuszek” w Jagielloni rozegrał 44 spotkania, w których zdobył 20 goli i zaliczył cztery asysty. Bez dwóch  był to jego najlepszy  okres w karierze, który zaowocował  transferem do Turcji.

Drugim zawodnikiem z przeszłością na Podlasiu jest Jakub Tosik. W sezonie 2013/2014 „Tosiu” rozegrał 30 spotkań w Ekstraklasie i 2 mecze w Pucharze Polski w barwach Jagielloni. Nie strzelił żadnego gola.

Korzystny bilans

W starciach z Jagiellonią lubinianie mają korzystny bilans. Niedzielne starcie będzie meczem nr 32 w historii. Zagłębie wygrało czternaście razy, jedenastokrotnie górą była Jagiellonia a sześciokrotnie spotkania kończyły się podziałem punktów. Bilans bramkowy jest również korzystny  dla Zagłębia: „Miedziowi” zdobyli 39 goli tracąc przy tym 34 bramki.

W ostatnich latach nie sposób jednak wytypować zwycięzcę. Raz wygrywają jedni, raz drudzy. Nie ma praktycznie żadnej powtarzalności. Weźmy pod lupę choćby poprzedni sezon. W rundzie jesiennej przed własną publicznością wygrała Jagiellonia, na wiosnę w Lubinie górą było Zagłębie a w rundzie finałowej górą byli podopieczni Ireneusza Mamrota. Idąc tym tropem w niedzielnym starciu górą powinni być „Miedziowi”.

Liczą się tylko trzy punkty

Obaj trenerzy przed tym meczem są zgodni. Dla jednych i drugich liczą się tylko trzy punkty. Na przedmeczowej konferencji trener Mamrot otwarcie mówi o tym, że najważniejsze są punkty. Przewidywane są też rotacje w składzie. „Nie ma co ukrywać, że mecze pucharowe kosztują dużo zdrowia i to widać w spotkaniach ligowych, gdzie ta intensywność z naszej strony jest mniejsza. W związku z tym zmiany w składzie są niezbędne, ale nie będzie ich tak dużo, jak w Gdyni, gdzie się wykazaliśmy dużą skutecznością.”

Mariusz Lewandowski stwierdził, że mecz z Piastem to już historia, z której jednak trzeba wyciągnąć wnioski. „Mieliśmy odprawę po meczu z Piastem. Zrobiliśmy parę błędów, ale chcemy się rozwijać i iść do przodu. Zostawiamy to już za sobą i koncentrujemy się na najbliższym rywalu. Wszystko się rozgrywa w głowie. Moi zawodnicy są świetnie przygotowani taktycznie i fizycznie. Liczę, że w ciężkich momentach będzie widać, że jesteśmy zespołem i że mamy wielu liderów.” 

Patryk Tuszyński, który również był obecny na konferencji wspominał czas, jaki spędził w Białymstoku. „Co prawda w Białymstoku grałem tylko rok, ale mam wielu znajomych w Jagiellonii. Życzę im jak najlepiej w europejskich pucharach i trzymam za nich kciuki, ale w niedzielę sentymentów nie będzie.” Zawodnicy są bojowo nastawieni. Chcą wygrywać wszystkie mecze w Lubinie. „Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Mamy dobrą drużynę. Jako szatnia chcemy grać o najwyższe cele i patrzeć w górę tabeli. Przed sezonem założyliśmy sobie, że w Lubinie zbudujemy twierdzę nie do zdobycia dlatego w niedzielę interesuje nas tylko zwycięstwo.”

 

 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

27 KOMENTARZE

  1. Jak na razie w tej kolejce 4 mecze w tym 3 remisy – uklada sie po mysli.
    Tylko jak to w przeszlosci bywalo, jak kolejka uklada sie pod ZL to sami sobie potrafimy to zepsuc -oby nie tym razem

  2. Czy potrafi mi ktoś wytłumaczyć sens tych idiotycznych rotacji – mija miesiąc od początku ligi a tRENER dalej szuka optymalnego składu, kluczowy mecz a my nie mamy nawet na ławce 2 kluczowych wydawałoby się piłkarzy. Łudziłem się że Lewandowski da sobie radę, ale widze że on tego nie ogarnia Brawo prezes, brawo trener

  3. Żygać sie chce jak patrze na dobory personalne Lewandowskiego – Starzynski nie gra – Janoszka na boisku – Tuszynski wolny czołg gra Mares ławka.

    Tuszynski wepchał z bliska 3 bramki po wystawieniu patelni do dołożenia nogi i Lewandowski uwierzył że potrafi grać w piłke – Przecież my mamy solidnego Maresa który ma przespieszenie , zwód i potrafi sam sobie wypracowac pozycje a tu ciągle gra slamazarny czołg Tuszynski – co do braku Starzyńskiego to tylko potrwierdza że kolejny sezon na staty bo trener ma problemy z logicznym myśleniem i oceną potencjału personalnego zawodników których posiada.

  4. Starzyński odpoczywa po 3 kolejkach sezonu. jedyny gość który potrafi grać w piłkę nie łapie się do meczowej 18 haahahahah zgraja patałachów sory ale nie da się normalnie tego ogarnąć żeby na jeden mecz w tygodniu nie potrafić się przygotować i odpierdalać taką żenadę na następnym meczu 1000 osób

  5. Widzieliście co zrobił Janoszka przy krarnym – nie strzelić zdarza sie każdemu – ale ta dobitka? biegł do dobitki na spokojnie jakby był pewien że i tak wpadnie – spieprzyć to z paru metrów to nie lada sztuka – 2 As Tuszynski pomijam to że był na spalonym ale on z 5 metrów wali – 5 metrów nad poprzeczką i to są gracze 1 wyboru Lewandowskiego żeby jeszcze nia miał alternatywy na ich pozycje ale mamy w składzie Meresa + KILKU lepszych zawodników na pozycje Janoszki ( który zatrzymał sie w rozwoju sportowym już dawnoooo i powiedzieć że nie rozwija sie sportowo to nic nie powiedzieć bardziej pasuje stwierdzenie że jego forma poszłą mocno w doł od momentu gdy kiedyś do nas trafił – Co nie przeszkadza Lewandowskiemu w wystawianiu go w wyjsciowej 11.

    Fuck Logick niech trener sie uczy ale na tą chwile przypomina kopie Rudego czyli brak Logiki

  6. pawłowski ty błaźnie won kur** niech mu ktoś jedzenie przyniesie na trening bo on jest niedożywiony nie ma siły piłki dokopać

  7. następna bramka z dupy banda nieudaczników j…..e wkłady do koszulek szmaciany trener panie Lewandowski weż pan ze sobą drózdża i won z lubina jesteście siebie warci

  8. Dlaczego tak krzyczycie to nie wina pilkarzy ale nonszalanckie podejscie
    do zawodu
    Jaga zmeczona po pucharach powiinismy tu wygrac bo nastena kolejka gray na wyjezdzie z zespolem bez zwyciestwa jeszcze
    Niepotrzebne rotacje

  9. Ja sie dziwie tym co pisza w czasie meczu zamiast isc na mecz i dopingowac swoje zale tutaj pisza
    ja z racjii emigracji poza Polska niestety nie moge osobiscie obejrzec a tu prosze ile panow mowi Won

  10. nie wina piłkarzy ? co to pieprzysz ta banda szmaciarzy ma wypieprzone w ten klub zgarniają po 50 tys i nawet raz w tygodniu nie mogą wyjsć i porządnie ambitnie zagrać mecz.

  11. Na mecz z Cracovia niech zagraja
    Leciejewski : Czerwinski Goludan Dabrowski Dziwniel Matuszczyk Sirotow Stazynski Pawlowski Matras Mares

  12. O co tutaj chodzi ? Wygrywamy z Legią grając ładny mecz, męczymy się z Sosnowcem ale się udaje, gra w meczu z Piastem wołała o pomstę do nieba a teraz… Jagiellonia. Kilka szarpanych akcji w pierwszej połowie, zmarnowany rzut karny, stracona bramka i się posypało do końca. Ja nie wiem co to za taktyka jest grana w ostatnich spotkaniach ale z takim podejściem nie będę zdziwiony gdy przegramy swoje spotkanie PP. Grają piłkarze którzy są aktualnie bez formy, którym nic nie wychodzi a nowi piłkarze ? Tyle się mówiło, że będą uzupełnienia składu zawodnikami którzy podniosą jakość i co ? I w sumie nic. Jakość się znacząco nie podniosła bo nowe nabytki grzeją ławę. Ktoś mi może to wytłumaczyć ? Tylko proszę, nie piszcie o aklimatyzacji, brakach kondycyjnych, braku zgrania. Pan Trener w kolejnym meczu popełnia błędy personalne i taktyczne, ale który trener w tym klubie takich nie popełniał ? Kto w tym klubie rządzi ? Żewłakow w przerwie meczu zapytany czy przyszedł tu wpasować się do schematu czy pracować odpowiada, że chce pomóc ale musi się dostosować do schematu panującego w klubie. A teraz kluczowe pytanie. Czy ten schemat w klubie mówi – nie mamy ambicji? Nie mamy umiejętności?
    Nie czepiam się porażki. Chodzi mi o styl w jakim gramy od kilku lat niezależnie od trenera.

  13. Czyli w najbliższy piątek Bednarz z Cracovią zaliczą ,,przełamanie” i zainkasują po raz pierwszy w tym sezonie 3pkt.?
    A niektórzy po meczu z Ległą już pisali ,że ,,to TEN sezon” ;).
    Obiektywnie mamy piłkarzy , trenera i prezesa (właśnie w takiej kolejności) zaledwie na w miarę spokojne utrzymanie i nic więcej …
    Pogódźmy się z tym ,bo inaczej co tydzień będzie coraz bardziej bolało…
    PS.
    A catering chociaż zadziałał tym razem?

  14. Panie Trenerze a dziś co Pan powie na konferencji? Zmiany, rotacja, taktyka bez środka pola? A może Powie coś Pan Prezes ZL, który snuje plany o potędze. Ostatni dzwonek na Ojzynskiego bo to jeszcze da się sklecić. Drugiego sezonu w stylu:
    Laga oraz wzutka z boku bieda się oglądać. Ta frekwencja to już historia bo na takie dno nikt nie przyjdzie. A w najbliższych wyborach podziękujemy PIS za taki klub i super Trenera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here