fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin przegrało z Piastem Gliwice 1:2 i po raz pierwszy w sezonie straciło punkty. Piłkarze „Miedziowych” nie zagrali wielkiego spotkania. Przez większą część meczu na murawie dominowała drużyna z Gliwic, która w ostateczności zasłużenie zdobyła komplet punktów. Dla gospodarzy strzelali Valencia i Hateley, a dla Zagłębia strzelcem jedynej bramki został Patryk Tuszyński.

W sobotni wieczór Mariusz Lewandowski postawił na piłkarzy, którzy wydatnie przyczynili się do zgarnięcia kompletu punktów w dwóch pierwszych kolejkach. W wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla Damjana Bohara, który dobrze zaprezentował się w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, a do składu powrócił Maciej Dąbrowski, zastępując tym samym Bartosza Kopacza.

Jako pierwsi okazję do zdobycia bramki mieli „Miedziowi”. Już w pierwszej minucie Jakub Tosik doszedł do groźnej sytuacji i mógł skierować piłkę w światło bramki, ale jego strzał głową minął bramkę Szmatuły. W kolejnych minutach do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Piłkarze Piasta zdołali przejąć środek pola i dzięki temu kreowali sytuacje podbramkowe. Efekt zepchnięcia Zagłębia do defensywy zobaczyliśmy w 23. minucie. Joel Valencia wykorzystał przedłużone podanie od Papadopulosa i wyszedł na czystą pozycję, a następnie przerzucił piłkę nad próbującym interweniować Dominikiem Hładunem. Przez kilka minut piłkarze musieli grać w ulewnym deszczu, który nawiedził Gliwice.

Kilka minut później znów mieliśmy remis. W 33. minucie Bartłomiej Pawłowski miękko wrzucił piłkę w pole karne, a jego podanie wykorzystał Patryk Tuszyński. Napastnik umiejętnie przystawił głowę i zdobył trzeciego gola w sezonie.

W 39. minucie po raz kolejny do groźnej sytuacji doszedł Valencia, ale jego strzał z ostrego kąta dobrze wybronił golkiper „Miedziowych”. Na przerwę piłkarze schodzili z wynikiem remisowym. Pierwsze 45 minut było dość wyrównane, choć nieco lepsze wrażenie sprawił Piast Gliwice. Nasi zawodnicy często musieli biegać za piłką, a większość akcji dla Zagłębia tworzona była dzięki skrzydłowym lub bocznym obrońcom. Szczególnie dobre wrażenie w ofensywie sprawiał Alan Czerwiński. Szybkością kilkukrotnie imponował też Bohar.

W drugą połowę znowu lepiej wszedł Piast, który potrafił zepchnąć Zagłębie do dość głębokiej defensywy. Gospodarze próbowali strzałów z dystansu, a „Miedziowi” ograniczali się do szybkich ataków z kontrataku. Obrona Zagłębia nie dawała się zaskoczyć aż do 83. minuty. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał dobrze prezentujący się Valencia, który obsłużył podaniem Hateleya. Pomocnik, który kilka minut wcześniej wszedł na murawę, mierzonym strzałem z szesnastu metrów pokonał Hładuna.

Po straconej bramce do ataków rzuciło się Zagłębie. W jednej sytuacji kapitalnie interweniował Szmatuła, lecz na więcej naszych zawodników nie było tego dnia stać. Po najsłabszym meczu w sezonie wracamy z Gliwic z zerowym dorobkiem punktowym.

Piast Gliwice 2-1 Zagłębie Lubin
Joel Valencia 23, Tom Hateley 83 – Patryk Tuszyński 33

Piast Gliwice:  Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Mateusz Mak (Aleksander Jagiełło), Tomasz Jodłowiec, Patryk Dziczek, Joel Valencia, Jorge Félix (Tom Hateley) – Michal Papadopulos (Piotr Parzyszek).

Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Alan Czerwiński, Ľubomír Guldan, Maciej Dąbrowski,  Daniel Dziwniel – Damjan Bohar (Jakub Mareš), Jakub Tosik (Mateusz Matras), Adam Matuszczyk, Filip Starzyński (Bartosz Kopacz), Bartłomiej Pawłowski – Patryk Tuszyński.

Żółte kartki: Tosik, Dziwniel.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

27 KOMENTARZE

  1. Na foto Balić na kolanach… A przecież artykuł dotyczy akurat pierwszej drużyny!
    Ale rzeczywiście w meczu rezerw Sasza nie zachwycił :wiele niepewnych zagrań ,nieustanne ,,gotowanie się ” ,żółta kartka za pyskówkę a przy mniej pobłażliwym sędziowaniu mógł nawet wylecieć z boiska…

  2. Fatalny mecz w naszym wykonaniu. W obronie kolejny mecz słabo. Myślę, że juz stopniowo powinnismy odstawiac Guldana i dawac więcej szans parze Dąbek-Kopacz albo kupic jeszcze jednego środkowego obrońce. Widać, ze u Lubo lata juz nie te, w duzej ilosci przypadkow spóźniony. Nie wiadomo tez z jakiej racji w klubie jest jeszcze Matras. Jest u nas juz pół? roku a jedyne z czego go zapamiętałem to czerwona kartka z Górnikiem. Liczę na szybką rehabilitacje z Jagą za tydzień.

    • Moim zdaniem Guldan robił i czyścił co sie dało. Niestety to Dąbrowski swoim kryciem na radar sprokurowal dwie bramkowe okazje dla Piasta.

  3. Co to było ? Ostatni raz tak bezradne i cofnięte Zagłębie widziałem w pierwszym meczu z Partizanem w Belgradzie, ale tam można było to rozumieć a tutaj ? Ktoś miał wczoraj urodziny i balowali czy co się wydarzyło, bo to nie możliwe by z Piastem Gliwice przez ostatnie 30 minut grać 5 obrońcami i nie móc wyjść z własnej połowy. Te zmiany to był kryminał, jak można dać się tak obijać w tej ogórkowej lidze, gdzie w każdym meczu mecz powinno się zapieprzać po 3 punkty a nie bronić punktu w Gliwicach. Co oni kurwa na Camp Nou pojechali ?

  4. Cały mecz Piast miał lekką przewage a gra definitywnie siadła po zmianie Bohara za Maresa – Myślałem że Lewandowski ściagnie Tuszynskiego i wstawi w jego Miejsce Meresa napastnika za napastnika.

    Nie wiem czy ktoś podziela moje zdanie ale tego że Tuszynski strzela to jakoś mało optymistycznie patrze na to że ma wyższe notowania u trenera niż Mares – Patryk to typ napastnika który musi dostac podanie w pole karne żeby wykonczył do tego wolny – Mares – bardziej kreatywny / przebojowy potrafi sam wypracowac sobie sytuacje strzelacką minąć rywala / szybszy od Tuszynskiego.

    Co do Pawłowskiego takie cechy jak motoryka / przebojowość – potrafi sie urwać zrobić fajny rajd – ale co z tego jak on nie wie co zrobić z piłka w polu karnym i nie ma wykończenia – jego strzały nie robią żadnego zagrożenia – pozostawiają wiele do życzenia – Powinien starać po udanym rajdzie jak pociągnie szukać dogrania do kolegi z drużyny bo jak finalnie sam zdecyduje sie na oddanie strzału to konczy sie slamazarnym turlancem w strone bramkarza rywali – co przekresla cała jego dobrą robote którą robi w 1 etapie konstrułowania akcji i urwania sie rywalowi.

    Ps dobrze że na placu gry nie pojawił sie Janoszka – on w swojej formie która prezentuje przez ostatnie 2 sezony zbyt wiele do tej drużyny nie wniesie.

  5. Co to było ? Tak słabe i bezradne Zagłębie jak w drugiej połowie ostatni raz widziałem z Partizanem w Belgradzie, ale tam było to nieuniknione a tutaj ? Ktoś wczoraj miał urodziny i pobalowali czy co się wydarzyło ? Jak można w Gliwicach od 60 minuty grać na 5 obrońców i nie móc wyjść z własnej połowy, a przeprowadzone zmiany to był kryminał. Jeden mecz w tygodniu ciężko porządnie zagrać, a na te pomeczowe gadki o tym że zabrakło walki, ambicji to już szkoda słów. Obici przez Piasta jakby z Camp Nou wracali.

  6. Lewandowski zawalił ze zmianami przestawił zespoł zbyt defensywnie i przestalismy grać od pewnego momentu już tylko sie broniliśmy Piast raz po raz atakował i bramka dla nich wisiała w powietrzu…

    Ktoś powiedział duch Stokowca – minimalisty – Hmm Trener potrafił sie przyznac do błedu co nie zdarzało sie nigdy Stokowcowi – Jak już sie do tego błedu przyznał to mam nadzieje że wyciągnie okreslone wnioski żeby takich błedów nie powielać – U Stokowca to rece opadały bo nie dość że nie przyznawał sie do swoich błedów to je notorycznie powielał na przekór wszystkim jakby chciał udowodnić że jego wizja w koncu zaskoczy – Przez co klub gubił w głupi sposób regularnie punkty – Mądry jest ten kto uczy sie na błedach i wyciąga odpowiednie wnioski .

  7. Tu nie chodzi juz o to,czy wygralismy czy nie.Ale o to,gdzie jest młodziez w Lubinie? Po co pompowac kase w Akademie,skoro nikt nie gra w 1 skladzie.Zaglebie mialo byc budowane w oparciu o Akademie,o wylawianie talentów z 1 ligi i nizszych.Wszystko runelo jak domek z kart.Trener Lewandowski zaprzecza sam sobie,a przeciez młodzi piłkarze Akademii dostrzegają to.Koniec bedzie taki,ze ZL skonczy na miejscach 5 do 8 z ta roznica ,ze nic nie zarobimy na transferach.W tamtym sezonie sprzedano Jacha ,a w tym znalezliby sie kolejni.Przeciez Tosika czy Janoszki nikt nie kupi za 2,3 miliony euro jak Jarka JACHA.

  8. Trener ma rację dużo indywidualnych błędów w tym jego największe niezrozumiałe zmiany.Mares za Bohara na prawą stronę to jakieś kuriozum.Zmiana Starzyńskiego niezrozumiała.Trener uznał,że nam 1 punkt wystarczy.Otóż nie wystarczy.Już dość minimalizmu.Trener na staż gdzieś do niższej ligi !

  9. Trener ma racje z tym że źle personalnie dobrał skład, całkowicie oddaliśmy środek pola, zwłaszcza w drugiej połowie po zejściu Tosika, za mało było płynnej gry w środku. IMO Jagiełło z Legią zaprezentował się przyzwoicie, a Filip daje więcej możliwości rozegrania akcji. Tosik (Matuszczyk) – Jagiełło – Figo > Tosik – Matuszczyk – Figo. W obronie to nie nadążał Dąbrowski a nie Guldan, który był „zawsze spóźniony” tylko dlatego że jako jedyny był blisko akcji, gdzie wtedy była reszta obrony? Ogólnie jednak słaby mecz w naszym wykonaniu, ewidentnie zawiodła taktyka na ten konkretny mecz, oby w kolejnym było już lepiej.

  10. To ja jako pierwszy napisałem że wraca Duch Rudego – chodziło mi o minimalizm, złe dobory piłkarzy i taktyki, kryminalne zmiany a nie o to co mówił na Konferencji- bo tam zazwyczaj padają banały i mało rzeczowych analiz.
    Na plus dla Trenera, że miał jaja i przyznał się do błędów, w przeciwieństwie do poprzednika – ja czekam na konkrety w postaci lepszej gry i wyciągania wniosków a nie na kolejne słowa.
    Celowo nie pisałem komentarzy po 2 meczach bo żeby oceniać grę to trzeba zobaczyć kilka meczy a nie jarać się po dwóch lub trzech. Kilka wniosków, po dwóch niezłych w przodzie meczach, wrcamy do minimalizmu i dziury w środku pola:
    1. Szkoda że graliśmy na utrzymanie wyniku i po golu Tuszyńskiego nie poszliśmy po kolejne, gołym okiem widać że w tym sezonie jesteśmy lepsi w ataku niż w obronie
    2. Po co na siłę było bronić się 3 obronców w środku i 7 z tyłu (5 obrońców i 2 def. pomocników jak gołym okiem widać było że to nie jest ćwiczone – 7 zawodników z tyłu a Hateley stoi sam na 16
    3. Gdzie są młodzi – Trener mówił przed sezonem że będą dostawać szansę a grają zawalający notorycznie Guldan ( za wolny co widac przy golu i sytuacjach Piasta), Tosik (którego objeżdżał Dziczek) i Matuszczyk, względnie Matras – to wszystko solidne przecinaki ale nic poza tym, dlaczego po niezłym meczu w Warszawie znika Filip Jagiełło, dlaczego nie dostaje szans Paweł Żyra – oni potrafią zagrać coś do przodu
    4. Bronimy się przed słabym Piastem w cieniutkiej lidze – znowu zdejmuejmy ludzi, którzy coś potrafili w przodzie zrobić, przytrzymać piłkę, zrobić sytuację – Bohar, Starzyński, efekt taki, że nie miał kto zagrać piłką z Maresem i Tuszyńskim (do zmiany od 60 minuty)
    5. Znowu jakieś niezrozumiałe rotacje w obronie – ta formacja potrzebuje stabilizacji i zgrania – a my co mecz innym ustawieniem w środku – rotacja ma sens jak grasz co 3 dni, myślę, że trzeba dać odpocząć Guldanowi i zobaczyć jak będziemy grać bez niego
    PLUS jest taki, że da się to jakoś oglądać – w przodzie zaczynamy strzelać (poza głupią zmianą taktyki na autobus w Gliwicach), dalej trzymam za WZL i Lewym, kolejne 3 mecze dadzą odpowiedż o co będziemy grać i czy trener ma potencjał, bo jeżeli ma się tylko dalej uczyć w kolejnych meczach to chyba nie to miejsce i czas, pozdro dla wszystkich kibiców

  11. Co mecz obrona w innym składzie gra więc jak mają nabierać pewności.Zmiany w tym meczu porażka ściągnięcie Bohara i Starzyńskiego zamknęło mecz.Jak można bronić remisu to zawsze kończy się porażka…Gdzie Sirokov z Legią dobrą zmiana asysta a teraz znika nawet na ławce go nie ma

  12. Nie dziwne że 2 połowa wyglądała tak jak wyglądała jak Pawłowski w wywiadzie po meczowym mówi że w przerwie padły słowa, że jak takie spotkanie ciężko wygrać to trzeba je zremisować, to ci grali na remis, ja pier… jak w tej lidze może cieszyć remis z kimkolwiek.

  13. Mecze z Legią potwierdzają potencjał w drużynie. Ale jak trener tak motywuje zawodników, to zaraz z każdym będziemy grali na remis. Bardzo słabe panie Mariuszu…

    • Mecze z Legią która jest w rozsypce nic nie pokazują. Dobrze jedynie że potrafilismy ich słabości wykorzystać. Za to Legia nie wykorzystała 4 setek co potwierdza…ale słabą grę obronną Zagłębia

  14. Uważam że zagraliśmy tak jak dwa poprzednie mecze tylko teraz na przeciw była taka drużyna ze postawiona przez nią porzeczka byla dla nas za wysoko. Forma taka sama tylko fuks się skończył

  15. Piast fajnie poukładany przez Fornalika, i prosze,taki Dziczek( 20 lat) nakrywa czapką reprezentanta Matuszczyka nie mówiąc o Matrasie. To przecież Zagłębie miało promować takich młodych piłkarzy, po to są te szkółki i spore fundusze wydawane na działanie. Po zwolnieniu Stokowca uważałem że idealnym wyborem było by zatrudnienie Fornalika który nie boi sie stawiać na młodych chłopaków. Dobrze że Lewandowski przyznał się do błędów oby trafial lepiej z taktyką i doborem personalnym w pryszłości. Stzryński został sciągnięty bo w tym piekarniku już nie dawal rady zresztą jak Guldan i co dziwne Dąbrowski . Mam nadzieje ze się ogarniemy i z Jagą bedzie lepiej.

    • Tez optowalem za zatrudnieniem Fornalika to poniektorzy stad mocno powatpiewali w jego umiejetnosci. WPiascie calkiem dobra robote robi ten Valencia – jemu zawsze sie chce.

  16. Proponuję posłuchać wypowiedź Pawłowskiego do klubowej kamery. Powiedział coś w stylu, że w szatni była mowa o tym, że jeśli nie mogą wygrać, to trzeba chociaż zremisować.. I tutaj ręce opadają, jeśli to jest prawda i niczego nie przekręcił… Rozumiem, że Lewandowski nie trafił ze zmianami (zdarza się), ale jeśli chodzi o nastawienie psychologiczne piłkarzy, to chyba jest jakiś problem. Jak oni chcą cokolwiek osiągnąć w lidze, jeśli po 1 połowie mają tak pełne gacie (w Gliwicach !!), że grają ze świadomością, że nie da się tam wygrać, ani nic zwojować. Gdyby przegrywali 1:0 lub 2:0 do przerwy, to co biegaliby błagalnie prosząc Piasta o najniższy wymiar kary ?!

    • Też to słyszałem i ręce opadły, aż odechciało się czekać na następny mecz bo jak na drugą połowę z Piastem wychodzi się z nastawieniem że trzeba zremisować to z Jagiellonią będą tak grać od początku, no bo jak z nimi wygrać jak oni w pucharach grają ?

  17. Jak na razie to nic sie nie zmienilo poza tym,ze prezes jest nowy i pajacuje.Mamy prezesa,co spiewał piosenki brzydkie na Slask hehe.Młodzież nie gra,ludzi na mecz nie przybywa,catering bardzo słaby.Piłkarze,których prezes sprowadził nie rozmawiają ani po polsku ani angielsku.Prezes po meczu z Legia pajacował i robił ukłony pod sektorem kibiców,a gdzie byl po porazce w Gliwicach?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here