Pierwsze dwa dni EURO za nami a co za tym idzie rozgrzewkę mamy za sobą. Ktoś dał radę i obejrzał wszystkie mecze? Jeżeli tak, to jest dobrze przygotowany przed daniem głównym. O reprezentacji Polski wiemy praktycznie wszystko. Polskie media śledzą życie kadry minutę po minucie i wiemy kto, gdzie, z kim i kiedy coś zrobił. Znamy szczegółowe menu. O treningach też wiadomo wszystko. To samo tyczy się stanu zdrowia poszczególnych zawodników. Do tematu numer urósł ostatnio stan zdrowia Kamila Grosickiego. „Groszek” w meczu z Litwą skręcił kostkę i trwa walka z czasem aby był gotowy na pierwszy mecz. Z mojego punktu widzenia lepiej by było, aby w meczu z Irlandią Grosicki nie zagrał tylko w spokoju przygotował się do starcia z Niemcami. Dlaczego? A no z prostego powodu. Z Irlandią Północną prawdopodobnie to my będziemy prowadzili grę. Z Niemcami zaś zagramy z kontry a w tej grze zdecydowanie łatwiej wykorzystać atuty Grosickiego. Także w meczu z wyspiarzami ja osobiście bym dał szansę Jakubowi Błaszczykowskiemu lub Kapustce, który coraz lepiej poczyna sobie w tej reprezentacji. Jeżeli chodzi o sam skład to jest wciąż kilka niewiadomych. Wydaje się, że w bramce stanie jednak Szczęsny kosztem Fabiańskiego. Zagadką jest też lewa obrona. Tutaj faworytem wydaje się być Jędrzejczyk, ale Wawrzyniak to wcale nie będzie gorsza opcja. Kolejna niewiadomą wydaje się partner Krychowiaka w środku pola. Kandydatów jest wielu: Mączyński, Jodłowiec, Zieliński. Prawdopodobnie zagra ktoś z tej trójki. Reszta wydaje się być formalnością.
A co u naszych rywali? Tam też trwa walka z czasem. Z urazem zmaga się największa gwiazda Irlandii Północnej Kyle Lafferty. Polskie media już go ochrzciły jako „Irlandzkiego Roberta Lewandowskiego”. Irlandczycy przeszli przez kwalifikacje z zaledwie jedną porażką i wygrali swoją grupę. W pokonanym polu zostawili między innymi Rumunię i Węgry, czyli też finalistów tych mistrzostw. Wyspiarze to wcale nie będzie pierwszy lepszy rywal. Nie przez przypadek mają serię 12 spotkań bez porażki. Może i nie mierzyli się z jakimiś tuzami europejskiego futbolu, ale kilku solidnych rywali mieli, jak chociażby Słowacja, Rumunia czy właśnie Węgry.
Jaki to może być mecz? Wydaje mi się, że stawka tego spotkania może lekko paraliżować obie strony. Przede wszystkim koncentracja będzie na solidnej defensywie, żeby broń Boże nie zrobić jakiegoś babola i nie ułatwić rywalowi sprawy. W takiej sytuacji wydaje się, że zadecydować mogą stałe fragmenty. Irlandia Północna to wiadomo. Typowa drużyna z Wysp Brytyjskich, która w powietrzu odnajduje się bez problemy. My jednak po swojej stronie też mamy zawodników, którzy potrafią bardzo dobrze grać głową. Jak mawia Tomasz Hajto „Zadecydują detale”. Wydaje się więc, że każdy strzelony gol, może być tym na wagę trzech punktów i świetnego startu do turnieju.
W drugim meczu tej grupy Niemcy zmierzą się z Ukrainą. Optymalny scenariusz z polskiego punktu widzenia? Wygląda na to, że zwycięstwo Niemców w tym meczu będzie najlepszym wynikiem dla Polski. Jeżeli sięgną po 3 punkty w pierwszym meczu to w meczu z Polską już nie będą musieli grać z nożem na gardle. A to będzie szansa dla naszych reprezentantów. Ale nie ma co tak daleko wybiegać w przyszłość. Na chwilę obecną najważniejszy jest mecz z Irlandią Północną i zwycięstwo w tym spotkaniu.
Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl