fot. Maciej Kluza

W poniedziałek 2 stycznia tuż przed godziną 14:00 Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków” wydało oświadczenie związane z odwołaniem Mateusza Dróżdża z funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej Zagłębia Lubin S.A.

Z ogromnym niepokojem odebraliśmy informację o odwołaniu z funkcji Przewodniczącego Rady Nadzorczej Pana Mateusza Dróżdża.

Pomimo, iż Pan Mateusz Dróżdż pozostał w Radzie Nadzorczej, uważamy, że nie było jakichkolwiek przesłanek do podjęcia decyzji o zwolnieniu go z funkcji Przewodniczącego, gdyż nie tylko w naszej ocenie klub zmierzał w dobrym kierunku, a zaangażowanie Rady Nadzorczej w wiele spraw (dzięki m.in. Mateuszowi Dróżdżowi) pozwalało na stabilny jego rozwój.

Naszym zdaniem najwyższe stanowiska w klubie nie powinny być odbierane osobom, które swoje obowiązki wykonywały z należytą starannością i niespotykanym dotąd zaangażowaniem. W naszej ocenie obecne zmiany nie mają na celu dobra Zagłębia.

Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin kategorycznie nie zgadza się z zaistniałą sytuacją i jednocześnie oczekujemy pilnego spotkania z władzami KGHM.

SSZL „Zagłębie Fanatyków”

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

3 KOMENTARZE

  1. Zanim prezes Radosław Domagalski-Łabędzki popełni kolejną gafę z odwołaniem prezesa Zagłębia, niech zastanowi się, czy potrzebne im kłótnie w najlepszym dla Pis regionie w Polsce? Bo do tego to zmierza. Sfrustrowanie kibiców powoli sięga zenitu. O ile PO wojowała ciągle z kibicami w PL, o tyle po Pis nikt się nie spodziewał, że zaczną robić takie numery…

  2. „Od lat powtarzam, że Zagłębiu Lubin, jako organizacji, brakuje przede wszystkim stabilizacji zarządczej. Jest misja, są słuszne cele i zadania, są w końcu niemałe pieniądze na realizację powyższego. Jest obiecująca drużyna z perspektywicznym trenerem, jest również zaplecze w postaci jednej z najlepszych w kraju akademii piłkarskich. Nic tylko podnosić sukcesywnie poprzeczkę i sięgać po kolejne sukcesy. Te organizacyjne i sportowe. Jeżeli coś miałoby zatrzymać ten dotychczasowy rozwój, to właśnie kolejne polityczne trzęsienia ziemi na szczytach kombinatu i klubu.”