fot. Mikołaj Olszewski

Jak informuje „Gazeta Wrocławska”, Michał Żewłakow z Legii Warszawa jest jednym z kandydatów do objęcia wakatu po Piotrze Burlikowskim w Zagłębiu Lubin. „Miedziowi” nie wykluczają takiego ruchu, ale główny zainteresowany zaprzecza.

Zapytany o Żewłakowa prezes Zagłębia Robert Sadowski odpowiedział wymijająco. – Michał Żewłakow? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ale to prawda, że wśród kandydatów do pracy w Zagłębiu są dyrektorzy, którzy obecnie pracują w innych klubach – zdradził „Gazecie Wrocławskiej” prezes Sadowski.

Michał Żewłakow stwierdził w rozmowie ze sport.pl, że nie wie nic o zainteresowaniu naszego klubu. – Ja?! Do Zagłębia?! Pierwsze słyszę… To oczywiście miłe, że ktoś się mną interesuje, ale serio, nic mi o tym nie wiadomo. Zresztą najpierw musieliby tam otworzyć Paros [grecka restauracja w Warszawie – przyp. red.] i kasyno – skomentował ironicznie mający na koncie 102 mecze w reprezentacji Polski „Żewłak.

Prezes Zagłębia wspomniał w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”, że nasz klub jest zainteresowany nie tylko dyrektorami pozostającymi obecnie bez pracy, ale również tymi, którzy pracują obecnie w innych klubach.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

6 KOMENTARZE