fot. Mikołaj Olszewski

No i stało się! Nie tak dawno zaczęliśmy sezon 2017/2018, a już w najbliższą sobotę czeka nas ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, która da nam pierwsze odpowiedzi w tym sezonie. Dowiemy się komu przyjdzie rywalizować o Mistrzostwo Polski, a kto będzie musiał walczyć o utrzymanie, czy jak mawiał klasyk „walczyć o spadek”. Niewiadome pozostają jeszcze dwie drużyny, które załapią się do górnej połówki tabeli. Wśród nich, a jakżeby inaczej, jest Zagłębie.

Mecz o awans

Jeszcze kilka tygodni temu spotkanie Cracovia – Zagłębie było określane mianem bezpośredniego pojedynku o awans do czołowej ósemki. Życie, a właściwie Ekstraklasa, brutalnie zweryfikowało te plany. „Pasy” w 2018 roku prezentują się bardzo dobrze i trzeba docenić ich marsz w górę ligowej tabeli. Przedostatnia przeszkoda okazała się jednak nie do pokonania. Cracovia przegrała na wyjeździe z Bruk-Bet Termaliką i ostatecznie straciła szansę na awans do górnej ósemki. Co by nie mówić, Cracovia jest sama sobie winna. Nie jest bowiem normalne, aby przed najważniejszymi meczami sezonu trener jeździł do Ameryki Południowej szukać potencjalnych nowych zawodników. Być może to było bezpośrednią przyczyną słabej postawy „Pasów” w Niecieczy.

Zagłębie zgodnie z planem

Zagłębie natomiast swój plan wykonało. „Miedziowi” nadal są w grze o czołową ósemkę i trzeba przyznać, że są w komfortowej sytuacji. Wszystko bowiem zależy od podopiecznych Mariusza Lewandowskiego. Co da lubinianom awans do czołowej ósemki? Ano scenariuszy jest kilka. Patrząc tylko na siebie, Zagłębie nie może przegrać w Krakowie. Remis bądź wygrana daje nam spokojny awans do ósemki. Drugi scenariusz już nie zależy od lubinian. Mianowicie Arka Gdynia musi stracić punkty w derbach Trójmiasta z Lechią. Ale na takie rozwiązanie nie ma co liczyć, patrząc na aktualną formę obu zespołów. Aczkolwiek to jest Ekstraklasa i tutaj… „amazing happens”.

Nie oglądamy się na innych

Nie ma co się jednak oglądać na innych. Świadomi tego są również „Miedziowi”. Jak powiedział Bartosz Kopacz w wywiadzie dla oficjalnej strony Zagłębia: – W Krakowie będziemy chcieli pokazać swoje atuty i wygrać. Nie zremisować, bo jak się gra o remis, to przeważnie się przegrywa. Patrzmy na siebie i po prostu przywieźmy 3 punkty.

Podobnego zdania jest asystent trenera, Paweł Karmelita: – Wierzę tylko i wyłącznie w naszych chłopaków, ich umiejętności i wolę walki. Chcemy wygrać z Cracovią, taki jest cel przygotowań do najbliższego meczu. Kalkulowanie jest najgorszym sposobem walki o realizację celów, trzeba skupić się wyłącznie na sobie.

Oby tylko słowo stało się ciałem.

„Hładi” zamurował bramkę

No dobra cwaniaki. Kto z Was spodziewał się, że Dominik Hładun okaże się tak pewnym punktem Zagłębia? Mimo WIELKIEJ sympatii do tego chłopaka, my w ogóle się tego nie spodziewaliśmy! A tu proszę. Siedem spotkań w Ekstraklasie, pięć czystych kont. Ale w trakcie tych spotkań widać było pewność siebie, zarówno na przedpolu, jak i na linii. A ostatni mecz przeciwko „Jadze”, to popis naszego wychowanka. Jego występ w starciu z liderem odbił się szerokim echem. W większości zestawień najlepszych zawodników 29. Kolejki w bramce znalazł się Hładun. Z tak pewnym bramkarzem zdecydowanie lepiej gra się też formacji obronnej, która wie, że nawet jeżeli coś im pójdzie nie tak to „Hładi” naprawi ich błąd. Kibice na trybunach też już są spokojniejsi. Do tej pory każde dośrodkowanie w nasze pole karne powodowało przyspieszone bicie serca. Odkąd w bramce jest Hładun, nie ma już takich obaw.

Zatrzymać Piątka

Bez dwóch zdań najgroźniejszym zawodnikiem Cracovii jest w chwili obecnej Krzysztof Piątek. Nasz były zawodnik jest liderem „Pasów” pod względem zdobytych goli. Jednak Piątek nie będzie miał łatwego zadania. Trójka lubińskich stoperów dobrze ze sobą współpracuje i w pojedynkę Piątek nie powinien namieszać. Dobre krycie i odpowiednia asekuracja powinny tutaj załatwić sprawę. Brzmi łatwo, ale z pewnością aż tak łatwo nie będzie.

Uważać też trzeba na Miroslava Covilo. A jak mówimy Covilo, to z automatu widzimy gole strzelane głową. Tutaj powinno być zdecydowanie trudniej, niż w przypadku Krzysztofa Piątka. Covilo nawet odpowiednio pokryty potrafi sobie zrobić miejsce, aby uderzyć piłkę głową. Potrafi on napsuć rywalom sporo krwi.

Środek pola dla Zagłębia?

Tutaj też wydaje się, że przewaga powinna być po stronie Zagłębia. W pierwszej połowie starcia z Jagiellonią środek pola „Miedziowych” wyglądał bardzo dobrze i na niewiele pozwolił liderowi Ekstraklasy z reprezentantami na boisku. Teraz do składu wraca jeszcze Adam Matuszczyk i to bez dwóch zdań będzie wzmocnienie naszego środka pola.

Środek pola Cracovii jakoś specjalnie nam nie imponuje. Nie licząc wspomnianego Covilo, w środku pola powinni zagrać Dimun i Javi Hernandez. Z pewnością wyglądałoby to troszkę inaczej. gdyby nie kolejny fatalny uraz Damiana Dąbrowskiego. Wychowanek Zagłębia ledwo co wrócił do gry po ciężkiej kontuzji kolana. W starciu z Niecieczą w 42. minucie musiał opuścić boisko, gdyż odezwało się drugie kolano. Jak pech to pech. Przerwa Dąbrowskiego potrwa około 6 miesięcy. Ten sezon, a pewnie i początek kolejnego, zawodnik „Pasów” ma już z głowy. Damian, trzymaj się! Całe Zagłębie jest z Tobą.

Historia z Zagłębiem

Cracovia to dla Zagłębia dość wygodny rywal. Dotychczas obie drużyny mierzyły się ze sobą w oficjalnych meczach 27 razy. Bilans jest dla nas korzystny. Dziesięciokrotnie górą byli „Miedziowi”. Również 10 razy obie drużyny dzieliły się punktami. „Pasy” lepsze okazywały się 7 razy. W tym sezonie obie drużyny miały już okazję mierzyć się ze sobą dwukrotnie. Co ciekawe, za każdym razem w tych meczach wygrywali goście. Najpierw w ramach 1/8 Pucharu Polski Zagłębie bez większych problemów ograło Cracovię 3:0. Natomiast w 15. kolejce Ekstraklasy komplet punktów z Lubina wywiozła Cracovia wygrywając 2:1. Oczywiście nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby kolejny raz górą byli goście.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

23 KOMENTARZE

  1. Ja o Hładunie wiele razy tu pisałem, ale dziwnym trafem nikt mnie nie słuchał. 🙂

    Co do meczu czy ósemek to już czuję obojętność, bo ta drużyna równie dobrze może zagrać wspaniały mecz, jak i wszystko zepsuć. Szczególnie, że na ostatnim meczu z Cracovią byłem osobiście i dobrze pamiętam tą dramatyczną grę. 🙂

  2. Co do Hładuna to już dawno pisałem że powinien być co najmniej etatowym drugim bramkarzem . A okazało się że stać go na więcej i z tego miejsca pozdrawiam zwolenników sagi o Leciejewskim , brawo , solidny zmiennik dla Hładiego 😜 . Co do meczu to wiadomo że jak zwykle z Cracovią łatwo nie będzie ale w przypadku wygranej to teoretycznie nawet podium jest jeszcze w zasięgu .

  3. 31: Legia – Zagłębie
    32: Zagłębie – Lech
    33: Wisła Płock – Zagłębie
    34: Zagłębie – Górnik
    35: Wisła Kraków – Zagłębie
    36: Zagłębie – Jaga
    37: Korona – Zagłębie
    Jeśli do przerwy nic się nie zmieni to taki mamy terminarz