fot. Mikołaj Olszewski

Trener Zagłębia Lubin Mariusz Lewandowski udzielił obszernego wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”. Wychowanek „Miedziowych” i trenerski „świeżak” opowiedział o swoim stosunku do wychowanków, początkach w pracy trenerskiej i autorskiej wizji zespołu. 

– Słyszałem i czytałem wiele opinii na swój temat. Wszystkich nie zadowolę. Nie boję się odważnych decyzji. Nie da się ukryć, że dopiero się uczę, ale wiem, jak przygotowywałem się do tej pracy. To nie tylko ukończenie kursów i zdanie egzaminów. Nabyłem doświadczenie praktyczne jako piłkarz. Przeżyłem i widziałem z bliska rzeczy, których nie przeczytam w książce i nikt mi ich nie opowie za pieniądze. Na koniec trenera bronią wyniki, a mnie się wydaje, że skoro dostałem propozycję przedłużenia kontraktu (w ubiegłym tygodniu zawarł nową umowę – przyp. red.), to ja się bronię – powiedział Mariusz Lewandowski w wywiadzie, którego udzielił Michałowi Guzowi z „Przeglądu Sportowego”.

– Wiem, co czuje wychowanek klubu, który pracuje na treningach, sportowo zasługuje na szansę, ale jej nie dostaje bo ktoś ma inną wizję. Staram się tak prowadzić zespół, żeby wszyscy piłkarze czuli na treningu, że w każdym momencie mogą dostać szansę. Trener może z piłkarzem rozmawiać, „pompować” że jest blisko grania, ale w nieskończoność się nie da. Na koniec są twarde fakty: dałeś mu grać w ekstraklasie, czy nie? Nasi chłopcy zaczynają grać. Mecze, i to w podstawowym składzie zaliczał ostatnio 19-letni Bartosz Slisz, czy o rok starszy Paweł Żyra. Będą następni – dodał szkoleniowiec „Miedziowych”.

Cały wywiad dostępny jest na stronie przegladsportowy.pl <<KLIKNIJ, ABY PRZECZYTAĆ>>.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl