fot. www.odraopole.pl

Kolejnym zawodnikiem wypożyczonym minionej wiosny do pierwszoligowego klubu był Sebastian Bonecki. „Bony” ma za sobą bardzo ciężki sezon. Całą jesień stracił z powodu ciężkiej kontuzji kolana. Wiosną miał się odbudować w barwach Odry Opole. Jak wyglądało to wypożyczenie?

Po bardzo dobrym okresie w Chrobrym Głogów rozwój Sebastiana Boneckiego zastopowała kontuzja kolana. Środkowy pomocnik całą rundę jesienną spędził na leczeniu urazu i rehabilitacji kolana. Jego forma była niewiadomą. Zawodnik zdecydował się na wypożyczenie do Odry Opole i tam miał okazję przypomnieć o sobie kibicom na pierwszoligowych boiskach. „Bony” zagrał w barwach Odry dziesięciokrotnie i zdobył jednego gola. Zapisał też na swoim koncie 4 żółte kartki, przez co musiał opuścić spotkanie z Bytovią Bytów.

Sebastiana Boneckiego regularnie w barwach Odry Opole oglądał Mateusz Gajdas na codzień pracujący w OdraTV. Oto co powiedział nam o samym zawodniku: „Sebastian Bonecki to piłkarz sprawdzony w pierwszoligowych warunkach, dlatego po wypożyczeniu do Odry wymagania wobec jego osoby były spore. Chwilę po tym, jak dołączył do drużyny został uwzględniony w kadrze na wyjazdowy mecz w Legnicy, gdzie zadebiutował. Zagrał tam co prawda kilkanaście minut, ale po samym sposobie poruszania się po boisku widać było, że może być dla Odry dużym wzmocnieniem. W kolejnych występach Bonecki, podobnie jak cały zespół, nie zachwycał, a od meczu z Chrobrym Głogów rozpoczął się u niego prawdziwy rollercoaster. Wtedy to był najbardziej aktywny na boisku i zdobył bramkę, która dała Odrze punkt w tym starciu, ale został również ukarany żółtą kartką, która wykluczyła go z wyjazdowego meczu z Drutex Bytovią. Kilka dni później brał udział w blamażu Odry ze Stomilem. Na pierwszym treningu u Mariusza Rumaka… doznał kontuzji kostki, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Z pewnością jest zagrożeniem dla rywala głównie dzięki temu, że dysponuje mocnym strzałem z dystansu. Bonecki w odpowiedniej dyspozycji ma papiery na to, żeby zdobywać punkty dla Odry.”

W podobnym tonie wypowiada się „Rogal”, kibic Odry Opole, który gościnnie publikuje materiały na naszym portalu: „Bonecki zaczął bardzo przyzwoicie w debiucie z Miedzią w Legnicy. Widać było, że to gracz z wyższej ligi. W następnych meczach decyzją trenera grywał raz w mniejszym a raz w większym wymiarze czasowym. Pod kątem ofensywy ciężko go ocenić, ponieważ na wiosnę nasz „przód” praktycznie nie istniał. U „Bonego” na plus można zapisać technikę użytkową i odbiór piłki. Po kilku meczach te jego atuty gdzieś się zatraciły. Zapewne wynikało to z taktyki trenera Smyły, ale mało grał do przodu.”

Sam Sebastian ma nieco mieszane uczucia co do tego wypożyczenia. Zadowolony jest z tego, że dostał szansę gry i odbudowania się po kontuzji. Liczył jednak, że na wiosnę Odra będzie potrafiła namieszać w I Lidze. „Ciężki sezon za mną z kilku powodów. Po pierwsze to kontuzja, która przytrafiła mi się po dobrym sezonie w Chrobrym i wykluczyła mnie z gry na pól roku. Jeżeli chodzi o samo wypożyczenie, to cieszę się, że Odra dała mi szansę i była zainteresowana moimi usługami. Ja sam nie wiedziałem czego się po sobie spodziewać i w jakiej jestem dyspozycji. Pod względem wyników wyobrażałem sobie to zupełnie inaczej. Po cichu liczyłem, że będziemy w stanie zamieszać w tej lidze. Niestety wyszło inaczej… Idąc na wypożyczenie chciałem tylko regularnie grać, aby się odbudować. Regularne granie było mi potrzebne po tej ciężkiej kontuzji. Początkowo czułem, że odstawałem fizycznie i nie mogłem grać całego meczu na maxa, ale z meczu na mecz czułem się coraz lepiej. Z pewnością stać mnie na dużo więcej i w nadchodzącym sezonie zamierzam to udowodnić na boisku. Plan na nowy sezon? Nadal chciałbym regularnie grać i wrócić do formy, którą prezentowałem przed kontuzją.”

Bilans Sebastiana Boneckiego w sezonie 2017/2018 (runda wiosenna):
Ilość meczów: 10
Gole: 1
Asysty: 0
Żółte kartki: 4
Czerwone kartki: 0
Minuty na boisku: 591 min
Średnia minut na mecz: 59 min
Średnio gol lub asysta: 591 min

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

2 KOMENTARZE