fot. Mikołaj Olszewski

W pierwszej kolejce III Ligi Zagłębie II Lubin przegrało w  Polkowicach z miejscowym Górnikiem 1:2. Jedyną bramkę dla Zagłębia zdobył na początku drugiej połowy Sasa Balić.

Równolegle z meczem pierwszej drużyny w Gliwicach podopieczni Adama Buczka wyszli na murawę walczyć o pierwsze ligowe punkty w nowym sezonie. Trzecioligowe rezerwy przystąpiły do tego spotkania wzmocnione czterema  zawodnikami z pierwszego zespołu. Od początku na murawę wybiegli Leciejewski, Balić, Slisz i Moneta.

Już na samym początku meczu w jednym ze starć ucierpiał Piotr Leciejewski. Zawodnik miał prosto z murawy udać się do szpitala, jednak  na własne życzenie odmówił. Z boiska tak czy siak musiał zejść. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na stadionie oglądali tylko jednego gola. W 31 minucie rzut karny na bramkę zamienił Piotr Azikiewicz.

Tuż po przerwie za zagranie ręką  w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę dla Zagłębia. Pewnym egzekutorem okazał się Sasa Balić. Wszystko wskazywało na to, że to spotkanie zakończy się remisem. W 87 minucie kapitalnym strzałem popisał się Osiadły i tym samym komplet punktów został w Polkowicach. Swoich pierwszych punktów podopieczni Adama Buczka będą musieli szukać za tydzień w starciu z Lechią Dzierżoniów, która również przegrała swój pierwszy mecz.

Obaj trenerzy byli zgodni co do oceny tego spotkania. Zarówno Adam Buczek jak i Enkeleid Dobi stwierdzili, że był to wyrównany mecz i mógł się potoczyć w każdą stronę.

Enkeleid Dobi (Górnik Polkowice): Powiem prosto: chcę bardzo podziękować chłopakom. Zostawili tu dzisiaj kawałek zdrowia. To nie jest łatwo grać przeciw Zagłębiu Lubin. Wiadomo, połowa albo i więcej zawodników trenuje w pierwszej drużynie. Fizycznie, psychicznie i motorycznie trzeba temu stawić czoła. My oprócz serca zostawiliśmy na boisku jeszcze wątrobę. I dzięki temu osiągnęliśmy zwycięstwo. Myślę, że mecz był wyrównany z naszą leciutką przewagą. Tak się złożyło, że rozpoczęliśmy sezon derbami, wygraliśmy i nadal będziemy robili swoje. Naprawdę raz jeszcze wielkie gratulacje dla piłkarzy.

Adam Buczek (Zagłębie II Lubin): Szkoda trochę tego meczu bo zawodnicy dzisiaj na tym boisku oddali dużo zdrowia i myślę, że ten mecz miał różne fazy. Trochę nieszczęśliwie nam się to ułożyło: kontuzja Leciejewskiego, szybka zmiana, no ale nieraz tak właśnie bywa. Był to mecz na dobrym poziomie i warto było przyjść i go oglądać. Zakończyło się 1:2 ale równie dobrze mogło tak być w drugą stronę. Straciliśmy trochę kontroli nad tym wszystkim i może efektem tego była ta druga bramka.

Górnik Polkowice 2:1 Zagłębie II Lubin
Bramki: Piotr Azikiewicz (k.) 31′, Kacper Osiadły 85′ – Sasa Balić (k.) 48′.

Górnik Polkowice: Furtak – Magdziak, Kowalski-Haberek, Azikiewicz (59 Radziemski), Ciupka (62 Osiadły), Bancewicz, Szuszkiewicz (87 Ekwueme), Karmelita (64 Galas), Opałacz, Fryzowicz, Wacławczyk.

Zagłębie II Lubin: Leciejewski (10 Barszcz) – Witsanko, Balić, Oko, Żmijewski, Soszyński (46 Gołębiowski), Pakulski (83 Sobków), Slisz, Nowak, Mucha, Moneta (64 Chodyna).

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

6 KOMENTARZE

  1. ot nasze nadzieje na przyszlosc znowu sie osmieszaja. Piszemy wszyscy razem, wiecej mlodzieozwcow, wiecej!!! Kij ze z Lubina, regionu, kij ze grac nie potrafi ale wstawmy go do skladu. Rozwiazac ta akademie za max 5 lat, co najwaqzniejsze, wymagfajmy wreszcie od nich, a nie 20 letni pilkarz to u nas wieczny talent, rokowanie na przyszlosc i takie tam pierdolenie! Pozdrawiam

  2. Pierwszy mecz w rundzie jesiennej rzeczywiście nie wyszedł chłopakom 🙁
    Gra z ich strony była za bardzo ,,rwana” ,2-3 podania i strata ,nie było tak zwanego spokojnego budowania akcji ,choć z drugiej strony w futbolu chodzi o zdobywanie goli a nie ,,budowanie akcji” ( takiej sztuki dla sztuki).
    Pierwsza połowa była w miarę wyrównana w polu ,natomiast pod bramką groźniejsi i bardziej konkretni byli gospodarze.
    Gola Górnik zdobył w 31′ po faulu Pakulskiego (na linii pola karnego) na Bancewiczu (bardzo sugestywny upadek pomocnika gospodarzy) . W pierwszej połowie oddaliśmy 6 strzałów (2 celne) ,Górnik – 7 strzałów (3 celne) .
    Druga połowa to nasza dominacja przez ok. 20 minut a potem było coraz słabiej i coraz bardziej nerwowo…
    Gola straciliśmy po fatalnym zachowaniu całego bloku defensywnego ( który i tak w tym meczu nie był monolitem…).
    Piłka była dwukrotnie uderzana na naszą bramkę ,ale raz był rykoszet ,raz wybicie na oślep przez naszego zawodnika, w końcu futbolówka trafia na 20 metr ,gdzie stało 2 całkowicie niepokrytych polkowiczan ,piękny mocny i precyzyjny strzał w długi róg i … przegrywamy 1:2 ! Barszcz nie miał w tej sytuacji zbyt wiele do powiedzenia…
    W drugiej części piłkarze Zagłębia strzelali tylko 4 razy na bramkę Górnika (2 razy celnie) ,za to polkowiczanie oddali aż 11 strzałów (3 celne) i raczej zasłużenie zainkasowali komplet punktów .
    Warto dodać ,że nasi piłkarze ujrzeli w sumie aż 6 żółtych kartoników ( cztery polkowiczanie) .Ukarani zostali : Witsanko , Soszyński, Slisz, Balic, Żmijewski oraz Oko.
    Teraz ,jak to mówią piłkarze trzeba,, przeanalizować błędy ,wyciągnąć wnioski i zdobyć 3 punkty w kolejnym meczu”
    Dla zainteresowanych na twitterze wkrótce zapis minutowy meczu (@Andrzej38235360).

  3. UWAGA !
    Komunikat z oficjalnej strony klubu :
    ,,W sezonie 2018/2019 KGHM Zagłębie II Lubin mecze w roli gospodarza będzie rozgrywało na obiektach Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie. Trwają obecnie prace adaptacyjne, które mają na celu dostosowanie boiska numer 4 do wymogów licencyjnych obowiązujących w rozgrywkach III ligi.
    W związku ze zmianami organizacyjnymi Zagłębie Lubin S.A. wystąpi do Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej z wnioskiem o zgodę na rozgrywanie meczów domowych III ligi na boisku numer 4 podczas montażu trybun i ławek dla kibiców.”
    Tylko dlaczego dzieje się to już po rozpoczęciu nowego sezonu ?!

  4. Mateusz Janiak:
    ,,Wypożyczenie Artura Siemaszki do GKS Katowice od początku szło jak krew z nosa i ostatecznie nic z tego nie wyjdzie. Napastnik nie przeszedł testów medycznych i wraca do Lubina ”
    Czy Redakcja może wie coś więcej na temat aktualnej (ogólnej) sytuacji/dyspozycji Artura ?
    Czy trapią go tylko problemy zdrowotne ,czy może coś zupełnie innego …?
    Tak czy siak : trzymam kciuki za Siemaszkę !
    Co Cię nie zabiję ,to Cię wzmocni , trzymaj się chłopie 😉