Zwycięstwo po trudnym meczu | Cracovia 0:1 Zagłębie Lubin

30
fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin po raz trzeci w sezonie sięgnęło po komplet punktów. „Miedziowi” pokonali na wyjeździe Cracovię 1:0. Strzelcem jedynego gola okazał się Bartłomiej Pawłowski. Prawdziwym bohaterem spotkania został jednak Dominik Hładun, który kilkukrotnie świetnie interweniował i uchronił nas od straty punktów. To pierwszy mecz Zagłębia w obecnym sezonie „na zero z tyłu”.

Do piątkowego spotkania Zagłębie przystępowało z 6 punktami na koncie. Dwie porażki z rzędu nieco zmąciły dobry nastrój w szeregach „Miedziowych”. W poprzedniej kolejce Mariusz Lewandowski zdecydował się na kilka nieoczekiwanych zmian personalnych, które z perspektywy czasu można określić mianem nieudanych. Największym zaskoczeniem był brak Filipa Starzyńskiego, który nie znalazł się choćby w meczowej osiemnastce, ale na boisku zabrakło też miejsca dla najbardziej doświadczonego obrońcy w zespole, Lubomira Guldana.

Tym bardziej interesującym był więc fakt, na jakie zestawienie zdecyduje się nasz szkoleniowiec. Na nieco ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania poznaliśmy wybory trenerów. W Krakowie do łask, a zarazem wyjściowego składu powrócili wyżej wspomniani zawodnicy Zagłębia. U boku Guldana wyszedł Maciej Dąbrowski, miejsce w „jedenastce” utrzymał też m.in. Saša Balić, który strzelił gola samobójczego w meczu z Jagiellonią. Obok Filipa Starzyńskiego kolejną szansę w środku pola otrzymał jego imiennik, Filip Jagiełło. Zabezpieczeniem tyłów miał zająć się Adam Matuszczyk.

W mecz trochę lepiej weszło Zagłębie, w początkowej fazie spotkania nasza drużyna starała się prowadzić grę na połowie Cracovii i zagrażać bramce Gostomskiego. Jednak to gospodarze jako pierwsi stworzyli sobie stuprocentową szansę na zdobycie gola. W 14. minucie błąd popełnił Balić i w sytuacji „sam na sam” znalazł się Strózik. Na szczęście świetnym refleksem popisał się Dominik Hładun, który zdołał obronić precyzyjny strzał po ziemi. Od tego momentu inicjatywę przejął zespół z Krakowa. Zagłębie odpowiedziało w 23. minucie. Po akcji z prawej strony boiska ładny strzał oddał Filip Jagiełło, ale z jego uderzeniem poradził sobie Gostomski. W 29. minucie Zagłębie wywalczyło sobie rzut wolny tuż przed polem karnym rywali. Do futbolówki podszedł Starzyński, ale jego strzał został zablokowany przez piłkarza „Pasów”. W pierwszej połowie mecz stał na przyzwoitym poziomie, ale lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy z większą łatwością kreowali sytuacje podbramkowe. W 43. minucie mieliśmy ogromnie dużo szczęścia. Cracovia wyprowadziła szybką kontrę prawym skrzydłem, a strzał piętą z kilku metrów oddał Hernandez. Uratowała nas kolejna kapitalna interwencja naszego bramkarza. Chwilę później piłka ostatecznie wylądowała w naszej bramce, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Konsultacja z systemem VAR trwała kilka minut, co zasiało ziarno niepewności w sztabie lubińskiej drużyny.

Wydawało się, że na przerwę Zagłębie będzie schodzić z bezbramkowym remisem i poczuciem ulgi z powodu nieuznanej bramki. Tymczasem w ostatniej akcji pierwszej połowy to „Miedziowi” wyszli na prowadzenie. Na lewym skrzydle dobrze zachował się Jagiełło, który odebrał rywalowi piłkę i oddał ją lepiej ustawionemu w polu karnym Pawłowskiemu. Ten popisał się precyzyjnym, chytrym strzałem, a piłka po odbiciu od dalszego słupka zatrzepotała w siatce.

Druga połowa rozpoczęła się w podobny sposób jak pierwsza. To Zagłębie próbowało przejąć inicjatywę, a Cracovia ograniczała się do kontrataków. Wraz z kolejnymi minutami to przeciwnik starał się przejąć kontrolę nad meczem. Cracovia nie potrafiła dojść do żadnej klarownej sytuacji aż do 70. minuty. Z dystansu dobrze uderzył Zenjov, ale piłka odbiła się jedynie od bocznej siatki. Trzy minuty później rzut wolny za zagranie ręką sprokurował słabo grający Balić. Po raz kolejny nasz zespół uratował Hładun. Nie po raz ostatni w piątkowy wieczór. Chwilę później wybił zmierzający pod poprzeczkę strzał Hernandeza. Gol dla gospodarzy wisiał w powietrzu, nasi piłkarze zbyt mocno cofnęli się do defensywy. Ostatecznie dzięki dobrej postawie naszego golkipera i sporego szczęścia udało się utrzymać prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego Szczecha.

Z Krakowa wracamy z kompletem punktów, ale nasi zawodnicy mają nad czym pracować. Styl gry pozostawia nieco do życzenia, oby z Lechem wyglądało to jeszcze lepiej.

Cracovia 0:1 Zagłębie Lubin
Pawłowski (48’)

Cracovia: Gostomski – Rapa, Helik, Dytiatiev, Diego Ferraresso – Strózik (68’ Szczepaniak), Dimun, Budziński, Hernandez, Wdowiak (82’ Serderov)– Piszczek (60’ Zenjov).

Zagłębie Lubin: Hładun – Czerwiński, Dąbrowski, Guldan, Balić – Matuszczyk, Bohar (54’ Janoszka), Jagiełło (72’ Tosik), Starzyński, Pawłowski – Tuszyński (79’ Mareš).

Żółte kartki: Balić, Dąbrowski, Tuszyński, Tosik, Hładun.

 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

30 KOMENTARZE

  1. Na goraco
    Co to było – po golu wrocil klasyk Stoki ,zęby bolały, oczy krwawiły od 45-50 minuty obrona Czestochowy z kilkoma nieodpowiedzialnymi wyskokami (Balic, Dabek, Janoszka) z przedostatnim zespołem -z tej maki chleba nie bedzie, Craxa byla od nas szybsza, a dlugimi momentami duzo lepzai – gralismy ze slaba druzyną bez napastnika, z lepsza dostalibysmy becki
    ciesze sie ze sie mylilem co do Hladiego – poza 1 bledem bardzo pewny i ze dwa razy dal cos ekstra

  2. Wygrana będąc słabszym, tak jak ostatnio przegrana z Jagiellonią będąc lepszym, co pokazuje że w tej lidze wynik to czysty przypadek i nieudolność przeciwnika. Różnica między Jagą a Zagłębiem jest jeszcze taka że tamci wiedzą co to kontratak, Zagłębie nie. Polska liga jest na dnie bo tu problemem jest nawet przyjęcie piłki i dokładne podanie. Janoszka jest niereformowalny, pewnie znalazł by się w tej lidze nie jeden sędzia który w końcówce gwizdnął by tego karnego za trzymanie

  3. Tak patrzac na mecz ,zastanawiam sie kto kieruje ta druzyna??od 2,5 roku nie widac chodz by swiatelka w tunelu ,ze cos bedzie lepiej….tego nie da sie normalnie wytlumaczyc……zero postepu za to kazdy zalicza zjazd w dol jezeli chodzi o rozwuj..Starzynski nawet bez presingu kopie w auty a pamietamy jak gral jak do nas przyszedl….Pawlowski na 20 pilek stojacych marnuje 20 a trener dalej go wyznacza to wykonywania stalych fragmentow gry….ludzie karuzela sie kreci bez jakej kolwiek logiki,najlepszy na boisku w meczu z Jaga Toski laduje na lawce, najgorszy Pawlowski gra w pierwszej 11….nie wiem czy to ML jest odpowiedzialny na sklad ale nie chce mi sie wierzyc ,ze az tak by byl slepy jak gra druzyna …cos mi sie wydaje ze w tym klubie to jakies fatum prowadzi ten zespol….Slowa ML mowia wszystko ”chcialem miec takiego Wozniaka w szatni” ktory klub na swiecie chce miec zwodnika ktory pobiera pensje po to by byc w szatni??? a my zeby bylo smiesznie mamy takich kilku…..Fajnie ze Arek sie upomnial o transfer bo przynajmniej nie bedzie z siebie robil klauna w szatni…..mialy byc transfery do klubu tylko takie ,ktore podniosa jakosc druzyny a nie beda uzupelnieniem…. ktos mi odpowie gdzie sa te transfery? bo narazie jeden i drugi bardzo mocno przecietny

    • To nie tylko w tym klubie..cała polska piłka leży i kwiczy. Pokazują to mecze z grzybiarzami z Luksemburga, wielorybnikami z Islandii czy pasterzami z Mołdawii. Wszyscy wiedzą dlaczego tak sie dzieje i nie robią kompletnie nic by tę patoogię przerwać. Te działania które obserwujemy to działania pozorne żeby mieć wytłumaczenie. Na dziś chyba najbardziej profesjonalnie i w miarę mądrze zarządzanym klubem jest Jagellonia .

  4. Punkty, punktami ale prawda jest taka że ta drużyna nie robi żadnego postępu. Ogląda się to tragicznie. Jak coś wpadnie to naprawdę głównie z przypadku. Zaczynając od wyprowadzenia piłki przez obronę widać że nikt nie wie jak ma grać. Wpadła bramka i obrona wyniku ze słaba Cracovia to jakiś żart. Chodzą, czlapia. Po cholere te zapędy przed sezonem jak co roku jest to samo. Jak chcecie zapełnić stadion jak tego nie idzie oglądać. Nie wiem ale brakuje mi tu człowieka który by kładł nacisk na wynik a przy tym na grę od początku do końca. Ma być jazda za taką kasę macie płuca wypruwac. Ja pojmuje czy naprawdę Ci nasi piłkarze i pisze ogólne w tej naszej śmieszne lidze nie mają ambicji i zajawki na wgrywanie? Przecie kasa kasa ale coś jest w sportowcy takiego ze ma w sobie zacietosc i chęć zwycięstwa. A tu chyba coś nie pasuje. Pozdo

  5. Po co te treningi, zgrupowania, sparingi skoro tu się nic nie zmienia?
    Dzisiejszy mecz to jedne Wielkie gówno. Strzeliliśmy gola bo Cracovia nam go po prostu dała. W dodatku gol ktory strzelili byl raczej prawidlowy.
    Nie potrafimy stworzyć sobie zadnej akcji. Co te piłkarzyki robią na treningach? Powinni miec kilkanascie schematow i to walkowac 2 godziny i udoskonalać.
    Mam nadzieje ze juz nigdy wiecej szansy nie dostanie Balic. To jak go objechał Strozik to byla dziecinada. Czekamy na Dziwniela.
    Nasze nabytki to jak na razie rozpacz. Bohar po dobrym wejsciu z Sosnowcem zapomniał jak sie gra w piłke. Zupełnie nie widac po nim tego ze gral w Lidze Mistrzow. Za to Sirotow nawet na ławke sie nie łapie.
    Ze Starzynskim tez cos sie stało. Nie ma u niego tej magii. Partoli nawet najprostsze zagrania. Smutne jest to ze i tak jest naszym najlepszym graczem.
    O Dąbrowskim nawet sie nie wypowiem bo to dno i tyle.
    Na wyroznienie zasługuje Hładun ktory nam ten mecz wybronił.
    Najgorsze jest to ze teraz działacze będą chcieli nam zamydlić oczy po tej wygranej i będą zachęcać na przyjście na to dziadostwo

  6. Ktos powie, ze za Stokowca gra tez tak wygladala momentami. Pamietam od czasu do czasu kopanine w srodku pola, jakby brakowalo pomyslu na finalizacje akcji, ale zeby az taki autobus zrobic z jedna z ostatnich druzyn to sie chyba nie zdarzalo. Cala druga polowa tu byly sporadyczne wyjscia z wlasnej polowy. Mzoe i taka taktyka, ale to bardziej an skrajna nieporadnosc wygladalo. Hladun jako jedyny trzymal poziom przez caly mecz.

  7. Dalej nie ma zawodnika ktory z pilka przy nodze zzrobilby roznice.
    Powtarzam to od lat: na zachdzie, na wschodzie polnocy i poludniu trenuje sie intensywniej. Zawodnicy przychodzacy np z takiej Belgii (vide Stzrynski) zjadaja to lige na sniadanie – ale im dluzej tu pozniej graja tym gorzej wygladaja. Nastepny ktorego dopadla niemoc to taki Sheridan – po przyjsciu pakowal bramy a teraz lipa.
    Ja bym widzial u nas goscia pokroju Letteriego, takiego z niemieckim podejsciem do pracy.

  8. Zabierzcie mi tego Slamazarnego czołga Tuszynskiego bo mi oczy krwawią ze ten kołek zajmuje miejsce Maresa a praktykant Lewy uwierzył ze Tuszynki to klasowy napastnik….

    Janoszka ma spory kredyt zaufania u trenejro – Slabiutki bez formy ale i tak gra …

  9. Panie Lewy kiedy w końcu dasz pan grać temu Maresowi ? Czołg Tuszyński już powinien trochę odpocząć.Co do naszego bramkarza to prawda wybronił parę piłek ale przez jego gapiostwo o mało też nie straciliśmy bramki w 1 połowie.Ogólnie bardzo słaby mecz w wykonaniu Zagłębia.Zwycięstwo więcej niż wymęczone.Czyli wszystko po staremu nic się nie zmienia,nasza gra jest toporna.

  10. Wszystko jest po staremu tylko nowy prezes,ktory pajacuje pod sektorem.Mecze wygrywa stara ekipa,gra podobnie,czyli bardzo przecietnie.Nowe transfery,ktore Drozdz zrobil jak na razie sa marne.Przydalby sie lepszy trener.Natomiast prezesa poklony pod sektorem kibicow to jakas zenada.Prezes na razie nic za wiele nie zrobil poza tym,ze stadion gorniczy stracil.Ale pajacowanie w ZL bylo od zawsze,cieszmy sie z tego co jest,bo byli gorsi pajace,co spuszczali nas do 1 ligi.

  11. Dlaczego gra Tuszyński??? Największe drewno od czasów słynnego Rasiaka.
    I stałe pytanie do prezesa: nie myśli Pan, żeby zatrudnić normalnego trenera?

  12. A ja chciałem zmieniać Hładiego… Oprócz niego fajnie oczywiście Pawłowski, Jagiełło i trochę mniej Matuszczyk (mimo tej 1-2 strat) oraz Guldan. Alan bardzo chciał, ale rywale chyba znaleźli w końcu na niego patent i trzeba coś wymyślić, aby znowu mógł śmigać jak w 1. połowie z Jagiellonią. Figo masa niecelnych podań, ale i tak miał / stworzył sobie 2-3 sytuacje, w których mogło spokojnie wpaść nawet w tak mizerny dla niego dzień. Tuszyński bardzo dużo biegał i walczył, mógł zarobić drugą żółtą. Miał jedną (o 5 za mało) dobrą sytuację w polu karnym i nie zdecydował się na strzał, a szkoda. Najgorzej wczoraj Bohar (chyba go podmienili z tym z meczu z Sosnowcem) i Balić (starał się jak zawsze, ale wczoraj dużo takich dziwnych i nieudanych interwencji). Dąbek też dużo nieodpowiedzialności wykazywał momentami. Takie mecze też są ważne i mimo wszystko bez walki byśmy ich nie zdobyli, a Cracovia przecież musiała wygrać ten mecz (na remis pewnie byśmy nie narzekali, nawet gdyby nam wbili).
    To teraz obierać w końcu tego Lecha, a następne dwa mecze to chyba wiadomo….

  13. Czekam na zmianę trenera i wygląda mi na to że i kopacze też. Lewandowski wystarczo długo pracuje żeby odcisnąć swoje piętno na drużynie a tu jeden wielki chaos. jeszcze gorzej niż za Stokowca który miał schemat-strzelić bramkę i organizować autobus z kontrą.. NIE ma pojęcia polskiej myśli szkoleniowej to brednia powtarzana na potrzeby utrzymania formacji leśnych dziadków którzy mają dole z zajmowanych stanowisk ! Tylko zatrudnienie ambitnego i inteligentnego trenera zza granicy który zaszczepi przede wszystki myślenie na boisku. Wkurza mnie to że kopacze zostawiają głowy w szatni a na boisku mają puste makówki. Oczywiście wszystko zeleży od tego czy się chce bo jak panu piłkarzowi nie będzie sie chciało to i Zidane nie pomoże a to już wiąże sie ze strukturą zatrudnienia na w większości na motywacyjny. Im lepiej grasz tym lepiej zarabiasz. Wtedy zrobi się przesiew- obiboki od ambitnych ludzi.Jeśli ktoś nie chce podpisac takiego kontraktu to droga otwarta,tylko z ambitną grupą da się osiągnąć sukces.. Tylko taka droga da rezultaty w przyszłości w tej buraczanej lidze gdzie byle amator z Luksemburga robi miazge z” mistrza” Polski. Wtedy też będzie większe zaiteresowanie,wpływy z reklam,biletów a co za tym idzie zarobki , a o to przecież chodzi, chyba że coś pominąłem…o czym tacy”fryzjerzy” milczą..

  14. max zapomniales o jednej bardzo waznej spawie,ze to co dostajemy w postaci pilkarza z ekstraklasy jest wypadkowa tego jak ten czlowiek, patrz sportowiec jest prowadzony w grupach mlodiezowych. Tam jest problem,zle szkolimy mlodziez,nie uczymy ich grac pod presingiem,nie uczymy ich we wslasciwym stylu sie odzywiac,nie uczymy ich byc silnym mentalnie itp…Zespol rezerw pokazuje jaki mamy stan zaplecza pierwszej druzyny. W grupach mlodziezowych nie pracuja prawdziwi trenerzy ktorzy specjalizuja sie w pracy z mlodzierza,brakuje kreatywnego systemu szkolenia ktory przygotowywalby zawodnika do pierwszej druzyny co za tym idzie klub nie ma zadnej filozofi jak chce grac..to sa podstawy ktore sa w klubie zachwiane, dlatego ciagle ruchy transferowe sa robione by zalatac luke chwili bez jakiegos dlugofalowego myslenia….pamietaj ryba psuje sie od glowy….stawia sie mlodego zawodnika na 8 w grupach mlodziezowych by potem przerabiac go na 6 w pierwszej druzynie..marnujemy czas tego pilkarza a on sam czesto spala sie psychicnie nie radzac sobie z presja…mozemy zmieniac trenerow,pilkarzy co robimy od lat ale bez wprowadzenia filozofi grania,rozpoczecia wszystkiego tak by wszystko bylo podporzadkowane pod piersza druzyne nigdy nic z tego nie bedzie, moga byc chwilowe sukcesy ,jednoroczne zrywy ale na dluzsza mete zawsze bedziemy sredniakami…

  15. a ja bardzo bym chciał aby redakcja opisała jak wygląda dla zawodnika normalny dzień w klubie, o której zjawia się w klubie, śniadania/obiady/kolacje czy są wspólne drużynowe ile czasu piłkarz spędza w klubie dziennie ? Szalenie mnie to interesuje. Zastanawiam się jak to wygląda od kuchni w Zagłębiu. Redakcja – da się coś takiego zorganizować – prośba o artykuł w temacie – bez szczegółów treningowych zwyczajnie ile czasu piłkarze spędzają w klubie

  16. A ja bym jeszcze poprosil o artykul na temat jaka filozofie gry i strategie ma nasze Zaglebie Lubin. Czy trenerzy ,zawodnicy ktorzy do nas przychodza, sa to pilkarze ktorzy maja tworzyc nasza filozofie czy tylko dobierani sa na dzien dzisiejszy i kazdy trener wprowadza swoja koncepcje grania. Czy trenerzy i zqwodnicy sa oceniani pod wplywem tego jak rozwijaja nasza filozofie czy tylko na podstawie wynikow tych tu i teraz ,oraz jak do tego wszystkiego dopasowane jest szkolenie mlodzierzy. Czy zawodnik przechodzacy szczeble akademi dokladnie wie jak gra pierwsza druzyna czy dopiero uczy sie koncepcji wizji trenera ktory obecnie pracuje w klubie. Jak dbamy o rozwoj inteligencji u zawodnikow w klubie i jak oni sie monitorowani by w przyszlosci byli profesionalnymi zawodnikami. Jakie ka krtyteria dotyczace zawodnikow ktorzy lamia regulaminy sportowca czy to przez zaangarzowanie czy poprzez zachowanie poza boiskowe? Czy klub daje wolna reke kazdemu trenerowi jak ma prowadzic pierwsza druzyne czy mamy wytyczne na ktorych sztab szkoleniowy ma sie opierac i na tej podstawie jest rozliczany…

  17. Gratuluję zwycięstwa. Czekam teraz jeszcze na to aby zwycięstwa połączyć z obiecaną efektowną grą piłkarzy, bo narazie to oczy bolą.

  18. Bravo Drużyna. Trzeba wyszarpać z Lechem 3 pkt i będzie git. Nasza gra to jedna wielka niewiadoma. Ale na jesień trzeba zdobyć jak najwięcej punktów a w przerwie zimowej 2 super transfery i jazda po 3 majstra.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

twelve − 1 =