fot. Mikołaj Olszewski

W niedzielę czeka nas kolejne spotkanie w ramach LOTTO Ekstraklasy. Tym razem do Lubina przyjedzie Korona Kielce. Będzie to niejako nowe rozdanie dla lubinian. W niedzielne popołudnie na ławce trenerskiej zadebiutuje bowiem Ben van Dael, który tymczasowo objął stery. 

Nowe rozdanie

Tak jak wspomniałem we wstępie spotkanie Zagłębie Lubin – Korona Kielce będzie nowym rozdaniem. Na ławce trenerskiej zadebiutuje Ben van Dael. Nie ma co ukrywać, takiego rozwiązania spodziewano się już od jakiegoś czasu. Czara goryczy przelała się po porażce w Zabrzu. Po ostatnim spotkaniu Mariusz Lewandowski został zwolniony a zastąpił go świeżo upieczony asystent z Holandii.
Holender przepracował z drużyną cały mikrocykl przed niedzielnym meczem. Czego zatem się spodziewać w niedzielnym meczu? Nie ma co oczekiwać cudów. W mijającym tygodniu van Dael starał się poprzestawiać kilka klocków. Jedną z jego pierwszych decyzji było odchudzenie kadry pierwszego zespołu. W efekcie kilku zawodników zostało odesłanych do treningów z rezerwami.

Byle do zimy

Ben van Dael będzie trenerem Zagłębia prawdopodobnie aż do przerwy zimowej. Plan działania jest taki, aby w nowy rok wejść z nowym, solidnym trenerem, który swoją osobą będzie gwarantował rozwój i regularne punktowanie. Jaki zatem „Miedziowi” mają cel na pozostałe spotkania w tym roku? No tutaj nie ma co się czarować. Zagłębie będzie chciało zdobyć jak najwięcej punktów, aby ta pierwsza ósemka nam za bardzo nie odjechała.

Brak optymizmu

Wśród kibiców Zagłębia raczej nie widać optymizmu. Większość z nas uważa, że zbyt wielu punktów lubinianie nie zdobędą. Kilka dni temu utworzyłem ankietę na twitterze, z której jasno wynika, że zbyt wiele punktów nie zdobędziemy. Prawie 80% z nas uważa, że Zagłębie nie zdobędzie więcej niż 11 punktów do końca roku.

Niedoceniana Korona

Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu Korona Kielce jest notorycznie lekceważona. Nikt się kielczan nie obawia i z reguły ich rywale liczą na komplet punktów. Rzeczywistość jest jednak całkiem inna. Korona pozbawiona większych gwiazd regularnie punktuje. Wystarczy powiedzieć, że aktualnie nasi niedzielni goście mają o 2 punkty więcej od Zagłębia. I znów scenariusz się powtarza. Korona tym razem przyjeżdża do Lubina i nie ma co się czarować, ale większość ludzi związanych z Zagłębiem liczy na przełamanie i trzy punkty.

Pucharowe problemy

Niedzielne spotkanie odbędzie się w cieniu pucharowych wpadek. Jak doskonale wiemy Zagłębie okazało się gorsze od Huraganu Morąg. Korona również się skompromitowała. Kielczanie odpadli po starciu z III-ligową Wisłą Sandomierz. Jest jeszcze jedna rzecz, która łączy niedzielnych rywali. Od spotkania pucharowego ani Zagłębie, ani Korona nie potrafią wygrać w LOTTO Ekstraklasie. Po jednym remisie to było wszystko na co stać obie drużyny. „Miedziowi” zremisowali z Wisłą Płock a Korona z Jagą. Niedzielne starcie będzie zatem idealną okazją, aby dopisać do swojego dorobku upragnione trzy punkty.

Znów problem w obronie

Kolejny raz Zagłębie  będzie miało problem z obsadzeniem prawej obrony. W dalszym ciągu kontuzjowany jest Alan Czerwiński. Po raz drugi za kartki zawieszony jest Jakub Tosik. Adam Borkowski po krótkim epizodzie w pierwszym zespole został odesłany do rezerw. Wydaje się zatem, że swoją szansę dostanie nominalny środkowy pomocnik Dawid Pakulski lub przesunięty zostanie jeden ze środkowych obrońców. Mimo wszystko należy się spodziewać, że zagra „Paka”.

Korzystna historia

Żadna inna drużyna nie kojarzy mi się tak dobrze jak Korona Kielce. W XXI wieku kielczanie po prostu nam leżą. Nawet jeżeli nam nie szło to potrafiliśmy wygrywać z tym rywalem. Wyjątkiem wydaje się być poprzedni sezon. Zagłębie dwukrotnie przegrało w Pucharze Polski. W rozgrywkach ligowych wszystko było już na swoim miejscu. Dwa zwycięstwa „Miedziowych” i bezbramkowy remis. To dorobek z poprzedniego sezonu. Warto też dodać, że w meczach ligowych lubinianie nie stracili nawet bramki. To jest trop, którym trzeba podążyć w niedzielne popołudnie. Z pewnością łatwo nie będzie, ale Zagłębie już nie raz pokazywało charakter w trudnych momentach. I nie ukrywam, że mam nadzieję na podobny scenariusz i tym razem.

 

WALCZYĆ ZAGŁĘBIE!

 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

2 KOMENTARZE