„Jaga” rozbita! | Jagiellonia Białystok 0:4 Zagłębie Lubin

7

Zagłębie Lubin sensacyjnie rozbiło w Białymstoku Jagiellonię aż 4:0! Zupełnie zdominowaliśmy rywali i takie Zagłębie chcemy oglądać w każdym spotkaniu. Przeważaliśmy kulturą gry, jakością i skutecznością. Dwie bramki zdobył Patryk Tuszyński.

Faworytem piątkowego meczu niewątpliwie był zespół Jagiellonii, ale to Zagłębie lepiej weszło w mecz. Już w 3. minucie powinniśmy wyjść na prowadzenie. Kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Patryk Tuszyński. Na prawej stronie przebitkę z obrońcą gospodarzy wygrał Kopacz, który wrzucił piłkę w pole karne. Ta trafiła do Tuszyńskiego, który głową uderzył w światło bramki. Uderzenie zdołał obronić Kelemen, ale nasz napastnik miał szansę na dobitkę. Niestety tym razem nie zdołał trafił w bramkę i spudłował z kilku metrów.

Trzy minuty później Tuszyński zrehabilitował się w najlepszy możliwy sposób i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Paradoksalnie, ta sytuacja była o wiele trudniejsza. „Tuszek” opanował piłkę w polu karnym, zachował zimną i ustawił sobie futbolówkę do strzału. Precyzyjne uderzenie przy słupku z kilkunastu metrów nie dało żadnych szans golkiperowi Jagiellonii. Dawno od naszej drużyny nie biła taka pewność siebie i łatwość w rozegraniu.

Z drugiej strony boiska również było ciekawie. Raz z piłką z rzutu rożnego minął się Hładun, a raz niemal z linii bramkowej wybijał piłkę nasz obrońca. Mimo wszystko, jakość w rozegraniu w pierwszym kwadransie była po naszej stronie.  Warto wspomnieć, że szansę występu w meczu otrzymał Damian Oko. Nasz stoper pojawił się w tym sezonie na boiskach Ekstraklasy tylko raz.

W kolejnych minutach to „Jaga” zaczęła dochodzić do głosu. Szczególne niebezpieczeństwo niosły za sobą stałe fragmenty gry, z którymi mieliśmy trochę problemów.

W 37. minucie Bohar podwyższył prowadzenie. Rewelacyjnym dośrodkowaniem popisał się Bartosz Kopacz. Podanie minęło całą linię obrony, a Słoweniec jedynie dostawił stopę i dopełnił formalności. Zagłębie niespodziewanie wyszło na dwubramkowe prowadzenie. To kolejny mecz Kopacza na prawej obronie i trzeba uczciwie przyznać, że wygląda to naprawdę bardzo dobrze.

W 40. minucie Tuszyński strzelił trzeciego gola! Zagłębie wyszło ze świetną kontrą, Bohar dograł do Tuszyńskiego, a nasz napastnik w sytuacji sam na sam uderzył lekko, technicznie poza zasięgiem Kelemena. Chwilę trwała konsultacja VAR, ponieważ początkowo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Powtórki pokazały, że gol został zdobyty prawidłowo, a my mogliśmy cieszyć się z trzeciej bramki.

Na przerwę schodziliśmy aż z trzema golami przewagi. Oprócz wyniku cieszyła również gra – mądra, konsekwentna i skuteczna.

Druga połowa rozpoczęła się w bardzo podobny sposób. Nie minęło kilka minut, a już mogliśmy zdobyć następną bramkę. Tym razem do dogrania Balicia nie zdołał dojść Pawłowski. Na następne zagrożenie czekaliśmy aż do 65. minuty. Tym razem stworzyli je gospodarze. Do rzutu wolnego podszedł Poletanović, ale ładne uderzenie nieznacznie minęło słupek bramki.

W drugiej połowie mecz w zasadzie już nie istniał. Jagiellonia nie potrafiła stworzyć praktycznie żadnego zagrożenia, a my wykonywaliśmy pressing już pod bramką białostoczan.

W 84. minucie wynik ustalił Bartłomiej Pawłowski. Dośrodkowania Balicia nie przeciął Gulherme, a piłka trafiła pod nogi naszego skrzydłowego, który ustawił sobie piłkę i huknął jak z armaty. Trzy minuty później Pawłowski powinien strzelić drugiego gola. Tym razem przegrał pojedynek sam na sam z Kelemenem.

Całej naszej drużynie należą się duże brawa. Wynik robi wrażenie, a na takie Zagłębie po prostu przyjemnie się patrzyło. Młodzi zawodnicy ponownie pokazali się z dobrej strony i każdy piłkarz zasługuje na pochwałę. Oby to był początek drogi do stabilizacji formy i regularnego punktowania.

W następnej kolejce zagramy z Cracovią. Spotkanie odbędzie się 22 grudnia (godz. 18:00) w Lubinie.

Jagiellonia Białystok 0:4 Zagłębie Lubin
Tuszyński (6’, 40’), Bohar (37’), Pawłowski (83’)

Jagiellonia Białystok: Kelemen – Frankowski, Klemenz (46’ Kwiecień), Mitrović, Gulherme – Romanczuk, Novikovas (81’ Savković), Pospisil (58’ Machaj), Poletanović, Sheridan – Świderski.

Zagłębie Lubin: Hładun – Kopacz, Guldan, Oko (84’ Matras), Balić – Slisz, Pawłowski, Starzyński, Jagiełło, Bohar (86’ Moneta) – Tuszyński (76’ Mareš).

Żółte kartki: Klemenz – Oko.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

7 KOMENTARZE

  1. Kapitalny mecz, najlepszy od dawien dawna. Z taką grą jak dziś ograliby każdego w tej lidze. I teraz pytanie co teraz, żeby to ludziom nie zamydliło oczu, wzmocnienia w dalszym ciągu są potrzebne i trzeba nieco przewietrzyć szatnię. Slisz na stałe powinien grać w pierwszej 11, jak widać młodzi dają radę, Oko dziś nie wytrzymał całego meczu tak jak ostatnio Poręba, a ten młody zapiernicza w trzecim meczu z rzędu blisko 13 km, mocny jest. I co dalej z trenerem, nie wierzę w przypadek że nagle tak zaczęli grać, Holender musi robić świetną robotę i ma pojęcie o tym co robi. I bym zapomniał Kopacz na prawej obronie wymiata.

    28
    2
  2. Mecz wysmienity, w szoku jestem ale… Czy pilkarze przypomnieli sobie na koniec rundy jak sie gra? Ja widze inaczej. Czesci moze koncza sie kontrakty i zachcialo im sie grac gdzie wygrali pierwszy mecz od 10? Spotkan. Holender jakos ich dociagnie do konca i brac tego Czecha. Kolega wyzej napisal, z3 robi swietna robote. Dlaczego tak uwazasz, bo wygral swoj pierwszy mecz od kiedy jest trenerem? Haha. Nie rob sobie jaj, nawet gdyby Lewy byl do tej pory trenerem jakis mecz by wygral i tez bys tak pisal? Hura wygralismy wreszcie od wrzesnia i juz trener i kopacze sa zajebisci! Chyba wyzej sie cenimi co niz raz na 3 msc wygrac?

    2
    25
  3. Do Mateusz Mks jak bys sie troche znal na pilce to bys takich glupot nie pisal, o kontraktach czy pilkarza sie chce czy nie. Druzyna zrobila milowy krok pod okiem faceta ,ktory do tej pory zajmowal sie tylko mlodzierza…..Od dwoch lat jestesmy na rowni pochylej a tu przypadkowo druzyne prowadzi facet od dzieciakow i cos sie zaczyna dziac. Przez kilka tygodni, chlopaki stworzyli wiecej ladnych ,kreatywnych akcji niz przez ostatnie dwa lata…Przypadek ? nie sadze, poprostu jakos trenowania i metoryka jest na innym poziomie. Zmiany jakie trener podejmuje sa przemyslane, uzywa zawodnikow i wstawia ich tam gdzie powinni grac ,najwazniejsze ,ze widac ze chlopaki odzyli mentalnie,cieszy ich gra, widac ,ze sa glodni tego by zdobywac nastepne bramki. Dzisiaj brawa dla calej druzyny ,a tych ktorzy wieszali psy na Patryku Tuszynskim powinni go przeprosic,bo chlopak sie stara….Cieszy to jak graja mlodzi Oko,Szlisz,Jagiello zaczal grac inaczej…To sa powody do zadowolenia, w koncu kreujemy akcje ,mamy sytuacje,cos sie dzieje,widac powtarzalnosc ,lepiej sie poruszamy po boisku,lepiej stosujemy presing, wszystko to zostalo poprawione przez pare tygodni, i nie widze sensu mowic o tym ,ze lewy by cos wygral..Lewy mial ponad rok a nie odcisnal swojego stylu na druzynie….Szkoda ,ze chlop zostal odsuniety bo to swojak przydal by sie w akademi, poprostu sie sam skrzywdzil biorac odrazu pierwsza druzyne….Tutaj potrzeba wlasnie kogos kto ma jakas wizje ,widac ze Holender cos zmienil i fajnie za mamy takich ludzi w akademi ,bo to nasza przyszlosc….Od kilku meczy znow chce sie Zaglebie ogladac i to najwazniejsze …..a marudy niech graja w kapsle w piaskownicy ,bo to jest meczace to ciagle niezadowolenie cokolwiek by sie nie dzialo, a dzieje sie lepiej i za t otrzeba pochwalic sztab szkoleniowy i druzyne…..

    33
    2
    • Przepraszam Patryka bo się stara …. Jak zagra parę meczy pod rząd na minimum takim poziomie to powiem że jest nawet piłkarzem zasługującym na grę w ZL.

      1
      3
      • niektorzy to poprostu musza sobie znalezc jednego pilkarza,na ktorym wieszaja psy….Gra 11 gosci nie jeden i wcale nie uwazam ,ze Patryk gral najslabiej,bo cala druzyna grala slabo,nie widze powodow by sie skupiac na jednym chlopaku i go gnebic….wygrywaja i przegrywaja jako klub,i trzeba zauwazyc ,ze cos zaczelo sie robic lepiej niz przez ostatnie 2 lata….Tacy ludzie jak ty nie zasluguja na bycie kibicem ZL …..tez tak mozna powiedziec….bo nawet sie nie starasz cos sensownego napisac…

        3
        1
  4. Okazuje się, że tymczasowy nie-trener z Holandii robi robotę. Granie na 1-2 kontakty, wymienność pozycji i konsekwencja przez cały mecz. No i nie gada o stawianiu na młodych tylko poprostu stawia na młodych. A teraz odejdzie bo musi być nazwisko.

    19
    • Odejdzie bo sam nie chce nim być, woli pracować w akademii… myślę że on ma świadomość jak kończy każdy trener w Polsce… Teraz się zgodził ponieważ:
      1. Dróżdż go sprowadził to go nie wyrzuci…
      2. Dogadali się z Drożdżem do końca roku na zasadzie „obiecuje że nawet jak wszystko przegrasz nic się stanie” i wróci do Akademii…
      3. Bedzie trenerem trzeba znaleźć kogoś do Akademii w drużynie nie pójdzie prędzej czy później i miejsca dla niego nie bedzie… bo i pewnie prędzej czy później Dróżdża nie bedzie i ktoś go po prostu wywali…

      Jednak ma to wszystko swoje plusy:
      – super mieć świadomość że taka osoba pracuje w akademii, jego współpracownicy na pewno nabrali szacunki do niego i jego wiedzy, pracy…
      – pokazał że potrafimy grać w piłkę
      – pokazał żebyśmy nie bali się stawiać na młodych

      Nawet jak przegramy z Cracovia to pokazał bardzo dużo i każdy kto się z niego śmiał że to trener od młodzieży powinien też nabrać do niego szacunku…

      Jednak super że zostanie w klubie.

      31

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

2 × 1 =