Ostatni wyjazd w tym roku | Zapowiedź meczu Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin

1
fot. Mikołaj Olszewski

Przed nami ostatnie wyjazdowe spotkanie w tym roku. W ramach 19. kolejki LOTTO Ekstraklasy Zagłębie Lubin uda się na mecz do Białegostoku z miejscową Jagiellonią. Będzie to najdłuższy wyjazd „Miedziowych” w tym sezonie. W jedną stronę lubinianie będą musieli pokonać ponad 600 kilometrów. Samo spotkanie do najłatwiejszych należeć nie będzie. W końcu zagramy z wicemistrzem Polski a także z trzecią siłą ligi w obecnym sezonie.

Ostatni wyjazd w roku

Spotkanie w Białymstoku będzie ostatnim meczem wyjazdowym w 2018 roku. Pod tym względem był to przyzwoity rok dla „Miedziowych”. Rozegraliśmy 18 spotkań ligowych na terenie ligowych rywali i  tych spotkaniach zdobyliśmy 25 punktów. Na ten dorobek złożył się 7 zwycięstw, 4 remisy i 7 porażek. Jeżeli chodzi o stosunek bramkowy to jest on dla nas niekorzystny. Strzeliliśmy 23 gole natomiast straciliśmy 27. W tym czasie wygraliśmy dwukrotnie przy Łazienkowskiej 3, ale też przegraliśmy w Legnicy z lokalnym rywalem. Mecz z „Jagą” będzie okazją, aby poprawić ten dobry bilans.

„Jaga” osłabiona

Gospodarze przystąpią do meczu z Zagłębiem osłabieni. Za czerwoną kartkę otrzymaną w spotkaniu z Arką Gdynia pauzuje Roman Bezjak. Słoweński napastnik w tym sezonie rozegrał 16 spotkań w LOTTO Ekstraklasie, w których zdobył 3 gole a do tego dołożył dwie asysty. Bezjak strzelił gola m. in. na Stadionie Zagłębia w meczu rundy jesiennej.
Drugim zawodnikiem, który nie zagraz w starciu z „Miedziowymi” jest Ivan Runje. Chorwat zmaga się z kontuzją więzadeł w kolanie oraz przyczepu mięśnia podkolanowego. Środkowy obrońca zagrał w tym sezonie czternaście razy, zdobył dwa gole.

Zagłębie wzmocnione

Ben van Dael będzie miał zdecydowanie większe pole manewru niż w poprzedniej kolejce. Po zawieszeniu za nadmiar żółtych kartek do dyspozycji trenera będą lewy obrońca Sasa Balić a także mózg lubińskiej drużyny czyli Filip Starzyński. To, że „Figo” potrafi jednym zagraniem otworzyć drogę do bramki wiemy wszyscy. W jego przypadku wszystko zależeć będzie od dyspozycji dnia.
Do zdrowia wraca też Filip Jagiełło, który praktycznie przez cały tydzień poprzedzający starcie z Piastem Gliwice zmagał się z chorobą i nie trenował z drużyną.

Ból głowy Holendra

Ben van Dael będzie miał twardy orzech do zgryzienia. W poprzednim meczu w środku pola oprócz doświadczonego Matuszczyka zagrało dwóch młodych zawodników. Slisz i Poręba, bo o nich mowa, zagrali bardzo dobre spotkania. „Sliszu” kolejny raz wykonał tytaniczną pracę w środku pola, „Luki” swój dobry występ udokumentował fantastyczną bramką. W obwodzie pozostaje jeszcze Dawid Pakulski, który w końcu dostał szansę w środku pola. Mamy zatem pięciu chętnych do gry a miejsca na boisku jedynie trzy. Sam jestem ciekawy co zrobi holenderski szkoleniowiec.

Według mnie najbardziej prawdopodobnym zestawieniem jest trójka Slisz – Jagiełło – Starzyński. Nie ukrywam jednak, że chciałbym zobaczyć przez dłuższy fragment meczu inną trójkę: Slisz – Poręba – Pakulski.

Ciasno w tabeli 

W tabeli robi się bardzo ciasno. Według mnie nie ma co patrzeć w górę tabeli. Aktualnie mamy 5 punktów przewagi nad Górnikiem Zabrze, który znajduje się w strefie spadkowej. Przy niekorzystnych wynikach możemy spaść nawet na 13 miejsce z zaledwie dwoma punktami przewagi. Zakładając najczarniejszy scenariusz możemy zimować w strefie spadkowej. Dlatego właśnie punkty przywiezione z Białegostoku są nam bardzo potrzebne.

Białystok da się lubić…  

…przynajmniej ostatnio. Cztery ostatnie wizyty Zagłębia na Podlasiu to aż trzy zwycięstwa „Miedziowych”. Zagłębie dwukrotnie wygrywało w lidze i raz w Pucharze Polski. W każdym z tych spotkań lubinianie zdobyli dwa gole. Patrząc na całą historię… są to jedyne zwycięstwa Zagłębia w Białymstoku. We wcześniejszych dziewięciu spotkaniach „Miedziowi” nie wygrali ani razu a w sumie zdobyli tylko trzy gole. Sprawa zatem jest prosta. Strzelamy dwa gole i punkty jadą do Lubina. Tylko tyle i aż tyle.

Uwaga na…

…początek drugiej połowy. W tym okresie Jagiellonia Białystok jest najgroźniejsza w całej Ekstraklasie. Między 46 a 60 minutą „Jaga” zdobyła aż 10 goli. Druga w tym okresie jest Wisła Kraków z sześcioma golami. Druga połowa to ogólnie mocna strona podopiecznych Ireneusza Mamrota. Jeżeli weźmiemy pod lupę kolejny kwadras (między 61 a 75 minutą) wyjdzie nam, że kolejny raz „Jaga” jest najlepsza w całej lidze. W tym okresie wicemistrz Polski zdobył 8 goli. Kluczowe zatem wydaje się pierwsze pół godziny po przerwie. Ponad połowę swoich goli gospodarze zdobyli właśnie w tym okresie.

Niech „Jaga” uważa na…

…początek i koniec. To właśnie w pierwszym i ostatnim kwadransie Zagłębie Lubin jest najgroźniejsze. W pierwszych fragmentach spotkań lubinianie zdobyli w sumie 5 bramek z czego cztery trafienia miały miejsce w spotkaniach wyjazdowych. Jeżeli chodzi o ostatni kwadrans to Zagłębie ma na koncie aż 6 goli. Po części wynika to z tego, że w tym sezonie cżęsto musimy gonić wynik. Fakt jest jednak taki, że „Miedziowi” potrafią zaskoczyć rywali zarówno na pocżatku jak i na końcu.

Stałe fragmenty

To kolejna mocna strona Zagłębia. W tym sezonie lubinianie zdobyli 10 bramek po SFG co jest trzecim wynikiem w lidze. Na taki dorobek złożyło się 5 bramek z rzutów karnych oraz 5 bramek po rzutach rożnych. W porównaniu z poprzednim meczem „Miedziowych” dodatkowym atutem będzie obecność Filipa Starzyńskiego, który ze stojącej piłki potrafi zagrać prosto na nos. Łatwo jednak nie będzie, bo… Jagiellonia jest najlepiej broniącą drużyną jeżeli chodzi o stałe fragmenty. Podopieczni Ireneusza Mamrota stracili zaledwie 5 bramek w ten sposób (jedną po karnym, dwie po rzutach rożnych i dwie po rzutach wolnych).

Problem w ataku

Zagłębie Lubin ma problem w ataku. W tym sezonie lubinianie jako drużyna oddają najmniej strzałów na bramkę rywali. „Miedziowi” strzelają średnio 11 razy w każdym meczu. Jak mawiał klasyk: „Nie ma strzałów, nie ma goli”. I trudno się z tym powiedzeniem nie zgodzić. Na drugim biegunie jest Jagiellonia. Gospodarze jutrzejszego starcia są na drugim biegunie w tej klasyfikacji. Więcej strzałów od drużyny z Podlasia (niecałe 15 strzałów na mecz) oddaje tylko Pogoń Szczecin.

Gramy w piątek…

…a jak Zagłębie gra w piątki to nie przegrywa. W tym sezonie w ten dzień rozegraliśmy trzy spotkania. Nasz bilans to dwa zwycięstwa oraz remis. To ostatnie rozstrzygnięcie padło w poprzedniej kolejce w meczu z Piastem Gliwice. A trzeba przyznać, że nie brakło dużo, aby i to spotkanie wygrać. Pozostałe dwa mecze to wygrana w Krakowie z Cracovią i zwycięskie derby ze Śląskiem. Zdecydowanie nie mam nic przeciwko, aby tę serię jutro podtrzymać!

 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

twelve − 11 =