fot. Sławomir Puciato

To był długi rok. To była długa runda. Przed nami ostatnie spotkanie w tym roku. Do Lubina przyjedzie dobrze spisująca się Cracovia. Zapowiada się ciekawe spotkanie, wszak obie drużyny zgarniając komplet punktów włączą się do walki o miejsce w górnej połowie tabeli. Początek spotkania w sobotę o godzinie 18:00.

Są w gazie

Obie drużyny są w przysłowiowym „gazie”. Zagłębie po fatalnej serii wróciło na właściwe tory i w trzech ostatnich spotkaniach zdobyło 7 punktów. Mało tego, gra „Miedziowych” z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. W ostatnim meczu lubinianie zaszokowali wszystkich, ogrywając Jagiellonię aż 4:0. Dobrych informacji z tego meczu jest więcej. Przełamał się Patryk Tuszyński, który nie potrafił zdobyć gola od 6. kolejki.
Jeszcze lepiej w ostatnim czasie radzi sobie Cracovia. Po niemrawym starcie podopieczni Michała Probierza wygrali trzy ostatnie spotkania. W pokonanym polu zostawili nie byle kogo, bo Lecha, Arkę i rozpędzoną Pogoń. Takie wyniki muszą działać na wyobraźnię.

Dlaczego wygra Zagłębie?

Bo potrafimy strzelać. W tym sezonie zdobyliśmy tyle samo goli co lider z Gdańska nad którym się wszyscy zachwycają. Z Zagłębiem jest tak, że albo ładujemy po 2, 3 lub 4 gole w meczu albo nie potrafimy stworzyć sytuacji. Ostatnie trzy mecze to aż 8 goli „Miedziowych”. Taki wynik to niecałe 50% goli, jakie zdobyła Cracovia w całym sezonie. Potencjał ofensywny jest zdecydowanie po naszej stronie. Przełamał się wreszcie Tuszyński, dobre liczby notują nasi skrzydłowi: Pawłowski 5 goli i 4 asysty, Bohar 4 gole i 4 asysty. Do tego nie można zapominać o Filipie Starzyńskim (6 goli i 6 asyst).

Dlaczego wygra Cracovia?

Bo potrafi bronić. Od uporządkowania tego elementu zaczął Michał Probierz i trzeba uczciwie powiedzieć, że to wreszcie przynosi zamierzony skutek. Cracovia straciła tylko 3 gole w ostatnich 8 spotkaniach. Aż pięciokrotnie bramkarz „Pasów” zachowywał czyste konto. Ostatni raz, kiedy Cracovia straciła więcej niż jednego gola w lidze miał miejsce w  spotkaniu derbowym z początku października.

Ale, ale, ale…

Cracovia będzie musiała sobie radzić bez dwóch ważnych ogniw w defensywie. Za kartki zawieszeni są Datković oraz Dytiatjew. Są dwaj podstawowi stoperzy „Pasów”. We wspomnianym meczu z Wisłą Cracovia po raz ostatni zagrała innym zestawieniem środkowych obrońców. W meczu z Zagłębiem Michał Probierz będzie musiał wymyślić coś zupełnie innego. W takiej sytuacji pewniakiem do gry wydaje się Michał Helik, który ostatni raz w pierwszym składzie zagrał na początku października.

Ręka do młodych

Ben van Dael pokazał, że ma bardzo dobrą rękę do wprowadzania młodych zawodników. Odważnie postawił na Slisza kosztem Matuszczyka. I na tej zamianie całe Zagłębie wyszło świetnie. Nasz młody zawodnik prezentuje wyższy poziom od byłego reprezentanta Polski i można powiedzieć, że przebojem wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie.
Holender postawił też na Łukasza Porębę, który wyszedł w pierwszym składzie w spotkaniu z Piastem Gliwice. Efekt? Gol i bardzo dobra dyspozycja. Kolejny mecz i kolejny zawodnik z lubińskiej Akademii otrzymał szansę. Tym razem zagrał Damian Oko i świetnie wprowadził się do drużyny. Aż sam jestem ciekawy, który z młodych zawodników otrzyma swoją szansę w sobotnim meczu z Cracovią.

Spokojne święta

To będzie stawka sobotniego meczu. W tym momencie obie ekipy mają na swoim koncie po 24 punkty. Zwycięzca będzie mógł na jakiś czas przestać oglądać się za siebie. Ba, będzie można nieśmiało spoglądać w górę tabeli mając realne szanse na zakończenie sezonu zasadniczego w górnej połowie tabeli. Zakładając najbardziej optymistyczny scenariusz przewaga nad Górnikiem Zabrze (który będzie na przedostatniej pozycji) może wynosić aż 10 punktów, natomiast strata do Wisły Kraków (ósma pozycja) to będą zaledwie dwa punkty.

Przełamać niemoc

Pamiętacie kiedy ostatnio Zagłębie wygrało przed własną publicznością? No własnie, aby sobie to przypomnieć trzeba troszkę pogłówkować. Połowa września, 8. kolejka, mecz derbowy ze Śląskiem Wrocław i efektowne zwycięstwo 4:0. Kto wtedy mógł przypuszczać, że na kolejne zwycięstwo przyjdzie nam czekać tak długo. Na wygraną na Stadionie Zagłębia czekamy już 99 dni. Ponad trzy miesiące… Biorąc pod uwagę, że to ostatnia szansa na przełamanie w tym roku nawet nie chce myśleć ile trzeba będzie czekać na mecz 22. kolejki (z Miedzią Legnica)…

Nie kalkulować

…dlatego też nie ma co kalkulować. Trzeba wyjść na boisko, narzucić swój styl gry, prezentowany w ostatnich spotkaniach. Strzelić kilka goli i przełamać tą niemoc, dać kibicom troszkę radości przed Świętami Bożego Narodzenia i w dobrych humorach udać się na przerwę świąteczną!

ZAGŁĘBIE TYLKO ZWYCIĘSTWO!

 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl