Pójść za ciosem | Zapowiedź meczu Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin

0
fot. Mikołaj Olszewski

Kolejny tydzień kolejne derby. Osobiście mam nadzieję, że to będzie ostatnie takie spotkanie w tym tygodniu. I to wcale nie dlatego, że nie lubię tych starć. Po prostu mam nadzieję, że w rundzie finałowej będziemy grali z najlepszymi na co mamy jeszcze szansę a zarówno Śląsk jak i Miedź muszą się szykować do walki o utrzymanie. Początek spotkania dzisiaj o godzinie 18:00.

Ważne spotkanie

Derby to jedno z najważniejszych spotkań w sezonie. W tym przypadku stawka tego spotkania jest dużo większa. Jedni i drudzy potrzebują trzech punktów aby przybliżyć się do osiągnięcia swojego celu. Śląsk Wrocław znajduje się zaledwie jeden punkt nad strefą spadkową. Ewentualne zwycięstwo pozwoli zwiększyć ten dystans do czterech oczek i złapać minimalny oddech. „Miedziowi” swoją poprzeczkę mają ustawioną zdecydowanie wyżej. W chwili obecnej Zagłębie traci 5 punktów do znajdującej się na ósmej pozycji Pogoni Szczecin. W przypadku ewentualnego robią się tylko dwa punkty.

Zagłębie na fali

Runda wiosenna to dobry czas dla Zagłębia. Lubinianie wygrali oba mecze rozgrywane w 2019 roku i trzeba przyznać, że te zwycięstwa poparte były dobrym stylem. Zwycięstwo w Poznaniu dało drużynie dużo pewności siebie co widać było tydzień temu, kiedy graliśmy z Miedzią. „Miedziowi” bardzo dobrze zaprezentowali się szczególnie w pierwszej połowie. Świetnie wychodzili do pressingu, nie pozwaliali Miedzi na wymienianie podań na własnej połowie oraz zmusili legniczan do błędów przy wyprowadzeniu piłki, po których padały bramki. Efektem było efektowne zwycięstwo, które dodało jeszcze większej pewności przed dzisiejszym meczem.

Mocni na wyjazdach

Zagłębie to jedna z lepiej punktujących drużyna na wyjazdach. W 11 rozegranych meczach w delegacji Zagłębie zdobyło 16 punktów. Trzy oczka więcej mają na swoim koncie Jagiellonia i Lechia. „Miedziowi” w tym sezonie potrafili ograć na wyjeździe Legię, Lecha, Jagiellonię czy zremisować z liderem z Gdańska (mimo 0:3 do przerwy).
Patrząc na naszych rywali to sprawa nie wygląda dobrze z ich perspektywy. Stadion Miejski we Wrocławiu żadną twierdzą nie jest. Mniej punktów na własnym stadionie zdobyła tylko Wisła Płock. 11 spotkań – 11 punktów, aż 6 porażek. Do tego dochodzi porażka w Pucharze Polski.

Powtórka z jesieni?

Mile widziana. Jesienią „Miedziowi” rozbili Śląsk 4:0 a łupem bramkowym podzielili się Starzyński, Jagiełło, Pakulski. Do własnej siatki piłkę skierował też Marcin Robak. W pamięci kibiców pozostała szczególnie bramka „Figo” zdobyta bezpośrednio z rzutu rożnego oraz kapitalne uderzenie „Paki” z dystansu. Było to efektowne zwycięstwo, były gole wychowanków. Czego chcieć więcej w meczu derbowym?

Żelazne płuca

Największym odkryciem Bena van Daela jest bez dwóch zdań Bartosz Slisz. Holender odważnie postawił na młodego środkowego pomocnika a ten odpłaca mu się z nawiązką. W meczu z Miedzią tradycyjnie już pokonał największy dystans ze wszystkich zawodników Zagłębia a poza tym zanotował kilka kluczowych interwencji (m. in. w końcówce pierwszej połowy, kiedy w pojedynkę zatrzymał trójkę legniczan szarżujących na osamotnionego Hładuna). Jeżeli „Sliszu” będzie rozwijał się w takim tempie to nie jest wykluczone, że Zagłębie zarobi na nim spore pieniądze już latem.

Zwycięskiego składu się nie zmienia?

Wszystko wskazuje na to, że „Miedziowi” zagrają w tym samym zestawieniu co w ostatnim meczu. Wydaje się, że w tej rundzie to będzie nasza żelazna jedenastka. Jeżeli będą pojawiały się jakieś zmiany to raczej ze względu na kartki lub kontuzje.

Derby bez kibiców

Tak ja kmożna się było spodziewać, na mecz we Wrocławiu nie może udać się zorganizowana grupa kibiców Zagłębia. To efekt zachowania kibiców na meczu z Miedzią. Patrząc na terminarz wiadomo było, że Komisja Ligi wykorzysta kazdy najmniejszy pretekst, aby to spotkanie odbyło się bez kibiców przyjezdnych. Spotkania derbowe bez kibiców obu drużyn nie smakują już tak jak powinny.

DERBY DLA ZAGŁĘBIA!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl