Tylko zwycięstwo | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin – Miedź Legnica

0
fot. Mikołaj Olszewski

W niedzielę czeka nas pierwszy mecz w tym roku na Stadionie Zagłębia. I to nie byle jaki mecz. Będziemy świadkami Derbów Dolnego Śląska. Do Lubina przyjeżdża Miedź Legnica i wszyscy mamy nadzieję, że to będzie rewanż za jesienną porażkę! Początek spotkania o godzinie 15:30.

Różne nastroje

Do niedzielnego spotkania obie ekipy przystąpią w diametralnie różnych nastrojach. Zagłębie jest zbudowane swoją postawą w Poznaniu, gdzie ograli Lecha 2:1. Mówi się, że pierwszy mecz po przerwie jest zawsze najważniejszy i rzutuje na dalszą część rundy. Lubinianie wygrali, wygrali w dobrym stylu stwarzając sobie sporą ilość sytuacji podbramkowych. Jeżeli o coś można się przyczepić do „Miedziowych” to właśnie o skuteczność. Zwycięzców jednak się nie sądzi.

Miedź ma spory problem. Powiedzieć, że ich inauguracyjne spotkanie zakończyło się falstartem to nic nie powiedzieć. Legniczanie przegrali 0:3 prezentując się fatalnie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Wszystkie trzy stracone bramki to prezenty legnickiej defensywy. Przy pierwszym golu ośmieszył się bramkarz Kanibołocki. Drugi gol to zasługa kapitana drużyny Tomasa Bozica, który najpierw w niegroźnej sytuacji stracił piłkę a następnie sfaulował zawodnika w polu karnym. Trzeci gol to kolejna strata na własnej połowie. Jeżeli chodzi o ofensywę to uwagę zasługują dwa akcenty: strzał z dystansu Camarry oraz uderzenie Juana Angela Romana. Jak na 90 minut to straszna bryndza.

Czas na rewanż

Niedzielne spotkanie będzie rewanżem za jesienne spotkanie. Przypomnijmy, jesienią górą była Miedź. Na własnym boisku podopieczni Dominika Nowaka wygrali 2:0. Trzeba przyznać, że to było jedno z najgorszych spotkań, jakie rozegrało Zagłębie w całym 2018 roku. Gorzej lubinianie zaprezentowali się tylko w Morągu. Zagłębie ustępowało rywalom głównie fizycznie. Miedź zdeklasowała Zagłębie w tym względzie i bez dwóch zdań była to kluczowa kwestia. W niedzielnym meczu taka postawa Zagłębia nie może się powtórzyć.

Podobnie było jeszcze za czasów, kiedy obie drużyny występowały w I Lidze. Jesienią górą była Miedź, ale na wiosnę to Zagłębie Lubin cieszyło się ze zwycięstwa. Wtedy w Legnicy „Miedziowi” wygrali po golu zdobytym przez Macieja Dąbrowskiego.

Problemy kadrowe

Miedź Legnica w niedzielnym spotkaniu będzie się zmagała z kilkoma absencjami. W meczu z Zagłębiem nie zagrają zawieszeni za kartki Tomislav Bozic oraz Borja Fernandez. Zabraknie również „mózgu” legniczan, Marquitosa, który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją. W miejsce kapitana Miedzi zagra Bożo Musa lub Grzegorz Bartczak.

Wraca „Hładi”

Do bramki Zagłębia wraca Dominik Hładun. Ben van Dael otwarcie powiedział, że to własnie „Hładi” jest numerem jeden w bramce „Miedziowych” i to naszego wychowanka zobaczymy między słupkami w niedzielnym meczu. Konrad Forenc mimo solidnego występu w Poznaniu będzie musiał zadowolić się rolą bramkarza numer dwa. „Fori” ciężką pracą systematycznie pnie się w górę w hierarchii bramkarzy Zagłębia. Rywalizacja na tej pozycji nabiera rumieńców.

Zwycięskiego składu się nie zmienia?

Wszystko wskazuje na to, że w niedzielnych derbach zobaczymy niemal identyczną jedenastkę co w meczu w Poznaniu. Jedyną zmianą będzie wspomniana zmiana w bramce. Blok obronny powinna stworzyć czwórka: Kopacz, Guldan, Oko, Balić. W środku pola trójka Slisz, Jagiełło i Starzyński, na skrzydłach Pawłowski i Bohar a w ataku Tuszyński.

Jak zagrać?

Determinacja będzie bez dwóch zdań kluczowa w tym spotkaniu. Trzeba ten mecz po prostu wybiegać i dać z siebie 120%. Jeżeli chodzi o słabe punkty Miedzi to bez dwóch zdań jest to formacja defensywna. Trójka środkowych obrońców delikatnie mówiąc nie jest w optymalnej formie a do tego może im brakować zgrania. Dwóch wahadłowych również nie należy do najsolidniejszych punktów. O ile jeszcze w ofensywie jakiś poziom trzyma Zieliński, o tyle w defensywie już nie wygląda to tak dobrze. Po drugiej stronie Camarra nie daje gwarancji solidności ani w ataku, ani w obronie. Przewagę Zagłębia widać również w środku pola i na skrzydłach. Szybko strzelony gol powinien zdecydowanie ułatwić osiągnięcie celu, jakim jest komplet punktów.

Na co trzeba uważać?

Stałe fragmenty i kontry. Wydaje mi się, że tylko w tych dwóch elementach Miedź może nam zagrozić. Może jeszcze strzały z dystansu za sprawą Forssela. I to w zasadzie tyle.

Dla kibiców

Nie ma co ukrywać. Niedzielnym spotkaniem można kupić kibiców na dłużej. Ostatnimi czasy frekwencja na Stadionie Zagłębia była żałosna. W meczu z Miedzią pod tym względem będzie zdecydowanie lepiej. Dobra inauguracja, lokalny rywal, słoneczna niedziela. To wszystko czynniki, które przyciągają na Stadion Zagłębia. Zwycięstwo po ciekawej grze z pewnością da podwaliny pod wzrost frekwencji w dalszej części sezonu. Nie ma co gadać, rewanż za jesienne starcie, sporo kibiców.

TYLKO ZWYCIĘSTWO!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl