Krok w walce o marzenia

0
fot. Mikołaj Olszewski

W ramach 30. kolejki Zagłębie Lubin podejmie Wisłę Kraków. „Wiślacy” w przeciwieństwie do Nas nie mają jeszcze zapewnionego awansu do górnej ósemki. Miejmy nadzieję, że „Miedziowi”, mimo osiągnięcia zamierzonego celu, podejdą do tego spotkania z zaangażowaniem i umilą sobotę wielu kibicom Wielkiego Zagłębia.

Mecz ostatniej szansy dla Wisły

Sytuacja „Czerwonej gwiazdy” w tabeli jest trudna. Aby zapewnić sobie awans muszą z „Miedziowymi” zwyciężyć. Jest to jeden z scenariuszów promujących Wisłę do górnej ósemki. Drugi jest bardziej skomplikowany i prezentuje się następująco:
Wisła musi zremisować, Lech przegrać, Pogoń nie przegrać, a Korona nie wygrać.
Podsumowując, „Wiślacy” nie mogą sobie pozwolić na wyjazd z Lubina choćby bez punkta, bo oznaczałoby to pozostanie w dolnej ósemce.

Drugoplanowy pojedynek

Zagłębie w przypadku zwycięstwa może prześcignąć w tabeli Cracovię, która swoje spotkanie rozgrywa z Lechią. Czwarte miejsce w tabeli „Miedziowych” zagwarantowałoby wszystkim sympatykom aż cztery mecze na stadionie w Lubinie.

Brak VAR-u

Podczas spotkania pomiędzy Zagłębiem a Wisłą sędziowie nie będą mogli wspomóc się wideoweryfikacją. Trudno zrozumieć tą decyzję jeśli spojrzymy na to, na jakich meczach wcześniej wspomniana technologia się pojawi. A mianowicie na spotkaniu Arki z Miedzią i Wisły Płock z Sosnowcem. Waga tych spotkań jest znikoma w porównaniu do pozostałych.
Nie zobaczymy VAR-u również na meczu Jagi z Lechem, czy Piasta z Koroną.
Możemy więc otwarcie powiedzieć, że losy drużyn walczących o górną ósemkę są niepewne, a błędna decyzja może rozwiać marzenia jednej z ekip.

Wielka Strata

W kadrze na mecz z Wisłą nie ujrzymy Bartka Slisza, czyli jednego z najlepszych piłkarzy Zagłębia wiosną. „Sliszu” jest zawieszony z powodu przekroczenia limitu żółtych kartek. Miejmy nadzieję, że następca wykorzysta swoją szansę i pokaże na co go stać.

Oparcie w Forencu, w Lisie niekoniecznie…

„Miedziowi” to zespół, który za sprawą świetnej dyspozycji Konrada Forenca w ostatnich sześciu meczach, aż cztery razy zachował czyste konto.  Podobną statystyką nie może pochwalić się Wisła, która traci dużo bramek. W skutek kontuzji Buchalika, postawili oni na Mateusza Lisa. Jak każdy młody zawodnik, charakteryzuje się on brakiem doświadczenia, co w ostatnich meczach było przyczyną kilku błędów.

Powrót do czterech z tyłu

Mimo rozpoczęcia meczu z Koroną z trzema defensorami i wahadłowymi, trener Ben van Dael szybko zdecydował się na roszady i już w 36. minucie Alana Czerwińskiego zastąpił Filip Jagiełło. Była to zmiana taktyczna która pozwoliła zespołowi na powrót do czterech obrońców. Decyzja mogłaby wydawać się pochopna, ale przede wszystkim okazała się skuteczna, bo gra „Miedziowych” odżyła w drugiej połowie. Po ciężkich pierwszych 45. minutach w Kielcach nie spodziewam się powrotu do gry wahadłowymi, szczególnie że Wisła na papierze jest bardziej wymagającym przeciwnikiem od Korony.

Piłkarze potrzebują naszego wsparcia. Ten mecz to idealne zwieńczenie sukcesu odniesionego w rundzie wiosennej i szansa na rewanż za mecz w Krakowie, który przegraliśmy po golu w 97. minucie. Spotkanie z Wisłą to początek walki o marzenia, walki o punkt w każdym meczu. Widzimy się wszyscy na Skłodowskiej-Curie!

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

one × 2 =