Niewykorzystana szansa… | Zagłębie Lubin 1:1 Górnik Zabrze

0
fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin zremisowało z Górnikiem Zabrze 1:1. Przez zdecydowaną większość meczu to nasi zawodnicy przeważali i kontrolowali przebieg spotkania. Niestety nie przełożyło się to na zdobycie trzech punktów, a w pewnym momencie musieliśmy nawet gonić wynik. Myśląc o pierwszej ósemce musimy wygrywać takie mecze.

W porównaniu do poprzednich meczów w składzie Zagłębia doszło do kilku roszad. Absencje spowodowane były zawieszeniami za żółte kartki lub problemami zdrowotnymi. Niezwykle pozytywną informacją jest powrót do gry Alana Czerwińskiego. Nasz obrońca pojawił się na boisku po 212 dniach przerwy. Na ławce rezerwowych usiadło także dwóch młodych piłkarzy – Daniel Dudziński i Maciej Warpas. Łącznie w kadrze Zagłębia na wtorkowe spotkanie zameldowało się aż ośmiu piłkarzy związanych z naszą Akademią.

Na początku drobną przewagę osiągnęli goście. Ataki Górnika nie przynosiły jednak zbyt dużego zagrożenia, choć niezły strzał z dystansu oddał Mystakidis. Na nasze szczęście piłka poszybowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Konrada Forenca. W odpowiedzi bardzo dobrze lewym skrzydłem urwał się Pawłowski, ale jego uderzenie z ostrego kąta było zbyt lekkie i Chudý bez problemu złapał piłkę.

W 26. minucie Pawłowski umieścił piłkę w siatce. Nasz skrzydłowy kapitalnie wszedł w pole karne i huknął pod poprzeczkę. Niestety arbiter uznał, że stojący na pozycji spalonej Mareš absorbował uwagę golkipera Górnika. Gol nie został uznany.

Drugi kwadrans zdecydowanie należał do naszych piłkarzy, którzy przejęli wyraźną inicjatywę. W zasadzie nie schodziliśmy z połowy rywali, ale ciągle brakowało ostatniego dokładnego podania. Zagrożenie ze strony Górnika objawiało się jedynie w niecelnych uderzeniach z dystansu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Zabrakło nam trochę konsekwencji i determinacji, bo byliśmy drużyną lepszą i mogliśmy się pokusić o gola.

Na pierwszą składną akcję Zagłębia w drugiej części meczu czekaliśmy do 61. minuty. Starzyński znakomicie podał na wolne pole do Pawłowskiego, a ten wycofał piłkę do Mareša. Nasz napastnik w niezłej sytuacji fatalnie przestrzelił. Kilka minut później wywalczyliśmy sobie rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł oczywiście Filip Starzyński, ale „Figo” minimalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 67. minucie doszło do sporej kontrowersji w polu karnym Górnika. Bartłomiej Pawłowski był wyraźnie popchnięty przy oddawaniu strzału głową. Sędzia Szczech nie zdecydował się jednak na skorzystanie z systemu VAR.

W 76. minucie Jagiełło przymierzył z okolic 25 metra, lecz jego strzał również okazał się niecelny. Dwie minuty później Górnik odpowiedział. Mocny strzał z bliskiej odległości kapitalnie obronił Konrad Forenc, który zachował koncentrację pomimo tego, że nie miał za wiele pracy w trakcie meczu. Chwilę później nie mieliśmy już tyle szczęścia. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w naszym polu karnym gola strzelił… Mateusz Matras, który jest wypożyczony do Zabrza z naszego klubu. Niewykorzystane sytuacje niestety się zemściły. Powinniśmy prowadzić, a na dziesięć minut przed końcem meczu zostaliśmy zmuszeni do gonienia wyniku.

Na szczęście szybko zareagowaliśmy i w 83. minucie doprowadziliśmy do wyrównania. Gola strzelił wyróżniający się we wtorkowy wieczór Bartłomiej Pawłowski. Trzeba docenić również kapitalną asystę Jagiełły, który mocno i precyzyjnie wstrzelił piłkę w pole karne. Czyhający na nią Pawłowski dobrze dostawił stopę i doprowadził do remisu.

Rezultat nie uległ już zmianie i zdobyliśmy w konfrontacji z Górnikiem jeden punkt. Mieliśmy kilka szans, aby zgarnąć pełną pulę, ale brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką rywali.

W następnej kolejce zmierzymy się na wyjeździe z Koroną Kielce. Spotkanie odbędzie się 5 kwietnia (piątek, godz. 18:00).

Zagłębie Lubin 1:1 Górnik Zabrze
Pawłowski (83’) – Matras (79’)

Zagłębie Lubin: Forenc – Czerwiński (70’ Tosik), Guldan, Dąbrowski, Oko, Dziwniel (83’ Pakulski) – Jagiełło, Slisz, Pawłowski, Starzyński – Mareš.

Górnik Zabrze: Chudý – Sekulić, Wiśniewski, Bochniewicz, Gryszkiewicz – Matras, Mystakidis (64’ Zapolnik), Gvilia (57’ Ambrosiewicz), Żurkowski, Jimenez (89’ Arnarson) – Angulo.

Żółte kartki: Oko, Dziwniel – Zapolnik.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

twenty + fifteen =