O kroczek od grupy mistrzowskiej! | Korona Kielce 0:2 Zagłębie Lubin

1
fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin pokonało Koronę Kielce 2:0 i wykonało bardzo duży krok w kierunku zagwarantowania sobie miejsca w górnej ósemce. Przez większość część meczu styl gry nie mógł zachwycać, ale ostatni kwadrans w naszym wykonaniu był naprawdę zabójczy i wykorzystaliśmy nadarzające się okazje.

Ben van Dael nie zdecydował się na rewolucję kadrową. W porównaniu do spotkania z Górnikiem Zabrze do podstawowej jedenastki powrócili Damjan Bohar i Bartosz Kopacz.

W 8. minucie Bartłomiej Pawłowski nie wykorzystał pierwszej świetnej okazji do otworzenia wyniku. W pole karne znakomicie zagrał Starzyński, a nasz skrzydłowy znalazł się w sytuacji sam na sam z Hamrolem. Bramkarz Korony skrócił kąt i zdołał uratować gospodarzy. Cztery minuty później rywale odpowiedzieli dobrą akcją. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu minimalnie niecelny strzał głową oddał Forbes. Z każdą minutą na boisku coraz bardziej dominować zaczynała Korona. W 20. minucie Forbes znowu stanął przed szansą, ale i tym razem piłka poszybowała centymetry nad poprzeczką.

W 36. minucie Ben van Dael zdecydował się na zmianę. Boisko opuścił Czerwiński, a jego miejsce zajął Filip Jagiełło. W tym samym momencie z murawy zszedł kontuzjowany Rymaniak. W 41. minuty Korona strzeliła gola, ale na nasze szczęście powtórki pokazały, że zdobywca bramki znajdował się na niewielkim spalonym. Pierwsza część meczu zupełnie nam się nie wyszła. Przez większość czasu musieliśmy się bronić, a momentami gospodarze skutecznie zamykali nas na własnej połowie. Nie zdołaliśmy wykreować żadnych groźnych sytuacji, wyraźnie zawodziła formacja ofensywna. Na pochwałę ponownie zasługuje postawa Konrada Forenca, który kilka razy skutecznie interweniował.

Drugą połowę zaczęliśmy nieco lepiej i zdołaliśmy uspokoić grę. W 53. minucie sytuacyjny strzał w polu karnym Korony oddał Pawłowski. Piłka otarła się o spojenie słupka z poprzeczką i wyszła poza pole gry. W drugiej części meczu żółtą kartkę otrzymał Bartosz Slisz, czym wykluczył się z meczu z Wisłą Kraków. W 75. minucie mieliśmy sporo szczęścia. Po dobrym wstrzeleniu piłki w nasze pole karne zawodnik Korony był bardzo bliski przecięcia lotu piłki i umieszczenia futbolówki w bramce.

W 77. minucie wyszliśmy na prowadzenie! Znakomicie z kontratakiem popędził Pawłowski i będąc dwadzieścia metrów przed bramką zdecydował się na indywidualne zakończenie akcji. Po precyzyjnym strzale z dystansu piłka zatrzepotała w siatce tuż przy prawym słupku. Cztery minuty później podwyższyliśmy prowadzenie! Strzelcem drugiego gola okazał się Damjan Bohar, który wykorzystał kapitalne dośrodkowanie Jagiełły i z najbliższej odległości nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. W 90. minucie rewelacyjną paradą popisał się Konrad Forenc, który najpierw wybronił mocny strzał z dystansu, a chwilę później poradził sobie z dobitką z kilku metrów.

Spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem i pierwszy warunek do pozostania w górnej ósemce został spełniony. Co musi się stać, abyśmy zagwarantowali sobie tam miejsce już w tej kolejce? Możliwości jest kilka:

– Lech przegra, a Wisła nie przegra
LUB
– Jagiellonia przegra, a Wisła nie przegra
LUB
– Jagiellonia i Lech nie wygrają

Możemy więc teraz z wygodnej pozycji obserwować rozwój wydarzeń.

W następnej kolejce zagramy z Wisłą Kraków. Spotkanie odbędzie się 13 kwietnia (godz. 18:00) w Lubinie.

Korona Kielce 0:2 Zagłębie Lubin
Pawłowski (77’), Bohar (81’)

Korona Kielce: Hamrol – Rymianiak (37’ Skrzecz), Kovacević, Marquez, Gardawski – Petrak (83’ Tamm), Żubrowski, Kosakiewicz, Arveladze (58’ Soriano), Pucko – Forbes.

Zagłębie Lubin: Forenc – Czerwiński (36’ Jagiełło), Kopacz, Dąbrowski, Guldan, Dziwniel – Starzyński, Slisz, Pawłowski, Bohar (87’ Tosik) – Mareš (62’ Tuszyński).

Żółte kartki: Gardawski, Kovacević, Forbes, Tamm – Slisz.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

1 KOMENTARZ