Kolejny remis… | Lechia Gdańsk 1:1 Zagłębie Lubin

0
fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin zremisowało z Lechią Gdańsk 1:1. Gola dla naszego zespołu zdobył nasz kapitan, Ľubomír Guldan. Taki wynik nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, a nas nieco oddala w walce o puchary. Sprawa nie jest jednak przesądzona, ale w ostatnich dwóch kolejkach musimy zaprezentować się lepiej niż z Lechią.

Ben van Dael postawił na identyczną jedenastkę jak w meczu z Lechem Poznań. Pierwszą groźną okazję stworzyła sobie Lechia Gdańsk. Już w drugiej minucie dobre podanie na wolne pole otrzymał Paixao, ale został dogoniony przez naszego obrońcę i nie zdołał oddać dobrego strzału. Później swoich sił z dystansu próbował Haraslín. Słowak również się pomylił i piłka poszybowała nad poprzeczką. W 11. minucie Haraslín minął wychodzącego z bramki Forenca, ale z trudnej pozycji trafił jedynie w słupek. Kilkadziesiąt sekund później przed szansą stanął Mladenović. Na szczęście i jego próba okazała się niecelna. Pierwsze minuty przyniosły zdecydowaną przewagę gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji.

Pierwszy strzał w wykonaniu Zagłębia zobaczyliśmy w 24. minucie. Swoich sił próbował Bartłomiej Pawłowski, ale jego płaski strzał sparował Kuciak. W 44. minucie objęliśmy prowadzenie! Z rzutu rożnego dośrodkował Starzyński, a po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Ľubomíra Guldana, który wykorzystał niefrasobliwość obrońców i posłał piłkę obok bezradnego bramkarza Lechii. Może nie graliśmy do tego momentu wielkiego meczu, ale wykorzystaliśmy nadarzającą się okazję i strzeliliśmy gola w najlepszym możliwym momencie. Do szatni schodziliśmy z jednobramkową przewagą.

W 61. minucie Haraslín uderzał z rzutu wolnego, jednak i tym razem się pomylił. Kilka minut później pomocnik Lechii z bliska uderzał na bramkę Zagłębia, ale bardzo dobrym refleksem popisał Forenc, który złapał piłkę. W 66. minucie kontuzjowanego Balicia zastąpił Maciej Dąbrowski. Dziesięć minut później Lechia doprowadziła do wyrównania. Strzelać próbował Lipski, ale po jego uderzeniu piłka trafiła pod nogi Maka. Ten z bliskiej odległości pokonał naszego golkipera. Chwilę później Starzyński nie wykorzystał kapitalnej okazji. Również Pawłowski miał swoją szansę, ale po ładnym dryblingu strzelił wprost w Kuciaka. I Lechia mogła zadać decydujący cios. Fatalnie zachował się jednak Lipski, który całkowicie się pogubił i zepsuł akcję. W 86. minucie szansę miał Augustyn. Jego strzał głową o kilkadziesiąt centymetrów minął słupek naszej bramki. W 92. minucie powinniśmy strzelić drugiego gola. W bardzo dobrej sytuacji znalazł się Patryk Tuszyński, ale z najbliższej odległości nie zdołał wpakować piłki do siatki. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

W następnej kolejce zagramy na własnym terenie z Cracovią, czyli bezpośrednim rywalem w walce o grę w europejskich pucharach. Piłkarze potrzebują naszego dopingu, to już ostatni mecz w Lubinie w tym sezonie i stawka jest naprawdę bardzo duża. Wszyscy na stadion!

Spotkanie odbędzie się 15 maja (środa, godz. 20:30).

Lechia Gdańsk 1:1 Zagłębie Lubin
Mak (77’) – Guldan (44’)

Lechia Gdańsk: Kuciak – Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović – Michalak (61’ Mak), Makowski (61’ Lipski), Łukasik (88’ Vitoria), Kubicki, Haraslín– Paixao.

Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić (66’ Dąbrowski) – Slisz, Starzyński, Jagiełło (86’ Tosik), Pawłowski, Bohar (75’ Czerwiński) – Tuszyński.

Żółte kartki: Mladenović – Guldan, Jagiełło, Czerwiński, Slisz, Oko.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

1 × 5 =