Ben van Dael: Uważam, że widzieliśmy dwie różne połowy

3
fot. Mikołaj Olszewski

Zagłębie Lubin zremisowało na własnym boisku z Jagiellonią Białystok 2:2 mimo, że po 66 minutach przegrywało dwoma golami. Do remisu doprowadzili młodzi zawodnicy Zagłębia Patryk Szysz oraz Łukasz Poręba. Tuż po meczu odbyła się konferencja prasowa, na  której spotkanie podsumowali obaj trenerzy. Oto co powiedzieli po meczu.

Ireneusz Mamrot (Jagiellonia Białystok): Zagraliśmy dobre spotkanie, momentami bardzo dobre a wyjeżdżamy stąd z jednym punktem. Duży niedosyt. Przy wyniku 2:0 powinniśmy poszukać trzeciego gola. Bramka na 2:1 zmieniło to  spotkanie, Zagłębie uwierzyło w siebie. Za dużo było dośrodkowań z naszej lewej strony. Jestem zadowolony jeżeli chodzi o grę, natomiast nie jestem zadowolony z wyniku spotkania.
My już widzieliśmy, że przed bramką na 2:0 mieliśmy problemy na lewej stronie. Szkoda mi meczu, bo jeżeli chodzi o organizację grę to dużo nad tym pracujemy. Od 70 minuty pogubiliśmy tą  organizację. Camara kilka razy się spóźnił i stąd była jego zmiana.
Zmiana Pospisila wynikała z tego, że do ławki doszła informacja, że jest kontuzjowany. Okazało się, że kontuzjowany był ktoś inny. Błędna komunikacja pozbawiła nas jednej zmiany.

Ben van Dael (Zagłębie Lubin): Uważam, że widzieliśmy dwie różne połowy. Umówiliśmy się z zawodnikami, że musimy grać bardziej kompaktowo, ale mieliśmy problemy z zawodnikami Jagiellonii, którzy wykorzystali głębie naszych zawodników. Uważam, że mieliśmy więcej sytuacji w pierwszej połowie. Przy golu na 1:0 spalonego nie było. W przerwie porozmawialiśmy jak inaczej podejść do tego meczu. Zaproponowaliśmy drugi scenariusz. Po golu na 0:2 coś puściło w naszych zawodnikach i zaczęli grać bez zaciągniętego hamulca. Koniec końców wynik remisowy. W pierwszej połowie lepiej operowała piłką Jagiellonia. Druga połowa należała już do nas.
Nie mieliśmy założenia defensywnego. Po prostu  zmieniłem jednego zawodnika za drugiego. Wyglądało to na grę defensywną, ale mieliśmy w odpowiednim momencie wychodzić do piłki.
W momencie, gdy wszedł Bohar zmieniliśmy system gry. Dwójka młodych zawodników zdobyła bramki. Ja nie patrzę im w metrykę. Liczą się umiejętności.
Czekamy na wzmocnienia. Dynamika drużyny jest inna, więc absolutnie czekamy na transfery.
Każdy zawodnik, który trenuje w drugim zespole ma szansę awansować do pierwszego zespołu. Po rozmowach z trenerem rezerw i ludźmi z Akademii możemy dać szansę zawodnikom drugiej drużyny w tym Kamilowi Mazkowi.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

3 KOMENTARZE

  1. Najsłabsze ogniwa naszej drużyny – Oko , Tosik , Balic. Wszyscy drewna totalne bez pomysłu na grę . Oko jedyne co potrafi to oddać piłkę do najbliższego a najczęściej do tyłu, a do tego ma siły na Max 60 minut co pokazuje kolejny mecz jak prądu mu brakuje i skurcze go łapią od 60 minuty. Klimala wczoraj robił z nim co chciał . Tosik to chyba nawet nie wie ze był na boisku. Kloc Balic powinien w tartaku drzewo rąbać i w każdym meczu dostawać czerwień za swoje zachowanie na boisku. Całe szczęście ze Tuszynski nie grał od początku. Jedyny plus. Cieszyć może tylko wynik bo gra jest dramatyczna. Jaga dała nam w prezencie ten punkt bo strzelając na 0-2 mecz dla nich się skończył i zapłacili za to.

    7
    1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

twenty − 4 =