Maciej Stolarczyk: Jest chęć rewanżu za poprzedni sezon

0
fot. www.wislakrakow.com

Już jutro o godzinie 20:00 Zagłębie zmierzy się w Krakowie z miejscową Wisłą. Przed tym spotkaniem trener Maciej Stolarczyk opowiedział m. in. o chęci rewanżu za mecz w poprzednim sezonie. 

Maciej Stolarczyk: Chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć smak porażki z Białegostoku. Czujemy ogromny niedosyt, bo ten mecz mógł się dla nas zupełnie inaczej potoczyć, ale to zespół Jagiellonii był w tym dniu bezwzględny i wykorzystał nadarzające się sytuacje. Straciliśmy dwa gole i byliśmy w sytuacji tych, którzy muszą odrabiać straty. Jeśli chodzi o naszego najbliższego rywala, to zespół Zagłębia przegrał u siebie z Piastem Gliwice. Jest to drużyna solidnie i mądrze budowana, ale niezbyt dobrze weszła w ten sezon. Nastąpiło w niej dużo zmian i potrzebuje trochę czasu.

Z tyłu głowy jest chęć rewanżu za poprzedni sezon. Naszym celem jednak jest schodzenie z boiska ze zdobyczą punktową i możemy mieć pretensje tylko do siebie, że nie znaleźliśmy się w „ósemce”. We wcześniejszych meczach straciliśmy zbyt dużo punktów. Tak więc, taka złość w nas występuje i tak do tego podchodzimy. Zagłębie grało w tamtym meczu o swoją przyszłość, my mieliśmy swoje cele i tych celów nie zrealizowaliśmy tylko dlatego, że nie byliśmy regularni w tamtym okresie.

Piłkarze czują się w domu dużo lepiej, bardziej komfortowo. Wsparcie, które otrzymują od kibiców jest bardzo ważne i ma ogromny wpływ. Uważam, że to miejsce i ci kibice, którzy przychodzą i nas wspierają to jest ogromny argument, który działa.
Na pewno tego typu sytuacje są ważne, ponieważ zawodnik dostaje kopniaka energetycznego. Olek jest bardzo świadomy, inteligentny, dobrze prowadzony przez rodziców. Mocno stąpa po ziemi i wie, czego chce. To chłopak, który ma 16 lat. To wiek, w którym możemy stwierdzić, że to zawodnik z potencjałem, a jego świadomość i determinacja mogą pozwolić mu wejść na najwyższy poziom, choć różnie może być. Mam na myśli elementy związane z kontuzjami, urazami. Na to nie mamy wpływu. Przyglądając się najmłodszym strzelcom w naszej ekstraklasie, możemy stwierdzić, że nie wszystkich zaprowadziło to do najwyższego poziomu. Olek to zawodnik utalentowany, ale jak to się potoczy dalej, trudno wyrokować . Moim zadaniem jest to, żeby ten talent szlifować, tak, byśmy mieli z niego jak najwięcej pożytku.
Oprócz doświadczonych graczy, których zatrzymaliśmy w zespole i tych, których ściągnęliśmy to ważnym elementem dla mnie w budowaniu zespołu jest rozwój młodzieży. Ci zawodnicy, o których mowa, czyli Szota, Zdybowicz, Pawłowski, to zawodnicy z potencjałem, Polacy, którzy występowali w kadrach młodzieżowych. Chcę, żeby w naszym klubie się rozwinęli i byśmy w przyszłości mieli z nich pożytek. Przyszli tutaj, aby rywalizować. Znam ich charakter, wiem, jak podchodzą do pracy, znam ich cele. Chcę w zespole młodzieży, której zależy na rozwoju.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

eight + eighteen =