Na zero z przodu, a z tyłu zawsze coś wpadnie! | Co jest grane? #2

0
fot. Marcin Radzińśki

Wierzcie lub nie, ale z ogromnym trudem przychodzi mi pisać tekst po tym co przeżyłem w niedzielę. Jednak w życiu każdego kibica przychodzi moment, kiedy to siedzenie na trybunach, zamiast przyjemnością, staje się bardziej katorgą. Ale przecież każda seria, nawet ta najgorsza, musi się kiedyś skończyć. 

Środek pola po raz kolejny

Nieporadność w środku pola staje się pomału stałym punktem w grze Zagłębia. Mimo dużej przewagi w posiadaniu piłki, trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie wynika z tego nic. Bo co ma wynikać, kiedy każda próba ataku pozycyjnego, zamiast próby zaskoczenia rywala, zakończony jest podaniem do defensywnego pomocnika lub obrońcy? W składzie “Miedziowych” na ten mecz zaszły trzy zmiany w podstawowym składzie. Zamiast Dąbrowskiego ponownie pojawił się Oko, w miejsce kontuzjowanego Szysza na boisku zobaczyliśmy Sirka, a zamiast Poręby trener postanowił wystawić Slisza. Mówimy jednak o środku pola, dlatego skupię się na tej ostatniej zmianie. Mam wrażenie, jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu, że trener usilnie stawia na Tosika w pierwszym składzie. Owszem, mieliśmy już okazję zobaczyć w tym sezonie od pierwszej minuty parę Slisz – Poręba, ale w tym meczu zmiana, dzięki której zobaczyliśmy ich razem na boisku, wniosła wiele dobrego. Tak wiem, to wnioski po meczu i nikt nie wiedział tego przed meczem, a może jednak ktoś mógł to dostrzec? Bo co ma Tosik, czego nie mają młodzi Poręba i Slisz? W mojej opinii, poza doświadczeniem ligowym, niczym szczególnym nie przebija się spośród tej trójki. Na tym jednak nie koniec. Od początku sezonu mocno rzuca się w oczy brak formy u Filipa Starzyńskiego, który w zeszłym sezonie był zdecydowanym liderem ofensywy w naszym zespole. Niejednokrotnie na stadionie słyszałem, że trener powinien dać Filipowi mecz przerwy i trudno się z tym nie zgodzić, ale zastanawiam się jaki może być plan B. Do głowy przychodzi mi jedynie opcja z grającymi na skrzydłach Boharem i Czerwińskim, na środku zaś mógłby pojawić się Zivec. Czy to dobry moment na eksperymentowanie ze składem, jak nie teraz to kiedy? 

Trener Ben “Druga połowa lepsza” Deal 

To już kolejny raz, kiedy słyszymy na konferencji pomeczowej słyszymy o lepszej drugiej połowie. Tylko na czym ta poprawa jakości wygląda? Na większym posiadaniu piłki czy na powiększeniu ilości celnych strzałów z jednego do trzech? Nic dziwnego, że posiadanie piłki po tym meczu było po naszej stronie, przecież atak pozycyjny, który trzy- lub nawet czterokrotnie przechodzi przez linię obrony, po następuje szybki odbiór piłki i kontra, nie może zaskoczyć rywala. Piast był idealnie przygotowany do tego meczu, idealnie spełniał swoje zadanie, którym zapewne było pozwolenie na grę przeciwnikowi – bo przecież itak nic z tego nie będzie. Przejście z jednej strony boiska na drugą zajmuje nam tyle czasu, że przeciwnik miał wystarczająco czasu aby ustawić się, zaparzyć kawę, wypić i odebrać piłkę. No dobra, może przesadzam, ale cóż innego napisać po tak tragicznym meczu w naszym wykonaniu?

PS. Nie jestem zwolennikiem zwolnienia trenera BvD, ale ewidentnie coś na konferencjach pomija.

Coś poszło nie tak..

Starzyński – bez formy, Bohar – cień piłkarza z zeszłego sezonu, Slisz – nie łapie się do pierwszego składu na rzecz Tosika, Oko – w słabej formie  i brak pomysłu na grę w całym zespole. Czy naprawdę odejście Jagiełły i Pawłowskiego mogły sprawić tyle problemów? Myślę, że problem leży gdzieś głębiej, trudno jednak dokładnie powiedzieć gdzie. Widać jednak, że Zagłębie znajduje się na potężnym zakręcie, który w końcu trzeba pokonać. Być może problemy klubu wpływają na zawodników, a może przygotowania do sezonu były nietrafione. Nie umiem inaczej wytłumaczyć sobie masowego spadku formy u zawodników, którzy jeszcze nie tak dawno decydowali o sile naszej drużyny. Można mówić, że to brak ambicji i że niektórym nie chce się już grać w tych barwach, ale który zawodnik poddałby się już na początku sezonu? Czy, nawet w sytuacji, w której zawodnik bardzo chce odejść, nie chce pokazać się z dobrej strony, aby zwrócić uwagę potencjalnego przyszłego klubu? Każdy, kto marzy o jakimkolwiek awansie, zawsze daje z siebie jak najwięcej, ale niestety w naszym składzie brakuje kreatywności i w mojej opinii również sił do walki o trzy punkty, niestety nie tylko z wyżej notowanymi przeciwnikami.

Potrzebujemy Waszego wsparcia… wróć, Waszej walki!

Przy okazji każdego materiału wideo, każdego wywiadu i każdego spotkania, piłkarze oraz działacze klubu mówią o tym, jak bardzo potrzebne jest wsparcie kibiców w czasie meczu. Czas na apel do nich samych. Potrzebujemy Waszej gry i walki o każdy centymetr boiska, potrzebujemy widocznego zaangażowania i chęci wygrywania, potrzebujemy dumy z bycia z Wami i wspierania Was. Po meczu z Piastem (podkreślam, że to moje odczucie) czułem jednak wstyd i nie pierwszy raz w tym sezonie widziałem nie tylko brak pomysłu, ale też zaangażowania i “jazdy na dupach”.. Była za to nieporadność, ogromna nieporadność. 

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

5 × 4 =