Zwyciężamy w meczu przyjaźni | Zagłębie Lubin 2:0 Arka Gdynia

4
foto: Mikołaj Olszewski

W meczu czwartej kolejki PKO Ekstraklasy Zagłębie Lubin pokonało Arkę Gdynia 2:0. W meczu przyjaźni zaprezentowaliśmy się nieźle, choć momentami brakowało skutecznego wykończenia sytuacji. Pierwsza wygrana w sezonie musi cieszyć, podobnie jak kolejny gol młodego napastnika, Patryka Szysza. Pierwszą bramkę w naszych barwach zdobył też Saša Živec.

Trener „Miedziowych” nie zaskoczył i zdecydował się postawić na identyczną jedenastkę jak w meczu z Jagiellonią Białystok. Po raz kolejny w wyjściowym składzie zobaczyliśmy Patryka Szysza, który dobrze zaprezentował się w minionej kolejce.

Mecz rozpoczął się dla nas fantastycznie. Guldan znakomicie wypatrzył wbiegającego w pole karne Živca, który spokojnie przyjął piłkę i pewnym strzałem lewą nogą pokonał bramkarza Arki. Warto tu podkreślić kunszt podania naszego stopera. Tym samym Słoweniec zdobył pierwszą bramkę dla Zagłębia w Ekstraklasie, a my już w 3. minucie mogliśmy cieszyć się z prowadzenia. Kilka chwil później mogliśmy podwyższyć wynik. Lewą stroną urwał się Živec, podał po ziemi w pole karne, a tam Szysz ekwilibrystycznym strzałem piętą próbował pokonać Šteinborsa, który tym razem zachował czujność.

W następnej fazie meczu nieco się cofnęliśmy i pozwoliliśmy Arce na częstsze przebywanie na naszej połowie. Jednak kolejną groźną okazję stworzyło sobie Zagłębie. Balić dobrze zagrał do znajdującego się w polu karnym Czerwińskiego, lecz ten fatalnie spudłował po przełożeniu piłki do lewej nogi. Szkoda, bo była to naprawdę stuprocentowa szansa na podwyższenie rezultatu. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy mogliśmy również wykorzystać zamieszanie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale żaden z zawodników „Miedziowych” nie zdołał w porę przeciąć lotu futbolówki.

Pierwsza część meczu generalnie nie zachwyciła. Sporo niedokładności, mało składnych akcji. Na wyróżnienie na pewno zasłużyli Živec i Szysz, którzy napędzali akcje ofensywne naszego zespołu.

To Słoweniec stworzył też pierwszą groźną okazję w drugiej połowie. Niestety jego przebojowy rajd lewym skrzydłem nie przyniósł powodzenia. W 52. minucie znowu świetnym podaniem popisał się Guldan, który wypuścił Szysza na wolną pozycję. Nasz napastnik został jednak dogoniony i obrońcy Arki zabrali mu piłkę. W 65. minucie dopiął swego i strzelił drugiego gola w Ekstraklasie! Jeden z naszych piłkarzy szybko wznowił grę z rzutu wolnego w środkowej strefie boiska i podał na wolne pole do Starzyńskiego. „Figo” popędził w kierunku bramki i precyzyjnie wystawił piłkę Szyszowi, który z pierwszej piłki uderzył tuż przy słupku. Z przebiegu meczu naprawdę zasłużyliśmy na tę bramkę.

Do końca meczu nie działo się już zbyt wiele. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania i nie pozwalaliśmy Arce na stworzenie sobie okazji. W zasadzie goście nie wykreowali sobie ani jednej groźnej sytuacji przez cały mecz i trzeba uczciwie przyznać, że wyglądali naprawdę słabo. Dopiero w doliczonym czasie gry oddali nieco bardziej zagrażający strzał zza pola karnego.

W piątej kolejce PKO BP Ekstraklasy zagramy na wyjeździe z Legią Warszawa. Spotkanie odbędzie się 18 sierpnia (niedziela, godz. 17:30).

Zagłębie Lubin 2:0 Arka Gdynia
Živec (3’), Szysz (65’)

Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Poręba (73’ Slisz), Tosik, Czerwiński, Starzyński, Živec (72’ Tuszyński) – Szysz (85’ Bohar).

Arka Gdynia: Šteinbors – Zbozień (68’ Olczyk), Danch, Helstrup (60’ Maghoma), Marciniak – Antonik (46’ Budziński), Deja, Bušuladžić, Nalepa, Młyński – Serrarens.

Żółte kartki: Tosik.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

4 KOMENTARZE

  1. Mam pytanie, oczywiście tylko czysto retoryczne bo zapewne odpowiedzi sensownej nie otrzymam. Ale może ktoś spróbuję mi wytłumaczyć, po co poraz kolejny w końcówce meczu wchodzi Patryk Tuszyński? Te już się robi po prostu nie smaczne 😖😖😖

    • Trzeba zaufać trenerowi. Widzi co dzieje się na treningu. Ja osobiście już pisałem wcześniej, że nie jestem sympatykiem Tuszka, denerwuje mnie jego powolność, brak przeglądu pola i długie decyzje co powoduje, że gdy już jest przy piłce to za długo się zastanawia i w konsekwencji albo źle zagrywa albo po prostu traci tę piłkę. Dzisiaj bez formy wydawał mi się mój co by nie było ulubiony piłkarz Starzyński, liczę, że w końcu wróci na odpowiednie tory, bo te sytuacje co miał w poprzednim meczu plus ten dzisiejszy kiks pokazuje, iż coś jeszcze nie do końca jest u niego w porządku. Podobało mi się jednak jak starał się zachęcić resztę piłkarzy do większego pressingu i często ten pressing zespół robił w dobry sposób. Wcześniej trochę to kulało. Myślę, że z meczu na mecz drużyna będzie grała lepiej. Brawo Szysz, widać u niego spryt. A jak zaczną mu wychodzić sztuczki na ominięcie piłkarza jednym zwodem przy przyjęciu piłki to będzie jeszcze więcej pociechy z tego chłopaka. Nie chcę tu obrażać Tuszka, ale w przeciwieństwie do niego Szysz myśli co robi, umie się ustawić no i piłka go szuka. Na tle dzisiaj nie oszukujmy się słabej Arki, Zagłębie wyglądało dobrze. Pozytywny ból głowy jeżeli chodzi o Porębę i Slisza. Wydawało się, że Slisz będzie wymiatał, a tu proszę, zdrowa konkurencja wygrała. Oby więcej takich problemów miał trener.

  2. Ciekawi mnie nowy skrzydlowy i srodkowy ppmocnik. Tylko bedziemy czekac do konca okna? Nim sie zgraja z zespolem bedzie koniec rundy. Co do meczu, gra przecietna, malymi momentami dobra, moglo byc wyzej. Taka gra z innym rywalem niz Arka moze byc ciezko. Teraz legia oby Grecy ich wymeczyli😁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

thirteen + 16 =