Michał Żewłakow w Weszłopolskich o trenerze, transferach i swojej przyszłości

13
fot. Marcin Radziński

Gościem audycji Weszłopolscy na antenie radia Weszło FM był dyrektor sportowy Zagłębia Lubin Michał Żewłakow. Opowiedział on o kulisach zatrudnienia trenera, ruchach transferowych, ale także swojej przyszłości w klubie.

O transferach w ostatnim dniu okna:

– Jeśli chodzi o transfery, to zawsze rozmawiam z trenerem, który pracuje w klubie i nigdy nie starałem się za wszelką cenę forsować swojego zdania. Decyzje są wypadkową tego, jakie są możliwości na rynku, możliwości finansowe klubu i potrzeby drużyny.

O Roku Sirku:

– Ech… (chwila zastanowienia). Żeby ująć to w miarę dyplomatycznie – na pewno nie jest to piłkarz, który gra na miarę swoich możliwości. Sezony, które spędził w lidze słoweńskiej opływały w bramki. Mam cichą nadzieję, że ten zawodnik potrzebuje więcej czasu na aklimatyzację, na poznanie naszej ligi. Na razie ciągle czekamy na Sirka.

O Martinie Seveli:

– […] Jeśli chodzi o trenera Sevelę i przeciągające się negocjacje, problemem było to, że jego usługami zainteresowany był też Łudogorec Razgrad. Musieliśmy więc poczekać trochę na rozwój wypadków, bo trener Sevela zaczął najpierw rozmawiać z Bułgarami. To się przedłużało, nie wiem, czy brakowało konkretów, czy trener podszedł tak optymistycznie do perspektywy prowadzenia Zagłębia Lubin. Stąd te opóźnienia. Natomiast mieliśmy trzech innych kandydatów i tak naprawdę do każdego z nich trzeba się było przygotować. Stąd proces szukania trenera trochę potrwał.

O końcu kontraktu Filipa Starzyńskiego:

– Tak naprawdę to w głównej mierze będzie zależało od niego. Nie wiem jeszcze, jak on do tego podchodzi, natomiast trzeba będzie usiąść, porozmawiać. Szczególnie, że zbliża się koniec pierwszej rundy i zarówno Filip, jak i klub chcieliby sobie poukładać przyszłość na 6, 12 miesięcy.

Michał Żewłakow o swojej przyszłości:

– Nawet nie wiem. W tym okresie żyłem w nieświadomości. Z jednej strony byłem przygotowany, że skoro zmiany dotykają prezesa czy mojego współpracownika Jarka Gambala, to ja też pewnie jestem na cenzurowanym. Natomiast pytanie powinno być zadane radzie nadzorczej, właścicielom klubu. Ja sam nie wiem, czy do końca roku nic się nie wydarzy. Nie jest powiedziane, że Michał Żewłakow w Zagłębiu Lubin musi pracować i będzie pracował do końca sezonu.

Całość – kliknij i przejdź na weszlo.com

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

13 KOMENTARZE

  1. Z tego wywiadu na weszło wychodzi, że ten „straszny” prezes Mateusz to w sumie nie był taki do końca zły? Sensownie pogonił Bena, no może trochę za późno. Transfery też zaczynają wychodzić na plus. Czyli kto w sumie nie miał racji? Rada nadzorcza z fachowcem od ręcznej, czy może jednak były prezes? Niby żadna to satysfakcja dla b.prezesa, ale może niech ktoś w Kghm zrozumie w końcu, ze Zagłębie to nie kolejna spółka działająca jak korporacja, a zupełnie inny „twór”, który ma inne zadania, niż samo przynoszenie zysków?

    9
    5
    • Wiedzieli dobrze, że to ostatni moment na zwolnienie Dróżdża. Z tego co Chłopik(członek RN) powiedział na kanale Kołtonia można wywnioskować, że rada nadzorcza nie chciała zmiany trenera, czyli nadał Bohar grzałby ławę, a Czerwiński męczył się na pomocy.

      9
      1
      • Ten Pan to też jest ciekawostka i zarazem brak wyczucia, bo jak czytałem na laczynaspasja.pl: „W nowym sezonie Mariusz Chłopik dodał kilka postów wspierających Legię Warszawa. O Zagłębiu nie napisał ani jednego…” Gość ewidentnie nie potrafi zachować zdrowego rozsądku, bo jeśli już zasiada w RN u nas, to powinien swoje sympatie schować do kieszeni i nie chwalic się tym publicznie. A jak np. będzie głosowanie w ekstraklasie za zwiększenie budżetów dla największych klubów typu Legia Lech itp, to za kim ten Pan zagłosuje jesli bedzie akurat przedstawicielem ZL? Za Zagłębiem czy za Legią? A jeśli za Legia to czy zadziała na szkodę spółki? A może juz takie głosowanie się odbyło tylko nic nie wiemy o tym? Można to sprawdzić jakoś…?

        12
        • Kolejna ciekawą postacią w RN jest pan Kulesza, który kieruje piłką ręczną. Pamiętacie jak kiedyś po mieście były bilbordy, ze jesli piłka w Lubinie to tylko ręczna? Czy to też nie jest działanie na szkodę spółki, w której zasiada się w RN? Ja wiem, ktos powie mało ważne, przesada itp, ale tak to my potęgi w Zagłębiu nie zbudujemy nigdy! Pamiętacie Machińskiego? Też mogliśmy nic nie robić wtedy i machnąc ręką, a jednak potrafiliśmy tupnąć nogą. Szkoda, że teraz solidarność kibicowska sie rozmywa, ale liczę, że w trudnych chwilach się zjednoczymy jak kiedys!

          11
          1
  2. Z tego wywiadu wynika jasno,ze klub nie jest zainteresowany zadnymi sukcesami sportowymi. Jak powiedzial MZ Zaglebie jest spokojnym klubem ,gdzie nie ma nacisku na mistrzostwo lub puchary…jasne przeslanie klubu jest takie ,ze maja gdzies wynik sportowy,ilu ludzi zasiadzie na trybunach jaka jest jakosc druzyny….to widac od lat co bardziej ambitny zawodnik,ktory oprucz pieniedzy chce czegos wiecej znika stad…..ta sama historia sie powtarza,z pilkarzami przychodza maja sporo ambicji poczym osiadaja na laurach bo i tak wiedza ,ze o nic nie graja i forma spada….golym okiem wydac ze ZL od lat to jedna wielka pralnia kasy….

  3. Szczęście mamy, że odpalił zespół i sam trener, bo w Kghm mam wrażenie, że nie panują nad sytuacją. Niech już będą te wybory, poleci kilka gorących główek w centrali i może się cos polepszy…?

    4
    1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

two × 3 =