Wygrali lepsi! | Relacja: Lech Poznań 1:2 Zagłębie Lubin

7
fot. Marcin Radziński

Liczba 13 zazwyczaj bywa pechowa, dziś nie przyniosła ona jednak naszemu zespołowi niczego złego. W 13. kolejce PKO Ekstraklasy nasi piłkarze pokonali 2:1 Lecha Poznań. Gole zdobywali Jakub Tosik, Damjan Bohar oraz – dla gospodarzy – Christian Gytkjær.

Od samego początku spotkania lepszym zespołem było Zagłębie Lubin. W pierwszych dziesięciu minutach nasi zawodnicy bardzo mocno przycisnęli gospodarzy, czego efektem była choćby bardzo duża liczba rzutów rożnych pod bramką „Kolejorza”.

Mimo optycznej przewagi, to Lech jako pierwszy miał bardzo dobrą sytuację. W 5. minucie meczu do piłki przed polem karnym doszedł Jakub Moder, uderzył w kierunku bramki, ale jego strzał w bardzo dobrym stylu wybronił Dominik Hładun.

W kolejnych minutach obraz gry z pierwszych pięciu minut się nie zmienił i to nasz zespół dyktował warunki na placu gry.

W 24. minucie Zagłębie Lubin rozegrało kolejny już rzut rożny. Sprytnie zagraną piłkę piętą miał odegrać Patryk Szysz, jednak nie do końca ta sztuka mu się udała. Na szczęście piłka szczęśliwie doszła do Jakuba Tosika, który metr przed bramką uprzedził bramkarza rywali i szczęśliwie skierował piłkę do siatki, dając  tym samym naszemu zespołowi prowadzenie.

W kolejnych minutach próbowaliśmy grać przede wszystkim prawą stroną boiska, na której aktywny był Alan Czerwiński, jednak nasi piłkarze nie zdołali wykorzystać żadnego z jego dośrodkowań.

Jeszcze przed przerwą Lech mógł wyrównać, ale mocny strzał Amarala minął o około dwa metry bramkę Hładuna. Do przerwy prowadziliśmy więc 1:0.

W drugiej odsłonie Lech musiał zaatakować, więc siłą rzeczy nasi zawodnicy zaczęli mieć więcej miejsca. Lech miał swoje okazje – m.in. próbowali Jóźwiak, czy z rzutu wolnego Moder, ale żadna z prób nie odnalazła drogi do bramki lubinian.

W 67’ minucie spotkania udokumentowaliśmy dobrą grę w tym meczu drugim trafieniem. Filip Starzyński wypuścił w uliczkę Damjana Bohara, a Słoweniec pewnie, w charakterystyczny dla siebie sposób, pokonał bramkarza drużyny przeciwnej, dzięki czemu wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie.

Od tego momentu nieco się cofnęliśmy, a Lech rozpoczął walkę o choćby remis. Kilkukrotne zrywy skrzydłami lub strzały zza pola karnego okazywały się być nieskuteczne. My z kolei w końcówce mogliśmy podwyższyć wynik spotkania na 3:0, jednak w wypracowanej przez Asmira Suljicia sytuacji ciśnienia nie wytrzymał Sasa Zivec.

W doliczonym czasie gry Lech Poznań złapał kontakt. Do zagranej z rzutu rożnego piłki doszedł Christian Gytkjær, który w stylu Zaltana Ibrahimovicia piętą – w dodatku z powietrza – przelobował Dominika Hładuna.

Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem „Miedziowych” 2:1. Dzięki zdobyciu trzech punktów doskoczyliśmy w tabeli do zespołów znajdujących się w pierwszej ósemce PKO Ekstraklasy. Brawo „Miedziowi”!

25 października 2019, 20:30 – Poznań (Stadion Miejski)

Lech Poznań 1:2 Zagłębie Lubin

bramki: Gytkjær 90 – Tosik 23, Bohar 67

Lech: 1. Mickey van der Hart – 2. Robert Gumny, 37. Ľubomír Šatka, 5. Đorđe Crnomarković, 27. Tymoteusz Puchacz – 7. Kamil Jóźwiak, 20. Mateusz Skrzypczak (59, 25. Pedro Tiba), 15. Jakub Moder, 24. João Amaral (58, 36. Filip Marchwiński), 38. Jakub Kamiński (79, 22. Wołodymyr Kostewycz) – 9. Christian Gytkjær.

Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 44. Alan Czerwiński, 2. Bartosz Kopacz, 33. Ľubomír Guldan, 55. Damian Oko (52, 8. Łukasz Poręba) – 7. Saša Živec, 24. Jakub Tosik, 99. Bartosz Slisz, 18. Filip Starzyński (89, 77. Asmir Suljić), 39. Damjan Bohar – 17. Patryk Szysz (90, 9. Rok Sirk).

żółte kartki: Moder, Gytkjær – Tosik.
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 12 417.

Energo Kontrol - partner strategiczny mkszaglebie.pl

7 KOMENTARZE

  1. Mimo wszystko mam pretensje do Seveli o zbyt pozne wpuszczanie Suljicia i bezsensowne dawanie szans Sirkowi, ktory pomylil ligi. Jest w rezerwach Bialek (Proteins) i warto go sprawdzic. Brawo druzyna, Tosiu sie zrehabilitowal za Pogon. PS. Zagłębie = Starzyński 🙂

    4
    3
    • Nie musi. Już teraz ma chyba 65 na miesiąc, a odrzucił kontrakt na ponad 100. To co mamy się wykrwawić i mu 200 dać miesięcznie żeby z łaską został? Dać na jego pozycje Suljica a za zaoszczędzone pieniadzę kupic kogoś dobrego na skrzydło/atak

      12
  2. Gratuluje wygranej. Mimo naszego zwyciestwa ciagle nie jestesmy w pierwszej ósemce dlatego mecz z Korona i Rakowem obowiazkowo 6pkt. Jutro na spokojnie puknac Stilon i gramy dalej. Szkoda ze nie mamy napadziora- moze wreszcie Sirk odpali w co szczerze mowiac watpie. Przerwa zimowa- priorytet to napastnik. Moze Swierczok ? 🙂 Acha jestem ciekaw co tam u Pawlowskiego? Cos cicho strzela cos, gra cos? Czy lawka lub trybuny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

4 + 19 =