To co los dał Zagłębiu Lubin w derbach ze Śląskiem Wrocław, tym razem zabrał w starciu ze szczecińską Pogonią. Lubinianie tym razem musieli przełknąć gorzką pigułkę, bowiem decydujący o porażce 0:1 gol Michała Kucharczyka padł w 96. minucie spotkania.

W kadrze Zagłębia Lubin na mecz z Pogonią Szczecin mieliśmy kilka niespodzianek. Pierwszą z nich były zmiany na bokach obrony, bowiem na prawej stronie zagrał Jakub Bednarczyk, a na lewej Jakub Wójcicki. Było to oczywiście spowodowane absencją Mateusza Bartolewskiego, który – jak podawał na Twitterze klub – przed meczem miał problem z jednym z mięśni. Oprócz tego na ławce usiadł Jewgienij Baszkirow, a w pierwszym składzie znalazł się Sasa Zivec. W składzie Pogoni Szczecin obyło się bez absencji last minute i do starcia z naszą drużyną „Portowcy” przystąpili raczej w optymalnym zestawieniu.

Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, przede wszystkim dlatego, że oba zespoły znajdują się w czołówce stawki PKO BP Ekstraklasy, ponadto w swoich ostatnich meczach zwyciężały.

Sobotni mecz groźnie rozpoczęła Pogoń Szczecin. W dobrej sytuacji znalazł się Sebastian Kowalczyk, uderzył mocno na naszą bramkę, ale z jego próbą poradził sobie Dominik Hładun, poprzez odbicie piłki. Zagłębie nie chciało być gorsze i wykorzystując błędy indywidualne rywali szybko chciało odpowiedzieć. Najpierw próbował Dejan Drazić, a następnie Sasa Zivec, ale próby naszych zawodników kończyły się najpierw na obrońcach gospodarzy, a później na bramkarzu Dante Stipicy.

W pierwszym kwadransie nie daliśmy się zdominować rywalowi i wiele zapowiadało na to, że mamy szanse na powalczenie o korzystny rezultat.

Szanse mieliśmy… do 19. minuty meczu. Jakub Żubrowski w przeciągu pięciu minut otrzymał dwie żółte kartki za bezmyślne faule w środku boiska, przez co otrzymał kartkę czerwoną i opuścił plac gry. Od tego momentu Zagłębie miało wiele problemów i jedyne na co było nas stać, to odpieranie ataków gospodarzy, którzy uparcie dążyli do strzelenia gola.

Do końca pierwszej połowy dotarliśmy jeszcze suchą stopą przy wyniku 0:0, ale w drugiej połowie już tak łatwo nie było…

Pogoń Szczecin zaatakowała od samego początku drugiej połowy. Podobnie, jak na początku meczu, dobrą okazję miał Sebastian Kowalczyk, ale tym razem strzał pomocnika gospodarzy minął bramkę „Miedziowych”.

Pogoń objęła prowadzenie w 52. minucie po fenomenalnej akcji na jeden kontakt na małej przestrzeni, po której Luce Zahoviciowi pozostało jedynie dostawić stopę do piłki, aby skierować ją do pustej bramki. Gol finalnie nie został uznany, bo mimo, że akcja była koronkowa, to na wozie VAR dopatrzono się minimalnego spalonego jednego z piłkarzy „Portowców”. Dalej mieliśmy więc 0:0.

Kolejny raz bardzo blisko gola Pogoń była 12 minut później. Tym razem po dograniu w pole karne celnie do bramki skierował futbolówkę Kacper Kozłowski, ale jego gol także nie został uznany. Tym razem sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym na Jakubie Wójcickim.

W końcówce nadal nie potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce i ograniczaliśmy się do wybijania futbolówki przed siebie, jednak mimo to Martin Sevela uparcie nie chciał wprowadzać na plac gry rezerwowych.

W 86. minucie bardzo ładnie uderzał na bramkę Dominika Hładuna, ale wychowanek miedziano-biało-zielonych w ekwilibrystyczny sposób przerzucił piłkę nad poprzeczką. Tyle szczęścia „Hładi” nie miał już dziesięć minut później… Kucharczyk dopadł przed polem karnym do piłki wybitej przez jednego z naszych piłkarzy, uderzył mocno prawą nogą i piłka odnalazła drogę do okienka bramki strzeżonej przez Hładuna, przez co gospodarze wyszli na prowadzenie.

Mimo, że gol na 1:0 padł w doliczonym czasie gry, Pogoń Szczecin zasłużenie wygrała, bo przez większość meczu kontrolowała to, co dzieje się na boisku, stworzyła wiele sytuacji, a my jedynie do czego się ograniczyliśmy, to wybijanie piłek na oślep.

Było to ostatnie starcie "Miedziowych" w tym roku - do ligowego grania powrócimy 29 stycznia 2021 roku spotkaniem domowym z Wisłą Płock.

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (17)


21.12.20 18:06
Bramke mozna zapisac Jonczemu za wybicie pilki pod nogi Kucharczyka, po jego lewej stronie stoi pieciu zawodnikow z Lubina a on glowkuje tam gdzie nie stoi zaden nasz.Troche trzeba myslec a nie na pale wybijac.Dlaczego trener na treningu nie omawia stref w ktore miejsce trzeba wybic (zagrac) pilke z obrony zeby trafila do naszych a nie zawsze 100% do przeciwnika laduje pilka , raz Guldan zagral z glowa i to wszystko.

processing comment 0 0
21.12.20 16:44
Polska to taki kraj w którym każdy jest trenerem :) dlatego tyle cennych rad słyszymy po każdym meczu :)

processing comment 0 0
20.12.20 22:23
Gwoli scislosci to strzaly Forsella cechuja sie powtarzalnoscia, facet ma dryg do takich strzalow i nie tylko Hladunowi zasadzil. Jak on kopie to pilka leci na wysokosci 2giego pietra i nagle opada. Nie ma mocnego na takie strzaly. A strzal Kucharczyka to po prostu fart. Strzal z srodka z odchodzaca pilka w okienko. Malo kto by wyciagnal taki strzal.
Nie deprecjonujmy Hladuna. Nie jest to najlepszy bramkarz w lidze, ale w gornej polowce sie miesci.

processing comment 0 0
20.12.20 22:00
Takie strzały Kucharczyka z dwóch kroków to klasowy bramkarz łapie, wtedy bramkarz dokłada punkty drużynie jak Steinbors, Stiplica. Oni potrafią, Hładun nie. I to nie jest kwestia pecha ( 2 x Forsell, teraz Kucharczyk). Hładun jest poprostu tylko poprawnym bramkarzem.

processing comment 0 0
20.12.20 20:37
Ps.
Ale faktem jest ze trener nie mial pojecia jak grac w oslabieniu poza kopaniem na pale do przodu - co i tak sie nie sprawdzilo bo rzadko przekraczalismy linie srodkowa

processing comment 0 0
20.12.20 20:20
Tak to jest ze Sevela jest trenerem na dorobku i sie uczy. Powinnien dokonac korekt w skladzie. Szczerze nie wiedzialem ze Zubrowski ma tak bogata historie "dwoch zoltek". Nie wiem czy przed transferem do ZL ktos to wogole bral pod uwage.
Tak to jest ze bilans szczesciaw pilce wychodzi na zero. U nas jednak to lekko na plus w dwoch ostatnich meczach. Zamiast 2och punktow za 2 remisy mamy 3 i satysfakcje pokonania rywala w derbach. Glowa do gory. Puchary sa w naszym zasiegu.

processing comment 0 0
20.12.20 20:04
Obwiniam trenera bo każdy inny na jego miejscu, obojętnie czy się nazywa Rumak, Brzęczek, Mourinho czy Klopp w takiej sytuacji zrobili by zmianę taktyczną !!!
A co zrobił Sevala tydzień temu? Wpuścił Kruka obrońcę który strzelił bramkę. Można ? Mozna!
A teraz nie zrobił nic w doliczonym czasie mimo dozwolonych 2 zmian.
Skoro obrońca Kruk strzelił bramkę Śląskowi to w Szczecinie mógłby mieć siłę żeby przeszkodzić Kucharczykowi oddać strzał.
A Dudziński to co? Kaleka? Nie ma sił biegać i przesuwać przez 5 minut?
Rok temu w debiucie ze Śląskiem Sevela także nie skorzystał ze wszystkich zmian i w doliczonym czasie Ślask strzelił bramkę wyrównującą.
Nie mówię że Sevela nie ma zalet ale w tym meczu jego wada ułatwiła Pogoni zadanie w doliczonym czasie.

processing comment 0 0
20.12.20 15:03
Niektórzy mają podejście, że szkoda, że nie udało się utrzymać remisu do końca. Osobiście wolałbym wyłapać 5-tkę po zaciętym meczu z wymianą akcji pod jedną i drugą bramką , niż oglądać taki "gwałt" na naszym zespole. Pojawiły się komentarze, że zabrakło nam szczęścia. To ja się pytam o jakie szczęście chodzi? Przecież myśmy się najnormalniej w świecie zbłaźnili tą drugą połową, w drugiej połowie nie oddaliśmy strzału i może ze 4 razy weszlismy na połowę Pogoni. Nasi zawodnicy skupili się głównie na wybijaniu piłki w aut, albo byle gdzie, byle tylko jak najdalej od naszej bramki. Pamiętam mecze kiedy Zagłębie grało w 10 i grało jak równy z równym (chociażby z Polonią Warszawa i golem Micana) Pamiętam też jak bodajże 2 sezony temu Wisła Płock grała ze Śląskiem we Wrocławiu w dziesięciu od 28 min. i wygrali 3:0 będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Po prostu to jest nic innego, jak słaba mentalność, słaba psychika naszych piłkarzy, którzy spuszczają głowy bo nagle brakuje im jednego na boisku. Trener też mógł zmiany robić w 60 min. widząc, że niektórzy się słaniają na boisku, a nie w 81 min. No i Hładun, jak chce być traktowany poważnie jako bramkarz, to robienie z siebie błazna i kładzenie się przy każdej interwencji na pewno mu w tym nie pomoże. Fajnie bronił i tylko się niepotrzebnie błaźnił takim zachowaniem, grać na czas od 46 min. żeby wyżebrać remis? Zawsze uważam, że takie zachowanie bramkarza się mści, to samo robił Szromik w Lubinie, no i w obydwu przypadkach karma wróciła. Po Śląsku uwierzyłem w Sevele, że jest dobrym taktykiem i reaguje mądrze na sytuację jaka jest na boisku. Po tym meczu uważam, że taktycznie to odwalił padlinę

processing comment 0 0
20.12.20 11:04
Recydywa Zubrowskiego
https://weszlo.com/2020/12/19/zubrowski-ojcem-zwyciestwa-pogoni-kucharczyk-odebral-porod/

processing comment 0 0
20.12.20 09:12
Co mógł zrobić Sevilla? Napisze co ja bym zrobił chociaż nie jestem trenerem. Widząc ze przez 15-20 minut drugiej połowy ofensywa Zagłębia nie istnieje oraz że ataki Pogoni przybierają na sile (nie uznana bramka) zmieniłbym napastnika- który i tak do niczego się nie przydawał przy takim stylu gry- i wprowadził defensywnego pomocnika np. takiego Baszkirova.

processing comment 0 0
20.12.20 01:19
Mk82 zgadzam się z Tobą. Co trener miał zrobić jak pseudo piłkarz dostaje glupia czerwoną kartkę? Widzieliscie naszą ławkę? Szkoda tylko ze kuchemu wyszedł strzał życia...
Ogólnie bez napastnika to i tak mamy dobre miejsce takie moje zdanie...

Edytowano : 2020-12-20 01:34:15

Edytuj komentarz
Mk82 zgadzam się z Tobą. Co trener miał zrobić jak pseudo piłkarz dostaje glupia czerwoną kartkę? Widzieliscie naszą ławkę? Szkoda tylko ze kuchemu wyszedł strzał życia...
Ogólnie bez napastnika to i tak mamy dobre miejsce takie moje zdanie...
I jeszcze jedno Tosik jaki był taki był ale Zubrowskim może się od niego uczyć... ????

processing comment 0 0
19.12.20 23:08
Nie rozumiem dlaczego obwiniacie trenera? Jaki plan B można mieć jak się nie ma nikogo sensownego na ławce. Na obecną kadrę i brak napastnika mamy dobre miejsce. Mam nadzieję, że w styczniu będą jakieś wzmocnienia i może z młodych kogoś uda się wciągnąć do pierwszego skladu. Pogoń cieniutki poziom. Kucharczykowi wyszedł strzał szkoda, że Hladun znowu dostał za kołnierz.

processing comment 0 0
19.12.20 22:26
Recydywa w swojej głupocie zubrowskiego. Jak można na tym poziomie w 20min zarobić dwie żółte kartki. Gościowi chyba styki się przepalily i to przez niego straciliśmy 3pkt, śmiem twierdzić że po całkiem niezłych dwóch akcjach na początku mogliśmy spokojnie zdobyć 3 pkt, ale trudno gramy dalej, strata jaką mamy do czołówki nie jest duża. Potrzebne jakieś 4 wzmocnienia

processing comment 0 0
19.12.20 22:23
No coz, czsami zawodnikowi przeciwnikow wychodzi strzal zycia. Szkoda ze to nastapilo 20 sekund przed koncem doliczonego czasu gry. Mam nadzieje ze zawodnicy druzyn juz wykorzystali farta w meczach z nami juz do konca sezonu.
Co smuci? Ano to ze Sevela nie ma planu B w wypadku grania w oslabieniu.
Nasza sytuacja personalna przed meczem byla delikatnie mowiac cienka.
Czas na wyciagniecie wnioskow i glowa do gory. 3-4 miejsce jest osiagalne.

processing comment 0 0
19.12.20 19:14
Kompromitacja Żubrowskiego i ta porażka to jest jego zasługa !

processing comment 0 0
19.12.20 17:31
Szczególne podziękowania dla Żubrowskiego za debilizm i Seveli za kretynizm.

processing comment 0 0
19.12.20 17:22
Niech ktoś powie temu Seveli że jak się gra w osłabieniu, jest doliczony czas gry i ma się 3 zmiany do przeprowadzenia
TO DO JASNEJ CHOLERY ROBI SIĘ TE ZMIANY ŻEBY ZYSKAĆ CZAS I WYBIĆ Z RYTMU NACIERAJĄCEGO PRZECIWNIKA !!!!

processing comment 0 0