mkszaglebie.pl

W 17. kolejce III ligi gr. III Zagłębie II Lubin zremisowało z ROW-em Rybnik 2:2. Ten remis tak naprawdę należy traktować jako porażkę, bo do 87. minuty prowadziliśmy 2:0 i po indywidualnych błędach przegraliśmy na własne życzenie. Nie pomogło to, że blok obronny składał się w zasadzie tylko z zawodników grających w pierwszej drużynie.

Spotkanie, które rozpoczęło się o 13:00, miało jednego faworyta. Była nim nasza drużyna, która w sezonie 2020/2021 spisuje się lepiej niż ROW Rybnik, w dodatku na ten mecz została wzmocniona piłkarzami z pierwszej drużyny. W wyjściowej jedenastce zagrali Konrad Forenc, Jakub Wójcicki, Dominik Jończy, Soren Reese, a na ławce był Mateusz Bartolewski. Od pierwszej minuty szansę gry dostał będący w bardzo dobrej formie w rozgrywkach CLJ Oliwier Sławiński.

W pierwszej części meczu działo się niewiele. Z obu stron oglądaliśmy jedynie sporadyczne ataki, które nie przynosiły konkretów z przodu. Goście zagrożenie stwarzali głównie za sprawą stałych fragmentów gry.

W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej polowy dynamiczną akcję prawą stroną boiska przeprowadził aktywny Jakub Wójcicki. Wbiegł on w pole karne i zawodnik ROW-u akcję przerwał faulem. Arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Bartek Zynek i pewnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi gości na skuteczną interwencję.

W 40. minucie spotkania powinien paść drugi gol dla rezerw Zagłębia. Z szybką kontrą prawą stroną boiska pomknął Wójcicki i dograł piłkę po ziemi w pole karne do Dawida Hanca, ale niestety młody zawodnik rezerw „Miedziowych” nie wykorzystał sytuacji i trafił wprost w interweniującego bramkarza. Zatem na przerwę schodziliśmy prowadząc 1:0 po bramce z rzutu karnego. Rezultat jak najbardziej sprawiedliwy, a gdyby nie problemy ze skutecznością, moglibyśmy prowadzić wyżej.

Druga odsłona meczu zaczęła się podobnie, jak pierwsza, Zagłębie II Lubin próbowało rozgrywać piłkę z przodu, lecz nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 52. minucie nie popisał się bramkarz gości, który nie potrafił wyłapać na raty piłki po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry i w konsekwencji do piłki na 11. metrze dopadł Patryk Kusztal, po czym mocnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył wynik meczu na 2:0.

Po bramce na 2:0 wydawało się, że rezerwy spokojnie dowiozą prowadzenie do końca meczu. Trener Adam Buczek w 55. minucie zdecydował się na podwójną zmianę. Za Oliwiera Sławińskiego, który w dzisiejszym meczu nie dochodził do sytuacji strzeleckich, miał problemy z silniejszymi fizycznie i agresywnie grającymi rywalami, wszedł Kacper Laskowski. Strzelca bramki Patryka Kusztala zmienił Bartłomiej Kłudka. Do sytuacji zaczęli dochodzić goście, którzy siedli na naszym zespole i coraz groźniej zagrażali bramce Konrada Forenca. Po jednej z takich akcji przytomnie i skutecznie w obronie interweniował Kacper Lepczyński, w innej przed stratą bramki uratowała nas poprzeczka. Trener Adam Buczek zdecydował się na zmianę i na boisku pojawił się kolejny zawodnik z kadry pierwszego zespołu – Mateusz Bartolewski, który zmienił Dawida Hanca.

W 71. minucie szybką akcję przeprowadziły rezerwy Zagłębia Lubin, aktywny w meczu Bartosz Zynek zagrał bardzo dobrą piłkę, po której w idealnej sytuacji znalazł się Bartłomiej Kłudka, ale niestety oddał niecelny strzał.

Kilka minut później okazję na podwyższenie wyniku, a także na dublet miał Bartosz Zynek, ale również uderzył niecelnie. Te dwie sytuacje mogły definitywnie zamknąć mecz, mecz który wydawałoby się, że i tak jest już zamknięty.

Niestety, w kolejnych minutach nasi młodzi zawodnicy, wspierani przez piłkarzy z ekstraklasy, zaczęli grać zachowawczo i cofnęli się zbyt głęboko. Z boiska, ze strony nieco bardziej doświadczonych graczy, było słychać komendy typu „20 minut do końca, utrzymajmy to”, co biorąc pod uwagę, że rezerwy nie powinny grać o wynik za wszelką cenę, a sam ROW dwie kolejki temu wyłapał 0:6 od Piasta Żmigród, jest wręcz kuriozalne i skandaliczne. Za to wielki minus dla naszej drużyny i mamy nadzieję, że trenerzy Adam Buczek i Jarosław Krzyżanowski wybiją pewnej części zawodników minimalizm z głowy.

Efektem takiej gry było stracenie dwóch goli w samej końcówce meczu. W 87. minucie katastrofalny błąd popełnił Konrad Forenc, który przy próbie rozegrania piłki podał wprost pod nogi rywala, a ten zdobył kontaktowego gola.

W doliczonym czasie gry, za sprawą wprowadzonego z ławki Krakowczyka, ROW Rybnik zaliczył drugie trafienie, doprowadzając do remisu. Do końca wynik nie uległ już zmianie i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.

Mecz rezerw Zagłębia z ROW-em Rybnik obserwował trener Martin Sevela oraz asystent trenera Paweł Karmelita. Powodów do zadowolenia mieć nie mogą, bo nikt w tym meczu specjalnie się nie wyróżnił, a obrona złożona z zawodników z pierwszej drużyny, straciła dwa gole w kilka minut na niedługo przed końcowym gwizdkiem sędziego.

17. kolejka III ligi gr. III

Zagłębie II Lubin 2:2 ROW 1964 Rybnik

bramki: Zynek 35 (k), Kusztal 52 - Kuczera 87, Krakowczyk 90

Zagłębie II Lubin

1. Forenc - 2. Wójcicki, 3. Lepczyński, 4. Jończy, 5. Reese, 6. Kizyma, 7. Zynek, 8. Galas, 9. Sławiński (55. Laskowski), 10. Kusztal (55. Kłudka), 11. Hanc (65. Bartolewski).

ROW Rybnik

12. Jona - 2. Janik, 3 Pacholski, 4. Krotofil, 5. Baranskyi, 10. Vasil (77. 9. Krakowczyk), 13. Spratek (12. Kuzior), 15. Jary, 18. Warmiński, 24. Kuczera, 88. Wodecki.

żółte kartki: Reese, Laskowski - Pacholski, Krotofil, Jary, Warmiński, Krakowczyk, Kuzior.

źródło: Własne, zaglebie.com

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (0)



Brak komentarzy!