mkszaglebie.pl

Śląsk II Wrocław - Zagłębie Lubin

Stadion Oporowska 21-09-2021, 20:00, Fortuna Puchar Polski, I runda


(0:3)
(0:2)

Informacja W najbliższych dniach statystyki oraz szczegółowe raporty będą niedostępne. Trwają prace nad rozwinięciem podstrony Centrum Meczowego. Przepraszamy za utrudnienia.
21.09.2021, 20:00 Fortuna Puchar Polski
Raport jeszcze nie gotowy!

Pierwszy skład

  • 12 Maksymilian Boruc
  • 4 Kacper Radkowski
  • 3 Piotr Celeban
  • 17 Mariusz Pawelec
  • 18 Patryk Caliński
  • 10 Mateusz Młynarczyk
  • 34 Szymon Michalski
  • 11 Szymon Krocz
  • 7 Grzegorz Kotowicz
  • 29 Olivier Wypart
  • 41 Bartosz Marchewka

Ławka rezerwowych

  • 1 Paweł Budzyński
  • 5 Filip Olejniczak
  • 6 Igor Maruszak
  • 14 Michał Szmigiel
  • 15 Hubert Konstanty
  • 25 Jakub Jezierski
  • 30 Maksymilian Trepczyński
  • 32 Łukasz Gerstenstein
  • 31 Jakub Zawadzki

Pierwszy skład

  • 30 Dominik Hładun
  • 26 Kacper Chodyna
  • 32 Ian Soler Pino
  • 74 Kamil Kruk
  • 77 Mateusz Bartolewski
  • 8 Łukasz Poręba
  • 20 Ilija Żygulow
  • 17 Patryk Szysz
  • 16 Adam Ratajczyk
  • 31 Dawid Pakulski
  • 11 Tomas Zajic

Ławka rezerwowych

  • 89 Kacper Bieszczad
  • 23 Jakub Wójcicki
  • 24 Kacper Lepczyński
  • 27 Bartłomiej Kłudka
  • 18 Filip Starzyński
  • 99 Łukasz Łakomy
  • 21 Tomasz Pieńsko
  • 13 Karol Podliński
  • 9 Erik Daniel

Brak dodanych statystyk do tego meczu.

We wtorkowy wieczór Zagłębie Lubin rozpocznie zmagania w rozgrywkach Fortuna Pucharu Polski. W 1/32 finału naszym przeciwnikiem będą… rezerwy Śląska Wrocław. Po latach „Miedziowi” powrócą na stadion przy Oporowskiej 62. Bez wątpienia będzie to spotkanie nietypowe. Namiastka derbów, malutkie derby Dolnego Śląska w starym klimacie. W każdym razie, w żadnym wypadku nie możemy zlekceważyć naszego przeciwnika. Piast Kobylin, MKS Kluczbork, Huragan Morąg, Chojniczanka Chojnice - w pamięci wszystkich kibiców klubu ze stolicy polskiej miedzi wciąż pozostają pucharowe wpadki lubinian. Zapraszamy do lektury zapowiedzi starcia, w którym nie wyobrażamy sobie innego rozstrzygnięcia, niż pewnego zwycięstwa miedziano-biało-zielonych.

Po dwóch wygranych z rzędu morale kibiców Zagłębia poszybowały nieco w górę. Dzięki pokonaniu Piasta Gliwice i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza lubinianie wykaraskali się ze strefy spadkowej i aktualnie plasują się na… 5. lokacie. Mimo to, gra naszego zespołu jest daleka od ideału. Kolokwialnie rzecz ujmując, „Miedziowi” bardzo często męczą bułę, a przebłyski ładnej dla oka gry, o których tak szumnie wypowiada się Dariusz Żuraw, są jak dotąd chwilowe. W meczu ze „Słonikami” bramkę zdobył Tomas Zajić, a kibice zgromadzeni na trybunach Stadionu Zagłębia, po kilku miesiącach posuchy, znów wykrzyczeć mogli nazwisko napastnika. To tak z pozytywów. Jedna jaskółka wiosny jednak nie czyni, dlatego czekamy na kolejne trafienia Czecha.

Zważywszy na mecze pucharowe w wykonaniu Zagłębia, niczego nie możemy być jednak we wtorek pewni. Nie chcemy rozgrzebywać starych ran, tym bardziej, że żaden z piłkarzy grających przeciwko Piastowi Kobylin czy MKS-owi Kluczbork, nie reprezentuje już naszego klubu. Natomiast wpadkę z Huraganem Morąg pamiętać mogą jedynie Sasa Balić i Łukasz Poręba. W każdym razie, jedna z kompromitacji miała miejsce 21 lutego bieżącego roku. I ten mecz pamięta większość piłkarzy naszego klubu. Do Lubina przyjechała wówczas Chojniczanka Chojnice i powróciła z Dolnego Śląska z tarczą, zwyciężając w rzutach karnych. Wstyd. Oby tym razem obyło się bez niespodzianek.

A co słychać w Śląsku II Wrocław? Rezerwy naszego lokalnego rywala zajmują aktualnie 8. miejsce w eWinner II lidze. Podopieczni Krzysztofa Wołczka zgromadzili na swoim koncie trzynaście „oczek”. Warto odnotować, iż za kadencji obecnego szkoleniowca drugoligowiec nie przegrał jeszcze przy Oporowskiej. Na wyjazdach naszym najbliższym rywalom idzie znacznie gorzej, w związku z czym w oczy rzuca się analogia związana z Zagłębiem. „Miedziowi” także zdecydowanie lepiej punktują w Lubinie, aniżeli ma to miejsce w delegacjach.

Co ciekawe, parę stoperów tworzą tam dwaj gracze, którzy przez lata występowali w pierwszym zespole wrocławian. Mowa oczywiście o wiekowych już Mariuszu Pawelcu i Piotrze Celebanie, którzy przez lata dawali się we znaki ofensywnym graczom „Miedziowych”. Dziś tworzą trzon zespołu II-ligowych rezerw, będąc otoczonymi dużo młodszymi zawodnikami. Jest jeszcze jeden stary znajomy, o którym warto wspomnieć. Mianowicie: Adrian Bukowski, który w styczniu 2021 roku zamienił Lubin na Wrocław i zbiera bardzo dobre recenzję za grę na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Urodzony w 2003 roku pomocnik jest regularnie zapraszany na treningi pierwszego zespołu Śląska, będąc przy tym powoływany do młodzieżówki. Kolejny wyrzut sumienia AP Zagłębie? Kto wie…

Arbitrem małych derbów Dolnego Śląska będzie Daniel Kruczyński. Tym razem obędzie się jednak bez pomocy systemu VAR. Pełną obsadę sędziowską możecie sprawdzić klikając tutaj.

Do dyspozycji Dariusza Żurawia powinni być wszyscy zawodnicy, oprócz Sasy Zivca, którego brakowało w ostatnich kolejkach. Niestety ani rzecznik prasowy, ani sam klub nie są w stanie opublikować oficjalnego komunikatu, co do zdrowia słoweńskiego skrzydłowego. Takie standardy…

W poniedziałek klub poinformował o zgłoszeniu do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy Patryka Kusztala. 18-letni ofensywny pomocnik zbiera bardzo dobre recenzje, występując w III lidze. Niewykluczone zatem, że pojawi się także w kadrze na mecz pucharowy. Oby tylko nie dołączył do grona „turystów krajoznawczych”. Czy możemy spodziewać się innych rotacji w składzie? Tak, ale nie sądzimy raczej, że trener Żuraw zdecyduje się posłać w bój absolutnie drugi garnitur. Niewykluczone, że szansę otrzymają Kacper Bieszczad, Łukasz Łakomy czy Dawid Pakulski.

Lubinianie bez wątpienia przystąpią do wtorkowego starcia w roli faworyta. Każdy inny scenariusz, aniżeli pewne zwycięstwo „Miedziowych”, będzie postrzegane w roli niespodzianki. Obowiązkiem Zagłębia jest pewny awans do kolejnej rundy pucharu krajowego. Pierwszy gwizdek arbitra wybrzmi punktualnie o godz. 20, a transmisję z tego spotkania na platformie YouTube przeprowadzi oficjalna telewizja klubowa Śląska Wrocław.

Tylko zwycięstwo!

Po pucharowych wpadkach Zagłębia Lubin, mających miejsce w ostatniej dekadzie, po wtorkowym starciu przy Oporowskiej 62, można się było spodziewać wszystkiego. Tym razem obyło się jednak bez niespodzianek. „Miedziowi” zwyciężyli 3:0, nie pozostawiając rezerwom lokalnego rywala złudzeń. Mimo korzystnego wyniku daleko nam do optymizmu, bowiem gra lubinian długimi momentami pozostawiała wiele do życzenia. Najważniejszym jest jednak to, że meldujemy się w 1/16 finału Pucharu Polski. Zapraszamy do lektury naszej relacji z namiastki derbów Dolnego Śląska!

Ku naszemu zdziwieniu trener Dariusz Żuraw nie zdecydował się na zbyt wiele zmian w wyjściowej jedenastce względem ostatnich, ekstraklasowych meczów naszego zespołu. Zabrakło Filipa Starzyńskiego, Erika Daniela i kontuzjowanego Jewgienija Baszkirowa. Być może widmo kompromitacji przy Oporowskiej zajrzało naszemu szkoleniowcowi w oczy. Wszak relacje Zagłębie Lubin - Puchar Polski określalibyśmy raczej mianem niezbyt udanego związku. W miejsce podstawowych graczy od pierwszej minuty minuty do gry desygnowani zostali: Ilja Żygulow, Dawid Pakulski i Adam Ratajczyk.

Już w 2. minucie „Miedziowi” zagrozili bramce strzeżonej przez Maksymiliana Boruca. Mianowicie: z okolic szensnastego metra uderzał Pakulski. Po drodze piłka otarła się jeszcze o jednego z graczy Śląska i wyszła na rzut rożny. Korner nie przyniósł jednak większego zagrożenia. Kilka kolejnych minut upłynęło pod znakiem gry w środku pola. Żaden z zespołow nie forsował zanadto tempa tego pojedynku. Pierwsza groźniejsza sytuacja pod bramką Zagłębia miała miejsce w 9. minucie, kiedy na prawej stronie poszarżował Patryk Caliński. Rzeczony piłkarz dograł w pole karne lubinian i zrobiło się gorąco. Na szczęście wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką.

Niestety, ale lubinianie nie wyglądali zbyt przekonywująco. Oddaliśmy wrocławianom piłkę, jak gdyby wyczekując na kontrataki. Prawdę mówiąc, nie tego oczekiwaliśmy od Zagłębia. To wrocławianie prezentowali się lepiej piłkarsko. Choć wyższa kultura gry Śląska II Wrocław nie przekaładała się na klarowne sytuacje bramkowe. Sporo strat zdarzało nam się w środku pola. Nie najlepiej wyglądał w tym spotkaniu Łukasz Poręba. Najbardziej przerażającym jest jednak fakt, że kompletnie nie widać było, który zespół występuje o dwa poziomy wyżej… Najaktywniejszym graczem w zespole wrocławian był wspomniany już Caliński, który kilkukrotnie dawał się we znaki Mateuszowi Bartolewskiemu. W 34. groźniej zaatakowało Zagłębie, z prawej strony podłączył się Szysz, uderzał Ilja Żygulow, natomiast piłka minęła prawy słupek bramki Boruca. Od tego momentu „Miedziowi” przejęli inicjatywę, co udokumentowali jeszcze przed przerwą.

Ale po kolei, mianowicie: w 40. minucie objęliśmy prowadzenie. Ładnie zastawił się Patryk Szysz, przygotowując sobie od razu piłkę do uderzenia. 23-letni skrzydłowy oddał precyzyjny strzał w lewy róg bramki, nie dając szans Borucowi. Tym samym worek z bramkami się rozwiązał, bowiem minutę później było już 2:0. Koronkowo pograli „Miedziowi” i kombinacyjną akcję wykończył Tomas Zajić. Na przerwę schodziliśmy prowadziliśmy 2:0, choć żurawiowej, ładnej dla oka piłki nie doświadczyliśmy.

W 50. minucie egzekwowaliśmy rzut rożny. Gracze Śląska wyekspediowali futbolówkę poza pole karne, gdzie na tzw. "drugą piłkę" czekał Żygulow. Rosyjski pomocnik huknął z woleja, ale piłka ominęła bramkę Boruca o niespełna metr. Niezła to była próba rosyjskiego pomocnika. Wrocławianie próbowali się odgryźć, natomiast brakowało im konkretów. Aktywny był Grzegorz Kotowicz, który najpierw szarżował na lewej flance, a chwilę później, już z prawej strony, próbował technicznym strzałem pokonać Dominika Hładuna.

W 66. minucie podwyższyliśmy prowadzenie. Z prawej strony fajnie podłączył się Erik Daniel, który dograł do Karola Podlińskiego. 23-letni napastnik skrzętnie wykorzystał sytuację, uderzając w lewy róg bramki Maksymiliana Boruca.

W 74. minucie w miejsce Dawida Pakulskiego na murawie zameldował się Tomasz Pieńko. Urodzony w 2004 roku piłkarz wniósł w szeregi "Miedziowych" powiew świeżości. Wychowanek Zagłębia był aktywny w grze, stwarzając przy tym problemy defensorom Śląska. Bardzo pozytywnie ocenić możemy wejście "Pienia", który daje tym samym Dariuszowi Żurawiowi kolejny wyraźny sygnał. Dziesięć minut później, przy dośrodkowaniu Maruszczaka, bez większych problemów interweniował Dominik Hadun. W 87. minucie niezłe podanie od jednego z kolegów otrzymał Hubert Konstanty, ale na nasze szczęście, gracz Śląska II Wrocław znalazł się na pozycji spalonej. Pod koniec meczu w zespole wrocławian uaktywnił się Mateusz Młynarczyk, który najpierw dośrodkował na głowę Piotra Celebana, a następnie bezpośrednio z rzutu rożnego próbował zaskoczyć Hładuna. W doliczonym czasie gry prawą stroną pomknął Pieńko, który koniec końców został uprzedzony przez Szymona Michalskiego. 

Zagłębie wykonało zadanie i... to tyle. Zważając na to, jaki skład desygnował do gry trener Żuraw, nie można było zakładać innego scenariusza, niż pewnego zwycięstwa lubinian. Tak się też stało. Meldujemy się w 1/16 finału Pucharu Polski.

 

1. runda Fortuna Pucharu Polski

Śląsk II Wrocław 0:3 Zagłębie Lubin

bramki: Patryk Szysz 41, Tomáš Zajíc 42, Karol Podliński 66

Śląsk II Wrocław

12. Maksymilian Boruc - 4. Kacper Radkowski, 3. Piotr Celeban, 17. Mariusz Pawelec (40, 25. Jakub Jezierski) - 18. Patryk Caliński (79, 6. Igor Maruszak), 10. Mateusz Młynarczyk, 34. Szymon Michalski, 11. Szymon Krocz (79, 31. Łukasz Gerstenstein), 7. Grzegorz Kotowicz (69, 15. Hubert Konstanty), 29. Olivier Wypart (68, 14. Michał Szmigiel) - 41. Bartosz Marchewka.

Rezerwowi: 1. Paweł Budzyński, 5. Filip Olejniczak, 6. Igor Maruszak, 14. Michał Szmigiel, 15. Hubert Konstanty, 25. Jakub Jezierski, 30. Maksymilian Trepczyński, 32. Łukasz Gerstenstein, 31. Jakub Zawadzki.

Zagłębie Lubin

30. Dominik Hładun - 26. Kacper Chodyna, 74. Kamil Kruk, 32. Ian Soler, 77. Mateusz Bartolewski (59, 23. Jakub Wójcicki) - 17. Patryk Szysz (59, 9. Erik Daniel), 8. Łukasz Poręba (59, 18. Filip Starzyński), 31. Dawid Pakulski (75, 21. Tomasz Pieńko), 20. Ilja Żygulow, 16. Adam Ratajczyk - 11. Tomáš Zajíc (46, 13. Karol Podliński).

Rezerwowi: 89. Kacper Bieszczad, 24. Kacper Lepczyński, 27. Bartłomiej Kłudka, 23. Jakub Wójcicki, 18. Filip Starzyński, 99. Łukasz Łakomy, 21. Tomasz Pieńko, 9. Erik Daniel, 13. Karol Podliński.

żółte kartki: Caliński, Jezierski.
sędziował: Daniel Kruczyński.