mkszaglebie.pl

ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski 27-10-2021, 20:30, Fortuna Puchar Polski, 1/16 finału


(0:1)
(0:1)

Informacja W najbliższych dniach statystyki oraz szczegółowe raporty będą niedostępne. Trwają prace nad rozwinięciem podstrony Centrum Meczowego. Przepraszamy za utrudnienia.

Raport niedostępny!

Po kilku tygodniach przerwy wracamy do walki o Fortuna Puchar Polski. W środę o 20:30 na Stadionie im. Władysława Króla przy Al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi wybiegną naprzeciw siebie zawodnicy ŁKS-u oraz Zagłębia Lubin.

Nasz najbliższy rywal drogę do 1/16 finału rozpoczął w tym samym momencie co Zagłębie Lubin, czyli od 1/32 finału. Łodzianie w poprzedniej rundzie grali z Cracovią i nie był to bój łatwy. Po 90 minutach na tablicy wyników było 0:0, dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia, dlatego zwycięzcę musiał wyłonić konkurs rzutów karnych. W nim ŁKS wygrał z „Pasami” 3:1, egzekwując pewnie wszystkie trzy jedenastki oraz korzystając z pomyłek Mateja Rodina i Otara Kakabadze.

„Miedziowi” mieli nieco prostszą drogę do 1/16 finału. W drodze losowania, jako nasz rywal, został wyłoniony Śląsk II Wrocław. Mierzyliśmy się więc z rezerwami naszego lokalnego rywala, ale wielu kibiców – naszym zdaniem słusznie – spodziewało się, że dla naszej drużyny nie będzie to łatwy mecz. I z kilku powodów nie był. Po pierwsze, młodzi zawodnicy Śląska, wspomagani przez weteranów w defensywie, byli bardzo zdeterminowani, by przed ekstraklasowym zespołem największego rywala pokazać się z dobrej strony i być może sprawić niespodziankę. Po drugie, tylko Śląsk Wrocław i Lech Poznań mają drugi zespół na szczeblu centralnym, dlatego ich zawodnicy prezentują wyższą jakość niż zdecydowana większość drugich zespołów klubów ekstraklasy. A po trzecie, na nasze nieszczęście Zagłębie jest strasznie chaotyczne i w zasadzie każdy może mu się postawić. No i w zasadzie wszystkie przedmeczowe obawy się sprawdziły. Widać było, że zawodnicy Zagłębia Lubin posiadają dużo wyższą jakość, jeśli chodzi o umiejętności indywidualne, przewyższali Śląsk II kulturą gry i patrząc na całokształt są po prostu lepsi. Wynik na boisku to 3:0 dla nas po bramkach Patryka Szysza, Tomáša Zajíca i Karola Podlińskiego. Byliśmy drużyną lepszą, ale stwierdzenie, że ta wygrana przyszła w sposób łatwy i przyjemny, byłoby po prostu nieprawdą.

W zespole ŁKS-u znajdziemy kilka osób z przeszłością w Zagłębiu Lubin. W drużynie „Miedziowych” występowali: bramkarz Marek Kozioł, obrońca Maciej Dąbrowski oraz pomocnik Jakub Tosik. W barwach dwukrotnego mistrza Polski pracował także aktualny pierwszy szkoleniowiec ŁKS-u - Kibu Vicuña. Od marca do października 2011 roku był w Zagłębiu asystentem Jana Urbana. 25 października przypadała 10 rocznica odejścia Urbana i Vicuñy z naszego zespół. Dla odmiany, w drużynie Zagłębia Lubin jest tylko jedna osoba, która w przeszłości była związana z ŁKS-em. To oczywiście młody pomocnik Adam Ratajczyk, który jednak z powodu urazu niestety opuści środowy mecz.

Obecnie ŁKS jest dopiero 8. w tabeli Fortuna 1. Ligi. Nie jest to na pewno wynik, który satysfakcjonuje osoby wspierające ten klub, bo celem miał być pewny awans do PKO BP Ekstraklasy. Pozytywne dla „ŁKS-iaków” na pewno nie jest także to, że bardzo dużo mówi i pisze się o problemach finansowych oraz organizacyjnych klubu. W dodatku w poprzedniej kolejce w Derbach Łodzi ŁKS wypuścił dwubramkowe prowadzenie i zaledwie zremisował z dość słabo grającym Widzewem. Lubinianie mają jeden mecz zaległy i z 16 punktami na koncie zajmują 11. pozycję w tabeli. Nie jesteśmy w najlepszej formie, bo ostatnie pięć meczów to jedno zwycięstwo, dwie porażki i dwa remisy – ostatni miał miejsce w ubiegłą niedzielę w starciu z Cracovią (1:1).

A co, jeśli chodzi o personalia? Mamy trochę nieobecnych po obu stronach. W zespole ŁKS-u zabraknie Adama Marciniaka, Marka Kozioła, Michała Trąbki oraz Piotra Janczukowicza. W kadrze na mecz znajdzie się Mieszko Lorenc, a swoje szanse od pierwszych minut powinni otrzymać Ricardinho, Samu Corral, Nacho Monsalve oraz Javi Moreno. Na urazy po derbach narzekali Maksymilian Rozwandowicz oraz Pirulo, ale powinni być do dyspozycji Kibu.

Dariusz Żuraw nie będzie mógł skorzystać z Jewgienija Baszkirowa, Lorenco Simicia, Damiana Oko, Adama Ratajczyka oraz Jakuba Wójcickiego. Nieznana publicznie jest sytuacja Sasy Balicia oraz Kacpra Bieszczada, możliwe, że obaj będą w kadrze na pucharowy pojedynek. Szkoleniowiec „Miedziowych” zapewne wymieni kilku zawodników względem ligowego starcia z Cracovią, ale nie powinniśmy się spodziewać radykalnego przemeblowania.

Zgodnie już z przedmeczową tradycją, zapraszamy wszystkich fanów miedziano-biało-zielonych do wzięciu udziału w #TyperMKS – naszej portalowej zabawie. Typując wyniki rywalizujecie o koszulkę meczową Zagłębia Lubin! Więcej o typowaniu meczu pucharowego z ŁKS-em przeczytacie tutaj.

Sędzia Łukasz Szczech z mazowieckiego ZPN o 20:30 da znak do rozpoczęcia potyczki ŁKS-u z Zagłębiem. Czeka nas trudny, wyjazdowy pojedynek, ale wypada wierzyć, że zespół zaprezentuje się lepiej niż ostatnio w lidze i ze środowej rywalizacji wyjdzie zwycięsko.

Do boju, Zagłębie!

1/16 finału Fortuna Pucharu Polski

  • GKS Tychy - Wisła Kraków
  • Korona Kielce - Stomil Olsztyn
  • ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin
  • Olimpia Grudziądz - Lech II Poznań
  • GKS Katowice - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
  • Ślęza Wrocław - Górnik Zabrze
  • Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 Lechia Gdańsk
  • Świt Skolwin - Legia Warszawa
  • Pogoń Siedlce - Motor Lublin
  • Widzew Łódź - GKS 1962 Jastrzębie
  • Wieczysta Kraków - Garbarnia Kraków
  • Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice
  • KKS 1925 Kalisz 1:2 Raków Częstochowa
  • Miedź Legnica - Górnik Łęczna
  • Lechia Zielona Góra 0:1 Arka Gdynia
  • Unia Skierniewice 0:2 Lech Poznań

Zagłębie Lubin pokonało Łódzki KS 1:0, dzięki czemu zameldowaliśmy się w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski. Bramkę gwarantującą "Miedziowym" awans zdobył w 8. minucie meczu Filip Starzyński. Zapraszamy do lektury naszej relacji z tego spotkania.

Dariusz Żuraw nie zdecydował się na zbyt wiele roszad względem ekstraklasowych spotkań Zagłębia Lubin. Do wyjściowej jedenastki wskoczył powracający po kontuzji Jakub Żubrowski. Poza tym od pierwszej minuty wystąpili Sasa Zivec i Karol Podliński.

Pierwszą groźną okazję stworzyliśmy sobie w 3. minucie, kiedy Erik Daniel dogrywał do Filipa Starzyńskiego. Niestety, ale „Figo” zmarnował tę stuprocentową okazję. Szkoda, bo mogliśmy bardzo szybko objąć prowadzenie.

W 7. minucie Gryszkiewicz, będąc we własnym polu karnym, sfaulował Starzyńskiego. Etatowy wykonawca jedenastek w Zagłębiu nie pozostawił Dawidowi Arndtowi szans. 

Pierwsze dziesięć minut upłynęło pod znakiem dominacji lubinian. Gospodarze próbowali się odgryźć, natomiast niewiele wynikało z ich pojedynczych wypadów na połowę. W 13. minucie rzut wolny, po faulu Łukasa Poręby, egzekwował Samu Corral. Niezłe uderzenia Hiszpana bez większych problemów wybronił jednak Dominik Hladun. Łodzianie zaczęli poczynać sobie coraz śmielej. W 16. minucie Ricardinho dograł w pole karne, piłka trafiła do Piotra Gryszkiewicza, ten podał do Corrala, ale dobrze wślizgiem interweniował jeden z defensorów Zagłębia.

Pięć minut później Bartosz Szeliga balansem ciała zwiódł Kacpra Chodynę. Skrzydłowy ŁKS-u pokusił się o uderzenie, a futbolówka poszybowała nad poprzeczką bramki Dominika Hładuna. W 25. minucie lubinianie rozegrali dwupodaniową akcję. Tak, dwupodaniową. Starzyński otrzymał futbolówkę i od razu zagrał do Zivca. Słoweński skrzydłowy popędził z futbolówką i oddał niecelny strzał z okolic szesnastego metra. W 36. minucie Starzyński zszedł do środka z lewej flanki, a następnie uderzył z dystansu, ale tym razem bardzo dobrą interwencją popisał się Arndt.

Na przerwę schodziliśmy prowadząc 1:0. Poza pierwszymi dziesięcioma minutami spotkanie było wyrównane i niezbyt widać było różnice poziomów między obydwoma drużynami.

Druga połowa mogła rozpocząć się doprawdy świetnie dla Zagłębia. Niestety, tak się nie stało, bowiem Jakub Tosik uprzedził składającego się dość długo do uderzenia Karola Podlińskiego. W 48. minucie znów szczęścia spróbował dobrze dysponowany tego dnia Starzyński. Strzał 31-latka wypiąstkował jednak Arndt. Niemalże identycznie wyglądał początek pierwszej i drugiej części tego meczu. Znaczna przewaga lubinian.

W 51. minucie do bramki trafił Karol Podliński. Chorągiewka sędziego asystenta poszybowała jednak w górę, na pozycji spalonej znajdował się napastnik Zagłębia.

Cztery minuty dystansu uderzył Patryk Szysz. Bardzo dobre uderzenie naszego skrzydłowego wybronił jednak golkiper ŁKS-u. Na dobrą sprawę gospodarze zameldowali się pod polem karnym „Miedziowych” dopiero po niespełna kwadransie drugiej połowy. Wówczas z rzutu wolnego dośrodkował Nacho, ale na nasze szczęście na raty interweniowali Podliński z Żubrowskim. W 63. minucie Szeliga zacentrował na głowę Ricardinho. Strzał Brazylijczyka wyłapał Hladun. Trzy minuty później akcję Zagłębia świetnie rozprowadził Łukasz Poręba, który podał do Mateusza Bartolewskiego. Lewy obrońca dograł futbolówkę w szesnastkę łodzian, lecz tam dobrze interweniowali gracze ŁKS-u. Około 70. minuty na murawie obejrzeć mogliśmy festiwal niefrasobliwości. Najpierw pomylił się bramkarz ŁKS-u - Arndt - 20-latek naprawił jednak swój błąd. Chwilę później w pole karne lubinian wpadł Kelechukwu, jednak starania Nigeryjczyka spełzły na niczym. W 75. minucie groźnie zza pola karnego strzelał Łukasz Poręba. Niestety, znów na wysokości zadania stanął Arndt… Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry na boisku zameldował się Bartłomiej Kłudka. Mieliśmy tym samym debiut. W końcówce broniliśmy się już nieco rozpaczliwie. Przed naszym polem karnym Dawid Pakulski sfaulował jednego z graczy ŁKS-u. Stały fragmenty gry egzekwował Mikkel Rygaard, którego strzał na rzut rożny wybił Hładun. Kotłowało się w szesnastce „Miedziowych”. Najgoręcej zrobiło się, gdy Kacper Chodyna wybijał piłkę z linii bramkowej. Na szczęście za każdym razem wychodziliśmy z tej sytuacji obronną ręką.

Lubinianie wykonali dziś zadanie. Przez znaczną większość czasu byli lepsi piłkarsko, dominowali. Zwyciężyliśmy jednak skromnie. Najważniejsze, że meldujemy się w kolejnej rundzie krajowego pucharu.

27 października 2021 r. - 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski

ŁKS Łódź 0:1 Zagłębie Lubin

Bramka: Starzyński 7'.

ŁKS: 99. Dawid Arndt - 27. Mateusz Bąkowicz, 4. Nacho Monsalve (59, 28. Mieszko Lorenc), 2. Jan Sobociński, 26. Bartosz Szeliga - 11. Javi Moreno, 24. Jakub Tosik (70, 34. Damian Nowacki), 23. Jan Kuźma (85, 7. Mikkel Rygaard), 21. Ricardinho, 17. Piotr Gryszkiewicz (59, 18. Kelechukwu Ibe-Torti) - 9. Samu Corral (70, 98. Stipe Jurić). 

Zagłębie: 30. Dominik Hładun - 26. Kacper Chodyna, 74. Kamil Kruk, 2. Aleksandar Pantić, 77. Mateusz Bartolewski - 9. Erik Daniel (42, 17. Patryk Szysz), 8. Łukasz Poręba (81, 27. Bartłomiej Kłudka), 14. Jakub Żubrowski (67, 20. Ilja Żygulow), 18. Filip Starzyński, 7. Saša Živec (81, 31. Dawid Pakulski) - 13. Karol Podliński (67, 11. Tomáš Zajíc). 

żółte kartki: Kuźma, Moreno, Sobociński, Tosik, Ricardinho - Podliński, Pantić, Żubrowski, Poręba, Pakulski. 

sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).