Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin
Stadion Miejski 07-12-2019 15:00, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 18
|
0:1
(0:1) |
-
Gol D. Bohar
18'
-
46'
Zmiana J. Camara - J. Imaz
-
46'
Zmiana T. Prikryl - J. Wojcicki
-
48'
Żółta kartka I. Runje
-
52'
Żółta kartka I. Runje
-
52'
Czerwona kartka I. Runje
-
Żółta kartka B. Kopacz
55'
-
56'
Zmiana A. Kadlec - B. Bida
-
59'
Żółta kartka M. Pospisil
-
Zmiana P. Szysz - B. Bialek
73'
-
90'
Żółta kartka P. Klimala
-
Zmiana L. Poreba - F. Starzynski
90'
-
Koniec meczu
| 43% | Posiadanie piłki | 57% |
| 4 | Strzały | 11 |
| 2 | Strzały celne | 4 |
| 2 | Strzały niecelne | 7 |
| 3 | Interwencje bramkarzy | 2 |
| 10 | Faule | 13 |
| 3 | Żółte kartki | 1 |
| 1 | Czerwone kartki | 0 |
| 6 | Rzuty rożne | 14 |
| 0 | Spalone | 2 |
Przegranie meczu pucharowego z Lechią Gdańsk znacznie wpłynęło na morale sympatyków "Miedziowych". Piłkarze z Lubina powinni robić wszystko, by szybko się zrehabilitować. Najbliższa okazja do tego już w sobotę o 15. podczas meczu z Jagiellonią Białystok.
Cel - rehabilitacja
Do sobotniego meczu przystępujemy po pucharowej porażce z Lechią Gdańsk, która miała miejsce w środę. Ciężko znaleźć choćby jedną osobę związaną z Zagłębiem, która nie odczuwałaby zawodu po przegraniu wygranego meczu, dlatego lubinianie powinni się szybko zrehabilitować i dać swoim fanom odrobinę radości. Sportowa złość musi iść w parze z zaangażowaniem i koncentracją, bo gospodarze w środku tygodnia nie grali w Totolotek Pucharze Polski i zapewne sił będą mieli więcej. Dlatego będzie trzeba nadrabiać czymś innym.
Bilans na korzyść "Miedziowych", ostatnie mecze też
Zawsze przed konkretnym meczem spoglądamy na to, jak wygląda bilans meczów i poszczególne pojedynki w przeszłości i niekiedy analiza faktów nie napawa optymizmem. Nie ma tego jednak w przypadku spotkania z zespołem z Białegostoku. Na szczeblu ligowym (ekstraklasa, dawna I liga oraz II liga) mierzyliśmy się do tej pory 32 razy, 14-krotnie zwyciężyliśmy, było 7 remisów, a Jagiellonia wygrała 11 razy. Bilans bramek na korzyść lubinian - wynosi 42-35. W Białymstoku na poziomie ekstraklasy odbyło się 14 meczów - ich bilans jest idealnie równy i wynosi 5-4-5.
Z Jagiellonią gra nam się szczególnie dobrze w ostatnich meczach. Ostatnie pięć pojedynków to 3 zwycięstwa, 1 remis i 1 porażka. W pamięci sympatyków naszego klubu zapewne jest ubiegłoroczne 4:0, gdy za kadencji Bena van Daela w grudniu pokonaliśmy zespół z Podlasia i uwierzyliśmy w to, że można wiosną jeszcze namieszać.
W sezonie 2019/2020 spotkaliśmy się już z drużyną Ireneusza Mamrota. Na początku sezonu w Lubinie padł wynik 2:2 i trzeba jasno powiedzieć, że czuwała wówczas nad nami opatrzność. We wspomnianym pojedynku byliśmy dużo słabsi od rywala, który kontrolował cały mecz, jednak w tylko sobie wiadomy sposób zdobyliśmy w 8 minut 2 bramki, które dały cenny punkt.
Mecz z kolejnym sąsiadem
Lubin i Białystok dzieli 648 kilometrów, ale jeśli spojrzymy w tabelę, to Zagłębie i Jagiellonia w zasadzie mają do siebie rzut beretem. "Miedziowi" są na miejscu 10. z 22 punktami na koncie, a "Jaga" pozycję wyżej z 26 oczkami na koncie. Nikt w Białymstoku nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw i coraz głośniej mówi się o tym, że trener Ireneusz Mamrot nie wykorzystuje w pełni potencjału, jaki drzemie w zespole. Czy mecz z Zagłębiem będzie dla trenera Mamrota walką o posadę? Ciężko wyrokować, ale nie jest to wykluczone...
W przypadku zwycięstwa podopieczni Martina Seveli co prawda nie wyprzedzą sobotniego rywala, ale zbliżą się do niego oraz całej pierwszej ósemki, co może być kluczowe w kolejnych meczach. Z kolei wygrana Jagiellonii nad Zagłębiem może powoli wskazywać cel, jaki na wiosnę będą mieli lubinianie - może nim być utrzymanie w lidze.
Jagiellonia w komplecie, Zagłębie z problemami
Nikt nie pauzuje za kartki, poważniejszych kontuzji również w składzie Jagiellonii Białystok nie znajdziemy. Nieco inaczej jest w przypadku Zagłębia Lubin. Jak zapewne widzieliście na naszym Twitterze, z różnymi, mniejszymi lub większymi, problemami zdrowotnymi borykają się Lubomir Guldan (zszedł w przerwie meczu pucharowego), Jakub Tosik (finalnie nie zaczął meczu z Lechią, choć był awizowany), Sasa Balić, Asmir Suljić, Kamil Mazek, Dawid Pakulski i Dominik Hładun. W przypadku Guldana i Tosika może się co prawda coś zmienić i mamy nadzieję, że nasi piłkarze wrócą do zdrowia, zaś jeśli chodzi o Balicia, Suljicia, Mazka, Pakulskiego i Hładuna, to oni zostali w Lubinie i z "Jagą" na pewno nie zagrają.
Jakub Wójcicki, Zoran Arsenić, Bartosz Bida oraz Ivan Runje będą musieli uważać w meczu z Zagłębiem, ponieważ żółta kartka wykluczy ich z udziału w kolejnym spotkaniu ich zespołu. W drużynie "Miedziowych" zagrożony pauzą na spotkanie z Arką Gdynia będzie Lubomir Guldan (3 żółte kartki).
Sobotni mecz będzie niezwykle istotny dla jednych i drugich, dlatego trzeba się nastawić na to, że zamiast otwartego meczu możemy być świadkami wyrachowanego futbolu i konsekwencji w obronie. Nie mamy nic przeciwko, jeśli nawet gorszy piłkarsko mecz zakończy się zdobyciem trzech punktów.
Do boju, Zagłębie!
W 18. kolejce PKO Ekstraklasy Zagłębie Lubin odniosło bardzo ważne zwycięstwo nad Jagiellonią Białystok. Zdobyte trzy punkty są znacznie ważniejsze od stylu, który w sobotnie popołudnie nie zawsze był najlepszy.
W pierwszej połowie meczu staraliśmy się grać podobny futbol, jak ten w środowym meczu w Gdańsku - i mamy tutaj na myśli pierwszą część pamiętnego pojedynku. "Miedziowi" mieli swój pomysł, grali agresywnie i eliminowali atuty gospodarzy.
Już w 18. minucie meczu objęliśmy prowadzenie. Piłkę odebrał Lubomir Guldan, fenomenalnie zagrał do Alana Czerwińskiego, który pomknął prawą stroną, następnie podbiegł w kierunku pola karnego i wycofał piłkę do Damjana Bohara, który prawą nogą skutecznie uderzył na bramkę Grzegorza Sandomierskiego.
Końcówka pierwszej części meczu należała jednak do zespołu Ireneusza Mamrota. Gospodarze próbowali akcji oskrzydlających, jednak na szczęście nasza obrona była skoncentrowana. Do przerwy nic się już nie zmieniło i prowadziliśmy 1:0.
Kilka minut po wznowieniu gry powinniśmy prowadzić już 2:0. W doskonałej sytuacji po zagraniu Bartosza Białka na wolne pole znalazł się Damjan Bohar, jednak nietypowo dla siebie uderzył obok bramki.
Spore znaczenie dla przebiegu meczu mogła mieć czerwona kartka, którą w 52. minucie obejrzał Ivan Runje (konsekwencja dwóch żółtych kartek). Mogła, choć nie miała. Zagłębie Lubin mimo gry w przewadze w drugiej połowie, zagrało tylko trochę lepiej niż po przerwie z Lechią Gdańsk i nie potrafiło podwyższyć prowadzenia. Miało do tego kilka sytuacji, ale podczas wyprowadzania kontrataków zabrakło zimnej krwi.
Dziś nie ma sensu sądzić zwycięzców, bo w naszej sytuacji każdy punkt jest na wagę złota, a wygrana na trudnym terenie, z mimo wszystko silnym rywalem, zawsze cieszy. Teraz czekamy na mecz z Arką Gdynia i wierzymy, że do dobrej gry w obronie nasi piłkarze dodadzą znów coś pozytywnego w ofensywie.
Brawo Zagłębie!