mkszaglebie.pl

Wisła Płock - Zagłębie Lubin

Stadion im. Kazimierza Górskiego 23-02-2020, 12:30, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 23


(1:1)
(0:0)

  • 45'

    Zmiana M. Ambrosiewicz - D. Kocyla

  • 61'

    Żółta kartka G. Merebashvili

  • Gol D. Bohar

    70'

  • 75'

    Gol T. Gjertsen

  • 84'

    Zmiana T. Gjertsen - H. Adamczyk

  • Zmiana J. Tosik - L. Poreba

    88'

  • Żółta kartka A. Czerwinski

    90'

Koniec meczu

Bramkarz

  • 30 Thomas Dahne

Obrona

  • 2 Damian Michalski
  • 3 Michał Marcjanik
  • 18 Alan Uryga
  • 24 Angel Garcia

Pomoc

  • 8 Dominik Furman
  • 27 Torgil Owre Gjertsen
  • 6 Damian Rasak
  • 28 Maciej Ambrosiewicz
  • 10 Giorgi Merebashvili

Atak

  • 26 Cillian Sheridan

Ławka:

  • 31 Krzysztof Kamiński
  • 95 Patryk Stępiński
  • 20 Cezary Stefańczyk
  • 5 Bartłomiej Sielewski
  • 23 Jarosław Fojut
  • 17 Hubert Adamczyk
  • 46 Dawid Kocyła
  • 19 Karol Angielski
  • 89 Pawlak

    Trener

    • TR. Sobolewski

Bramkarz

  • 30 Dominik Hładun

Obrona

  • 44 Alan Czerwiński
  • 2 Bartosz Kopacz
  • 33 Ľubomír Guldan
  • 3 Saša Balić

Pomoc

  • 24 Jakub Tosik
  • 99 Bartosz Slisz
  • 7 Saša Živec
  • 18 Filip Starzyński
  • 39 Damjan Bohar

Atak

  • 17 Patryk Szysz

Ławka:

  • 12 Konrad Forenc
  • 55 Damian Oko
  • 27 Dominik Jonczy
  • 8 Łukasz Poreba
  • 6 Łukasz Soszyński
  • 29 Olaf Nowak
  • 26 Kacper Chodyna
  • 9 Rok Sirk
  • 21 Bartosz Bialek

    Trener

    • TM. Ševela
46% Posiadanie piłki 54%
6 Strzały 15
3 Strzały celne 7
3 Strzały niecelne 8
6 Interwencje bramkarzy 2
16 Faule 19
1 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
7 Rzuty rożne 9
4 Spalone 5

Mecz z Piastem Gliwice można było potraktować jako wypadek przy pracy, spotkanie z Wisłą Kraków jako wskazówkę, że coś idzie nie tak jak powinno, jednak ewentualna porażka z Wisłą Płock może oznaczać, że mamy problem. I to bardzo, bardzo duży...

Fatalna inauguracja Zagłębia

„Miedziowi” w pierwszych dwóch meczach 2020 roku przegrali, w dodatku gra w spotkaniach z Piastem Gliwice i Wisłą Kraków wyglądała dramatycznie i nie byliśmy świadkami choćby jednego przebłysku w meczu, który mógłby zwiastować, że w najbliższym czasie coś ulegnie poprawie. Faktem jest to, że po dwóch porażkach i zwycięstwach innych drużyn, po 22. kolejkach mamy zaledwie pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.

Ciężkie nogi

W ostatnich dwóch meczach piłkarze „Miedziowych” byli wolniejsi i mniej sprawni od swoich przeciwników. Zauważył to Martin Ševela, więc liczymy na to, że w tygodniu poprzedzającym mecz z Wisłą Płock zawodnicy trenowali w ten sposób, by załapać potrzebną świeżość.

Najgorszy sezon Zagłębia od czasów pucharów

Zagłębie Lubin po 22. serii gier jest na 11. pozycji w tabeli ekstraklasy i ma na koncie 28 punktów. W ostatnich pięciu sezonach za każdym razem na tym samym etapie rozgrywek nasza drużyna była wyżej w tabeli - nawet za kadencji krytykowanych Mariusza Lewandowskiego i Bena van Daela.

Bez wielkich rewolucji w składzie

Jeśli nie doszło do jakichś urazów, raczej nie powinniśmy się spodziewać rewolucji w składzie. Prawdopodobnie Konrada Forenca zastąpi Dominik Hładun i być może dojdzie do roszady na pozycji napastnika, gdzie w ostatnich dwóch meczach niewidoczny był Bartosz Białek. Poza tym powinniśmy obejrzeć podobne zestawienie, jak przed tygodniem w meczu z „Białą Gwiazdą”.

Jak już pisaliśmy na naszej stronie, nikt w Zagłębiu nie musi pauzować za kartki. Zagrożeni pauzą w derbach są Filip Starzyński, Bartosz Kopacz i Saša Balić. Z powodu kontuzji zabraknie zapewne Kamila Mazka.

Rywalizujemy o ósemkę

W niedzielne przedpołudnie zagramy z Wisłą Płock, z którą walczymy bezpośrednio o miejsce w pierwszej ósemce PKO Ekstraklasy. Wisła po 22. kolejkach ekstraklasy zajmuje miejsce 8. i ma 31 punktów. W poprzednich dwóch meczach, które rozegrane zostały w 2020 roku, „Nafciarze” przegrali z Pogonią Szczecin 2:3 (choć prowadzili 2:0) oraz zremisowali bezbramkowo z ŁKS-em. W meczu z Zagłębiem Lubin zabraknie na pewno zawieszonych za żółte kartki Grzegorza Kuświka i Mateusza Szwocha. O krok od zawieszenia są Dominik Furman, Jakub Rzeźniczak, Piotr Tomasik, Alan Uryga - mają po 3 żółte kartki.

Przed meczem powiedzieli

Olaf Nowak (napastnik Zagłębia Lubin)

– Mój gol strzelony Wiśle byłby z pewnością dodatkowym smaczkiem, niezależnie od tego, że zwyczajnie nasz zespół bardzo potrzebuje bramek i punktów – przyznaje „Olo” w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

– Pobyt w Płocku to w ogóle przewrotna historia. Pojawiłem się tam za sprawą trenera Leszka Ojrzyńskiego, on chciał mnie w drużynie. Gdy jeszcze z nami był, zagrałem z Górnikiem i z Lechem. Wyglądałem nieźle i sądzę, że u niego w kolejnych meczach grałbym coraz więcej. Natomiast Radosław Sobolewski dużą sympatią chyba mnie nie darzył. Mało u niego grałem.

– Czuję, że potrzebuję stabilizacji na trochę dłuższy czas w jednym klubie i chciałbym, żeby to było Zagłębie. Taki był mój plan, na razie go realizuję. Przed wyjazdem na zgrupowanie w Turcji było jasne, że muszę się tam wykazać. Udało się, choć nie strzeliłem gola w sparingach. Po powrocie do Polski trener Ševela powiedział mi, że chce, abym był w kadrze pierwszej drużyny - całość do przeczytania na przegladsportowy.pl.

Giorgi Merebashvili (pomocnik Wisły Płock) 

- Jeden punkt w dwóch meczach to nie jest wynik, który nas satysfakcjonuje. Nie do końca tak miało być. Pocieszeniem może być fakt, że zarówno w meczu z Pogonią Szczecin, jak i ŁKS-em momentami wyglądaliśmy bardzo dobrze. Nie ulega jednak wątpliwości, że przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, musimy skupić się nad skutecznością, bo tego ewidentnie zabrakło.

- Zagłębie nie zdobyło nawet jednego punktu. Nie chcę oceniać ich gry w dwóch dotychczasowych meczach, nie ma to większego znaczenia przed dzisiejszym spotkaniem. Prawda jest taka, że drużyna z Lubina również potrzebuje punktów, jest to jeden z naszych rywali w walce o górną ósemkę. Tym bardziej musimy zrobić wszystko, żeby za dwie godziny dopisać do naszego dorobku trzy oczka. To znacząco poprawiłoby naszą sytuację, dało trochę oddechu - powiedział dla wisla-plock.pl zawodnik „Nafciarzy’.

Prawdopodobne składy

Wisła Płock: Kamiński - Michalski, Uryga, Rzeźniczak, Garcia - Kocyła, Ambrosiewicz, Furman, Rasak, Merebaszwili - Sheridan.

Zagłębie Lubin: 30. Hładun - 44. Czerwiński, 2. Kopacz, 33. Guldan (kpt.), 3. Balić - 7. Živec, 24. Tosik, 99. Slisz, 39. Bohar - 18. Starzyński - 21. Białek.

Jaki wynik typujecie? Co zmienilibyście względem poprzedniego meczu? Zapraszamy do wypowiadania się w komentarzach! 

Zagłębie Lubin nadal bez zwycięstwa w 2020 roku. Tym razem, mimo sporej przewagi w pierwszej części meczu, "Miedziowi" tylko zremisowali 1:1 z Wisła Płock. Gola dla "Miedziowych" zdobył Damjan Bohar, zaś dla gospodarzy trafienie zaliczył Torgil Gjertsen.

W pierwszej połowie Zagłębie Lubin było zespołem dużo lepszym od Wisły Płock. Lubinianie grali szybciej niż przed tygodniem i w końcu starali się kreować akcje ofensywne. W pierwszych 45 minutach mieliśmy sporą przewagę, ale nie do końca wiedzieliśmy co zrobić z piłką w okolicach pola karnego rywali. Dobre wrzutki Alana Czerwińskiego i Sašy Balicia nie trafiały do adresata, bo w odpowiednim miejscu nie potrafił się znaleźć fatalnie dysponowany w niedzielne popołudnie Patryk Szysz.

Najlepsze sytuacje Zagłębia Lubin w pierwszej połowie, to bez wątpienia okazja sam na sam Patryka Szysza, która została w bezmyślny sposób zmarnowana kiepskim strzałem oraz strzał Filipa Starzyńskiego z około 16. metrów, który minął o włos słupek bramki strzeżonej przez Thomasa Dähne. Wisła Płock odpowiedziała dwoma strzałami Giorgi Merebaszwilego oraz bezpośrednim uderzeniem Dominika Furmana z rzutu wolnego. Próby Gruzina minęły bramkę, a ze strzałem Furmana poradził sobie Hładun. Do przerwy mieliśmy wynik 0:0 z wyraźnym wskazaniem na Zagłębie, które zdominowało rywala w posiadaniu piłki (40-60) i liczby podań (101-165).

Drugą część meczu zaczęliśmy podobnie, jak wyglądała pierwsza - czyli od niezłej gry i przewagi. Najpierw bliski wyjścia sam na sam z Dähne był Bohar, jednak finalnie przegrał pojedynek bark w bark z Cabezalim i stracił piłkę. Kilka minut później w dobrej sytuacji znalazł się Patryk Szysz, ale jego mocny strzał z ostrego kąta na rzut rożny sparował golkiper gospodarzy. W 75. minucie Zagłębie Lubin udokumentowało swoją przewagę i zdobyło gola. Po zamieszaniu pod bramką Dähne piłka odbiła się od nóg Jakuba Tosika, trafiła pod nogi Alana Czerwińskiego. Prawy obrońca dośrodkował do niepilnowanego Damjana Bohara, a ten ze spokojem głową umieścił piłkę w bramce. Od tego momentu, paradoksalnie, było tylko gorzej.

Z prowadzenia cieszyliśmy się zaledwie pięć minut. Saša Živec wybił piłkę na oślep, dopadł do niej bramkarz gospodarzy. Zagrał on długą piłkę do Merebaszwilego, ten dośrodkował w pole karne, a gola głową zdobył debiutant Torgil Gjertsen. W tej sytuacji zdecydowanie lepiej mogli zachować się Alan Czerwiński (odpuszczenie przy dośrodkowaniu Merebaszwilego) oraz Lubomir Guldan i Saša Balić (krycie Gjertsena w polu bramkowym).

W kolejnych minutach oba zespoły miały swoje sytuacje, ale wynik do końca już się nie zmienił i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

"Miedziowi" nie wygrali trzeciego kolejnego meczu w 2020 roku, w dodatku nie potrafili wykorzystać wielu dogodnych sytuacji w pierwszej połowie. Widać co prawda progres w grze, ale taki wynik z tak słabo grającym rywalem jest niezwykle rozczarowujący.