mkszaglebie.pl

Zagłębie Lubin - Wisła Płock

10-07-2020, 18:00, PKO Ekstraklasa, 35. kolejka


(0:1)
(0:0)

  • Gol M. Szwoch

    49'

  • 60'

    Żółta kartka L. Guldan

  • Zmiana P. Tomasik - D. Kocyla

    63'

  • 66'

    Zmiana R. Sirk - S. Zivec

  • 66'

    Zmiana D. Pakulski - J. Sypek

  • 73'

    Zmiana F. Starzynski - J. Tosik

  • 76'

    Żółta kartka D. Jonczy

  • Zmiana T. Gjertsen - H. Adamczyk

    77'

  • Zmiana C. Stefanczyk - A. Pawlak

    87'

  • Żółta kartka D. Kocyla

    90'

  • 90'

    Żółta kartka S. Balic

Koniec meczu

Bramkarz

Obrona

  • 44 Alan Czerwiński
  • 27 Dominik Jonczy
  • 33 Ľubomír Guldan
  • 3 Saša Balić

Pomoc

  • 8 Łukasz Poreba
  • 13 Dawid Pakulski
  • 18 Filip Starzyński
  • 39 Damjan Bohar

Atak

  • 22 Kacper Bieszczad
  • 17 Patryk Szysz
  • 9 Rok Sirk

Ławka:

  • 12 Konrad Forenc
  • 14 Michal Bogacz
  • 24 Jakub Tosik
  • 2 Bartosz Kopacz
  • 7 Saša Živec
  • 26 Kacper Chodyna
  • 21 Bartosz Bialek
  • 20 Jakub Sypek
  • 74 Kamil Kruk

    Trener

    • TM. Ševela

Bramkarz

  • 1 Krzysztof Kamiński

Obrona

  • 20 Cezary Stefańczyk
  • 3 Michał Marcjanik
  • 18 Alan Uryga
  • 24 Angel Garcia
  • 7 Piotr Tomasik

Pomoc

  • 28 Maciej Ambrosiewicz
  • 27 Torgil Owre Gjertsen
  • 9 Mateusz Szwoch
  • 8 Dominik Furman

Atak

  • 26 Cillian Sheridan

Ławka:

  • 31 Bartłomiej Żynel
  • 2 Damian Michalski
  • 5 Bartłomiej Sielewski
  • 89 Aleksander Pawlak
  • 17 Hubert Adamczyk
  • 19 Karol Angielski
  • 46 Dawid Kocyła
  • 10 Giorgi Merebashvili
  • 4 Jakub Witek

    Trener

    • TR. Sobolewski
51% Posiadanie piłki 49%
8 Strzały 11
3 Strzały celne 4
5 Strzały niecelne 7
3 Interwencje bramkarzy 3
18 Faule 13
3 Żółte kartki 2
1 Czerwone kartki 0
3 Rzuty rożne 4
1 Spalone 2

W ramach 35. kolejki PKO BP Ekstraklasy Zagłębie na stadionie w Lubinie zmierzy się ze znajdującą się na 12. miejscu w tabeli drużyną Wisły Płock.

Będzie to już trzeci w tym sezonie mecz pomiędzy tymi zespołami. W Lubinie w efektownym stylu prowadzone wówczas przez Pawła Karmelitę Zagłębie zwyciężyło aż 5:0 po bramkach: Sašy Živca, Damjana Bohara, Bartosza Slisza, Alana Czerwińskiego i Dawida Pakulskiego.

Zaś na stadionie w Płocku spotkanie zakończyło się podziałem punktów i remisem 1:1 po bramkach Damjana Bohara i Torgila Gjertsena.

Do tej pory Zagłębie i Wisła mierzyli się już 30 razy. ,,Miedziowi" zwycięsko wychodzili z 14 pojedynków, podziałem punktów zakończyło się 5 spotkań, zaś 11 razy zwyciężyła drużyna z Płocka.

W tym sezonie najskuteczniejszym strzelcem ,,Nafciarzy" jest Dominik Furman, który siedmiokrotnie trafiał do siatki rywali oraz zanotował 5 asyst. Drugi w kolejności wśród strzelców jest Giorgi Merebaszwili, który pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

Zespół z Płocka w 4 meczach grupy spadkowej zdobył do tej pory 7 punktów. Przed tygodniem przypieczętował utrzymanie wyjazdowym zwycięstwem nad Górnikiem Zabrze i obecnie zajmuje 12. miejsce. „Miedziowi” są na jednym miejscu wyżej od Wisły i mają 47 punktów w dorobku.

Największym zagrożeniem w drużynie Wisły jest niewątpliwie kapitan, czyli wcześniej wspomniany Dominik Furman. Zagrał on we wszystkich meczach tego sezonu w pełnym wymiarze czasowym, biorąc udział w około 25% bramkach strzelonych przez Wisłę.

Do dyspozycji Martina Seveli dalej nie będzie Damiana Oko, zaś Radosław Sobolewski nie będzie mógł skorzystać z usług Jarosława Fojuta. Pod znakiem zapytania stoi występ Damiana Rasaka oraz Jakuba Rzeźniczaka.

Z pewnością nie będzie to łatwe spotkanie, ale trzeba wierzyć w zwycięstwo Zagłębia i oczekiwać jak najwyższej lokaty na koniec sezonu.

Autor: Oskar Konicki

W 35. kolejce PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin uległo na własnym terenie Wiśle Płock 0:1. "Miedziowi" w przeciągu całego spotkania zaprezentowali się dość przeciętnie i nie zasłużyli na zdobycz punktową.

Trener Martin Sevela zdecydował o przeprowadzeniu kilku zmian na piątkowy mecz. W kadrze pojawił się debiutant Kacper Bieszczad, zagrali także Dominik Jończy, Patryk Szysz oraz Rok Sirk. Choć z Rakowem gra "Miedziowych" mimo zmian wyglądała jeszcze całkiem nieźle, to w otwierającym 35. serię gier starciu lubinianie nie pokazali niczego ciekawego,a nerwowość była widoczna nie tylko u dublerów...

Pierwsza dobra akcja Zagłębia Lubin miała miejsce w 12. minucie meczu. Dość mocno na bramkę Krzysztofa Kamińskiego uderzył Damjan Bohar, do odbitej piłki dopadł Patryk Szysz, dograł do Łukasza Poręby, który uderzył jednak minimalnie niecelnie. W tej sytuacji pachniało golem... Kilka minut później było groźnie pod naszą bramką. Bardzo ładnie w pole karne dograł Piotr Tomasik, futbolówka spadła na głowę Cilliana Sheridana, który był kilka metrów przed naszą bramką, ale mimo braku asysty obrońców "Miedziowych", Irlandczyk spudłował. W tej sytuacji obrona lubinian ustawiła się karygodnie... Do końca drugiego kwadransa mieliśmy jeszcze sytuacje Szysza, który w dogodnej sytuacji był faulowany (sędzia nie wskazał na wapno) oraz Lubomira Guldana, którego główka została wybita. Do końca pierwszej części już niewiele się działo i oba zespoły schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Sytuacje podbramkowe wprost wskazywały na naszą przewagę, jednak sporo więcej z gry momentami mieli goście, co w pewnym momencie mogło nam się odbić czkawką.

I odbiło, i to bardzo szybko. Już w 49. minucie meczu Wisła Płock objęła prowadzenie. Bierną postawę obrońców wykorzystał Mateusz Szwoch, który praktycznie nienękany w naszym polu karnym oddał celny strzał w krótki róg bramki strzeżonej przez Kacpra Bieszczada.

Mogliśmy dość szybko wyrównać. Z rzutu wolnego bezpośrednio na bramkę uderzył Filip Starzyński. Bramkarz gości był zaskoczony i wpuścił gola, ale sędzia bramki nie uznał, ponieważ dopatrzył się wątpliwego faulu w ataku Roka Sirka. Arbiter Piotr Lasyk, który w piątkowy wieczór był fatalnie dysponowany, popełnił błąd, ponieważ przerwał grę gwizdkiem w momencie, gdy piłka jeszcze zmierzała do bramki, nie dając sobie czasu na poprawną ocenę sytuacji. 

Do końca drugiej części nie oglądaliśmy już żadnej godnej uwagi akcji i mecz zakończył się wynikiem 0:1. Pierwsza połowa w wykonaniu Zagłębia Lubin nie była najgorsza - była na pewno do zaakceptowania. Ale to, co "Miedziowi" pokazali w drugiej części gry, stanowi na pewno powód do wstydu. Słabo, gdy jedynym pozytywem z 90-minutowego widowiska są debiuty dwóch piłkarzy z akademii...