Piast Gliwice - Zagłębie Lubin
Stadion Miejski 06-12-2020 15:00, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 12
|
1:1
(1:1) |
-
10'
Gol J. Swierczok
-
Gol S. Mraz
14'
-
33'
Żółta kartka M. Chrapek
-
45'
Żółta kartka P. Malarczyk
-
46'
Zmiana T. Jodlowiec - S. Milewski
-
76'
Zmiana Tiago Alves - M. Chrapek
-
Zmiana S. Zivec - P. Szysz
76'
-
Zmiana R. Sirk - S. Mraz
76'
-
82'
Zmiana M. Zyro - G. Badia
-
82'
Zmiana A. Pyrka - D. Steczyk
-
Zmiana J. Bednarczyk - D. Drazic
83'
-
88'
Zmiana P. Lipski - J. Swierczok
-
Koniec meczu
| 56% | Posiadanie piłki | 44% |
| 7 | Strzały | 8 |
| 4 | Strzały celne | 2 |
| 3 | Strzały niecelne | 6 |
| 1 | Interwencje bramkarzy | 3 |
| 7 | Faule | 8 |
| 2 | Żółte kartki | 0 |
| 0 | Czerwone kartki | 0 |
| 2 | Rzuty rożne | 1 |
| 0 | Spalone | 2 |
Po kiepskim listopadzie Zagłębie Lubin zaczęło powoli wracać do formy. Na pewno nie jest to jeszcze to, czego oczekujemy, ale po wygranych z Wisłą Kraków w lidze oraz Podbeskidziem Bielsko-Biała w pucharze, wypada mieć nadzieję, że to nie koniec wygrywania „Miedziowych” w 2020 roku i pozostałych meczach będziemy o zwycięstwo walczyć.
Po dramatycznym początku sezonu, porażkach w Lidze Europy, PKO BP Ekstraklasy oraz bataliach… z koronawirusem, Piast Gliwice powoli wraca do żywych. Obecnie drużyna z Gliwic zajmuje dopiero 14. miejsce, jednak od 23 października i remisu 2:2 z Wisłą Płock jej gra znacznie uległa poprawie i podopieczni Waldemara Fornalika są od tego czasu niepokonani. Bilans Piasta Gliwice to dwie porażki, trzy remisy i sześć porażek. Gliwiczanie mają 9 punktów, to tyle ile 15. Stal i 16. Podbeskidzie.
Zagłębie Lubin jest na drugim biegunie i z bilansem 5-3-3 i 18 punktami na koncie zajmuje w tabeli pozycję numer 5.
W tym sezonie na pięć meczów rozgrywanych na wyjeździe wygraliśmy dwukrotnie i ponieśliśmy trzy porażki. Piast z kolei w domu wygrał tylko raz, oprócz tego jednokrotnie zremisował i trzy razy przegrał.
Z Piastem graliśmy 34 razy. Bilans wyników jest niemalże remisowy, bowiem Zagłębie zwyciężało dwunastokrotnie, dziewięć razy padał remis, z kolei gliwiczanie zgarniali komplet punków w trzynastu meczach. Szczególnie w ostatnich latach idzie nam z meczach z Piastem kiepsko, bo nie potrafimy z tym zespołem wygrać aż od siedmiu meczów, a w ostatnich trzech starciach nie strzelaliśmy Piastowi nawet jednej bramki.
Ostatni raz z „Piastunkami” mierzyliśmy się w 21. kolejce poprzedniego sezonu. Wówczas w Gliwicach przegraliśmy 0:2.
W niedzielnym meczu zabraknie na pewno kontuzjowanych: Damiana Oko, Jakuba Sypka, Dawida Pakulskiego oraz Kacpra Chodyny, który wypadł aż na trzy miesiące. Nieznana jest sytuacja Filipa Starzyńskiego, który nie zagrał w ostatnich dwóch meczach. Zawieszony za cztery żółte kartki jest Lorenco Simić, więc i jego zabraknie podczas starcia w Gliwicach. O jedną żółtą kartkę od przymusowej pauzy są Rok Sirk, Sasa Balić i Jakub Żubrowski.
W Piaście Gliwice nie zobaczymy z kolei Mikkela Kirkeskowa, który zmaga się z kontuzją. Z Zagłębiem mogą także nie zagrać Michał Żyro i Sebastian Milewski, ale nie jest to oczywiście przesądzone.
Patrząc na to, jak szło naszej drużynie w ostatnich starciach z Piastem oraz na to, że ta drużyna w ostatnich meczach zaczęła wychodzić z kryzysu, wiadomo, że łatwo naszym piłkarzom nie będzie. Trzeba wierzyć, że zagramy dobrze i skutecznie, dzięki czemu zdobędziemy komplet oczek.
Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00. Transmisja będzie dostępna w Canal+ Sport.
Po dwóch wygranych na wyjazdach w krótkim odstępie czasu, tym razem "Miedziowi" zremisowali. W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin podzieliło się punktami z Piastem Gliwice, remisując 1:1. Gole w tym spotkaniu zdobyli Jakub Świerczok oraz Samuel Mraz.
Celem Zagłębia Lubin na mecz z Piastem Gliwice było oczywiście wygranie i dopisanie sobie ważnych trzech punktów do dorobku, ale przy okazji wiele mówiło się o tym, że warto przerwać dwie niepokojące serie, o których wspomnieliśmy w zapowiedzi. Chodzi oczywiście o to, że od siedmiu meczów nie potrafimy z Piastem wygrać, a od trzech meczów nie potrafimy „Piastunkom” strzelić chociaż jednego gola.
Do spotkania z gliwiczanami podeszliśmy ze sporymi ubytkami. Do Damiana Oko i Jakuba Sypka, którzy są kontuzjowani dołączył ostatnio Kacper Chodyna, a z niestety nieznanych nam przyczyn poza kadrą na niedzielny mecz znaleźli się Sasa Balić i Filip Starzyński. Na ławce zasiadł Sasa Zivec, a do kadry meczowej powrócili Dawid Pakulski oraz Adam Ratajczyk.
Spotkanie rozpoczęło się źle dla naszej drużyny. Najpierw w 7. minucie Jakub Świerczok ograł Guldana w dziecinny sposób, oddał strzał po długim rogu, ale dobrze interweniował Dominik Hładun. Tak dobrze nie skończyło się to dla nas dwie minuty później. W 9. minucie spotkania były gracz Zagłębia Lubin Jakub Świerczok przejął piłkę, którą w wyniku złego podania Samuela Mraza stracił w środku pola Łukasz Poręba, podniósł głowę i uderzył na bramkę. „Świeży” z typową dla siebie klasą pokonał lobem z kilkudziesięciu metrów Dominika Hładuna, dając swojemu zespołowi prowadzenie 1:0. Po strzeleniu gola Jakub nie cieszył się nadmiernie, najwidoczniej w ten sposób chciał okazać szacunek naszemu klubowi i kibicom.
Odpowiedzieliśmy bardzo szybko. W 14. minucie na prawej stronie aktywny w niedzielne popołudnie Jakub Wójcicki podał na wolne pole do wbiegającego w pole karne Dejana Drażicia. Serb dobiegł do linii i po ziemi podał przed bramkę. Do futbolówki doszedł Samuel Mraz, który z najbliższej odległości dołożył stopę do piłki i uprzedzając obrońców Piasta zdobył wyrównującego gola. Było to pierwsze trafienie Słowaka w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.
Dwie minuty później mogliśmy mieć już 2:1 dla gospodarzy. Znów w polu karnym po złym ustawieniu obrońców Zagłębia odnalazł się Jakub Świerczok, ale tym razem jego strzał zatrzymał się na słupku naszej bramki.
W 20. minucie z dystansu uderzał Jakub Żubrowski, ale jego próba po ziemi minęła o kilka metrów bramkę Piasta Gliwice. Kolejna sytuacja miała miejsce pięć minut później. Piłkę w dogodnej sytuacji otrzymał Dejan Drazic, uderzył technicznie, ale jego próba przeleciała kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką.
W kolejnych minutach było już nieco spokojniej z obu stron, jednak to „Miedziowi” byli stroną przeważającą i z większą swobodą operowali piłką. Do przerwy zawodnicy Piasta i Zagłębia schodzili, gdy na tablicy wyników widniał remis 1:1.
Druga połowa nie była już tak emocjonująca jak pierwsza, a obie drużyny nie atakowały już z takim zaangażowaniem jak miało to miejsce na początku pojedynku.
W 46. minucie po kornerze futbolówka trafiła pod nogi Łukasza Poręby, ale uderzenie naszego wychowanka pozostawało wiele do życzenia. W 57. minucie spotkania kilkadziesiąt metrów z piłką przy nodze przebiegł Bartolewski, podał przed pole karne do Mraza, ale strzał Słowaka lewą nogą minął bramkę w bezpiecznej dla Piasta odległości.
Kilka minut później swoją sytuację mieli gospodarze. Po dograniu w pole karne w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Jakub Świerczok, oddał strzał, ale piłką trafił bezpośrednio w Hładuna, który nie miał problemów z jej opanowaniem po interwencji.
Do końca meczu działo się już niewiele i ani Piast, ani Zagłębie nie potrafiły stworzyć sobie dobrej sytuacji na wyprowadzenie decydującego ciosu. Mecz zakończył się remisem 1:1, co oznacza, że „Miedziowi” kontynuują złą serię meczów bez wygranej z rzędu nad Piastem Gliwice, która obecnie wynosi osiem meczów.