W środę Zagłębie Lubin rozpocznie walkę na drugim froncie. Po dziewięciu kolejkach ligowych przyszedł czas na I rundę Pucharu Polski. Rywalem Zagłębia będzie występujący na codzień w III Lidze Huragan Morąg. Cel na to spotkanie jest jeden: spokojny awans do kolejnej rundy.
Pucharowy problem
W poprzednich latach wystepy Zagłębia Lubin w Pucharze Polski kończyły się zdecydowanie za szybko. Występom "Miedziowych" towarzyszył przede wszystkim niedosyt. W poprzednim sezonie lubinianie odpadli po dwumeczu z Koroną Kielce. Nikt nie twierdził, że ten dwumecz miał być spacerkiem, jednak porażka w fatalnym stylu zarówno u siebie jak i na wyjeździe rozczarowała wszystkich. Na rewanżowe spotkanie z Koroną przypadł debiut Mariusza Lewandowskiego.
Sezon wcześniej Zagłębie odpadło już w swoim pierwszym meczu. Górą okazała się Bytovia Bytów, która występowała w I Lidze. Sezon 2015/2016 to porażka w ćwierćfinale z Lechem Poznań, który w tym okresie wcale rewelacyjny nie był. W tym przypadku chyba najmniej można się przyczepić do wyniku mimo dwukrotnej porażki z "Kolejorzem".
Wcześniejsze lata to pasmo kompromitacji. Porażki ze Zniczem Pruszków, Ruchem Chorzów, MKS-em Kluczbork czy Piastem Kobylin.
Pamiętny finał
Sezon 2013/2014 był najlepszym sezonem w ostatnich latach jeżeli chodzi o rozgrywki Pucharu Polski. Zagłębie Lubin, prowadzone przez Oresta Lenczyka, doszło aż do finału, gdzie niestety musiało uznać wyższość bydgoskiego Zawiszy. Przez całe rozgrywki lubinianie nie stracili nawet bramki. Pierwszy gol jaki stracili w tamtej pamiętnej edycji to finałowy konkurs rzutów karnych. Niestety w konkursie jedenastek górą była drużyna z Bydgoszczy (rzuty karne zmarnowali Cotra i Bonecki) i Zagłębie musiało się zadowolić srebrnym medalem.
Huragan
Nasz środowy rywal występuje na czwartym poziomie rozgrywkowym. W obecnych rozgrywkach Huragan Morąg plasuje się na 9 pozycji w tabeli III Ligi. Dziewięć spotkań i 12 zdobytych punktów. Morążanie zdecydowanie lepiej spisują się przed własną publicznością. U siebie grali czterokrotnie wygrywając z tego trzy spotkania. W ostatniej kolejce pokonali rezerwy warszawskiej Legii. Huragan wygrał 2:1 a bramki dla gospodarzy zdobyli Igor Biedrzycki i Rafał Maciążek. W ekipie gospodarzy za zdobywanie bramek odpowiedzialny jest Brazylijczyk Joao Criciúma, który w tym sezonie do siatki trafił trzykrotnie. Poprzedni sezon zakończył z dorobkiem 18 bramek w 34 spotkaniach. W początkowej fazie sezonu sporo goli strzela też Rafał Kruczkowski. Młody pomocnik strzelił w tym sezonie już cztery gole, czyli tyle samo co w poprzednim sezonie (a rozegrał wtedy 30 spotkań).
[embed]https://www.youtube.com/watch?v=-f8Yl0iQCLM[/embed]
Szansa dla dublerów
Nie ma co ukrywać, że w tym meczu swoją szansę otrzymają zawodnicy, których mamy okazję rzadziej oglądać w barwach Zagłębia. Zawodnicy prosto z Gdańska udali się na zgrupowanie do Gniewina, skąd pojadą na mecz Pucharu Polski. Poza zawodnikami, którzy byli w kadrze na mecz z Lechią, na zgrupowanie dojechało siedmiu graczy z Lubina. Są to: Mateusz Kuchta, Olaf Nowak, Maciej Dąbrowski, Łukasz Moneta, Patryk Mucha i Paweł Żyra. Pierwsza niewiadoma pojawia się już na pozycji bramkarza. Wolne powinien dostać Dominik Hładun, który w Ekstraklasie gra wszystko od deski do deski. Rywalizacja o miejsce w bramce toczy się zatem między Piotrm Leciejewskim a Mateuszem Kuchtą. Skład defensywy? Tutaj wolne powinien dostać Lubomir Guldan i być może Daniel Dziwniel. W pomocy odpocząć powinien Filip Starzyński oraz Bartłomiej Pawłowski a w ataku Patryk Tuszyński. Jak zatem będzie prezentował się skład? Osobiście obstawiał bym taką wersję:
Leciejewski - Tosik (Pakulski), Dąbrowski, Kopacz, Balić - Sirotov, Matras, Poręba, Żyra, Moneta - Mares.
Spokojny awans
To bez dwóch zdań cel na to spotkanie. W grę nie mogą wchodzić żadne dogrywki, żadne męczarnie i żadne nerwy. Ekstraklasowa drużyna, która jedzie na teren trzecioligowca musi pojechać jak po swoje. Niezależnie od składu jaki wybiegnie na boisko wynik powinien być pod pełną kontrolą przez pełne 90 minut.
Trzeba też pamiętać, że Puchar Polski to najkrótsza droga do europejskich pucharów. Wystarczy wygrać siedem spotkań, aby zakwalifikować się do rozgrywek europejskich a także wypełnić klubową gablotę okazałym pucharem.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: