Niegdyś na słowo „Legia” wielu mniejszych ligowców drżało i poniekąd modliło się, by w bezpośrednim meczu otrzymać jak najniższy wymiar kary. Czasy trochę się zmieniło. Dziś „Legia” na nikim nie robi wrażenia i nawet na Łazienkowskiej może z nią wygrać każdy. Więc do boju Zagłębie, zagrajcie tak jak w maju i przywieźcie do domu 3 punkty!
Zakończyć złą passę
Legia może „pochwalić” się serią meczów bez zwycięstwa na Łazienkowskiej. Trwa ona już blisko cztery miesiące. Ostatnie wygrane spotkanie z Atromitosem daje jednak kibicom nadzieję na powrót do normalności, kiedy drużyna z Warszawy w meczach u siebie była zdecydowanym faworytem.
„Dwa fronty”
Drużyna ze stolicy dzięki zwycięstwu z Atromitosem (2:0) awansowała do czwartej rundy eliminacji do Ligi Europy. Kolejnym rywalem „legionistów” będzie Glasgow Rangers, czyli zespół o wiele bardziej renomowany, który w ostatnich latach zmagał się z problemami.
Obie drużyny stoją przed szansą na pokazanie się w Europie. Możemy spodziewać się intensywnego dwumeczu pełnego walki. Trener Vuković jednak zapowiada, że Legia jest już przygotowana do gry co 3-4 dni i nie powinniśmy spodziewać się wielu roszad w składzie.
Sytuacja kadrowa
W skutek kontuzji w niedzielnym meczu na pewno nie zobaczymy Williama Remy'ego i Kacpra Kostorza. Drobne urazy z gry wykluczyły również Arvydasa Novikovasa, Ivana Obradovicia i Domagoja Antolicia. Oprócz tych oczywistych zmian nie należy spodziewać się wielu roszad.
Trener Ben van Dael podczas wyboru składu na mecz z Legią będzie miał niemały ból głowy, gdyż dysponuje całkowicie zdrową kadrą.
Historia pojedynków
Legia Warszawa – Zagłębie Lubin
Wygrane Zagłębia: 12
Remisy: 21
Wygrane Legii: 30
W poszukiwaniu formy
Zagłębie w sezon 2019/2020 weszło przeciętnie. Pokazało się jako drużyna grająca nisko i nieskutecznie. Spotkanie z Arką pozwoliło kibicom lekko odetchnąć z ulgą. Mieliśmy bowiem okazję zobaczyć cząstkę tego zespołu, który wiosną wziął Ekstraklasę szturmem. W „Meczu Przyjaźni” pokazaliśmy swoją dominację, prowadząc i kontrolując spotkanie od 1. do 90. minuty. Elementy poprzednio źle funkcjonujące, tj. skrzydła, tym razem pokazały się z dobrej strony, czego dowodem jest bramka Sašy Živca. Miejmy nadzieję, że spotkanie przeciwko Arce było początkiem lepszego, skuteczniejszego i milszego dla oka Zagłębia.
Talizman
Na taki tytuł zasługuje Patryk Szysz, który w ostatnich trzech meczach w wyjściowym składzie strzelił trzy bramki. Jedna z nich padła właśnie na Łazienkowskiej w meczu z Legią. Sam zainteresowany oznajmił, że na każdym meczu okraszonym bramką jest jego rodzina. Dodał, że pojawi się również w niedziele w Warszawie. Czy należy spodziewać się kolejnej bramki Patryka?
Transmisję meczu 5. kolejki między Legią Warszawa a Zagłębiem Lubin poprowadzi stacja Canal+. Pierwszy gwizdek sędziego Piotra Lasyka o 17:30.
Tylko zwycięstwo!