Za niespełna kilka godzin Zagłębie Lubin stoczy kolejny bój o 3 punkty w ligowej tabeli. W ramach 6. kolejki PKO Ekstraklasy do Lubina przyjedzie Mistrz Polski Piast Gliwice. Z naszej perspektywy plan obowiązujący na to spotkanie jest prosty: "Bić Mistrza". Falstart Piasta Gliwiczanie nie weszli dobrze w sezon. O europejskich pucharach wszyscy w Gliwicach chcą zapomnieć. Dwa przegrane dwumecze kolejno z drużynami z Białorusi i Łotwy chluby "Piastunkom" nie przyniosły. Do tego dochodzi przegrane starcie o Superpuchar oraz brak zwycięstwa w pierwszych trzech kolejkach Ekstraklasy. Piast powoli jednak wraca na właściwe tory. Podopieczni Waldemara Fornalika wygrali dwa ostatnie spotkania. Przełamanie nastąpiło w Łodzi, gdzie udało się ograć ŁKS. Trzeba jednak przyznać, że było to dość szczęśliwe zwycięstwo. W drugiej połowie przy stanie 0:0 gospodarze zmarnowali rzut karny a chwilę później zapakowali piłkę do własnej bramki. Dzięki tym zwycięstwom Piast zanotował znaczący awans w tabeli (aktualnie zajmuje 6.miejsce w tabeli). Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej W tym sezonie Zagłębie Lubin zdobywa punkty tylko w Lubinie. "Miedziowi" do tej pory rozegrali trzy spotkania na Stadionie Zagłębia, w których zdobyli 5 punktów (1 zwycięstwo i 2 remisy). Na wyjazdach lubinianom zdecydowanie się nie wiedzie: dwa mecze, dwie porażki, bilans bramek 0:2. Na szczęście z Piastem zagramy przed własną publicznością. Od powrotu Zagłębia do Ekstraklasy w sezonie 2015/2016 z Piastem w Lubinie gra nam się bardzo dobrze. Z gliwiczanami rozegraliśmy pięć spotkań (trzy zwycięstwa i dwa remisy). Bilans bramkowy w tych spotkaniach to 12:7. W każdym z tych spotkań "Miedziowi" zdobywali przynajmniej dwa gole, ale też w każdym meczu tracili przynajmniej jedną bramkę. Ostatnie dwa spotkania zakończyły się identycznym wynikiem: remisem 2:2. Inny Piast Waldemar Fornalik nie ma łatwego zadania. W porównaniu z poprzednim sezonem szeregi Piasta opuściło czterech kluczowych zawodników. Niemal całkowicie został przebudowany środek pola po tym jak odeszli Jodłowiec i Dziczek. Piasta Gliwice na angielskie Brentford zamienił motor napędowy gliwiczan Joel Valencia. Hiszpańską Mallorcę wybrał Sedlar, który był obok Jakuba Czerwińskiego był ostoją defensywy. Poza tym z klubem pożegnał się m. in. Papadopulos (w zeszłym sezonie 5 goli i 4 asysty). Poza tym Waldemar Fornalik ma ból głowy ze względu na urazy swoich zawodników. W ostatnim czasie kontuzji doznał Jakub Czerwiński, który był jednym z najlepszych zawodników Piasta początku sezonu. Poza tym trener Fornalik nie będzie mógł skorzystać z usług Martina Konczkowskiego (8 asyst w poprzednim sezonie) a także Hiszpana Aquino ściągniętego w tym sezonie. Okienko wciąż trwa Okienko transferowe jest wciąż otwarte. Mówi się o tym, że szeregi Zagłębia ma zasilić dwóch zawodników (takie informacje podaje Przegląd Sportowy). Lubinianie poszukują skrzydłowego oraz środkowego pomocnika a być może do klubu dołączy jeszcze napastnik (póki co do kadry pierwszego zespołu zgłoszony został Bartosz Białek). W przyszłym tygodniu wszystko powinno się wyjaśnić a nam, kibicom Zagłębia, pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Starzy znajomi W ostatnich dniach kibiców rozgrzał temat transferu na linii Lubin -> Gliwice. Jak doskonale wiecie Piast zdecydował się zasilić swoje szeregi napastnikiem Zagłębia Lubin Patrykiem Tuszyńskim. Gliwiczanie pilnie potrzebowali napastnika za względu na kontuzję Hiszpana Aquino oraz możliwym transferem Parzyszka (podobno parol na jego usługi zagiął jeden z włoskich klubów) i zdecydowali się na "Tuszka". W niedzielnym spotkaniu Tuszyński jednak nie zagra. Innym zawodnikiem występujący w drużynie Mistrza Polski z przeszłością w Zagłębiu jest Bartosz Rymaniak. Były kapitan "Miedziowych", który jako pierwszy opuścił nasz klub po spadku z Ekstraklasy dołączył do Piasta przed obecnym sezonem. W barwach lubinian rozegrał 114 spotkań. W barwach Piasta wystąpił już pięciokrotnie (zaliczył dwie asysty). W tym sezonie do Zagłębia dołączył Sasa Zivec. Słoweniec w barwach Piasta występował przez 4 sezony. W tym czasie rozegrał 109 spotkań (zdobył 15 bramek i zaliczył 11 asyst). Jak sam stwierdził w wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu będzie to mecz szczególny: "W spotkaniach granych przeciwko innym klubom nie miałbym oporów z manifestowaniem radości, ale jeśli strzelę gola Piastowi, nie będę się cieszył. Trochę przed meczem pożartowaliśmy z kolegami z Gliwic. Na boisku będzie gra na sto procent, jednak ten występ będzie dla mnie emocjonalnie inny. Spędziłem w Piaście cztery lata, mam stamtąd super wspomnienia i szacunek dla byłego pracodawcy." Problem Piasta Piast Gliwice ma spore problemy w drugich połowach spotkań. W tym sezonie po przerwie gliwiczanie stracili już 8 goli. Warto dodać, że aż 7 z nich padło po 80 minucie spotkania. Zagłębie nie raz udowodniło, że potrafi grać do końca i ten fakt z przemeblowaną drużyną z Gliwic warto wykorzystać. Punkty potrzebne jak tlen W tej fazie sezonu w tabeli jest jeszcze dość ciasno. Nie można pozwolić sobie na to, aby peleton nam odjechał na zbyt duży dystans. Trzy punkty w meczu z Piastem Gliwice pozwolą "Miedziowym" przesunąć się do górnej połowy tabeli. Jednocześnie zrównamy się punktami z Mistrzem Polski i dość wyraźnie odskoczymy od strefy spadkowej. Wystarczy dzisiaj wygrać mecz. Tylko tyle i aż tyle.    
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)