Nowy sezon PKO Ekstraklasy już się zaczął, piątkowe mecze już za nami. Zagłębie zakończyło sparingi i przygotowania sobotnią prezentacją zespołu na stadionie. Sama impreza dość skromna, nie przykuła uwagi zbyt wielu kibiców, zaprezentowano nowe koszulki (moim zdaniem słabsze niż rok temu), po czym na murawę zostali wywoływani kolejno sztab szkoleniowy i podzieleni formacjami na boisku zawodnicy. Następnie były autografy i zdjęcia z zawodnikami oraz trenerami, całość poszła sprawnie, pewnie dzięki wyżej wymienionej słabej frekwencji. Ma to swoje uzasadnienie w terminie wydarzenia (wakacje) stosunkowo małego szumu medialnego wokół zespołu i chyba niezbyt wielkich oczekiwań wobec piłkarzy. No właśnie, o co będzie grać w sezonie 2019/2020 Zagłębie Lubin? Serce podpowiada, że o podium, rozum natomiast mówi, że powtórka z zeszłych rozgrywek będzie sukcesem. Transfery nie powalają, sprowadzenie dwóch słoweńskich piłkarzy teoretycznie rozwiązało dwa najbardziej palące problemy, przede wszystkim ten w ataku. Sprowadzenie Sasy Zivca  nie ma dla mnie większego sensu, zagrał 12 spotkań w Omonii Nikozja, resztę sezonu stracił na leczenie kontuzji i musi nadrabiać zaległości w treningach. Rok Sirk to już inna sprawa, przychodzi do Lubina jako czwarty strzelec ligi słoweńskiej z piętnastoma trafieniami, w jeszcze wcześniejszym sezonie dorzucił kolejne piętnaście trafień więc liczby są naprawdę niezłe, prawda? Wróćmy więc do rozgrywek 2018/19, po analizie dokonań Roka wychodzi na to, że te piętnaście goli padło w dziewięciu spotkaniach a w dwudziestu czterech meczach nie trafił nic, co jest zastanawiające. Fajnie wygląda hat-trick i cztery dublety ale miejmy nadzieję, że będzie bardziej regularny w barwach Miedziowych. Oby mu też dopisało zdrowie, bo dwa razy już zrywał więzadła w kolanie a Ekstraklasa jest ligą fizyczną. W każdym razie Rok ma potencjał, jest jeszcze młody (26 lat), jest typowym lisem pola karnego i egzekutorem a takiego zawodnika nam bardzo potrzeba. A co z resztą? Z wypożyczeń wrócili Dominik Jończy, Serafin Szota i Paweł Żyra ale wątpię, żeby się przebili do meczowej osiemnastki. Zresztą już wiadomo, że Szota jest już jedną nogą w Wiśle Kraków. I bardzo dobrze, jest już w takim wieku, że trzeba już zacząć grać na poważnie, tym bardziej, że Wisła to półka zdecydowanie wyższa niż Odra Opole. Cieszy fakt, że oprócz Filipa Jagiełło Zagłębie Lubin nie straciło nikogo więcej znaczącego. Trzon pozostał ten sam co należy rozpatrywać jako duży plus, zgranie zespołu i wzajemna znajomość zawodników jest bardzo ważna, co pokazał Piast Gliwice w zeszłym sezonie. Oczywiście aż takich cudów nie oczekujmy ale to jest Ekstraklasa, prawda? Tutaj wszystko jest możliwe.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)