Zagłębie Lubin absolutnie zasłużenie zwyciężyło z Miedzią Legnica w Derbach Dolnego Śląska aż 3:0. Nasza drużyna zaprezentowała się lepiej, kontrolowała przebieg spotkania i skutecznie zrewanżowała się za mecz w rundzie jesiennej. Taki mecz na pewno mógł podobać się lubińskim kibicom, którzy tłumnie przybyli na stadion.
Podobnie jak tydzień temu, to nasz zespół lepiej wszedł w mecz i jako pierwszy stanął przed szansą zdobycia gola. Źle piłkę wyprowadził Kanibołocki, który podał wprost pod nogi Starzyńskiego. Strzał naszego pomocnika znacznie minął jednak bramkę Miedzi. Kilka minut później w polu karnym gości nieźle opanował piłkę Bohar, ale jego uderzenie również nie trafiło w światło bramki. W 13. minucie płaski strzał zza pola karnego oddał Bartłomiej Pawłowski, tym razem piłka po rykoszecie o centymetry minęła lewy słupek.
Dwie minuty później nasza drużyna wyszła na prowadzenie. Strzał z rzutu wolnego z okolic dwudziestego piątego metra oddał Filip Starzyński, a w bramce błąd popełnił Kanibołocki, który wypuścił piłkę z rąk. Najszybciej doskoczył do niej Pawłowski, który wykorzystał zamieszanie i zdobył szóstą w tym sezonie bramkę.
W 18. minucie w Lubinie było już 2:0! Tuszyński przejął piłkę na połowie Miedzi, podprowadził ją pod pole karne i podał do Bohara. Ten uderzył na bramkę i zdobył drugiego gola. Interweniować próbował obrońca gości, który trącił jeszcze piłkę w kierunku swojej bramki. Arbiter uznał jednak, że futbolówka minęła linię bramkową całym swoim obwodem. Od początku spotkania prezentowaliśmy się lepiej i zupełnie zdominowaliśmy zespół Miedzi. Efektem było dwubramkowe prowadzenie już po zaledwie dwudziestu minutach gry.
Kilka minut później goście mogli jednak nawiązać kontakt. Błąd naszych obrońców w polu karnym próbował wykorzystać Ojamaa, ale na szczęście się pomylił. W 30. minucie koronkową akcję mocnym strzałem z lewej strony wykończył Balić, jednak tym razem dobrze interweniował bramkarz Miedzi, który sparował futbolówkę na rzut rożny. Do końca pierwszej części spotkania kontrolowaliśmy przebieg meczu, ale nie zdołaliśmy już stworzyć bramkowych sytuacji. Miedź również nie wykreowała sobie groźnych akcji, chociaż chwilę przed końcem pierwszej połowy wyprowadziła bardzo groźny kontratak. Znakomicie zachował się jednak Slisz, który skutecznie przerwał akcję.
Druga połowa zaczęła się od ataków Miedzi, ale niewiele z nich wynikało, choć momentami oddaliśmy zbyt dużą inicjatywę. W 52. minucie kapitalny strzał zza pola karnego oddał Jagiełło, ale Kanibołocki efektowną paradą zdołał odbić piłkę. Pięć minut później byliśmy bardzo blisko podwyższenia prowadzenia. W środku pola dobrze zachował się Tuszyński, który zdołał zgrać do Bohara. Ten pomknął na bramkę i oddał strzał. Jego uderzenie okazało się zbyt lekkie, również dobitka okazała się nieskuteczna. W odpowiedzi swoich sił próbował Ojamaa, jego uderzenie poszybowało jednak nad poprzeczką bramki Hładuna.
W międzyczasie kibice na Przodku zaprezentowali swoją oprawę. Trzeba również zaznaczyć, że kibice dopisali i takiej frekwencji dawno w Lubinie mnie było. W niedzielę na stadion przyszło prawie dziesięć tysięcy osób.
W 70. minucie Patryk Tuszyński stanął przez znakomitą okazją i powinien podwyższyć rezultat, ale jego strzał z najbliższej odległości trafił w słupek. W 81. minucie dopięliśmy swego i strzeliliśmy trzeciego gola. W szeregach gospodarzy doszło do fatalnego nieporozumienia, piłkę przejął Filip Jagiełło, który oddał strzał po ziemi z kilkudziesięciu metrów. Źle ustawiony był w tej sytuacji Kanibołocki i pomimo jego interwencji piłka wtoczyła się do bramki. W doliczonym czasie gry mogliśmy jeszcze podwyższyć rezultat, ale niezbyt dokładnie piłkę wystawić Mareš i akcja straciła na dynamice.
Zagłębie zwyciężyło zasłużenie, a po meczu piłkarzy żegnały gromkie brawa. Takie spotkania na pewno budują nasz zespół. Widać, że motywacja była na odpowiednim poziomie, nasi zawodnicy nie odpuszczali w żadnej sytuacji.
W następnej kolejce czekają nas kolejne derby! Tym razem zmierzymy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie odbędzie się 25 lutego (godz. 18:00) we Wrocławiu.
Zagłębie Lubin 3:0 Miedź Legnica
Pawłowski (15’), Miljković (18’ sam.), Jagiełło (82’)
Zagłębie Lubin: Hładun – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Slisz, Pawłowski (71’ Pakulski), Starzyński, Jagiełło, Bohar (84’ Sirotov) – Tuszyński (77’ Mareš).
Miedź Legnica: Kanibołocki – Miljković, Musa, Bartczak – Zieliński (63’ Piasecki), Augustyniak, Purzycki (34’ Santana), Camara, Ojamaa (73’ Szczepaniak), Roman – Forsell.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: