W niedzielę o godzinie 18:00 w Zabrzu dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku. Górnik Zabrze podejmie Zagłębie Lubin. Stawką tego meczu będzie coś więcej niż trzy punkty. Obie drużyny są w bardzo trudnym okresie i zwycięstwo będzie pierwszym krokiem aby wrócić na właściwe tory.
Rozczarowujący sezon
Sezon 2018/2019 to pasmo rozczarowań. I mam tutaj na myśli zarówno Górnik Zabrze jak i Zagłębie Lubin. Z sytuacją "Miedziowych" jesteśmy wszyscy na bieżąco. Od meczu z Huraganem Morąg w drużynie coś pękło, w efekcie czego Zagłębie nie potrafi wrócić na zwycięską ścieżkę.
Sytuacja Górnika Zabrza jest jeszcze gorsza. "Torcida" zajmuje aktualnie ostatnie miejsce w tabeli. Podopieczni Marcina Brosza zgromadzili na swoim koncie zaledwie 9 punktów w 12 spotkaniach. Górnik wygrał tylko jedno spotkanie (w Legnicy 3:1). Problemy są jednak większe. Od dziewięciu spotkań zabrzanie nie zaznali smaku zwycięstwa.
Wygląda więc na to, że niedzielne spotkanie będzie idealną okazją do przełamania się. Pytanie tylko, kto się przełamie? Zamykający tabelę Górnik Zabrze czy może Zagłębie?
Słaba defensywa
Swoich szans musimy szukać w defensywie zabrzan. Górnik w tym sezonie tracił gola w KAŻDYM ligowym meczu. Niezależnie od tego kto był rywalem i gdzie był rozgrywany mecz. Defensywa Górnika po prostu nie jest monolitem i zdaje się, że jest to jeden z największych problemów w drużynie Brosza. Ale czy taki fakt może dziwić? W ostatnim meczu defensywę zabrzan tworzyli Michalski, Bochniewicz, Suarez i Liszka. Szczególnie boki defensywy nie imponują i tutaj trzeba upatrywać szansy Zagłębia.
Podobna filozofia
Obie drużyny mają podobną filozofię. Stawianie na ludzi z regionu to zdecydowanie element łączący obie drużyny. Flagowym projektem dla Zagłębia jest Akademia, z której wychowankowie mają zasilać pierwszy zespół. Póki co z tym jednak jest średnio. Nieciekawie też wygląda średnia wieku pierwszej jedenastki. W przypadku Zagłebia to ponad 28 lat. Zabrzanie mają podtsawową jedenastkę o 5 lat młodszą. Z tym, że w tym sezonie ilość młodych zawodników nie idzie w parze z jakością. Wyróżniającymi się postaciami są Żurkowski i Loska. Cała reszta gra raczej przeciętnie z rzadkimi przebłyskami.
Ciepłe stołki
Kolejnym elementem łączącym oba klubu są ciepłe stołki trenerów. Mariusz Lewandowski wydaje się przetrwał prawdziwe tornado i pozostanie na swoim stanowisku przynajmniej do końca roku. Czy jest to dobra decyzja czas pokaże. Ale z drugiej strony nie można przeprowadzić zmiany dla smaej zmiany.
Od jakiegoś czasu zaczyna się też mówić, że pozycja Marcina Brosza pewna nie jest. Dla większości kibiców w Polsce taki obrót spraw to spora abstrakcja. Prezes Górnika co prawda zapowiedział, że Brosz może być spokojny o swoją posadę. A znając realia Ekstraklasy, jeżeli prezes mówi, że Twoja pozycja jest spokojna i masz pełne wsparcie to należy się spodziewać, że zaraz stracisz pracę.
Odrobina optymizmu
Ostatni mecz Zagłębia z Wisłą Płock wlał w serca kibiców trochę optymizmu przed kolejnymi spotkaniami. "Miedziowi" mimo, że szło im jak po grudzie, potrafili odwrócić losy meczu i z wyniku 1:3 urwali jedno oczko. Takie wyniki zawsze powinny budować morale zespołu. Zresztą to już nie pierwszy taki przypadek w tym sezonie. Wczesniej grając w Gdańsku z Lechią przegrywalismy do przerwy 0:3 a mimo to udało się doprowadzić do remisu.
Kto w bramce?
No właśnie. I to jest dobre pytanie. W ostatnim meczu Dominik Hładun zawalił przy wszystkich trzech golach. Nie ma co tutaj się czarować, to był najsłabszy występ "Hładiego" w pierwszej drużynie Zagłębia. Otwarcie na konferencji pomeczowej powiedział o tym trener Lewandowski. Czy nasz wychowanek wyjdzie w podstawowym składzie w Zabrzu? Cieżko wyrokować. Zadecydować miał mijający tydzień. Rywalizacja o miejsce między słupkami toczyła się pomiędzy Piotrem Leciejewskim a Dominikiem Hładunem. Kto z tej walki wyszedł zwycięsko dowiemy się w niedzielne popołudnie.
Fałszywa dziewiątka
W meczu przeciwko Wiśle Płock zagraliśmy bez nominalnego napastnika. Kontuzji nabawił się Jakub Mares, gole przestał strzelać Patryk Tuszyński (457 minut bez gola, ostatni raz trafił w meczu 6. kolejki przeciwko Lechowi Poznań). W tę rolę mieli się wcielać na zmianę Pawłowski, Bohar, Janoszka i Starzyński. Muszę przyznać, że wyglądało to lepiej niż się spodziewałem. Zagłębie stworzyło sobie bardzo dużo świetnych sytuacji, ale jak na złość szwankowała skuteczność. Nie mniej "Miedziowi" i tak zdobyli trzy bramki. Ofensywa wygląda całkiem przyzwoicie. 20 bramek zdobytych przez Zagłębie to trzeci wynik w lidze (więcej goli zdobyła tylko Wisła Kraków i Lechia Gdańsk).
Gwarancja goli
Mecze pomiędzy Górnikeim a Zagłębiem to w ostatnich latach gwarancja goli. W ostatnich 13 spotkaniach między tymi zespołami padło aż 49 goli co daje nam bardzo dobrą średnią prawie 4 goli na mecz. W tych spotkaniach dzieje się sporo. Wystraczy przypomnieć choćby mecz wygrany przez Zagłebie 3:2 gdzie mieliśmy sporo zwrotów akcji jak i spotkanie w Zabrzu zakończone wynikiem 2:2, gdzie lubinianie uratowali punkt w doliczonym czasie gry. Biorąc pod uwagę problemy obu drużyn w defensywie wydaje się, ze w tym spotkaniu możemy zbliżyć się do średniej liczby bramek z poprzednich spotkań. Warto zatem wybrać się do Zabrza, aby wspierać "Miedziowych" jak również zasiąść wygodnie przed telewizorem, bo przed nami bardzo ciekawe starcie.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: