Po szalonym meczu 9. kolejki LOTTO Ekstraklasy Lechia Gdańsk zremisowała z Zagłębiem Lubin 3:3 (3:0). Zadowolenia z końcowego wyniku nie krył trener "Miedziowych", który zwrócił uwagę na charakter zespołu.
Mariusz Lewandowski (Zagłębie Lubin): Moja drużyna pokazała bardzo duży charakter, odrabiając straty z 0:3 na 3:3. Mogliśmy nawet wygrać to spotkanie. W przerwie było bardzo mocno i mówiłem chłopakom, byśmy dążyli do jak najlepszego rezultatu. Popełniliśmy głupie błędy i trzeba było odrabiać stratę. Brawo za charakter drużyny. Moi zawodnicy pokazali, jak olbrzymie możliwości w nich drzemią. Cieszę się z tego, że zespół to zaprezentował. Mamy jednak dużo powodów do dyskusji, bo przytrafiło się nam za dużo błędów.
Bardzo mnie cieszy to, że zawodnicy którzy weszli w drugiej połowie wzmocnili naszą grę. Oni weszli na boisko właśnie nie po to, by dograć mecz, a by odwrócić losy spotkania. Widziałem w drugiej połowie bardzo dobrze funkcjonujący zespół i chcę go też widzieć przez cale spotkanie. Szkolne błędy spowodowały to zdenerwowanie.
Piotr Stokowiec (Lechia Gdańsk): Takie mecze nie zdarzają się często i na pewno druga połowa miała przebieg, którego nikt się nie spodziewał. Mimo wszystko i wtedy mieliśmy dobre momenty. Była poprzeczka, myśleliśmy że jest karny na 4:2 i sprawa byłaby rozstrzygnięta. Nie chcę załamywać rąk. Jak ktoś myśli że w kilka miesięcy można zbudować drużynę, która będzie ogrywała wszystkich, to nie ma wiedzy lub ma za bardzo wybujałą wyobraźnię. Gratuluję Zagłębiu, bo lubinianie wyszli z trudnej sytuacji. Jesteśmy przygotowani na krytykę, ale mam dużo szacunku dla chłopaków. Wiem z jakimi się borykamy trudnościami. Będziemy mocni, jak będzie nam dane pracować w spokoju i stworzymy ciekawe widowiska, ale z happy endem.
Zmiany były wymuszone, było też kilka absencji. Niektórzy nie są w stanie, a musieli wybiegać. Przykładami są Haraslin, Sobiech czy Wolski. Nie mam poczucia, że nie panuję nad tym, co się dzieje. Wiem jednak, że nawet prowadząc 3:0 muszę mieć świadomość jaki mam zespół i nie mogę być pewny zwycięstwa. Stać nas na granie na zero z tyłu, ale jest dużo różnych czynników.
Krytyka nam się należy, bo takie mecze trzeba wygrywać. Ktoś kto śledzi historię piłki nożnej wie, że takie rzeczy się zdarzają. Wierzę w tę drużynę, w pracę jaką wykonujemy i lepiej, że to się dzieje teraz niż na końcu sezonu. Płacimy cenę za dojrzewanie i ogrywanie zawodników, ale zrobimy wszystko by takie mecze się nie powtórzyły. Prowadząc 3:0 nie jest wielkim wyczynem utrzymanie wyniku. Fakty są jednak takie, że Lechia jest liderem. Poradzimy sobie z tą sytuacją. Sztuką jest to, by nie było to 45 minut, a coraz więcej. Pracujemy na to, by nie było u nas smutno, a by nastąpiła sportowa złość.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: