Przed nami ostatnie wyjazdowe spotkanie w tym roku. W ramach 19. kolejki LOTTO Ekstraklasy Zagłębie Lubin uda się na mecz do Białegostoku z miejscową Jagiellonią. Będzie to najdłuższy wyjazd "Miedziowych" w tym sezonie. W jedną stronę lubinianie będą musieli pokonać ponad 600 kilometrów. Samo spotkanie do najłatwiejszych należeć nie będzie. W końcu zagramy z wicemistrzem Polski a także z trzecią siłą ligi w obecnym sezonie. Ostatni wyjazd w roku Spotkanie w Białymstoku będzie ostatnim meczem wyjazdowym w 2018 roku. Pod tym względem był to przyzwoity rok dla "Miedziowych". Rozegraliśmy 18 spotkań ligowych na terenie ligowych rywali i  tych spotkaniach zdobyliśmy 25 punktów. Na ten dorobek złożył się 7 zwycięstw, 4 remisy i 7 porażek. Jeżeli chodzi o stosunek bramkowy to jest on dla nas niekorzystny. Strzeliliśmy 23 gole natomiast straciliśmy 27. W tym czasie wygraliśmy dwukrotnie przy Łazienkowskiej 3, ale też przegraliśmy w Legnicy z lokalnym rywalem. Mecz z "Jagą" będzie okazją, aby poprawić ten dobry bilans. "Jaga" osłabiona Gospodarze przystąpią do meczu z Zagłębiem osłabieni. Za czerwoną kartkę otrzymaną w spotkaniu z Arką Gdynia pauzuje Roman Bezjak. Słoweński napastnik w tym sezonie rozegrał 16 spotkań w LOTTO Ekstraklasie, w których zdobył 3 gole a do tego dołożył dwie asysty. Bezjak strzelił gola m. in. na Stadionie Zagłębia w meczu rundy jesiennej. Drugim zawodnikiem, który nie zagraz w starciu z "Miedziowymi" jest Ivan Runje. Chorwat zmaga się z kontuzją więzadeł w kolanie oraz przyczepu mięśnia podkolanowego. Środkowy obrońca zagrał w tym sezonie czternaście razy, zdobył dwa gole. Zagłębie wzmocnione Ben van Dael będzie miał zdecydowanie większe pole manewru niż w poprzedniej kolejce. Po zawieszeniu za nadmiar żółtych kartek do dyspozycji trenera będą lewy obrońca Sasa Balić a także mózg lubińskiej drużyny czyli Filip Starzyński. To, że "Figo" potrafi jednym zagraniem otworzyć drogę do bramki wiemy wszyscy. W jego przypadku wszystko zależeć będzie od dyspozycji dnia. Do zdrowia wraca też Filip Jagiełło, który praktycznie przez cały tydzień poprzedzający starcie z Piastem Gliwice zmagał się z chorobą i nie trenował z drużyną. Ból głowy Holendra Ben van Dael będzie miał twardy orzech do zgryzienia. W poprzednim meczu w środku pola oprócz doświadczonego Matuszczyka zagrało dwóch młodych zawodników. Slisz i Poręba, bo o nich mowa, zagrali bardzo dobre spotkania. "Sliszu" kolejny raz wykonał tytaniczną pracę w środku pola, "Luki" swój dobry występ udokumentował fantastyczną bramką. W obwodzie pozostaje jeszcze Dawid Pakulski, który w końcu dostał szansę w środku pola. Mamy zatem pięciu chętnych do gry a miejsca na boisku jedynie trzy. Sam jestem ciekawy co zrobi holenderski szkoleniowiec. Według mnie najbardziej prawdopodobnym zestawieniem jest trójka Slisz - Jagiełło - Starzyński. Nie ukrywam jednak, że chciałbym zobaczyć przez dłuższy fragment meczu inną trójkę: Slisz - Poręba - Pakulski. Ciasno w tabeli  W tabeli robi się bardzo ciasno. Według mnie nie ma co patrzeć w górę tabeli. Aktualnie mamy 5 punktów przewagi nad Górnikiem Zabrze, który znajduje się w strefie spadkowej. Przy niekorzystnych wynikach możemy spaść nawet na 13 miejsce z zaledwie dwoma punktami przewagi. Zakładając najczarniejszy scenariusz możemy zimować w strefie spadkowej. Dlatego właśnie punkty przywiezione z Białegostoku są nam bardzo potrzebne. Białystok da się lubić...   ...przynajmniej ostatnio. Cztery ostatnie wizyty Zagłębia na Podlasiu to aż trzy zwycięstwa "Miedziowych". Zagłębie dwukrotnie wygrywało w lidze i raz w Pucharze Polski. W każdym z tych spotkań lubinianie zdobyli dwa gole. Patrząc na całą historię... są to jedyne zwycięstwa Zagłębia w Białymstoku. We wcześniejszych dziewięciu spotkaniach "Miedziowi" nie wygrali ani razu a w sumie zdobyli tylko trzy gole. Sprawa zatem jest prosta. Strzelamy dwa gole i punkty jadą do Lubina. Tylko tyle i aż tyle. Uwaga na... ...początek drugiej połowy. W tym okresie Jagiellonia Białystok jest najgroźniejsza w całej Ekstraklasie. Między 46 a 60 minutą "Jaga" zdobyła aż 10 goli. Druga w tym okresie jest Wisła Kraków z sześcioma golami. Druga połowa to ogólnie mocna strona podopiecznych Ireneusza Mamrota. Jeżeli weźmiemy pod lupę kolejny kwadras (między 61 a 75 minutą) wyjdzie nam, że kolejny raz "Jaga" jest najlepsza w całej lidze. W tym okresie wicemistrz Polski zdobył 8 goli. Kluczowe zatem wydaje się pierwsze pół godziny po przerwie. Ponad połowę swoich goli gospodarze zdobyli właśnie w tym okresie. Niech "Jaga" uważa na... ...początek i koniec. To właśnie w pierwszym i ostatnim kwadransie Zagłębie Lubin jest najgroźniejsze. W pierwszych fragmentach spotkań lubinianie zdobyli w sumie 5 bramek z czego cztery trafienia miały miejsce w spotkaniach wyjazdowych. Jeżeli chodzi o ostatni kwadrans to Zagłębie ma na koncie aż 6 goli. Po części wynika to z tego, że w tym sezonie cżęsto musimy gonić wynik. Fakt jest jednak taki, że "Miedziowi" potrafią zaskoczyć rywali zarówno na pocżatku jak i na końcu. Stałe fragmenty To kolejna mocna strona Zagłębia. W tym sezonie lubinianie zdobyli 10 bramek po SFG co jest trzecim wynikiem w lidze. Na taki dorobek złożyło się 5 bramek z rzutów karnych oraz 5 bramek po rzutach rożnych. W porównaniu z poprzednim meczem "Miedziowych" dodatkowym atutem będzie obecność Filipa Starzyńskiego, który ze stojącej piłki potrafi zagrać prosto na nos. Łatwo jednak nie będzie, bo... Jagiellonia jest najlepiej broniącą drużyną jeżeli chodzi o stałe fragmenty. Podopieczni Ireneusza Mamrota stracili zaledwie 5 bramek w ten sposób (jedną po karnym, dwie po rzutach rożnych i dwie po rzutach wolnych). Problem w ataku Zagłębie Lubin ma problem w ataku. W tym sezonie lubinianie jako drużyna oddają najmniej strzałów na bramkę rywali. "Miedziowi" strzelają średnio 11 razy w każdym meczu. Jak mawiał klasyk: "Nie ma strzałów, nie ma goli". I trudno się z tym powiedzeniem nie zgodzić. Na drugim biegunie jest Jagiellonia. Gospodarze jutrzejszego starcia są na drugim biegunie w tej klasyfikacji. Więcej strzałów od drużyny z Podlasia (niecałe 15 strzałów na mecz) oddaje tylko Pogoń Szczecin. Gramy w piątek... ...a jak Zagłębie gra w piątki to nie przegrywa. W tym sezonie w ten dzień rozegraliśmy trzy spotkania. Nasz bilans to dwa zwycięstwa oraz remis. To ostatnie rozstrzygnięcie padło w poprzedniej kolejce w meczu z Piastem Gliwice. A trzeba przyznać, że nie brakło dużo, aby i to spotkanie wygrać. Pozostałe dwa mecze to wygrana w Krakowie z Cracovią i zwycięskie derby ze Śląskiem. Zdecydowanie nie mam nic przeciwko, aby tę serię jutro podtrzymać!  
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)